56

Okiem melomana/audiofila – LG V10 + Sony MDR-1A

Kto z was kupił lub chce kupić LG V10 głównie w celach muzycznych – ręka w górę! Jestem jednym z was! Bardzo długo czekałem na następcę mojego zasłużonego Galaxy Note'a 2. Ten leciwy już flagowiec przy pomocy odpowiednich modów potrafił wykrzesać z siebie zaskakująco dobrą jakość dźwięku. Główną zasługę miał tu świetny DAC Wolfson, który mogę opisać przy kolejnej okazji, jeśli tylko chcecie. Note 2 okazał się niespodziewanie na tyle dobry, że na jego rzecz pozbyłem się nawet mojego ulubionego odtwarzacza Sony NW-A808. A byłem z nim naprawdę bardzo zżyty :)

Mimo tak dobrej jakości dźwięku, ciągle było mi mało, wciąż wiedziałem, że może być lepiej. Szukałem zatem odsłuchując przy dowolnej okazji, co tylko mogłem, po czym stwierdzałem, że dla mojego Note’a nie ma żadnej godnej alternatywy. Nawet słynne flagowce HTC i Iphone’y/Ipody brzmiały gorzej (pamiętajcie, że mówię o zmodowanej wersji N2). Obiecałem sobie wtedy, że nowy telefon kupię tylko, jeśli będzie lepiej odtwarzał muzykę. Tak już mam, że od dziecka bez słuchawek nie wychodzę z domu i nie wyobrażam sobie dnia bez moich ulubionych utworów.

Aż pojawiła się zapowiedź LG V10… Czytam specyfikację i.. szału nie ma. Są lepsze flagowce, jednak zaciekawił mnie jeden zapis, brzmiący „HI-FI DAC”. Ok, macie moją uwagę – pomyślałem – i czekałem z niecierpliwością na pierwsze recenzje. Kolejne informacje zaczęły się powoli pojawiać, użytkownicy zaskoczeni jakością dźwięku zaczęli dociekać jaki to przetwornik odpowiada za reprodukcję dźwięku. Okazało się, że producentem jest ESS Technology, a w telefonie jest umieszczony DAC Sabre 9018 i dedykowany wzmacniacz słuchawkowy Sabre 9602. Czekajcie… Legendarne ESS umieściło jednego ze swoich topowych Sabre w telefonie? W TELEFONIE?!

Uwierzyć nie mogłem, bo przeważnie za przenośny odtwarzacz z Sabre trzeba zapłacić minimum 2 000 zł. A tutaj mamy całkiem niezły, bardzo elegancki telefon, odporny na upadki, z wymienną baterią i slotem na karty SD do 2 TB(!!!) i niemalże w prezencie dostajemy świetny dźwięk. Shut up and take my money!

Długo po tych rewelacjach nie czekałem i przy pierwszej okazji nabyłem swój egzemplarz V10. Słuchawki z zestawu (LG by AKG Quadbeat 3) poszły do szuflady po kwadransie odsłuchów. Trochę mnie to zdziwiło, bo wiele osób bardzo pochlebnie się wypowiadało o tych słuchawkach i nawet nie mieli potrzeby szukać lepszych. No cóż, ja jestem inny – jeśli nie mam gęsiej skórki podczas słuchania mojej ulubionej muzyki, to szukam dalej.

Na drugi ogień poszły moje ulubione dokanałówki – Sennheisery MX300. Dzięki podbitym skrajom pasma grają one w sposób rozrywkowy i w miarę dobrze zgrywają się z każdym przenośnym źródłem dźwięku. Wciąż jednak czułem pewien niedosyt…

W porównaniu do Note’a 2 poprawiło się wiele aspektów, np.: dramatyczna różnica w separacji instrumentów jak i budowaniu sceny dźwiękowej. Note 2 budował scenę głównie „w głąb” za sprawą głębi basu, ale szumy wynikłe z modyfikacji skutecznie zawężały jej szerokość. Przy połączeniu LG V10 i moich Sennheiserów ten efekt zniknął, ale to ciągle nie było to, czego szukałem…

Po dłuższych zastanowieniach pogodziłem się w myślach z tym, że jeśli chcę uzyskać max możliwości tego telefonu, będę musiał zacząć używać słuchawek nausznych. O zgrozo! Zawsze uważałem, że chodzenie z takimi słuchawkami po mieście dziwnie wygląda, ale czego nie robi się dla jeszcze lepszego brzmienia.. ;)

