10

Nadchodzi „zabójca bezramkowców”. Co wiemy o OnePlus 5T?

OnePlus to jedna z tych firm, która stara się oferować możliwie najlepszy sprzęt w jak najniższej cenie. Wszystko zaczęło się od modelu One. „Zabójca flagowców” zdołał zdobyć rozgłos na całym świecie, dzięki czemu jego następcy mieli ułatwiony start. Na razie najnowszym smartfonem jest OnePlus 5, jednak już wkrótce na rynku ma pojawić się 5T, różniący się szczególnie jednym elementem.

Zupełnie nowy wyświetlacz

OnePlus 5 został wyposażony w 5,5 calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości Full HD. Trudno nazwać go rewelacyjnym, ale trzeba przyznać, że oferuje wystarczająco dobrą jakość wyświetlanego obrazu, chociaż do innych high-endów nieco mu brakuje. W 5T natomiast pojawi się inny panel.

W nowym modelu pojawi się już 6-calowy ekran. W dodatku zgodnie z aktualnie panującą modą, będzie miał proporcje 2:1 (18:9) i 2160 x 1080 pikseli (Full HD+). Moim zdaniem rozsądny krok ze strony Chińczyków. Skoro wszyscy inni też już na to postawili, nie warto pozostawać z tyłu stawki. Pozostałe parametry mają wyglądać następująco:

Lekki lifting

Zmiany między OnePlus 3 i 3T nie były rewolucyjne. W przypadku 5, a 5T nie zapowiada się, żeby wyglądało to inaczej, aczkolwiek nowy wyświetlacz i powiększona bateria mogą być poważnymi argumentami za przesiadką na nowszy model. Jeżeli chodzi o stylistykę, nadchodząca w listopadzie nowość nie zaoferuje nic nowego w tym temacie.

Skaner linii papilarnych wciąż będzie pod wyświetlaczem, a na dolnej krawędzi – głośnik multimedialny. W przypadku reszty podzespołów nie spodziewałbym się różnić względem OnePlus 5. Dalej będziemy mieć Snapdragona 835, 6 lub 8GB RAM oraz aparaty 16 i 20 Mpix z teleobiektywem i kamerką 16 Mpix. Do tego Oxygen OS.

Nowy, stary

Już wkrótce OnePlus 5 na dobre odejdzie na emeryturę. Carl Pei, CEO firmy, powiedział, że model ten okazał się dużym sukcesem – nic nie wskazuje na to, aby 5T nie zdołał powtórzyć tego sukcesu. Szczególnie że urządzenia tego producenta wyróżniają się niebywałą szybkością działania. Jednak na pytanie, czy 6-calowy ekran o proporcjach 18:9 będzie dobrym powodem do zmiany, musicie odpowiedzieć sobie sami.

źródło: Android Authority

  • Adam Rogala

    „[Ekran] W dodatku zgodnie z aktualnie panującą modą, będzie legitymował się przekątna 2:1 (18:9) i zaoferuje 2160 x 1080 pikseli (Full HD+).”
    Ekran nie ma własnej osobowości, nie może nic oferować ani się legitymować. A już z pewnością nikt nie legitymuje się przekątną 2:1. Przekątne mają tylko długość, a domyślam się że 2:1 to proporcje ekranu.

    • Trudna polska mowa.

    • Szczepan

      Najpierw ich naucz stawiać przecinki oraz poprawiać literówki. Później możesz przejść do składni i fleksji.

  • Grzegorz

    Taaa… Teraz czekamy na pierwszy telefon z proporcjami 3:1 i 4:1 z mocowaniem do krawata.

  • stark2991

    Bateria będzie trochę większa, ale ekran również rośnie, więc dłużej działać nie będzie. A czytnik będzie z tyłu, bo pod ekranem nie będzie miejsca.

  • thecoolkid 😎

    „OnePlus to jedna z tych firm, która stara się oferować możliwie najlepszy sprzęt w jak najniższej cenie.”

    Tiaaaa… 😅

    • stark2991

      A nie? Nawet często wymienione Xiaomi Mi6 jest tylko iluzorycznie tańsze, bo w Chinach oba telefony kosztują podobne pieniądze, a w Polsce, z gwarancją oba ponad 2 tysiące. Tańszych telefonów z S835 praktycznie nie ma

    • thecoolkid 😎

      Sam szef mówi, że celem ich firmy nie jest sprzedawanie tanich urządzeń. Chcą się upodobnić do Apple i celować raczej w segment premium. Z każdym kolejnym modelem nic tylko podnoszą cenę, nie zmieniając zbyt wiele. A Xiaomi Mi6 jest tańsze (1350 zł vs 2030 zł za najtańsze modele) i niczym OP5 nie ustępuje. Fanbojstwo i hype tej firmy są tak napompowane, że już dawno powinny wysadzić Shenzen ;)

  • Pluto

    Panie autorze, One Plus już dawno nie nazywa swoich produktów „zabójcami flagowców”.