34

OnePlus chciał zaskoczyć rynek smartwatchem, ale… poszedł po rozum do głowy

Smartwatche do pewnego czasu były uważane za godnych następców smartfonów, które doprowadziły do małej rewolucji w kręgu technologii konsumenckich. Jako bezpośredni krewni inteligentnych sprzętów mobilnych miały (mają) szansę na to, by zapełnić dwie luki za jednym zamachem. Z jednej strony lubimy otaczać się błyskotkami, a z drugiej - mieć coś, co jest fajne i ułatwia nam życie. Smartfony przeważnie funkcjonują jako produkt z tej drugiej kategorii.

Zdefiniujmy „fajne”

Błyskotki nie muszą być niczym przydatnym. Ot, nosimy coś na ręce, na sobie, na głowie lub na nosie po to, żeby fajnie wyglądać. Lepiej jest przecież pokazać się z zegarkiem drogiego producenta, niż „odpustowym” kawałkiem plastiku. Dlatego ktoś, kto może wydać większą ilość pieniędzy kupi iPhone’a, a nie dużo tańszy smartfon mniej znanego i „trendy” producenta. W większości jesteśmy próżni i dbamy o to jak nas postrzegają inni. Cóż, to nic złego.

Ze smartwatchami jest podobnie. W tym rynku świetnie odnalazło się Apple, które pokazało niezwykle ograniczonego i wcale nie lepszego od reszty smartwatcha, który w dodatku przypomina miniaturowy telewizorek – do zegarka brakuje mu „tego czegoś”. Ale to Apple. Firma wyznaczyła „kanon piękna” inteligentnego zegarka i pobudziła rynek. Efekt? Apple Watch to najlepiej sprzedający się zegarek, mimo faktu, iż jest on drogi, mało ciekawy od strony oprogramowania i wydany… późno. OnePlus miał projekt swojego smartwatcha, był bliski jego wydania, ale z pomysłu zrezygnował. Dlaczego? Bo trzeba się skupić na tym, co jest ważne dla firmy. Punkt dla Ciebie, OnePlus.

oneplus

OnePlus myśli, a to dobry znak

Mój okres zachwytów nad OnePlus minął po pierwszym urządzeniu tego producenta. Już sporo firm udowodniło, że można stworzyć ciekawego smartfona, za którego nie trzeba sprzedawać nerki. Prym w tej kwestii wiedzie Huawei, który zaskakuje – a to naprawdę porządnym flagowcem, a to deklaracją zagrania na nosie Apple i Samsungowi. Huawei można pogratulować potrzebnej w tym rynku pewności siebie, wizji i pomysłu na siebie, choć z przejęciem rynku mobilnego w ciągu 5 lat jestem ostrożny. OnePlus różni się od Huawei kilkoma cechami – po pierwsze, ta firemka nie jest tak duża jak nastawiony kiedyś na rozwiązania komunikacyjny, chiński gigant. Po drugie – nie sprzedaje tylu smartfonów i nie ma ich sporo w portfolio. Po trzecie – każda porażka może być powodem nagłego i przykrego w skutkach kryzysu.

A rynek smartwatchy łaskawy nie jest – niestety. Apple dobitnie pokazało, że w rynku mobilnym czasami brakuje logiki, z korzyścią dla Apple. Sony, Samsung, Lenovo (Moto…rola?) mają lepsze zegarki, a wielkiego sukcesu nie odniosły. Nagle jak Filip z konopii wyskakuje Apple i wszyscy dostają szału. Czy taką siłę oddziaływania ma OnePlus? Nie. A wypuszczenie na rynek inteligentnego zegarka to spory koszt – z pieniędzmi trzeba się liczyć, bo one bardziej niż wszystko definiują pozycję podmiotu na rynku, obok słupków sprzedażowych i wizerunku firmy.

Pete Lau, CEO firmy w wywiadzie dla Wall Street Journal zdradził, że smartwatch żył – ale tylko jako koncept. Firma przymierzała się do tego, by wydać takie urządzenie, ale zrezygnowano z tego pomysłu – oficjalnie z przyczyny skupienia się na tym, co jest ważne. Lepszym wyjaśnieniem tego jest fakt, iż ktoś tam w firmie poszedł po rozum do głowy i uznał, że smartwatche to rynek po prostu słaby. A słaby dlatego, że to wcale nie jest sprawdzian dla tych, co robią dobre urządzenia, tylko dla firm, które wolą kreować trendy, oddziaływać na modę. Pisałem dla Was o tym, że technologiami rządzi moda – nie bez powodu. Bo większość z konsumentów to nie technologiczni maniacy, ale zwykli ludzie. Ich nie obchodzą deweloperzy, oprogramowanie, aktualizacje, czy bliskie naszym sercom tematy. Telefon ma działać i wyglądać, smartwatch ma wyglądać i działać. OnePlus będzie modniejszy od Apple? Nie w tej dekadzie.

  • Emiel Rohelec

    Jakos nie potrafie przypomniec sobie dobrego urzadzenia w niewielkiej cenie. Wszystkie sa z androidem, a to wyklucza bycie dobrym:)

    • MutedVideo
    • Emiel Rohelec

      Slyszales o dobrym urzadzeniu z androidem? Takim ktore zapewnia dobra prace na baterii, sensowne UI i mozliwosc wpisywania tekstu inna niz klepanie po wyswietlaczy? To rzuc przykladem:P

    • MutedVideo

      Klepanie po wyświetlaczu? To od razu odrzucasz wszystkie smartfony z Androidem, iOS i Windowsem. Jedyny smartfon który przychodzi mi do głowy na którym nie trzeba klepać po wyświetlaczu to Blackberry Priv. Co do reszty, to sam używam Motorole Moto E LTE. Telefon nowy za 500 zł kupiony rok temu, posiada czystego androida i bateria trzyma 3 dni normalnego użytkowania.

    • Emiel Rohelec

      Jak pojawia sie pojecie „normalnego uzytkowania”, to juz wiadomo, ze telefon glownie lezy. 3 dni w tym trybie to niewiele. Nie rozumiem pojecia „czystego androida”. O ile wiem moto ma preinstalowane cudne gogle services, ktore z czystoscia maja tyle wspolnego co dobra zmiana z dobrobytem :s Czytales regulamin?
      BlackBerry Priv jest doskonalym przykladem niedrogiego urzadzenia. Masz racje:) 3000 o ile pamietam ? :)

    • MutedVideo

      „BlackBerry Priv jest doskonalym przykladem niedrogiego urzadzenia.”
      Ani razu nie wspomniałem, że BlackBerry Priv to przykład niedrogiego urządzenia. Widzisz to co chcesz widzieć. Wspomniałem o nim w kontekście urządzenia na którym nie trzeba smyrać po ekranie. Google Services są na każdym urządzeniu z Androidem oprócz na tych co mają zainstalowany zmodyfikowany system ( CyanogenMod). Nie wiesz nawet co oznacza czysty android i rzucasz się bezsensownie pierwszym postem do dyskusji w której absolutnie nie masz racji.

    • Emiel Rohelec

      „Jakos nie potrafie przypomniec sobie dobrego urzadzenia w niewielkiej cenie” => BlackBerry Priv.
      Ani razu.

      gogle services NIE SA zainstalowane na kazym uzadzeniu z androidem. Sa zainstalowane TYLKO na tych, ktorch producenci byli tym zainteresowani i zaplacili za taki cymes goglom. Nie odpowiedziales na pytanie, wiec wnioskuje ze jak 99% ludzi NIE czytales regulaminu gogli services. To rozsadne:)
      Nie wiem co oznacza „czysty android” bo cos takiego nie istnieje. Masz do wyboru milion roznych nakladek, smieci od gogli itp itd.
      Definicja „czysty” bo bez nakladek producenta jest nie na miejscu, bo zwykle w zamian masz wodotryski od gogli. te ktorych regulaminu nie czytales.
      3 dni lezenia to slaby wynik pracy na baterii. Oznacza mniej wiecej tyle co ledwo dzien faktycznego uzycia. Nie po to kupujesz wielofunkcyjne urzadzenia, zeby sobie lezalo i czasem zadzwonisz.

    • MutedVideo

      „Klepanie po wyświetlaczu? To od razu odrzucasz wszystkie smartfony z Androidem, iOS i Windowsem. Jedyny smartfon który przychodzi mi do głowy na którym nie trzeba klepać po wyświetlaczu to Blackberry Priv. ”
      Widzisz gdzieś tu wzmiankę o tym, że to niedrogie urządzenie?