Nauczony doświadczeniem ze stacjonarnego hi-fi nie chciałem kupować w ciemno i odwiedziłem wszystkie sklepy ze słuchawkami w moim mieście. Sprzętem audio pasjonuję się od dawna, więc wiedziałem od razu co brzmi dla mnie naturalnie, a co sztucznie. Z hi-fi już tak jest, że od jakości pojedynczych elementów zdecydowanie ważniejsza jest synergia, więc to, co idealnie zgrywa się z jednym sprzętem, wcale nie musi akceptowalnie grać z innym. Z tego też powodu przestrzegam was przed kupowaniem słuchawek na podstawie rekomendacji powstałych z połączenia z innym sprzętem niż wasz. Możecie się srogo zawieźć.

Ostatecznie odsłuchałem około 40 par słuchawek w cenie do 1500 zł i rzadko przy których słuchawkach spędziłem dłużej niż 5 minut, bo mimo usilnych prób ratowania sytuacji equalizerem przeważnie i tak brzmiało to kiepsko. Brakowało wspomnianej wcześniej synergii i naturalności, jednak najbardziej rażącym zarzutem była sztuczność wokali oraz zbyt płytki lub – przeciwnie – dudniący bas. Takie niedociągnięcia z góry wykluczają przyjemny odsłuch większości gatunków muzycznych.

Ostatnie na mojej liście były słuchawki Sony MDR-1A, gdyż nie sądziłem, że mogą przebić swoim dźwiękiem takie audiofilskie marki jak AKG, Sennheiser, Denon itp. Nie miałem nic do stracenia… Przy najbliższej okazji podłączyłem je do testów i… zdjąć ich z uszu nie mogłem :) To naprawdę telefon tak gra? Właśnie tak, panie i panowie. Ten telefon z tymi słuchawkami trafił w sedno! Przesłuchałem znaczną cześć swoich zbiorów i ciągle brzmiało to tak jak należy.

Niezależnie od tego, co włączyłem – od Bocelliego, Florence & the Machine i Katie Melua po Garbage, Slasha i Daft Punk, wszystko było takie jak powinno być. Bez wrażenia, że V10 z MDR-1A bardziej pasują do jednego rodzaju muzyki niż do pozostałych. Do takiego rozwiązania dążyłem latami kompletując domowy sprzęt do odsłuchu, a tutaj taka niespodzianka!

Z biegiem czasu i wraz z „wygrzewaniem się” słuchawek dźwięk ewoluował a ja przyzwyczaiłem się do nowej jakości dźwięku. Początkowo miałem wrażenie, że nie brzmi to zbyt spektakularnie – dokanałówki przyzwyczaiły mnie do większej ilości basu. To minęło po jednym dniu, jak uszy i mózg przyzwyczaiły się do bardziej naturalnego dźwięku i zacząłem na nowo odkrywać doskonale znane mi utwory, słyszeć instrumenty, których wcześniej nie słyszałem, wychwytać drżenie głosu wokalisty i dosłownie liczyć ilość osób w chórkach. V10 z MDR-1A grają ciepło, z solidnym fundamentem basowym, który nie zalewa reszty pasma i ogromną jego dynamiką. Wokale brzmią wręcz analogowo, bez grama wysuszenia i sterylności z nienatarczywymi – acz wyraźnie słyszalnymi – wysokimi tonami. Nie doświadczymy przy tym sybilantów ani kłucia w uszy. Jednym słowem – uniwersalnie i zadziwiająco równo jak na sprzęt przenośny. Owszem, można się przyczepić do mało zróżnicowanego basu a jego timing mógł być lepszy ale… to jest sprzęt mobilny! I w tej skali jest naprawdę rewelacyjnie.

Jakby tego było mało, estetyczna strona modelu od Sony również zachwyca. Jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie. W porównaniu z innymi konkurentami w swoim przedziale cenowym (MDR-1A kosztują 725-800zł) a nawet i dwukrotnie wyższym, słuchawki nie mają absolutnie czego się wstydzić. Wyglądają naprawdę doskonale i biorąc je do ręki, nie mamy wrażenia, że rozpadną się przy pierwszej okazji, lub pęknie im pałąk (AKG, uczcie się! :]).

