„Serwis Oferia.pl jest nowoczesną platformą internetową skupiającą zleceniodawców i wykonawców. „ co w wolnym tłumaczeniu oznacza giełdę pracy. Według autorów serwisu, możemy łatwo zlecić pracę, projekt, wymienić doświadczenia, zasięgnąć fachowej porady na forum, a także przedstawić swoje usługi.
Funkcja dodania zlecenia jest bardzo prosta (jak na serwis społecznościowy przystało). Do uzupełnienia mamy kilka pozycji takich jak: tytuł zlecenia, wybranie kategorii, płace itd. Zgłaszając się jako usługodawca oprócz przedstawienia swojej oferty cenowej, możemy również zadawać pytania zleceniodawcy oraz śledzić dotychczasowy przebieg licytacji.
Ciekawie przedstawia się zakładka Lokalizacja. Otóż na życzenie, możemy wybrać opcję „chcę skorzystać z mapy” po czym wybrać lokalizację, a mapy Googla powinny chyba zaznaczyć na niej miejsce docelowe. Dlaczego chyba? Ponieważ niestety, funkcja mapy na razie nie działa i nie mogę tego sprawdzić.

Szata graficzna serwisu jest przejrzysta i miła dla oka, co w pewnym sensie może ułatwić autorom oferi przyciągniecie użytkowników.
Oferia.pl od podobnych serwisów z tej kategorii (a powstaje ich ostatnio dość sporo, dwa najnowsze to 48godzin.pl i Profiser.com), odróżnia się przede wszystkim jakością i starannością wykonania (od środka przypomina trochę serwisy aukcyjne), które mogą świadczyć o tym, że jest to poważne przedsięwzięcie (w tworzenie serwisu zaangażowane są 3 osoby)
Dotychczas serwisy z zleceniami i usługami (takie jak getup.pl) raczej nie zdobywały dużej popularności wśród polskich internautów, ciekawe jak będzie w przypadku oferia.pl i jaki model biznesowy przyjęli autorzy?
Współautorem powyższej notki jest Damian Głuch.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Tylko nazwa jakaś taka nieciekawa, pierwsze skojarzenie … “oferma”
Tak samo mi sie skojarzyło…
Ladnie zrobione owszem nawet bardzo :)
Szkoda tylko ze tego typu serwisy przywodza mi na mysl sytuacje gdzie oferneci licytuja sie kto zrobi projekt www i wygrywa student za 200pln … to ludzi ktorzy chca normalnie splacic kredyty z pracy odstrasza.
obciach z tymi lipnymi komentarzami …wstawione przed startem serwisu.
Witam
Dziękuję autorowi za zamieszczenie wpisu o oferii.
Doli, Adam
Jeśli chodzi o nazwę to nam kojarzyła się ona z oferowaniem lub ferią barw i kolorów. Mieliśmy jednak świadomość że ludzie mogą mieć skojarzenia podobne do Was.
Kiedyś Fakt kojarzył się ze słowem “Fuck”, a teraz nikt już o tym nie pamięta i większość ludzi kojarzy go z gazetą :)
Mam nadzieję że w przypadku oferii będzie podobnie.
;)
Jeśli chodzi o studenta i wygrywanie za 200 pln
Wprowadziliśmy aukcję, działającą na zasadzie przetargu, w którym wykonawcy konkurują ze sobą ceną, ale nie tylko. Przetarg urządzony jest po to aby zgromadzić różne oferty wykonania zlecenia. Wykonawcy mogą konkurować nie tylko ceną, ale i doświadczeniem, czasem realizacji zlecenia, profesjonalizmem… Czasem wystarczy porównać różne strony “O mnie” i już wiemy który wykonawca jest bardziej profesjonalny.
Ja osobiście nigdy nie zleciłabym pracy osobie, która zaproponowała najniższą cenę, a portfolio ma kiepskie. Dla mnie jako zleceniodawcy najważniejsza jest jakość wykonania.