    • Żadne wodotryski. Co więcej prawie wszystkie te aplikacje można wyłączyć. Żaden problem tu nie występuje.

      Jedynym problemem są ignoranci, którzy tak jak ty udawają, że się na czymś trochę znają.

    • tiger

      IPhone to ledwie dzień normalnego użytkowania ;)

    • Piotr Potulski

      Może spróbuj się dowiedzieć czym są Google Play Services, zanim zaczniesz pisać głupoty, które piszesz?

    • P9. ;)

      Albo Priv. ;)

    • Emiel Rohelec

      Sprawdz „talk time” dla tego modelu:)

    • abradab

      słyszałem, że te na ios (całe 1) biją na głowę najsłabsze smartwatche z andkiem na głowę !

    • Emiel Rohelec

      Nie uzywam. ios mnie nie interesuje.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Xiaomi Mi4 :P

    • Android wyklucza dobre? A co warunkuje dobre w takim układzie? ;)

    • Emiel Rohelec

      Optymalizacja:)

    • Emiel Rohelec

      A i wsparcie producenta. Dluzsze niz ledwo do konca gwarancji :s Sensowny model dystrybucji owych aktualizacji, ktore sa „jak dlugo podzepoly dadza rade”.
      Co mi po systemie, ktory nie zostanie zupadtowany, bo producentowi sie nie chce.

    • MutedVideo

      -Co warunkuje dobre urządzenie?
      – Optymalizacja i wsparcie producenta
      Przy czym dalej:
      -„ios mnie nie interesuje”.

      iOS cie nie interesuje, nie ma dobrym urządzeń z Androidem. Czego ty szukasz? Chyba satysfakcji z trollowania.

    • Emiel Rohelec

      Znawca tematu. Zna 2 systemy. Przypomina mi to pewne wypowiedzi pewnego pana o pewnych wyborach.

    • tiger

      Skoro nie iOS i nie android… To pokaż mi ten zegarek na Windows Mobile ;)

    • krogg

      W zegarkach jest jeszcze do wyboru Tizen

    • tiger

      Nie takie było pytanie.

    • ja

      tyle, że dziś iOS i optymalizacja to takie: dawno dawno temu, za siedmioma morzami… :) niestety dzisiejszy iOS wymaga dużych mocy obliczeniowych, dobrej grafiki i wbrew pozorom sporo RAMu ale lepiej żyć w świeci iluzji :)

    • Dobra. To z czego korzystasz? Mniemam, że nie z cegłówki. ;)

    • Wina producenta a nie systemu Android. Google cały czas aktualizuje swój system. Co innego producenci telefonów, którzy po prostu wypuszczają tyle aktualizacji ile im się opłaca.

    • Linek

      Gdyby googiel nie aktualizował, to nadal byłby pewnie na andku 1.0, ale by to zrozumieć trzeba myśleć, a to zaczyna być torturą wśród ludzi po 2000r. urodzonych.

    • tiger

      A widziałeś Apple Watch? Bez androida, drogi i o kant kuli rozbić ;)

  • rav

    Nie cierpię firmy apple.

    • U. A co Ci takiego zrobili? :)

    • ja

      a musieli mu od razu coś zrobić? ja np. nie cierpię pomidorówki, a tez mi nic nie zrobiła :) a akurat takie apple można nie cierpieć choćby za te marketingowe kłamstwa, którymi ludzi karmi, aż zanadto wystarczy

    • Ja mam gdzieś marketing, urządzenie ma mi odpowiadać. I odpowiada. ;)

  • ja

    – technologiami rządzi moda – bzdura, produktami rządzi moda chyba, że się nie wie co to technologia :)
    – wyskakuje Apple i wszyscy dostają szału – no tak, wszyscy czyli tak na prawdę 1% ich własnych klientów, może mniej, bo przecież zwrotów nie raportują w wynikach :)
    – jesteśmy próżni [..] Cóż, to nic złego – określić zło wcielone jako nic złego… ot, poprawność polityczna na siłę – brak wiatru tez nie jest zły w tym samym sensie – szczególnie w zimie w Krakowie…:)