Dopasowanie pałąka działa bardzo dobrze. Materiał ze sztucznej skóry jest niesamowicie przyjemny w dotyku a same muszle są najwygodniejszymi jakie miałem okazje mieć na uszach. Są miękkie, mają odpowiednią wielkość i co najważniejsze nie uciskają uszu ani głowy. Owszem, potrafią zagrzać uszy w ciepły dzień, ale taka już cena dobrego wygłuszenia odgłosów otoczenia. Poza tym nauszniki składają się do wewnątrz, dzięki czemu po zdjęciu z głowy wygodniej nosi się je na szyi.

Bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem są dwa wypinane kable w zestawie. Wiele słuchawek wymagało naprawy po przypadkowym szarpnięciu za kabel, a tutaj w najgorszym przypadku kabel odepnie się, dzięki czemu unikniemy uszkodzeń. Dodatkowo jeden z kabli posiada mikrofon oraz obsługiwany przez Powerampa przycisk na pilocie, dzięki któremu można zmieniać utwory oraz pauzować muzykę. Rewelacja!

Czy warto wydać ponad ok. 2500zł na słuchawki i telefon? Jeśli muzyka jest dla was tak ważna jak dla mnie, to na pewno tak. Ja uznałem to za najlepszy wydatek ostatnich lat. Zacząłem szukać starych utworów tylko po to, by usłyszeć je na nowo, po długiej przerwie wróciłem także do muzyki filmowej, a moja playlista powiększyła się czterokrotnie!

Pozostaje mi tylko gorąco polecić!

P.S.:Tylko nie oszczędzajcie na jakości.
Tutaj bez problemu można odróżnić mp3 od FLAC :]

  • dante

    Na reszcie ktoś się zajął tematem dźwięku w smarftonach. Sporo szukałem o tym informacji ale mało kto dogłębnie w to wchodzi. Zwykle są recenzje typu dobrze gra czyt. fajnie napier…. basem. Ludzie kompletnie nie rozumieją tego jak powinna brzmieć muzyka. Fakt faktem że nie można zbyt wiele oczekiwać od smartfona ale dla ludzi słyszących jest to jednak ważne by gdzieś w terenie posłuchać z mobile czegoś co…się da słuchać. Proponuję jakiś większy artykuł/test jak brzmią poszczególne smartfony ogólnie oraz w synergii z poszczególnymi słuchawkami. Myślę że to pewnego rodzaju nisza.gdyż w portalach audiofilskich nikt się nie tyka telefonu by słuchać muzyki a nie daj boże zapytać o to na forum ;)

    • Proghead

      No faktycznie nikt na forach nie tyka telefonu, tylko 1600 wpisów…
      http://forum.mp3store.pl/topic/138589-telefon-z-bardzo-dobra-jakoscia-dzwieku/

      I o samym V10
      http://forum.mp3store.pl/topic/133807-lg-v10/

    • Som Forskningsobjekt

      Ba, ale to jest forum dla zainteresowanych. Autor tam nie zajrzy, bo po co. I tak pisze tekst dla przeciętnego odbiorcy.
      Co do dźwięku z V10, to śmiem twierdzić że mój HTC M8 (nawet na stockowym ROMie) ze słuchawkami Havi B3 Pro zagra lepiej niż to wychwalane Sabre. A koszt tych Havi to ok. 200 zł.

    • tolak

      Właśnie, bardzo fajnie byłoby poczytać takie porównanie telefonów muzycznych, tym bardziej, że jest Pan Grzegorz który się orientuje w temacie. Sam przy wyborze telefonu bardziej kieruje się jakością dźwięku na wyjściu niż aparatem czy innymi zbędnymi bajerami. :)

    • Marcin Matysik

      Można się naprawdę miło zdziwić podczas odsłuchów V10 z MDR-1A. To brzmi jak niezły DAC stacjonarny, a nie telefon. To nisza w telefonach i tutaj upatruję opcje dalszego rozwoju rynku mobilnego. Czasem człowiek nawet nie wie, że jest melomanem, póki nie usłyszy jak powinna brzmieć muzyka ;)

  • mrfrost1977

    a co z HTC 10.Ostatnio wpadl mi w oko.Teraz sie wacham czy LG G5 z modulem B&O czy moze wlasnie HTC10…V10 troche za duzy jest.Szukam czegos bardziej kompaktowego.

    • Marcin Matysik

      Niestety nie miałem ich w rękach. Ale sądząc po specyfikacji i opiniach na zachodnich forach – G5 z modułem Hi-Fi gra nie gorzej (raczej niemal identycznie) od V10. Jeśli będę miał okazję, to na pewno je zrecenzuję ;)

  • Miras

    Grzegorz, po piętnastu minutach poszły do szuflady słuchawki LG. Później piszesz o wygrzewaniu więc znasz temat. Czy słuchawki LG odsłuchiwałeś po wygrzaniu czy z pudełka? Just for the record.

    • kofeina

      Autorem jest Marcin Matysik

    • Spark

      Cholera. Teraz musze przeczytać jeszcze raz, bo podczas czytania cały czas słyszałem głos Grzegorza.

    • kofeina

      Tak tylko napisałem żeby Miras nie posądzał Grzegorza o taką wiedzę ;)

      (Grzegorzu, to tylko takie żarty z miłości :*)

    • Spark

      Wiesz jak to jest jak czytasz czyjś tekst a w głowie wybrzmiewa ci jego głos. Teraz ciężko z tym żyć :)

    • SRP 11

      Zdecydowanie powinieneś zmienić słuchawki na głośniejsze :)

    • Marcin Matysik

      Słuchawki wygrzewałem ok 50h. Ale nawet ten czas nie uratował sytuacji ;)

    • Miras

      Wybacz za zniewagę posadzenia o to ze jesteś Grzegorzem. Łysa japa na samej górze mnie zmyliła, w sumie to bez sensu że tam jest a nie autora. Dziwne.

    • asdf

      niektóre sprzety to taki crap ze nawet wygrzewanie w złotej wannie przez 500 lat im nie pomoże

    • Marcin Matysik

      True, true ;)

  • Spark

    Sony MDR-1A to jedne z najlepszych słuchawek jakich do tej pory słuchałem. W moim guście nie znalazłem żadnych lepszych do 4000 zł. Jest jeszcze wersja z cyfrową redukcją dźwięków otoczenia – ale to już nie jest to samo i gra 2 klasy słabiej, czy to z włączoną czy wyłączoną redukcją. Grają wspaniale i na dużym wzmacniaczu i na telefonie.

    • Marcin Matysik

      Potwierdzam. Niemal ze wszystkim grają świetnie. Dużym ich plusem jest to, że grają w miarę neutralnie i są bardzo łatwe do napędzenia.

    • Spark

      do tego świetnie wyglądająca wersja srebrno – brązowa :D

    • Marcin Matysik

      Oj tak… Długo nad nią myślałem, ale ostatecznie wygrał mój konserwatyzm :)

    • Spark

      Ja używam tylko w domu, więc nie ma wstydu ;)

    • kotix

      Jesteś w stanie przyrównać je do wersji Sony MDR-1R która posiadam i zastanawiam się nad wymianą ??
      Chociaż naczytałem się ze to inne granie i nawet warto mieć dwie pary na różne okazje.

    • Spark

      Słuchałem. Dla mnie MDR-1A to model referencyjny. Mogę ci poradzić tylko jedno. Weź swoje do sklepu Sony Center i porównaj odsłuch np. Na telefonie kilku rożnych gatunków muzyki we FLACu.

  • JacentyEsz

    Ze słuchawkami do V10 było u mnie podobnie. Miesiąc chodzenie, odsłuchy i zawsze coś nie tak. Znalazłem jakieś recki w sieci i po całej nocy czytania, kliknięciu „kup teraz” :D za dwa dni miałem u siebie Musical Fidelity MF-100 i to był strzał w dziesiątkę. MF-100 w połączeniu z Neutronem (na stockowym odtwarzaczu nie często słucham) jest po prostu poezja. I nie ważne, czy leci jazz, czy death metal. Ten duet, a w zasadzie tercet gra fantastycznie.

  • quiros

    „moje ulubione dokanalowkiSennheisery MX300” – w tym momenci eprzetsalem czytac oponie „eksperta” Marczaka…

    • Som Forskningsobjekt

      Dokładnie, żeby to choć były jakie Momentum In-Eae, a z nausznych HD-25 czy Amperior. A tu dość miałkie doki

  • Abotage

    Powiem tak, słuchałem podobnych słuchawek w Saturnie (tamte były bodajże za 500 zł) i to mega sztos, pierwsze słuchawki których z przyjemnością słuchałem przy wyłączonym EQ. A telefon mam o wiele gorszy dźwiękowo od testowanego LG v10.
    Bas był nisko, średnica na swoim miejscu a wysokie tony miałem wrażenie że były lekko podbite, ale to może tylko moje wrażenie. Słuchałem i słuchałem ale pomyślałem że mnie obsługa wywali ze sklepu bo ja tam często przychodzę słuchać muzyki a nic nie kupuję bo mają ceny z kosmosu :D
    Ja posiadam Sony MDR-V55 które są najlepszymi słuchawkami jakie miałem, a miałem ich już bardzo dużo (ze 20 modeli w życiu, albo więcej). Po pierwsze są głośne (na wieży wystarczy trochę ponad 1/4 mocy i jest za głośno), po drugie o wiele wyraźniejsze od wszystkich poprzednich (słyszę w ulubionych kawałkach dźwięki, których wcześniej nie wychwytywałem) i mają głęboki bas oraz się nie przesterowują przy manipulacji suwakami w EQ.
    Do 200 zł poleciłbym je wszystkim, dodatkowo mają świetny wygląd, projektant postawił na prostotę i oldschool i to się opłaciło – słuchawki wyglądają jakby mieli je sprzedawać z jakimś walkmanem. I oczywiście pałąk z metalu, czyli nie pęknie.

    Wiem, wiele osób powie, że ich słuchawki Bose/AKG czy inne „topowe” dopiero mają dobry dźwięk a wszystko poniżej to plastiki dla plebsu… Ale nie każdy ma tyle pieniędzy co Wy, pamiętajcie :) A muzykę można kochać niezależnie czy słucha się jej z mp3 na telefonie czy z CD na sprzęcie 24bit/192hz :)

    • Piotr G

      100% zgody co do V55. W tych słuchawkach słychać każdy dźwięk jakby się wydobywał z osobnego źródła. Jedyna wada – po 2,5 roku plastik trochę trzeszczy na metalowym pałąku, ale jak się w nich nie biega, to w sumie nie przeszkadza.

  • JacentyEsz

    Zastanawia mnie też dobre połączenie z słuchawkami Sony, które z tego co widzę są 24Ω, a z tego co zaobserwowałem ciężko wykorzystać, a w zasadzie niemożliwym jest, potencjał DAC’a Sabre, który jednak gra wyraźnie lepie i mocniej powyżej 55Ω

    • Marcin Matysik

      Z jednej strony tak, ale z drugiej strony chodzi też o dopasowanie brzmienia jednego i drugiego urządzenia plus mobilność. Zresztą nawet większe i trudniejsze do napędzenia słuchawki nie zgrały się tak dobrze z V10 jak MDR-1A. Btw.: chętnie bym przesłuchał Twoje MF-100. Nie miałem okazji nigdzie ich trafić w mojej okolicy.

    • JacentyEsz

      Odsłuch sklepowy to chyba tylko Białystok, a jakby co to zapraszam do Wrocławia ;)

  • Kamil

    Meloman używa słuchawek dokanołowych za 40 zł?!

    • Marcin Matysik

      Jakich słuchawek za 40 zł?

    • JacentyEsz

      Trzysetki są tanie, ale nie, że 40zł. Bez przesady.

    • Marcin Matysik

      40zł to cena za podróbki. MX300 są jednymi z najczęściej podrabianych słuchawek. Sam się raz na to naciąłem.

  • No w końcu ktoś napisał jak jest :D
    Bo jak czytałem resztę recenzji tego smartfona (także tutaj) to każdy pisał,że nie słyszy różnicy :D Dodam tylko, że ja musiałem odblokować tryb wysokiej mocy w mixer_paths.xml, ponieważ normalnie grało zdecydowanie za cicho i bez mocy/soczystości (a przejściówek nie lubię stosować).

  • Marexxx

    Wy tu o słuchawkach za 600-800 zl . Kupcie sobie Koss KSC-75 za 80zl porównajcie z tymi drogimi i szczena wam opadnie :) Naprawde! :)
    Zreszta polecam Head fi com i tematy ksc 75.

    • kotix

      Tylko że to są słuchawki otwarte. Nie każdemu pasują np. w pracy gdzie chcesz się odeseparować od otoczenia.

    • Marcin Matysik

      Że już nie ma co wspominać o używaniu ich na otwartym powietrzu. Poza tym słuchawki otwarte nigdy nie będą miały takiego zejścia na basie jak zamknięte.

  • Siekierus

    Heh, u konkurencji przetwornik został określony jako beznadziejny :) Dobrze, że zrecenzował go ktoś, kto się zna. Mam pytanie (być może głupie ): Czy ten telefon plus Tidal to dobry pomysł? Czy muza wtedy rozniesie mi uszy w ekstatycznym uniesieniu? :D

    • Marcin Matysik

      Wszystko zależy od słuchawek. Być może konkurencja się w ogóle nie przyłożyła do dobrego sparowania i słuchali tylko na tym, co mieli pod ręką. I fajnie by było, gdyby Tidal był w wersji Hi-Fi ;)

    • Siekierus

      Czyli do włączenia przetwornika nie jest konieczne używanie domyślnego odtwarzacza? Dobrze rozumiem?

    • Marcin Matysik

      Od czasu aktualizacji do Marshmallowa nie trzeba. Dac sam sie uruchamia razem z dźwiękiem ;)
      Bezproblemowo działa z Spotify, Powerampem i Neutronem. Z Tidalem też powinien ;)
      Tylko raz mi się zdarzyło, że musiałem go ręcznie włączyć.

    • Siekierus

      Ooo!!!! To super!!! Dzięki za szybką odpowiedź. Teraz już na pewno go kupię. A potem polecane słuchawki :)

    • Marcin Matysik

      You’re welcome :)
      Uczulam tylko, że to połączenie (V10 +MDR-1A) bez minimalnych zmian w equalizerze może mieć mało basu dla niektórych. Grają wtedy po prostu neutralnie. Jeśli lubisz muzykę z mocnym basem, to do czasu aż Tidal dorobi się wbudowanego EQ (a ponoć nad tym pracują), będziesz musiał posiłkować się jakąś dodatkową apką.

    • Siekierus

      Ok, dzięki! :)

  • Paweł Winiarski

    Mam te słuchawki, tyle że w wersji BT. W większości słucham jednak na kabelku i muszę przyznać, że sprzęt jest świetny. Jeśli ktoś szuka słuchawek w tym przedziale cenowym, te modele naprawdę robią dobrą robotę.

  • Michał Syc

    Mam pytanie czy wersja srebrna , o oznaczeniu sony mdr-1AS to dokładnie te same słuchawki, czy to „S” coś zmienia?

    • Bartek

      Sony MDR-1A / B – black, S – silver. Te same słuchawki tylko różne kolory.

  • Hikari

    Jeśli mogę zapytać, może banał ale jak kabel, mam w tej materii pewnego pecha i co pół roku kable idą w diabły, tzn. jedna słuchawka pada. Czy kabel długo trzyma, miałem Sony i poszło, czy w tym modelu jeśli ktoś takowy posiada miał problemy z kablem?
    Wracając do kwestii recenzji, piszą że dobrze grają bo większość pobiera MP3 z neta czy nawet z yt i przy takim źródle nie słychać różnicy.
    Można prosić o testy czy też porównanie telefonów z Hi-Res, brakuje mi takich wpisów na blogu, a włączając się do hobby autora, także lubię degustować muzykę.

    • Marcin Matysik

      Przede wszystkim, to tutaj kabel jest odłączany, więc najwyżej można go wymienić na nowy (choćby na drugą sztukę z zestawu). Poza tym zarówno kabel jak i samo gniazdo w słuchawce są bardzo odporne na uszkodzenia. Mam już za sobą kilka naprawdę ciężkich chwil, gdy byłem już pewny, że popsułem coś na odcinku kabel-gniazdo, a tu nic. Wiem, że poprzednia wersja tych słuchawek miała problem w gniazdem, ale Sony to poprawiło w opisanej wersji „A”.
      Testy możliwości audio danego sprzętu na mp3, to jak pisanie o jakości wyświetlacza przy filmach 360p – tutaj się rozumiemy :]
      A co do testów telefonów „Hi-Res” (choć szczerze wątpię, by dało się usłyszeć różnicę między starym dobrym Wav a Flac 24bit na jakimkolwiek sprzęcie mobilnym), to ja jestem za, tylko niech ktoś podrzuci sprzęt do testów. Skrupulatnie bym opisał :]

    • Hikari

      Czyli dają dodatkowy kabel, dzięki za info. Zastanawiam się nad bezprzewodowymi z racji pecha do kabli, ale konieczność ładowania kolejnego sprzętu plus niższa jakość dźwięku odstrasza.
      Czekamy więc na testy.

  • Gites

    Mam pytanie. Czy LG V10 radzi sobie z wysterowaniem słuchawek typu Sennheiser HD 380 PRO? Jak dotąd żaden z telefonów, które miałem okazję podłączać nie dawał rady (wydajność prądowa?). Pozdrawiam

    • Marcin Matysik

      Wzmacniacz w V10 powinien bez problemu je wysterować. Czy się zgrają brzmieniem – tego już nie wiem.

  • Robert Bielenis

    Słyszałem że w Xiaomi także niezły dźwięk jest