109

Oni naprawdę w końcu będą chcieli nas wszystkich zachipować

Kiedy piszemy Wam o kolejnych pomysłach naszych rządzących, zwykle dyskutujemy o tym w komentarzach, wyrażamy opinię, zwykle negatywną, ale idziemy dalej i zapominamy. Jednak oni później te projekty wcielają w życie, jeden po drugim i jakby je wszystkie zebrać w jednym miejscu to włos na głowie się jeży.

Ustawa antyterrorystyczna mająca chronić obywateli przed atakami z zewnątrz, a w rezultacie dająca szereg uprawnień służbom w kraju, ograniczających swobody tych samych obywateli, których miała tylko chronić. Do końca roku nie będzie już numeru pre-paid nie przypisanego do konkretnej osoby, a tych anonimowych kart jeszcze w 2015 roku było blisko połowa u większości z operatorów. To jest ogromna zmiana w skali całego kraju. Przeszło. Przyklaśnięte. Nikt nie wyszedł na ulicę.

Możemy iść dalej. E-paragony i kasy fiskalne online:

Prowadzone są prace nad procesem wymiany kas fiskalnych, ma on potrwać kilka lat i będzie rozłożony na etapy. Należy jednak podkreślić, że już po pierwszym stycznia 2018 roku sprzedawane mają być wyłącznie kasy działające online. Zbierane przez nie dane sprawią, że przedsiębiorca nie będzie musiał gromadzić papierowych paragonów, a urzędnicy będą mieli łatwy dostęp do ważnych informacji. W założeniu i w zapowiedziach wygląda to tak, że fiskus otrzyma informacje na temat sprzedawanych produktów czy usług, towarzyszących im podatków, lecz nie będzie już wiedział kto kupił. Klient ma zachować anonimowość. Powtarzam: tyle teoria.

Tylko w teorii, nie trudno sobie wyobrazić, jak metodą korelacji powiązać te dane z innymi. Zróbmy Centralną Bazę Rachunków.

Wszelkie instytucje płatnicze w kraju muszą zgłaszać w ciągu 24 godzin wszystkie nowe rachunki i zmiany dokonane na nich, w tym ich zamknięcie, jakiekolwiek, czy to konta osobiste, w biurach maklerskich, SKOK-i, ubezpieczenia, nawet posiadaczy skrytek sejfowych! Masz skrytkę sejfową, masz coś do ukrycia, jesteś pierwszy do prześwietlenia.

To finansowe kwestie, towarzyszące nam każdego dnia, ale brakuje nam jeszcze dokładnej identyfikacji obywatela, zróbmy Rejestr Danych Kontaktowych, w którym znajdą się nasze numery telefonów, adresy email i adres zamieszkania. Oczywiście dane te będziemy podawać dobrowolnie i mają nam one ułatwić kontakt z administracją. Z czasem wprowadzi się taki wymóg – załatwimy to szybko, ale musi pan/pani się zarejestrować w naszej bazie.

Nie zapominajmy też o drogach, tam też czeka na nas Big Brother czy przekazywaniu danych 10 mln gospodarstw domowych w Polsce Poczcie Polskiej przez prywatnych przedsiębiorców.

Najlepsze jednak zostawiłem na koniec. To wszystko powyżej to nasze życie w świecie realnym, ale pozostało nam jeszcze te wirtualne, nie możemy o nim zapomnieć. Odkopałem to dziś na skrzynce pocztowej. Jest to wypowiedź Tadeusza Kościńskiego, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Rozwoju. Polecam do odsłuchania, choć może to być trudne, bo nawet temu panu te słowa ciężko przechodziły przez gardło. Otóż chcą, aby każdy obywatel miał swoją elektroniczną tożsamość i mógł potwierdzać w internecie kim jest. Tak jak w realnym potwierdzamy dowodem osobistym, podobnie chcą identyfikować każdego obywatela w internecie.

Poza tym chcą nam jeszcze dać skrzynkę elektroniczną, oczywiście dla naszej wygody, byśmy nie musieli wystawać w kolejce na poczcie za poleconym. W poprzednim pomyśle z Rejestrem Danych Kontaktowych, komentując ten projekt Barbara Gubernat z biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych zwróciła uwagę, że nie ma przecież powszechnego obowiązku posiadania e-maila czy numeru telefonu, e-mail więc będzie już odhaczony.

To wszystko, to nic innego jak podstawy do zebrania jak najszerszej wiedzy i danych o obywatelach, jak to się uda wprowadzić, pozostanie dodatkowymi przepisami czy ustawami załatać luki i nie zdążymy się obejrzeć, być może nawet tego nie zauważymy, ale będziemy pod ścisłym nadzorem. Każda nasza czynność, zakup, aktywność w sieci, podróż będzie rejestrowana. Futurystyczny Rok 1984 ziści się jeszcze na naszych oczach.

Photo: welcomia/Depositphotos.

  • doogopis

    I co nie nie mówiłem! A jeszcze niedawno pod artykułem o platnosciach w przyszłości to napisałem że bedziemy płacić znamieniem diabła. Aż strach pomyśleć. Było już kilka takich projektów. To bedzie dopiero lipa. Ale tak prędko tego nie zmontują.

    • Czym będziemy płacić?

    • Elmot

      Znamieniem diabła, przecież napisał :D

    • Magnum44pl

      Jak to się przelicza na złotówki?

    • Elmot

      Nie wiem, ale chyba tanio nie będzie.

    • LinekPark

      (Znamię * płaska ziemia) ^ żydomasoni + % od reptilian

    • Subiektywnie-obiektywny

      Pieczątka 666 + nasz pesel?:)

    • doogopis

      No w biblii pisze że w końcowych czasach kto nie przyjmie znamienia na ramie lub czoło to nie będzie miał prawo kupować i chyba sprzedawać. I to jest zwane znamieniem diabła. No i czip może być wszczepiany w ramie. Dlatego część wiernych do których nie należe identyfikują to jako znamie diabła.
      Choć w Black Mirror w jednym odcinku koleś sie pozbył chipa i tak sie stało. No logiczne skoro cały szmal jest w chipie.
      I tyle znamienia diabła.

    • armv7taskforce

      że co :D? hahha no z diabłem to pojechałeś jak mało kto…

    • Łukasz Polowczyk

      Przemawia przez ciebie kompletna pustka.
      Św Jan był futurystą(lub dostał od kogoś taką wizję), i to jak bardzo wyprzedzającym swoje czasy, potrafił przewidzieć coś takiego, a ty potrafisz na to zareagować tylko: „hahha”, „pojechałeś”.

      Jakie „znamiona” będzie kontrolować partia. Będzie mogła dezaktywować chip, blokować go, wykrywać go. O ile dotyczy to przestępców to wydaje się nie być złe, ale biorąc pod uwagę realną politykę, to będzie to wykorzystywane d tępienia przeciwników politycznych.

      To że około 2000 lat temu kojarzyli coś takiego z szatanem oznacza najwyżej że byli bardziej czujni, wiedzieli że to będzie coś złego.
      Teraz ty reagujesz „hahha”, „pojechałeś”. Zero refleksji, tylko traktujesz to dosłownie a „znamię diabła” jest to określenie symboliczne.

    • Ymnytor

      Od dawna większość pieniędzy ludzie trzymają na kontach bankowych i jakoś nikt im niczego nie blokuje. Myślisz, że jeżeli karty płatnicze będą połączone z ciałem człowieka, to coś to zmieni?

    • Łukasz Polowczyk

      Wszystko musi się dziać stopniowo. Jeszcze trzeba usunąć z obiegu alternatywy (np. pieniądz papierowy) żeby dopełnić dzieła.

    • Ymnytor

      Ale jakie masz podstawy, że takie coś w ogóle zacznie się dziać? Ogólnie prawie nikt nie ma pieniędzy papierowych, a jakoś państwa nie wyłączają ludzi. Skąd masz tę pewność, że coś takiego nastąpi gdy w ogóle nie będzie pieniędzy papierowych? Bo w Biblii przeczytałeś?

    • LinekPark

      Ja tam nadal używam gotówki. Ledwo co zamówiłem Xperię X i wiesz co? Wysyłka za pobraniem, znów gotówka…

    • Ymnytor

      Też zwykle kupuję za pobraniem, ale to inna sytuacja jest. Bo co innego trzymać przy sobie niewielką sumę w gotówce, cała reszta zwykle leży na koncie i to już od bardzo dawna ludzie nie mają bezpośredniego dostępu do własnego majątku, tylko te przetrzymywane są w bankach i jakoś nikt im nie zeruje kont, bo brzydko wyglądają

    • Łukasz Polowczyk

      Nie, po prostu śledzę bieżącą politykę. xD

      I nie mam pewności, przecież wszystko może się zdarzyć.
      Ale widać do czego oni dążą bo jest to po prostu w interesie tych władz. A różne kroki w tym kierunku podejmują. Chcą mieć większą władzę, większą kontrolę. Nie idą w kierunku wolności tylko w kierunku centralizacji władzy.
      Np. premier Morawiecki ogłosił cel, żeby wszystkie transakcje były rejestrowane. A to jest drobny kroczek.
      Szwecja likwiduje gotówkę. W wielu miejscach wymusza się używanie kont bankowych.
      Nie mówię że im się uda ale zmierzają ku temu.

    • borysses

      Identyfikacja swoj/obcy i uzaleznienie od tego mozliwosci interakcji to koncept stary jak cywilizacja.

    • Łukasz Polowczyk

      Do czego to się odnosi?

    • borysses

      Ze to nie proroctwo, wizje od bozi ani prekognicja.

    • doogopis

      Diabeł tez stworzenie borze i nie każdy diabłem zostać może.

    • Brzydal

      Apokalipsa werset 16-18
      16: I sprawia [tj. Bestia ] ,że wszyscy mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymają znamię na prawą rękę lub na czoło

      17: i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia

      18: Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.

    • doogopis

      Pewnych rzeczy w nauce nie sposób ukryć,tylko czy to nauka? Może nauka rogatego? https://uploads.disquscdn.com/images/440bf9bff64cf2ab1c6294c9fef163fdc2364e2bea9ff4152b2defc482856553.jpg Nie no,przypadkiem.

    • borysses

      Ale bzdury.

      Predkosc ziemi: 29,291 km/s do 30,287 km/s
      Kat nachylenia: 23,44°
      Krzywizna ziemi: brak, ziemia jest plaska.

      A ty dalej czerp wiedze z memow XD

    • doogopis
    • goobiony

      No ale to jak, po się kurcze blade pogoobiłem. Ziemia jest przecież płaska, to o jaką krzywiznę się rozchodzi autorom powyżej?

    • doogopis

      Sam nie wiem szaleńcy jacyś. Gadają że ziemia sie zakrzywia 2metry na 5km,tylko nauka od ponad 100lat tego nie umie udowodnić. Oglądają grafike komputerową i wydaje im sie że niedługo skolonizują czerwone światło na niebie.
      https://uploads.disquscdn.com/images/f3517feb1b5a620d04eb4cbb2d276604579c857814a005bea4f7abd69852ae29.jpg

    • goobiony

      Dla mnie to też jakieś bajki groobe są. Mój wooj ze strona ojca pracował kilka lat dla europejskiej agencji kosmicznej i jakoś nigdy mi nie pokazał żadnego dowodu na to co gadają naookowcy.

    • doogopis

      Esa,no tak. Ci to nie są takimi wyczynowcami jak nasa ale też fajne bajki pokazują.
      https://www.youtube.com/watch?v=t4JesQIndRg&app=desktop https://uploads.disquscdn.com/images/f08b38c12ce4223fb95cd036b7ce70948ac59b02439beafc534d8ff1e1c8e373.jpg A w logo Universal mają identyczną ziemie kule od 1927 jak przypadkiem ta którą pokazuje nasa. Patrz jak przypadkiem dokładnie ktoś to narysował. Przypadek,poprostu.

    • Zen

      Jutro będzie zrównanie dnia i nocy, czyli na całym świecie dzień będzie tak samo długi jak noc. Jak teoria PZ tłumaczy to zjawisko?

    • doogopis

      Tak tłumaczy. Zresztą to co widzimy na niebie.
      https://uploads.disquscdn.com/images/5016cf0c06a77efeb80732eaf183c8a82a115f44855076020646e0b3f7a56b1c.jpg Takie to trudne?
      https://uploads.disquscdn.com/images/932d78deadf645111b8cb663fbb183edadc6e80f2ea3f99a714fcdd5daaadfab.jpg Brak logiki dotyczy raczej teorii ziemi kuli!
      https://uploads.disquscdn.com/images/db1a5267ca36cff1d3d8ec10c02276d9c539b5dd0fec3bfa8a24b55a5821eb16.jpg Ciekawe jak na tej waszej kuli gwiazdy mogą sie obracać w drugą strone? Przecież to nielogiczne? I co najważniejsze brak na to dowodów.

    • Zen

      Czyli jutro Słońce wykona drogę wzdłuż czerwonej linii na pierwszym obrazku. Cały dzień to 1 obrót. Aby dzień był wszędzie tak samo długi to musi swiecić przez tyle samo czasu nad każdym punktem na Ziemi. Możesz narysować na tym obrazku zasięg swiecenia słońca o dowolnej godzinie? – bo nie potrafie sobie tego wyobrazić jak ma jednocześnie pokryć pół Ziemi – tak aby przez pół dnia świeciło np. w Australii.

    • doogopis

      https://uploads.disquscdn.com/images/79031939edcec53c7061ecb31b46b77d6e431ae2a64a85292951afde5f5b018d.jpg podobniena tej waszej kuli może być dzień w stanach i Australii,a to fizycznie nie możliwe.
      https://uploads.disquscdn.com/images/bbac72802bbe313a3b78a303c9a6f64c3cbc89971ab5a70654ef4e1a8f678734.jpg
      To chyba w przypadku kuli coś jest nie tak.
      https://uploads.disquscdn.com/images/2008643effc45bc43e04e826d7bb86b6419143e8f19c4177b8ed50c42f2f4887.jpg To sobie wyobraź że będąc na kuli w tych dniach patrząc w kierunku pokazywanym przez strzałki to patrzysz w całkowicie inne rejony kosmosu,wtedy widzialbys całkowicie inne gwiazdozbiory.
      A tak nie jest.
      https://uploads.disquscdn.com/images/b5e268e0eb1073201b5ae4b1ea1e29407e0766e1f43a0cc19f187cd2802608a8.jpg płasko.
      https://uploads.disquscdn.com/images/55e3af0d2f58c324bab495e9c0fc0b1fe73b02e24549b38667089a6318975800.jpg śnisz chłopcze śnisz!

    • Zen

      Ale ja się pytam o PZ, w którą wierzysz a nie Ziemię kulę w którą nie wierzysz. Więc z jakiego powodu porównujesz powyżej PZ do Ziemi kuli?

    • doogopis

      A do czego mam porównywać? Ty to chyba masz problemy ze zrozumieniem podstawowych rzeczy. Bo skoro sie twierdzi w teorii ziemi kuli że to kula a tak nie jest. Więc dlatego.
      https://uploads.disquscdn.com/images/b03583b355046c28d98cea366b4f4a0c12f6714c24b39c0c44d02bd278c91056.jpg

    • Zen

      Łatwiej wklejać obrazki niż wytłumaczyć? Wolisz jednak obrazki, które i tak nie odpowiadają na moje pytanie. Skąd wiesz, ze wierzę w Ziemie kule? A jeśli nie wierze, ale i PZ do mnie nie przemawia bo nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie, które zadałem?

    • doogopis

      Tak tylko nauka nie potrafi udowodnić zakrzywienia,ani nikt inny. A powierzchnia jest ewidentnie płaska. To co pokazują nie pasuje do tego co widzimy. https://uploads.disquscdn.com/images/97b7d5ebbd7d5fd61ba94e196a06ce320b67c2057598c2e0d0a40fb2097e7494.jpg

    • Zen

      „A powierzchnia jest ewidentnie płaska”
      Ty tak twierdzisz, ale nie potrafisz wytłumaczyć mojego pytania jak to możliwe że jutro na całym swiecie dzień będzie tak samo długi jak noc.

    • doogopis

      Ten film ci to pokaże. Żadnej kuli nie ma!
      https://m.youtube.com/watch?v=AoqvQXQw5q8

    • Zen

      W którym miejscu ten film odpowiada na moje pytanie o równość długości dnia i nocy?

    • doogopis

      Ten film ci pokazał że to jak to tłumaczą jest kłamstwem. A to z neta.

      Gdyby ziemia była kulą to liczba dni z trwaniem powyżej 12 h, po obu stronach równika dla miast w tej samej odległości od równika powinna być identyczna. Inaczej mówiąc oświetlenie obu półkul powinno być identyczne. Tak jednak nie jest.
      W rzeczywistości (ponieważ ziemia jest płaszczyzną) oświetlenie jest zależne od kombinacji odległości od równika i odległości od środka ziemi (bieguna północnego). Biorąc pod uwagę tylko jedną zależność tj. odległość od środka ziemi, łatwo sobie wyobrazić (w modelu płaskiej ziemi), że punkt oddalony o 50 000 km od środka ziemi nie byłby oświetlony w ogóle (pogrążony byłby zawsze w nocy).
      Wszystko o czym piszę będziemy sprawdzać w tabelach poniżej i przekonywać się.

      Spójrzmy na dane:

      Perth 32 stopień szerokości geograficznej

      25 marca dzień zrównuje się z nocą i 19/20 września dzień jest równy nocy

      http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php?city=2063523

      …i musimy policzyć dni powyżej 12 h. Odwrotnie niż w Polsce to są te dni (nasze półrocze zimowe), patrząc na kartę kalendarza od 1 stycznia do 24 marca 2016 i od 20 września do 31 grudnia 2016. I liczymy i wychodzi 187 dni powyżej 12 h.

      Popatrzmy na miasto nieco bardziej na południe od Perth,

      Adelajda 34 stopień 55 minut.

      Czy zgadzają się nam szczegóły?
      Bez liczenia, widzimy, że 25 marca dzień jest krótszy niż 12 h i równocześnie 19 września dzień jest krótszy niż 12 h i dopiero zrównuje się 20 września. A więc 186 dni powyżej 12 h.

      http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php?city=2078025

      Bingo! Adelajda nieco dalej od równika niż Perth i ma nieco mniej słońca. Potwierdza to zdefiniowaną zależność: im bliżej równika tym więcej dni z czasem trwania powyżej 12 h (dotyczy każdej „półkuli” z osobna)

      A Dżakarta 6 stopień szerokości geograficznej, bliziutko równika ? Ta ma dopiero oświetlenie! Niech każdy policzy, mi wychodzi 215 dni powyżej 12 h!

      http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php?city=1642911

      Wracamy do Perth i Warszawy.

      Perth 32 stopień szerokości geograficznej południowej
      Perth: liczba dni powyżej 12 h od wschodu do zachodu słońca = 187

      http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php?city=2063523

      Warszawa 52 stopień szerokości geograficznej północnej
      Warszawa: liczba dni powyżej 12 h od wschodu do zachodu słońca = 191

      http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php

      No to które miasto bliżej równika?

      Kula bomba eksplodowała. Oczywiście Perth jest bliżej równika niż Warszawa. W Perth jest cieplutko, nie ma tam mrozów ani śniegu jak w Warszawie. A jednak to Warszawa cieszy się większą liczbą dni kiedy słońce od wschodu do zachodu świeci powyżej 12 h.

      Dlaczego tak się dzieje napisałem poprzednio. Powodem jest położenie miasta względem orbit słońca, które się zmieniają od mniejszego okręgu nad zwrotnikiem Raka do większego okręgu nad zwrotnikiem Koziorożca nad płaską ziemią.

      Proszę nie wierzyć w dane które zawarłem powyżej. Proszę je sprawdzać, proszę liczyć i wyciągać wnioski samodzielnie.

    • Zen

      To znów nie ma odpowiedzi na moje pytanie.

    • doogopis

      Była,tylko ty jesteś za cienki by to zrozumieć.

    • Zen

      A ja myslę, że nie wiesz jak to wytłumaczyć tylko gadasz aby coś gadać. Ale samym gadaniem nie unikniesz odpowiedzi na konkretne pytanie. Nie interesuje mnie porównanie do ziemi kuli ani jak ciepło jest w Perth tylko odpowiedź na moje pytanie.

    • qwerty

      I co płaskoziemcu? Kolejny raz poległeś we własnej teorii nie umiejąc jej wytłumaczyć…
      Buahahahhaha. To teraz zapodaj satelity, jutro masonerię, a po jutrze inne bzdury.
      I tak ci życie zleci…

    • doogopis

      Ty żebyś miał w głowie tyle co mi spier..la uszami jak śpie to już by było nieźle. A tak koniosraju na skraju wszechświata jedyne co możesz to truć mi d. Inteligencja!
      Ty se kosmos z basenu oglądaj,no i loty na kosmos urywane gdy rakieta zaczyna lecieć do dołu. Jak skończy sie paliwo.
      Ale frajer!

    • borysses

      Nie wiem, wiedze czerpie z periodykow naukowych a nie obrazkow z internetu. Skonczysz podbaze to zrozumiesz roznice.

    • doogopis

      Nie! Ty bezpodstawnie mówisz o jakichś obrazkach! A tonie są obrazki tylko fotki oficjalne.
      W dzisiejszych czasach jest internet,ludzie puszczają balony z kamerami,dyskutują i wymieniają sie info. Dopiero dziś każdy film możesz oglądać 1000x klatka po klatce.
      Przecież ty oglądasz te same fotki,tylko z tą różnicą że ja wiem że są fałszywe. https://uploads.disquscdn.com/images/410da810904a75ba462816609ebf2de222b6d7bcc07bf18574f23d30029efc14.jpg
      Jeszcze do tego udajesz jakbyś tego nie widział. To jest dopiero poziom. I co ty jeszcze pluskasz. Z takim zacofaniem to daleko nie zajdziesz w życiu. No ale jak lubisz to prosze,mi to nie przeszkadza. Szkoda troche.
      https://uploads.disquscdn.com/images/131938f28104bdfd0f82df4178f4c940cac50faf0ff3c7bf85c5215337ec3868.jpg To fotki orginalne.
      https://uploads.disquscdn.com/images/84f8a362f2a2c39a9e61f226982a0b31e42f1c9038d043001cf6a523a6248f13.jpg kupa kupentna. I brak ci odwagi by to przyznać. Bo przecież aż tak tępy nie jesteś. To co sprawia że wybierasz ciemnote? https://uploads.disquscdn.com/images/96826dc3d3a2b54528cbb2db41732cae1f37b9737c7886931db30c6e642501bd.jpg Możesz se wymyślać banialuki na mój temat. Ale to ty jesteś w błędzie, a nauka dla ciebie to już ci pisałem,powiedzą ci 1000km/h to mówisz tysiąc powiedzą 2 to mówisz dwa i nic innego nie jest prawdą. I gdzie tu myślenie? Ty oglądasz taki szit a prawdziwa nauka jest ci nieznana,zrozum to,zanim będzie za późno!

    • borysses

      Czy jestes uposledzony? To co jest fotka „oficjalna” wedle ciebie jest nieudolnym renderem ksiezyca z nalozona za nim renderowana ziemia a nie oficjalna fotka czlowieku XD

    • doogopis

      Chyba ty,to chyba nie księżyc widziany w dzień? W nas wycinanki są popularne.
      https://www.youtube.com/watch?v=tZKSyUcpE-M&app=desktop

    • doogopis
    • borysses

      To nie sa fotki oficjalne tylko kretynskie obrazki z neta pelne bzdur. Znajdz mi to zdjecie na stronie NASA. Hint: nie znajdziesz bo jest to vizualizacja komputerowa a nie zdjecie i nigdy jako zdjecie nie bylo przedstawiane. Skoncz walczyc z wiatrakami. Zajmij sie czyms sensownym jak klejenie modeli plaskiej ziemi z zapalek.

    • doogopis

      Czasami to aż sie dziwie z jakimi ciemnakami trzeba czasami pisać. Gdybyś znał fotki robione na kosmosie to byś tą fotke znał wymiocie.
      https://www.nasa.gov/image-feature/goddard/lro-earthrise-2015
      Także te swoje hinty to dawaj swojej Barbi. https://uploads.disquscdn.com/images/b5c204381872ff1243b4d9e6b1a64f86ecb84c0fa950d32dfd37a04c6aa9ebc2.jpg Może pysiu chcesz link do tej fotki z marsa gdzie widać tego gryzonia,bo mam,a jak!
      Abo może chcesz link do fotki ziemi robionej na kosmosie gdzie chmury są wklejane w fotoszopie?
      https://uploads.disquscdn.com/images/393890dde6878561c980e5e126f7f96e99f0a059896f3540c8447c0917690b67.jpg Bo oczywiście mam link do tej fotki gdzie sam se sprawdzisz! W nasa, swojej Barbi pokażesz!
      Wizualizacje z komputera chłopcze roztropcze to akurat ty oglądasz. Ja nawet jak pokazuje obrazki z neta,to bazujące na ORGINALNYCH fotkach nasa. https://uploads.disquscdn.com/images/3433f3217e4a1b552a2bf204635883c701c87418bf0185a8e9a5d88df4c56c56.jpg Pz w atlasie?

    • borysses

      This image was composed from a series of images taken Oct. 12, when LRO
      was about 83 miles (134 kilometers) above the moon’s farside crater
      Compton.

      Gryzonia nie widze w tej pikselozie. Nie dostrzegam jezusa w tostach ani tej lafiryndy jego matki na szybach. Pareidolia bjacz.

      Nie PZ w atlasie tylko Polar Projection (lewy dolny rog)

    • doogopis

      No tak. Bo Nasa nie pokazuje zdjęć tylko nic nie warte kompozyty. Przecież to właśnie pisze. https://uploads.disquscdn.com/images/b3f79240a8703963cfa622e79dd0709787dabffd3583dde4d1cd1ef41ade99e8.jpg Nigdy nie zrobią fotki tylko zawsze wycinanki dla naiwnych. To jeszcze na każdej force earth rise ksìężyc wygląda inaczej. Śmieszne.

    • borysses

      Jak to mozliwe ze atmosfera jest niebieska a jak patrze na oddalony o 300 metrow przystanek to jest on czerwony a nie niebieski? Skoro ziemia jest kula to czemu Australijczycy z niej nie spadaja? Jesli ziemia jest kula i sie szybko obraca to czemu kiedy podskocze to spadam w to samo miejsce a ona sie podemna nie obraca? Tyle pytan, zero odpowiedzi… Jak zyc?

    • doogopis

      Bo ona sie nie obraca. I dlatego spadasz w to samo miejsce.
      I te wasze debilne tłumaczenie o skakaniu w autobusie.
      Ok! Ale gdyby nie było dachu w autobusie i ty bys wyskoczył tak wysoko by spaść za 5 sekunt. A ten autobuj jedzie ponad 1000km/h więc sekunda wystarczy osiołku. Twoja pusta głowa roztrzaskała by sie o beton! A przy bezwietrznej pogodzie na ziemi możesz se spadać ile chcesz,spadniesz dosłownie w tym samym miejscu. Jak Feliks B. Skaczący ze strato,spadłby daleko gdyby ziemia była w ruchu. Gdybyś pod kątem 90 stopni wystrzelisz piłke spada ona za tobą w jadącym pojeździe. Gdy to zrobisz stojąc spada obok.
      A jak nawet pusta twoja se nie wyobraża by atmosfera poruszała sie z ziemią to musiałaby sie pofuszać szybciej,jak na bieżni gdyby biegacze startowali obok siebie biegnąc po okręgu. Nic takiego nie obserwujemy. Pokazać samolot startujący pionowo?
      Ziemia pod nim sie nie rusza kołku. https://uploads.disquscdn.com/images/045e48876e8e9134e945f88684c2a27d9f5842f041c744106fb0d15c75086fe5.jpg
      A ten film obala wszystkie wasze sztuczki,kręcącą sie wode i inne głupoty.
      Australijczycy nie spadają bo ziemia jest płaska.

    • doogopis
    • borysses
    • doogopis
    • borysses

      doogopis = 600, zyjesz na planecie o nachyleniu 66.6 = 666.6

      PSZYPADEQ? NIE SONDZEM.

    • doogopis

      As passengers on Earth we are all carried around the sun at a mean velocity of 66,600 mph. Add to that dizzying notion the fact that we are spinning (at the equator) at a 1,000 miles-per-hour clip (an action that cause the planet to bulge outward).
      http://www.livescience.com/32294-how-fast-does-earth-move.html
      I co ? Znawco z koziej d!
      https://uploads.disquscdn.com/images/410da810904a75ba462816609ebf2de222b6d7bcc07bf18574f23d30029efc14.jpg

    • Feniks06

      Powiedz mi mój drogi. Mamy płaska ziemię. Nad nią po okręgu porusza się słońce i księżyc. Co je porusza? Jaki siły nimi rządza?

    • eques

      Za płaską ziemie i poprawę mojego porannego humoru – dozgonne dzięki!

    • Feniks06

      Byłem ciekaw po ilu wypowiedziach zaczniesz wrzucać te swoje obrazki z internetu. Nie zawiodłes mnie

    • Worm Nimda

      W Biblii JEST NAPISANE a nie pisze. Nie diabła, ale bestii.

      Konkretnie Ap 13,16-17 (z Biblii Tysiąclecia):

      16 I sprawia, że wszyscy:
      mali i wielcy,
      bogaci i biedni,
      wolni i niewolnicy
      otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
      17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
      kto nie ma znamienia –
      imienia Bestii
      lub liczby jej imienia.

    • Morski Morświn

      Zawsze jeszcze pozostanie znamienie boga zwane bitcoinem… nie panikuj ziom

    • doogopis

      Oj dla jaj se tak napisałem. Tak te czipy pewnie wejdą z czasem. Już teraz nas szpiegują. To co będzie potem. Bitcoiny to nawet nie znamy twórcy. A tam dobra doczesne ich nie zachwycają. Teoretycznie.

  • Elmot

    Dla mnie to jak atrapa kamery do monitoringu. Ma odstraszać, ale de facto nie zbiera żadnych danych. Teraz jest podobnie, JPK (jednolity plik kontrolny) to fikcja, wysyła się dane (rozmiarowo nie są duże, ale trzeba je przetworzyć) z którymi nikt nic nie robi, bo póki co nie jest w stanie. Dojdą dane z kas, dane z banków i ja się pytam kto i kiedy to przetworzy? Pomysły co jeden to durniejszy, a co gorsza, za ten cały syf zapłacimy my.

    • Bardziej jak atrapa radaru do pomiaru prędkości, działa? Działa. Przetworzą, bez obaw.

    • Elmot

      Kompleksowo jeszcze długo nie, selektywnie i owszem.

    • Mądrze powiedziane, ale naprawdę sądzisz, że nie są w stanie tego wszystkiego szybko powiązać ze sobą?

    • HoЯRorysta

      Oczywiście, że da się powiązać to ze sobą, ale dopóki obywatel nie da ku temu postaw, to po co to robić? Możliwości do przetworzenia takiej ilości danych może mieć NSA, w Polsce zabraknie środków na stworzenie superkomputera, który by taki ogrom informacji przetworzył w sensownym czasie, nie będzie środków na zatrudnienie ludzi, którzy by te dane zinterpretowali, a co najważniejsze: Nie będzie potrzeby inwigilować każdego z osobna przez cały czas. Bądźmy szczerzy, kogo obchodzi, co robi w sieci pan Franek, który jest stolarzem i jego żona Jadzia, która sprząta w jakiejś malutkiej firmie typu kebab na zadupiu? Inwigilacją nie muszą się martwić ludzie, którzy nie zajmują się zawodowo czymś dużej wagi ani po godzinach nie zajmują się jakąś działalnością wywrotową czy przestępczą. Nikogo to zwyczajnie nie obchodzi.

    • IdontgiveaF

      Czyli jeśli jestem radnym, lekarzem, policjantem,, adwokatem itp, to powinienen traktować ew. inwigilację jako ryzyko zawodowe, a jeśli należe do pozostałych 80% populacji, powinienm ignorować ten potencjał inwigilacyjny wyłącznie dlatego, że „prawdopodobnie” mnie on nie dotknie?
      Będąc stosunkowo biernym politycznie nie powiniem się przejmować tym, że jednostki bardziej aktywne, które potencjalnie mogłyby mnie reprezentować można będzie na podstawie powszechnej inwigilacji wyłuskać z tłumu i skompromitować na wiele lat zanim staną się zagrożeniem dla którejś z przyszłych władz?

    • HoЯRorysta

      Jest to ryzyko zawodowe, to fakt, ale też muszę zgodzić się z Twoja obawą odnośnie ludzi reprezentujących czyjeś interesy polityczne. Z drugiej jednak strony, jest to też kwestia ostrożności zachowania w sieci. Ludzie piastujący ważne stanowiska w kraju czy korporacjach nie mogą sobie pozwolić na np. przechowywanie dokumentów w chmurach typu OneDrive czy dysk Google, a jeżeli chodzi o to, co kto udostępnia w portalach społecznościowych, to wymaga nawet specjalnej opieki, dane, które są tam udostępniane nawet przez zwykłych userów momentami aż proszą się o nadużycia i kuszą przestępców. Skrajnym przypadkiem, z jakim się spotkałem, była klientka pewnego banku (u nas, w Polsce) która zamówiła kartę kredytową, na której już następnego dnia pojawiły się nieautoryzowane transakcje w sklepach internetowych. To była młoda dziewczyna, której tak spodobał się wizerunek tej karty, że porobiła sobie z nią mnóstwo selfików, ujmując tę kartę pewnie z każdej możliwej perspektywy, a następnie umieściła te wszystkie zdjęcia na fb. Zdjęć nie widziałem, ale jeśli klienta była równie ładna, co głupia, to może powinienem żałować 😁 cyberprzestępstwa to jednak trochę inną gałąź wykorzystania danych internautów, ale skutki w większości przypadków mogą być znacznie gorsze od inwigilacji przez państwo.
      Jeżeli człowiek chce być tak bardzo ostrożny, aby jego dane nie pojawiły się w miejscach przez niego niepożądanych, to oprócz używania wyłącznie TOR’a powinien też zwyczajnie myśleć, co robi, wtedy zapobiegnie i inwigilacji, i kradzieży danych. Pozostaje jeszcze mieć nadzieję, że dane zbierane do inwigilacji od wszystkich, z całego ruchu sieciowego w kraju, będą przechowywane w bezpieczny sposób, aby nie wpadły w ręce osób „jeszcze bardziej niepowołanych”.

    • Elmot

      W księgowości jeszcze długo nie. JPK to de facto proste pliki tekstowe. Obecnie część przedsiębiorstw już musi je wysyłać, a od 2018 wszyscy. Na dzień dzisiejszy JPK jest jedną wielką porażką (problemy z wysyłką, przeciążone serwery, itp) i nikt z nią nic nie robi, czyli wysyłamy, a one są póki co gromadzone. Za niespełna rok dojdzie znacznie więcej danych, a będzie trzeba uporać się ze starymi, a powiedzmy sobie szczerze, że JPK ma sens, kiedy obejmuje i analizuje dane wszystkich podatników. Dane jednego podmiotu, dalej są danymi jednego podmiotu i nic nie mówią bez danych pozostałych kontrahentów. To jeżeli chodzi o księgowość i JPK, teraz dorzućmy obróbkę danych z kas, kont bankowych i powiązanie tego w jedną spójną całość. W przypadku firm na pełnej księgowości, to nie powinien być duży problem, ale ci mniejsi to totalny chaos :) Dorzućmy jeszcze do tego monitoring telekomów i internetu, gdzie danych do przetworzenia jest znacznie więcej :) Sumując, jeśli chcą mieć na kogoś haka, to zawsze go znajdą (np. inaczej interpretując przepisy podatkowe), ale ciężko będzie im wyłapywać takie jednostki na podstawie analizowanych danych.

    • Fajne komentarze @yliom:disqus i @Horrorysta:disqus, mnie najbardziej zastanawia kumulacja tych wszystkich działań w tak krótkim czasie, może macie rację, że to zbyt duży danych do obrobienia, ale sam fakt, następujących po sobie tylu projektów, budzi mój niepokój. Być może my nie mamy się czym martwić, ale to i tak zmierza w złym kierunku

    • Elmot

      Jest koryto, jest presja. Z jednej strony żeby się utrzymać, trzeba dać, z drugiej, żeby dać trzeba zabrać, a że Polak jest cwany, więc tak łatwo nie da sobie zabrać :) Dam jeszcze jeden przykład. ZUS i US. Teoretycznie dwa powiązane podmioty operujące w jednym budżecie, tymczasem US nie ma pojęcia ile tak naprawdę zapłaciłeś składek na ZUS które odliczasz, a ZUS nie ma pojęcia jaką kwotę składek sobie odliczasz w zaliczce na podatek dochodowy. Dla mnie czysty absurd, ale to właśnie pokazuje skalę możliwości systemu ;)

    • Brzmi optymistycznie:)

    • Elmot

      Nie do końca. Jako wywrotowiec pierwszy będziesz prześwietlony :)

    • Liczyłem się z tym:)

    • RW

      To niestety nie jest spowodowane jakimś szczególnym zaufaniem do obywateli, tylko miernością działów IT. W Polskiej budżetówce mamy jedną sensowną, większą komórkę IT, reszta to jakieś perełki porozsypywane po różnych resortach ale ogólnie rzecz biorąc to płacz i zgrzytanie zębów. Informatycy i programiści z nadania partyjnego albo tacy, których główną zaletą jest uległość i nie wychylanie się przed szereg. Wszak w budżetówce każda optymalizacja odbiera chleb urzędnikom – wprowadza się tylko te innowacje, które pozwolą urzędnikom dokręcić śrubę obywatelowi albo ułatwią im pracę ale nawet nie wspomina się głośno o takich, które pozwoliłby parę (dziesiąt) urzędów zamknąć.
      Paradoksalnie bierność i mierność urzędników sprawia, że jeszcze nie mają każdego z nas jak na tacy i zamiast zintegrować i zoptymalizować swoje systemy bawią się w noszenie papierków i korespondencję z petentami, tylko po to, by usprawiedliwić sens swoich stanowisk.

      Osobiście uważam, że obecnie rozwój IT w sferze budżetowej jest hamowany jeszcze z jednego istotnego powodu. Skoro jesteśmy w posiadaniu globalnej sieci, potrafimy tworzyć na prawdę duże i odpowiedzialne systemy IT, to po co nam sejm w obecnej formie? Po co nam Ci wszyscy posłowie? To wszystko da się zorganizować o niebo lepiej, zaczynając od tego, że kwestie decyzyjne można oddelegowywać do grup specjalistów rozproszonych po całym kraju a kwestie społeczne lub bardziej ustrojowe do ogółu obywateli i można robić to ułamkiem obecnych nakładów finansowych poświęcanych na obsługę Państwa.

      To co? Może czas, żeby IT wyszło na ulicę? ;)

    • airhead

      Przetwprzą, a my sami zapłacimy za te komputery

    • armv7taskforce

      sami zapłacimy za to przetwarzanie. proste.

    • RW

      Pracuję w firmie, która zajmuje się big data i powiem Ci, że przetwarzanie takiej liczby transakcji, nie tak trudnej w końcu do określenia nie jest dużym problemem. To tylko kwestia odpowiedniej infrastruktury i dobrze przemyślanego systemu. Obecnie jestem w zespole, który pracuję nad zbieraniem danych z sieci elektrycznej, gdzie docelowo skala przetwarzanych danych na godzinę będzie jeszcze większa.
      Częścią takich systemów, są podsystemy raportujące, czasami oparte o wyspecjalizowane AI, które reaguje na incydenty w czasie ich wystąpienia lub nawet potrafi przewidzieć.
      Podsumowując, mając dobrze przygotowane narzędzie, urzędnicy będą w stanie nawet już nie tylko otrzymać raporty, gdzie widać jakieś nadużycia ale dostać też listę potencjalnie podejrzanych. To wszystko w tej chwili niestety jest możliwe i w zasięgu naszych urzędasów.

    • Elmot

      Zgadzam się, choć raporty to jedno, a ich analiza to drugie. W innym poście doskonale zobrazowałeś sytuację panującą w urzędach, i zestawienie tej nieudolności i urzędniczej indolencji z nawet najlepszymi narzędziami powoduje to, że śmiem wątpić w skuteczne działanie takowego systemu. No chyba że całość zostawimy maszynom, a działanie urzędników ograniczymy do ich serwisowania ;)

    • RW

      Taki jest trend. W moim mieście urzędnicy wypychają na zewnątrz wszystkie prace jakie tylko mogą. I w ten sposób urzędnik na stanowisku referenta w IT, zamawia sobie wykonanie czegoś, co leży w zakresie jego obowiązków, mniejsze zlecenia lecą bez przetargów większe z przetargami, odpowiedzialność tak czy inaczej spada na wykonawce, urzędnik umywa od wszystkiego ręce, ma pensje i dużo wolnego czasu. Patologia polskiej sfery budżetowej.

    • PN27

      Tak myślę że tu nie chodzi o urzędników, tylko o służby specjalne. Urzędnicy będą tylko zbierać kasę na „marchewki” dla ludu. A służby będą zbierać dane na „kije” dla opozycji. Z tego co się teraz dzieje, wyciągam wniosek, że cała ta walka o wolność to „pic na wodę”. Ludziom chodzi tylko o „igrzyska i chleb”, a nie o wolność. Niektórym chodzi o władzę, i tutaj wolność obywateli jest tylko przeszkodą. Dlatego władza zawsze będzie ograniczać wolność obywateli. Im władza bardziej i dłużej chce rządzić, tym tej wolności musi być mniej. A obecna władza chce rządzić jak żadna inna. Dlatego to zbieranie wszystkich danych, i te 500+, i ta obrona terytorialna Macierewicza, i czystki w armii…

  • „Obywatelów”… Razi w oczy!

  • HoЯRorysta

    „Rok 1984” to kapitalna książka, Orwell kilka takich napisał: Z wyraźnym wydźwiękiem politycznym. Jednak w książce jest też jeden dość istotny szczegół, o którym autor artykułu chyba zapomniał: Stworzone jest państwo, gdzie oprócz tego, że każdy jest partyjniakiem (akurat w historii Polski niewiele by zabrakło, aby za czasów komunistycznych tak było) to każda praca właściwie skupia się na pracy dla kraju, w przypadku bohatera – Oceanii. Prywatni przedsiębiorcy, próbujący samodzielnie coś osiągnąć, nie istnieją w tej książce, władza od podstaw zapewnia obywatelom niemal wszystko, nawet sklepy z żywnością czy artykułami papierniczymi są państwowe.
    W dobie kapitalizmu, usunięcie tylu firm byłoby niemożliwe, próba ustanowienia takiej reformy spotkałaby się z tak wielkim oporem obywateli, że pomysłodawcy takiej reformy zostaliby odsunięci od władzy i powtórzyłaby się sytuacja z Ukraińskiego Majdanu, tylko na większą skalę i może nawet w bardziej brutalny sposób.
    Włodarze z takimi pomysłami zostaliby ewaporowani, ale przez ludność cywilną, zanim sami zdążyliby wprowadzić w życie to Orwell’owskie pojęcie.

    • Robią to stopniowo, by tego uniknąć, na razie tego nie odczuwamy

    • HoЯRorysta

      Nawet jeśli reprywatyzacja wszystkiego miałaby być stopniowa, to do momentu upadku kapitalizmu będzie zwyczajnie nieopłacalna. Póki co, patrząc na to, co się dzieje, prywatyzacja jest raczej powszechniejszym zjawiskiem.

    • To jest wprowadzane tylnymi drzwiami – za pomocą kapitału. Zobacz jak bardzo dużo nowych przedsiębiorstw, jest zależnych od obcych pieniędzy – czy to poprzez dotacje państwowe, czy przez inwestorów, fundusze VC i inne instrumenty finansowe. Tych pieniędzy nigdy nie dostaje się bez odpowiedniego cyrografu. Czy to poprzez oddanie udziałów w firmie, czy poprzez podążanie ścieżką z góry ustaloną (dotacje sektorowe). De facto jest się niewolnikiem kapitału. A warto przypomnieć, że 1% najbogatszych ludzi świata kontroluje 48% światowego majątku.

  • PawełT
  • darex13

    Nie zapomnijmy jeszcze o jednym. Wmówmy, że to nic złego, że prawy obywatel nie musi niczego ukrywać, że inwigilacja to tylko jakiś głupi bezpodstawny zarzut, a wszyscy kretyni i społeczniaki będą to powtarzać.

  • Maciej

    Wcześniej czy pozniej ai nabędzie prosta zdolność interpretacyjna i te stosy danych zostaną uprzatniete w większości automatycznie. Kluczowe są dane. Narzędzia ml są tylko lepsze, moc obliczeniowa tansza z każdym miesiącem. Ważne, żeby były dane historyczne, bo bez tego nie ma trendu.
    Tak, że spoko, to wroci. Za parę lat wszyscy beda wiedzieli o wszystkim.

    • HoЯRorysta

      Moc obliczeniowa tanieje, tylko trzeba ją stworzyć przed zakupem, a i zakup takiej mocy obliczeniowej tani nie będzie. Żaden kraj nie pozwoli sobie na to, aby taką ilość danych o jego obywatelach (w tym adminach infrastruktury, którzy by tym zarządzali) trafiałaby do chmury obliczeniowej typu azure. Wysyłanie takich danych gdziekolwiek za granicę mogłoby mieć efekt inny, niż zamierzony, mam na myśli wyciek.

  • Pluto

    Ja się zastanawiam co będzie za zachodzie Europy. W tej chwili tworzy się tam sytuacje kryzysową w postaci wpuszczania chordy imigrantów. To wszystko dzieje się na zamówienie, jestem przekonany, że za jakiś czas, aby to opanować, będą chcieli mocno ograniczyć wolność. W podobny sposób kiedyś utworzono ONZ.

    • Cyr4x

      I dokładnie po to są sprowadzani imigranci do Europy. Żeby wywołać chaos. W USA nie byli potrzebni, bo jest wystarczająco wymieszana ludność. Wystarczyło podstawić kontrowersyjnego, narodowego prezydenta i już jest gorąco. Wszystko po to, żeby przestraszeni obywatele łyknęli każdą ustawę, a przede wszystkim zakaz cywilnego posiadania broni. W UE już myślą nad taką ustawą.

  • Ymnytor

    Od dawna piszę, że terroryzm niesie negatywne skutki, ale nie tam gdzie się tego spodziewamy. W skali Europy ofiary zamachów to margines, jednak ograniczenia wolności, na które władze dzięki terroryzmowi mają przyzwolenie już są odczuwalne.
    Dodatkowo PiS miewa zapędy autorytarne, lubi mieszać się w to, czy ktoś używa tabletek dzień po, antykoncepcji, czy ktoś nie postępuje przeciwko nałożonym standardom moralności chrześcijańskiej i ich wizji patriotyzmu i mamy co mamy. Jeszcze chwila i szkoła z dążenia do innowacyjności będzie dążyła do nauki wychowania i patriotyzmu. Zmniejszą godziny nauk ścisłych, a dodadzą historii i tam gdzie dużo wiedzy zależy od interpretacji. To da im kolejny krok do kontroli.
    Na szczęście, w niej są słabi politycy. Macierewicz, Pawłowicz i spółka, to nie może się udać. Nie mają argumentów, aby ludzi ograniczać. Na razie pomaga im w tym jedynie rozdawnictwo, zabieranie ludziom zaradnym (przez rządzących nazywanych elitą, aby wywołać nienawiść w stosunku do nich) i to, że opozycja też ma w sobie prawie samych pajacy (to w jakim kierunku idzie Nowoczesna chociażby)

    • PN27

      W skali Polski ofiary zamachów to „0”, jednak ograniczenia wolności, na które władza dzięki terroryzmowi ma przyzwolenie już są odczuwalne. A słabi politycy to nie przeszkoda. Na razie 500+ załatwia sprawę. Potem jeszcze 1000+ dla każdego i wybory będą tylko formalnością. Większość obywateli poprze PIS, a pozostałych opanuje „obrona terytorialna”.

    • Bo ludzie nie myślą o tym, że aby dać każdemu 1000zł to trzeba każdemu zabrać 1000zł (w taki czy inny sposób). Państwo nie zarabia, wszystkie swoje pieniądze bierze od obywateli.

  • Prawda

    Jak piszemy o New World Order i Illuminati to nikt nie wierzy. No to macie za swoje. To wszystko jest rzeczywistość, nie wymysły pryszczatych nastolatków siedzących na tyłku 24/h przed monitorem. To są FAKTY.

  • sceptyk

    Te nowe liczniki do prądu zawyżają opłaty i do tego szpiegują nas. Wiedzą jakie urządzenia elektryczne posiadamy i co włączone jest.

  • Niestety poziom tego serwisu spada do poziomu błota. Już jakiś czas temu ten serwis wypadł z moich rss’ów z powodu coraz mniej rzetelnych informacji i coraz większego promowania opini i poglądów politycznych autorów tego serwisu. Ten artykuł to nic innego jak rozsiewanie FUDu żerujący na obawach ludzi nieobeznanych w temacie a tytuł to zwykły clickbait. Ale skoro przypadkiem już tu trafiłem z wykopu to pozwolę sobie skomentować.

    Nie rozumiem tej całej paranoi, dotyczącej danych osobowych.
    Po pierwsze dane osobowe o których mowa państwo i tak już od dawna posiada. Jedyne co się zmieni że te dane zamiast być w wielu kopiach rozsianych po wielu bazach danych rozrzuconych po w wielu różnych urzędach teraz będą one w jednej kopii w jednej
    centralnej bazie danych do której różne urzędy będą miały różny poziom dostępu. Zmniejszenie redundancji danych jest krokiem do przodu gdyż uprości to załatwianie wszelkich spraw urzędowych, zmniejszy ilość rubryk do wypełnienia w urzędowych formularzach i zredukuje ilość patologicznych sytuacji kiedy to obywatel musi z własnych pieniędzy robić za chłopca na posyłki i z jednego urzędu przewozić jakieś papiery do drugiego czasami oddalonego o setki kilometrów.

    Po drugie Facebook już teraz posiada o was tysiące razy więcej informacji niż nasz rząd kiedykolwiek będzie posiadał:
    http://innpoland.pl/133731,facebook-zbiera-o-uzytkownikach-raporty-na-1000-stron-z-twoimi-danymi-moze-zrobic-wszystko

    Fakty są takie że takie coś jak Epuap istnieje już od dłuższego czasu, a plany rządu po prostu rozszerzą jego liczbę zastosowań.
    To że listy urzędowe będzie można zamiast tradycyjną pocztą dostawać na emaila uważam za wielką zaletę i krok do przodu.
    Pomyślcie ilu ludzi przegrało przed sądem tylko dlatego że osoba pozywająca podała sądowi wasz nieaktualny adres zamieszkania (a jak wiadomo w polskim prawie panuje domniemanie że trzy próby wysłania listu poleconego uznaje się się za korespondencje odebraną). W momencie gdy będzie można w takim epuapie zadeklarować że od tej pory chcę korespondencję urzędową zamiast klasyczną pocztą dostawać na zdefiniowany przeze mnie adres email to taki proceder zostanie ukrócony bo nawet jak się przeprowadzę to adres email pozostanie bez zmian.
    Mało tego wprowadzenie takiego systemu zwiększy naszą prywatność gdyż sprawi że obowiązek meldunkowy straci sens.
    W przeszłości były już próby zniesienia obowiązku meldunkowego ale główną przeszkodą w realizacji był fakt że bez znajomości adresu zamieszkania urzędy po prostu nie miałyby żadnej możliwości wysłania obywatelowi korespondencji urzędowej
    Zastąpienie w przyszłości obowiązku meldunkowego obowiązkiem podania kontaktowego adresu emailowego uważam za krok w nowoczesność.
    Pomyślcie ile ściętych drzew obecnie marnujemy na pisma z sądów, listy z Zus’u etc

    Co do potwierdzania tożsamości w internecie to niczym się będzie różniło od obecnego rozwiązania które znamy obecnie jako przycisk „Zaloguj się za pomocą Facebook” różnica będzie taka że na przycisku będzie pewnie napis „Zaloguj za pomocą Epuap”.
    Nawet jeśli pojawią się w internecie strony www pozwalające się rejestrować/logować za pomocą takiego buttona to tak samo jak w przypadku Facebookowego buttona nikt was nie zmusi do kliknięcia tego przycisku.

  • ThinkTank

    Pierwszych zaczipują technoblogerów, żeby mieć kontrolę nad ilością pierdół w Internecie. Serio.

  • duoboy

    Na Zachodzie praktycznie już się ziścił – ludzie płacą kartami, a smartfon w kieszeni robi za czipa. WARTO PAMIĘTAĆ O TYM, ŻE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK TEORIA SPISKOWA – JEST TYLKO SCENARIUSZ, KTÓREGO NIE ZREALIZOWANO, ale przy pierwszej okazji się go zrealizuje.

  • dr-Ino

    ale młokosy pieprzą głupoty! Jaki problem w dzisiejszych czasach namierzyć każdego kto coś wyprawia inaczej!!! Wszędzie kamery, dobszyyy ludzie, Policja, ITD, ABW, CBA, Straż Graniczna, Straż Pożarna, Sądy-(hahaha) wywiad skarbowy, kontrola skarbowa. PIP, Sanepid, UOKiK, Urząd Komunikacji Elektronicznej;;;; na koniec specjalnie bez skrótu bo nie wszyscy kumają o co chodzi

  • Taki Facet

    Ja tylko chciałbym zauważyć, że drogi w Polsce są coraz bardziej płaskie. Czy to nie dowód na płaskość ziemi? Ba! Nawet stół u ministra Morawieckiego jest płaski – ewidentny dowód, że od jest jednym z Nich…