Hmmm……fakt takich serwisów jest już kilka na rynku , oprócz wspomnianych wcześniej jest jeszcze działający od jakiegoś czasu http://www.MyNeed.pl
Ciekawe jaka będzie przyszłość tego typu serwisów w Polsce
Cheers
Nie wiem dlaczego ale nazwa mi się kojarzy z oferma.pl :)
Eh, niestety w Informatyce głównie ceny dumpingowe w stylu “zrobię stronę WWW za 200PLN za całość”. A że Polacy z wyjątkiem dużych firm z założenia wolą mieć strony zrobione byle jak i za grosze, to nawet nie ma sensu się tam pchać z ‘prawdziwymi’ projektami…
@Agnieszka Jagodzińska
Bez urazy, ale ten przykład z Faktem to trochę nietrafiony – dlaczego? Bo ludziom kojarzyło się z Fuck i poziom gazety związany z tym skojarzeniem do dzisiaj został zachowany, można by powiedzieć, że na co kiedyś mówiło się fuck to dzisiaj dla zachowania poprawności politycznej mówi się “no fakt” :D. Oczywiście nie życzę wam takich skojarzeń za rok.
@Mariusz
Jakoś zarabiać trzeba, a jeśli desperacko poszukujesz roboty w ramach freelancerki to chyba będzie zaniżał cenę aby robotę dostać. W ogóle “zrobię stronę WWW za 200PLN za całość” to dosyć ogólne – dla jednych całość może być tylko layoutem ;).
Tego typu serwisy maja swoja racje bytu tylko trzeba sie przygotowac na 2 rodzaje klientow
1) jeden szuka najtanszego wykonania i nie patrzy na jakosc. Po prostu “ma byc”.
2) drugi szuka firmy ktora wykona mu strone internetowa a nie zestaw prostokatow ktore maja wielki bevel i sa poskladane na tabelkach, ktore na dodatek sie nie walidują.
Świadomość klientów na szczęście rośnie. A jeśli jesteś profesjonalistą, to będziesz szukał tylko klientów kategorii 2 i na takich trafisz, bo masz co zaoferować. Reszta nie będzie Ciebie interesować. Co z tego, że student/licealista zrobi złą stronę panu Zdzisiowi, który sprzedaje kapelusze i postanowił, że zacznie je sprzedawać przez internet, ale nie będzie w to inwestował więcej niż 300zł. Pan Zdzisio po pewnym czasie przekona się, że zła inwestycja się nie zwraca i możliwe, że poszuka profesjonalisty. Natomiast student/licealista będzie o jedno zlecenie do przodu. A pare ich trzeba przeżyć żeby się czegoś nauczyć.
Zgadzam się, że system aukcyjny w przypadku usług to słaby pomysł. Produkt można licytować – zawsze będzie ten sam, ale z usługami po prostu tak się nie da. Moim zdaniem lepsze jest pod względem modelu biznesowego rozwiązanie zastosowane w innych wspomnianych serwisach jak http://www.48godzin.pl. Jako użytkownik sama wolę decydować, którą ze złożonych ofert chcę wybrać, a nie nacinać się na dumping cenowy (pewnie i tak większość ofert miałoby dodatkowe koszty ukryte). Takie serwisy powinny pomóc w zebraniu ofert i dotarciu do wykonawców w krótkim czasie i tyle. Nie każde udane rozwiązanie e-commerce jak Allegro da się skopiować do inych banż.
Co do typu aukcji, i wspomnianych studentów za 200pln, jest serwis (nie ważne jaki, bo pewnie jest ich kilka i nie będę robił pseudo reklamy), w którym po zakończeniu aukcji zleceniodawca decyduje sam kto jest zwycięzcą, chroni się dzięki temu przed kimś kto może wykonać jakiś kicz.
Spróbujcie się pobawić we wprowadzanie ogłoszenia na Profiser.com. Bardzo fajny sposób, pierwszy raz coś takiego widzę. Przypomina trochę program graficzny – przeciąganie myszką, nie trzeba znać HTML, żeby sobie ułożyć coś fajnego.
oferia kupiona przez allegro?
na to wyglada
znacznie lepszym jest FLOY.PL. Oferma :) jest skomplikowana. ja korzystam z FLOY.PL bo:
1. Usługodawcy robią tam wszystko znacznie taniej. ( nie mają tam wstępu firmy przez co studenci mogą tylko rywalizować między sobą)
2. Usługodawców można znaleźć ze swojej dzielnicy. Wybierasz usługę potem dzielnice i ciach masz bardzo dużo wyników wyszukiwania.
3. Wszystkie kontakty do usługodawców przetrzymuję w wizytowniku.
No minus FLOY to że jest tylko w 5 dużych miastach i całkiem nieźle sobie radzi tam. No i tam są tylko usługi typowe dla domu: sprzątanie, prasowanie, opieka nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi.