Odyseja kosmiczna 2001 – Inteligentny dom

inteligentny-dom

Temat inteligentnego domu ciągle się gdzieś przewija, ale nie słyszałem zbyt wielu opinii o jego funkcjonowaniu w praktyce. Właściwie to nie znam osobiście nikogo, kto by takowy dom posiadał, chyba że jakąś konkretną część jak programowalne oświetlenie lub ogrzewanie jednak nigdy nie był to pełny pakiet, niestety. Czy jest to związane z obawą o wysokie koszta związane z zakupem wszystkich elementów, czy może ciągłą, jednak niedoskonałością technologii i obawą ludzi przed zdaniem się na łaskę “sztucznej inteligencji” kontrolującej oświetlenie, ogrzewanie, klimatyzację czy dostęp do poszczególnych pomieszczeń, praktycznie każdy aspekt działania ekosystemu inteligentnego domu. Czy jest się czego tak na prawdę obawiać?

hal_9000Projektom inteligentnych domów daleko jeszcze do HAL’a z Odyseji kosmicznej 2001 Stanleya Kubricka więc nie ma obawy, że zostaniemy wystrzeleni w przestrzeń kosmiczną lub odcięci od świata, jednak nieuchronnie zmierzamy w podobnym kierunku. System zarządzający ekosystemem domu jest programowalny, co oznacza, że nie ma on (prawie) nic wspólnego ze sztuczną inteligencją, więc nie jest w stanie zrobić nam krzywdy, a wręcz przeciwnie, ma za zadanie chronić nasze dobre samopoczucie i zapewnić szeroko pojęte bezpieczeństwo.

Zgodnie z danymi jakie odnalazłem w sieci wybudowanie inteligentnego domu to koszt około 10-15% całości inwestycji. Jeśli więc planujesz przeznaczyć na budowę takiego domu 500 tys. to 50-75 tys. PLN pochłonie Ci “dodanie swojemu domowi inteligencji”. Czy to się opłaca? Zgodnie z danymi do jakich się dogrzebałem różnica pomiędzy inteligentną, a nieinteligentną instalacją to 17-25 tys. Czy to dużo czy mało, to zależy od zasobności Twojej kieszeni. Osobiście budując dom, wolałbym żeby był on inteligentny, albo bym się wstrzymał z inwestycją zgodnie z zasadą “jak masz coś zrobić, zrób to dobrze lub nie rób wcale”:).

Co wchodzi w skład projektu inteligentnego domu i jakich systemów możesz się spodziewać?

inteligentny_dom2W zasadzie jesteś ograniczony wyobraźnią i zasobnością portfela, ale aby przybliżyć niezorientowanym w temacie ale zainteresowanym postaram się w skrócie opisać systemy wchodzące w skład takiego projektu.

Po pierwsze: centralne sterowanie – zarządzasz całym domem przy pomocy jednego kontrolera, a nie flotylli pilotów i paneli ściennych. Nowoczesne systemy mają także aplikacje mobilne, które instalujesz na swoim tablecie lub smarfonie i masz kontrolę z tego poziomu nad wszystkimi funkcjami systemu podobnie jak za pomocą centralnego sterowania.

Po drugie: Oświetlenie, ogrzewanie, klima, wentylacja, bramy, rolety i okna. System automatycznie włącza światła jak robi się ciemno, dostosowując intensywność oświetlenia do sytuacji oraz pomieszczenia w którym znajdują się domownicy – gdy na przykład pracujesz, jesz romantyczną kolację, czy oglądasz film system automatycznie wykrywa i ustawia wcześniej zaprogramowany plan.

System dostosowuje temperaturę czy wilgotność powietrza wykrywając obecność lub nieobecność domowników w pomieszczeniu czy domu obniżając lub podwyższając temperaturę i wilgotność a także samodzielnie wietrzy pomieszczenia. Wewnętrzny system poinformuje Cię oraz samoczynnie domknie okna i drzwi aby nie tracić cennej energii – wykorzystujesz jej jedynie tyle ile potrzebujesz. Możesz także ustawić rożną temperaturę w różnych pomieszczeniach za pomocą aplikacji lub centralnego sterowania.

Inteligentny dom sam podnosi i opuszcza rolety budząc cię promieniami porannego słońca lub zabezpieczając przed przegrzaniem się domu w gorące dni a wieczorem dbając o Twoją prywatność. Gdy wychodzisz z domu drzwi i okna automatycznie się zamykają a alarm się uzbraja i twój dom staje się fortecą podczas Twojej nieobecności. Brama garażowa otwiera się sama gdy system rozpozna Twoje auto bez konieczności szukania pilota. Możesz także zdalnie wpuścić znajomych do domu, ale tylko tych którym ufasz:)

Inteligentny_dom centrum dowodzeniaPo trzecie: Zdalne i mobilne sterowanie, system alarmowy, monitoring i video-domofon. Dzięki możliwościom jakie daje mobilne/zdalne sterowanie możesz kontrolować to co się dzieje w Twoim domu będąc poza nim, bez względu na to jak daleko się znajdujesz. Masz możliwość zdalnego włączania i wyłączania sprzętów, ogrzewania a także możesz sobie nalać wody do wanny lub odpalić system symulujący Twoją obecność w domu podczas wyjazdu na wakacje. System będzie ostrzegał Cię przed niepożądaną aktywnością lub awarią, która może wydarzyć się podczas Twojej nieobecności. Masz także możliwość odbierania telefonu domowego lub domofonu zdalnie. Posiadasz mobilny dostęp do monitoringu i jesteś w stanie podejrzeć co robi niania opiekująca się dzieckiem lub ogrodnik.

Po czwarte: sieci, multimedia, stacja pogodowa i zdalne prace ogrodowe. Nie ma inteligentnego domu bez dostepu do internetu. System jest wspierany przez domową sieć, do której możesz podłaczyć lodówkę – która poinformuje Cię o tym, że kończy Ci się mleko i jajka, włączysz zdalnie ekspres do kawy lub pralkę. System dba także o to czy wszystkie urządzenia elektryczne, takie jak żelazko są wyłączone i nie spowodują pożaru. Automat wykryje także czad, ogień lub zalanie i powiadomi o tym Ciebie i w razie potrzeby odpowiednie służby ratunkowe. inteligentny_dom panel ściennyStacja pogodowa ustali odpowiednią temperaturę w domu w zależności od warunków atmosferycznych otwierając okna, spuszczając rolety lub podgrzewając powietrze a także zadba o ogród podlewając rośliny, kiedy jest sucho i sterując oświetleniem ogrodowym gdy zapada noc. Słuchasz muzyki którą lubisz od razu po przekroczeniu progu. Po ciężkim dniu w pracy system włączy Twoją ulubioną playliste, a także podąży za tobą i dzięki sieci głośników będzie grał tylko dla Ciebie – tu zastanawia mnie jedno, jeśli w pomieszczeniu znajdą się dwie osoby to czyj kawałek zabrzmi w głośnikach?

System oferuje także jedną platformę zarządzającą multimediami, na której są zgromadzone kolekcje muzyki i filmów i mogą być one odtwarzane przez wszystkich domowników jednocześnie na różnych urządzeniach i w różnych pomieszczeniach. Przy projektowaniu takiego domu trzeba dopilnować aby projektant zadbał o możliwość rozbudowy modułów sterujących w przyszłości o dodatkowe opcje w razie potrzeby lub z chwilą ich udostępnienia przez producenta. Systemy inteligentnych domów są różne w zależności od potrzeb danego klienta i głębokości jego portfela. Możliwe jest także “dodanie inteligencji” swojemu obecnemu mieszkaniu lub domowi, jednak jest to trochę mniej wydajne, nie wszystkie moduły da się zaadoptować i wiąże się to z zaplanowaniem generalnego remontu. Alternatywnie są także dostępne systemy bezprzewodowe – choć podobno są najmniej wydajne.

Taka inwestycja może nie jest tania i jest długo terminowa ale zwraca się w ciągu 7-10 lat. Nie licząc oczywiście wygody gdy dom przejmuje sporo Twoich obowiązków co można również przeliczyć na zaoszczędzony czas. Systemy inteligentnych domów wywodzą się z systemów przemysłowych co zapewnia im niemal bezawaryjne działanie, a jakiekolwiek awarie zdarzają się rzadko i rzadko dotyczą całego systemu, zazwyczaj jedynie jakiejś jego części. Przypadki utraty kontroli nad systemem są jeszcze rzadsze niż awarie i mogą zdarzyć się podczas przepięcia elektrycznego lub burzy. Naprawa uszkodzonego systemu, według zapewnień firm instalujących nie traw dłużej niż kilka godzin. Jeśli zabraknie prądu system przestaje działać – jak każde elektryczne urządzenie – ale na tą ewentualność zostajemy zapoznani ze “scenariuszem na brak prądu”, który określa jak mają się zachować urządzenia po odłączeniu zasilania i po jego przywróceniu. Zarządznie całym domem przez internet nie jest zbyt bezpieczne, ale oczywiście możliwe. Komunikacja zdalna odbywa się jedynie za pomocą urządzeń autoryzowanych i przy użyciu połączeń szyfrowanych.

I co myślicie o takim inteligentnym domu? Osobiście chciałbym się przekonać jak takie rozwiązania działają w praktyce i z wielką chęcią przyjmę zaproszenie na kawkę, którą automatycznie zaparzy mi ekspres;) Ten tekst nie wyczerpuje tematu, a właściwie jest kroplą w morzu. Chciałbym zwrócić w nim uwagę na to zjawisko, o którym jakoś cicho na portalach technologicznych a przecież to połączenie wszystkich opcji, które są na nich poruszane. To dom jest naszą enklawą, a jego integracja z siecią jest nieunikniona. Coraz częściej takie inteligentne domy integrują się także z serwisami społecznościowymi albo są tworzone specjalne aplikacje dzięki którym możesz zarządzać różnymi sprzętami. Są to miejsca w których spędzamy znacznie więcej czasu niż w samochodzie, a  o inteligentnych rozwiązaniach dla aut jest coraz więcej tekstów. Mam cichą nadzieję, że będę pionierem i rozpocznę burzliwą dyskusję na temat inteligentnych domów. Sam z chęcią dowiedziałbym się więcej na ten temat. Jeśli znasz jakieś ciekawe miejsca w sieci, które poruszają tematykę inteligentnych domów podziel się proszę swoją wiedzą w komentarzach. Sądzę, że to nie ostatni mój tekst w temacie i z chęcią uzupełnię swoją wiedzę.

Foto: 1, 2, 3, 4

» «
  • Jan Szenborn

    Zabrakło mi tutaj opisania jednej ważnej rzeczy – sterowania głosem. Chociaż wyobrażenie, że leżąc obudzony rano w łóżku wydaję komendę żeby mi wykonał kawę i włączył muzykę jest chyba zbyt piękne :P
    Skrypty w wielu zadaniach nie wchodzą w grę ponieważ jak wiadomo – każdy dzień jest inny.

    • keeeper

      U mnie by sie to nie przyjelo, od pol roku mam tablet, ktory z rozpoznawaniem glosu radzi sobie nadspodziewanie dobrze i co? Nadal wole „wpukiwac” wszystko z wirtualnej klawiatury. Zakladam ze ze sterowaniem glosem bedzie jak z 3d w tv – fajny bajer do szpanu, choc malo uzywany – zatem pilot i tak bedzie niezbedny.

    • Paweł Aleksandruk

      Wszystkie rozwiązania posiadają kontrolery, które służą do programowania wszystkich funkcji i zarządzania wszystkim z poziomu pilota-kontrolera. Ale sterowanie głosem+gestami to wszystko czego nam potrzeba do pełnej kontroli w każdej sytuacji, no chyba że do gry wejdzie telepatia, coś tam czytałem że nad takimi rozwiązaniami też pracują choć bardziej w temacie komunikacji z kompem i mamy już w domu pełne SF;)

    • keeeper

      To cos nazywa sie Muse (http://www.indiegogo.com/interaxonmuse) i prawda – z czyms takim zespolonym z iDomem przez pierwszy kwadrans po przebudzeniu lezalbym w lozku nastawiajac w myslach kawe, odslaniajac okna, zalaczajac muzyke i kto wie co jeszcze, bo to jest wlasnie Przyszlosc. :)

    • Jan Szenborn

      Miałem kiedyś na kompie program do rozpoznawania głosu, i gdyby nie fakt że wymagał wcześniejszego zapamiętania całych poleceń, a nie interpretował zdań jak komendy, to by było bajecznie. Tak tylko udało mi się zaprogramować proste akcje typu „wyłącz się” itd. Czekam na rozwój tej techniki aby przetwarzał głos na pełne zdania, a potem to analizował… oczywiście bez czekania 10 sekund na reakcję.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Jeszcze tylko niech się nauczy wyłapywać Twój głos spośród tłumu ;)

    • Paweł Aleksandruk

      Taka opcja to podstawa:)

    • Paweł Aleksandruk

      Oj myślę, że jest to tylko kwestia czasu… jeśli już nie posiadają sterowania głosem co poniektóre rozwiązania to na pewno ktoś już nad tym siedzi i niebawem się okaże, że Twoje marzenia stały się rzeczywistością:). Urządzeń jest dość sporo z tego co się zorientowałem szukając materiałów do tekstu, więc możliwe że już coś takiego istnieje ale po prostu przeoczyłem ten fakt skupiając się na kawie, wannie, roletach, bramie, itp:).
      Mi by wystarczył skrypt na poranek kawa+rolety+tosty;) tak na początek;).

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

    Zdalne sterowanie sprzętem w domu to poważne zagrożenie bezpieczeństwa. Wystarczy, żeby jakiś dowcipny „hakier” dorwał się do naszeto systemu i np. zdalnie wyłączy nam kocioł ogrzewania w czasie mrozu – remont i kucie rur gwarantowane.
    Jeżeli jeszcze do tego otworzy okna/bramy itp… to w ogóle bajka ;)

    Oczywiście można powiedzieć, że przed „hakierami” to jest masa zabezpieczeń – jednak najprostsza technika typu „buchnięcie” komuś komórki z auta czy kieszeni może być najgroźniejsza.

    I na marginesie – różne temperatury dla różnych pomieszczeń to najczęściej mit i ściema bo jest to nieekonomiczne.

    • keeeper

      Slusznie, inteligencja inteligencją ale ja w zadnym wypadku nie łączyłbym takiego iDomu z internetem. Ostatnie czego mi trzeba to zhackowanie mieszkania i udostepnienie zdjec z domowych kamer na YT, zabawy roletami czy usterki ogrzewania. Poza tym to przesada, za duzo tej elektroniki, dom to nie schron z fallouta – robienie pewnych rzeczy wlasnorecznie, chociazby nastawienie wody w czajniku czy uchylenie okna nie jest jakims specjalnym wysilkiem, zebym musial szukac pomocy w IT.

      Co innego np. videofon polaczany ze smartfonem/smartTV wyswietlajacy goscia za pomoca picture-in-picture kiedy wyczuje go czujnik ruchu, lodowka zczytujaca daty waznosci produktow, wspomniana brama/garaz otwierajacy sie przy zauwazeniu skorelowanego auta. Na to wlasnie czekam.

    • mirosław borubar

      No i kwestia tego, że już teraz jak prądu zabraknie to u wielu osób nic się nie da w domu zrobić. Nawet wody zagotować nie można, bo czajnik elektryczny, a kuchenka indukcyjna. Ja to dziękuję za takie udogodnienia.

    • Paweł Aleksandruk

      Jest taki serial „Revolution” tam nie mają prądu i jest nieźle;). Osobiście interesuję się alternatywnymi metodami zaspokojenia podstawowych potrzeb, tak na wszelki wypadek warto wiedzieć jak można sobie poradzić na wypadek scenariusza jak w „Revolution” właśnie, tylko jedno mnie w tym serialu zastanawia, ich nieskazitelnie niemal czyste ubrania i prawie że nienaganne fryzury;) tego by się tak łatwo nie obeszło raczej…

    • Paweł Aleksandruk

      Tak jak wspomniałem w tekście, ludzie obawiają się przeładowania swojego najbliższego otoczenia i uzależnieniu się od elektroniki kompletnie, nie mówiąc już o czymś podobnym do HAL’a myślę, że tu Stanley nas dość dobrze „ostrzegł” przed nadmiernym zaufaniem sztucznej inteligencji.
      Taka przyszłość nadchodzi i raczej jej nie unikniemy, choć kompleksowe rozwiązania tego typu mogą budzić obawy i już budzą:) Na szczęście inteligentny dom jest rozwiązaniem modułowym i najczęściej buduje się go tak, że można było sobie wybrać co się chce a czego nie, należy jednak pamiętać, że „centrum dowodzenia” musi być tak przygotowane aby dało się je rozbudować w razie konieczności lub zachcianki;)

    • Paweł Aleksandruk

      Zgadza się, takie coś może być dość sporym zagrożeniem, bo jak wiemy przechwytywanie wszystkiego co się dzieje w telefonie i z telefonem jest dość proste, dla kogoś kto siedzi trochę głębiej w temacie, a za pomocą netu pewnie dla każdego kto taką wiedzę chce posiąść:), może niebawem będę wiedział coś więcej na ten temat to wtedy się podzielę, jak to wygląda ze strony technicznej bardziej.

      Nie jestem także, tak zwanym budowlańcem i nie orientuję się jak to jest w praktyce, ale na zdrowy rozum to jak mi automat obniży temperaturę w pomieszczeniach z których nie korzystam, lub korzystam rzadko to chyba jest to ekonomiczne bo zużywam mniej energii na grzanie przestrzeni z których nie korzystam;) – tak mi się wydaje przynajmniej…

    • http://www.facebook.com/lukasz.heppner Łukasz Kurdyk

      następuje wymiana energii w domu wyłączanie grzejników w pomieszczeniach miało by sens tylko w sytuacji gdy masz zaizolowane każde pomieszczenie w mieszkaniu z osobna, co się wiąże z nie małymi kosztami i utratą przestrzeni użytkowanej

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      Do tego dochodzą jeszcze inne problemy jak np. zakłócenie cyrkulacji powietrza w wentylacji grawitacyjnej.
      Np. latem w mieszkaniu mamy 25 stopni – na dworze jest np. 30.
      Wtedy chłodne powietrze z mieszkania uchodzi powoli. Powietrze w systemach wentylacji krąży tak jak zakładają projektanci.

      Zimą może dojść do sytuacji odwrotnej. Zachodzi odwrócenie cyrkulacji bo ciepłe powietrze jest wysysane na zewnątrz.

      W wielu domach jednorodzinnych jest tzw. „syndrom zmrożonego klopa” :)

      Nie będe się tu rozpisywał – ale ci co mają domki z kiepsko zaprojektowaną wentylacją wiedzą o co chodzi ;)

    • iks

      Mówienie o ekonomiczności na etapie projektowania budynku, i ni z gruchy ni z pietruchy wyjeżdżanie z wentylacją grawitacyjną to jakiś absurd. Ale rozumiem: tradycja jest silniejsza.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      Nie mówimy tu tylko o projektowaniu „inteligentnych” i oszczędnych domów od podstaw – ale także o wdrażaniu takiej „inteligencji” w już istniejących.

      Domów z wymiennikami ciepła jest w Polsce ułamek procenta. Reszta (włącznie ze mną) cierpi i przepala pieniądze ku chwale Gazpromu.

    • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

      „I na marginesie – różne temperatury dla różnych pomieszczeń to najczęściej mit i ściema bo jest to nieekonomiczne.”

      Dlaczego tak sądzisz?

      Budynki buduje się w różnych technologiach – od tradycyjnej
      cegły do szkieletowych i tzw. kanadyjskich.

      Różnią się zarówno izolacyjnością jak i pojemnością cieplną. A to są zupełnie inne bajki jeśli chodzi o utrzymanie bądź zmianę temperatury wewnątrz. Ponadto oprócz nagrzewania jest również chłodzenie

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      Sądzę tak, bo wiem jak izolowane są budynki. Nie masz izolacji w ścianach działowych.

      W znakomitej większości domów izolowana jest cała bryła od zewnątrz.
      I np. skręcenie grzejników w jednym pomieszczeniu niewiele albo nic nie daje bo ono i tak „pożycza” energię od sąsiadujących pomieszczeń poprzez nieizolowane ścianki działowe i drzwi wewnętrzne.
      Natomiast powodować możesz przy okazji inne komplikacje jak np. zmrożenie ścian zewnętrznych w takim niegrzanym pomieszczeniu. Zaburzasz cyrkulację powietrza itp.

      Ja nawet u siebie robiłem eksperymenty z obliczaniem zużycia gazu przy różnych ustawieniach sterownika kotła. Kiedyś grzałem rano od 5-tej przed wyjściem do pracy do 8-ej. – później temperatura mogła spaść do „eko” 19 stopni. Nagrzewanie włączało się ok. 16-tej do 23-ciej na 22 stopnie i w nocy znowu „eko”.

      Zliczyłem zużycie przy takim ustawieniu. A później ustawiłem tylko dwa cykle – noc od 23 do 5 na eko i dzień na stałe ustawione 22 stopnie.

      I co? I okazało się, że nie ma różnicy w zużyciu energii. Dom wychładzany w godzinach „pracy” i tak rekompensował pobór gazu zanim się go ponownie nagrzało…

      Dlatego generalnie uważam, że to epatowanie systemami z miliardem ustawień i np. właśnie różnicowaniem temperatury w poszczególnych pomieszczeniach to ściema.

      Tak jak ze zmywarkami, pralkami itp. Mają dziesiątki „programów” a później i tak używa się 1 max 3.

      I z grzaniem również – może i to jest bajer sobie sterować grzałką. Ale na codzień i tak ustawia się jeden prosty program i go używa. Nie trzeba do tego internetu, smartfona i gadżeciarstwa.

      Natomiast np. bardzo przydatna bywa opcja „urlopowa” np. wyjeżdżasz do rodziny na święta – pstrykasz temperaturę na eko – ale wiesz kiedy wrócisz to ustawiasz, żeby na powrót dom był ogrzany.

      Tyle, że jak napisałem wcześniej – takie funkcje mają sterowniki za 3 stówy. Nie trzeba przesadzać z ilością elektroniki, z jej otwartością na internet i świat – zwłaszcza, że poza opisanym przeze mnie przypadkiem z „hakerem” częściej kłopotów może narobić zwykła zwiecha jakiegoś elektronicznego modułu. Problemy z zasilaniem sterownika itp.

    • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

      A to w takim razie przepraszam.

      Ty piszesz o swoim domu i ‚całej bryle’, ‚pożyczaniu energii’,
      ‚skręcaniu grzejników’ i ‚zaburzaniu cyrkulacji’.

      Ja co najwyżej mogę pisać o mostkach termicznych, oporach
      cieplnych i współczynnikach przenikania ciepła.

      Miałem firmę budowlaną, znajomi wciąż projektują domy i
      osiedla, czasem pomagałem im przy świadectwach energetycznych.

      Ale skoro twierdzisz: „Sądzę tak, bo wiem jak izolowane
      są budynki. Nie masz izolacji w ścianach działowych.”

      Sądzisz czy wiesz?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      To że Twoi znajomi coś projektują – to świetnie.

      Ja wiem tyle, że przypadków technologii w których izolowane są od siebie poszczególne pomieszczenia termicznie jest znikoma ilość.

      Nie generalizuję na wszystkich – bo zapewne masz rację są technologie, w których zakręcenie grzejników w jednym pomieszczeniu nie wpływa zbytnio na pozostałe.

      Jednak że we wszystkich budynkach w jakich mieszkałem a było to.. hmmm 10 szt. izolacja termiczna była na ścianach zewnętrznych. A ściany działowe stanowią słabą izolację.

      Znam też wielu ludzi, którzy mieszkają w „mrówkowcach” np. na 5 piętrze środkowej klatki 10 piętrowego wieżowca i przez całą zimę nie włączają nawet grzejników i żyją z „pożyczek” ciepła od sąsiadów.

      Nie zaprzeczam, że precyzyjne sterowanie temperaturami jest złe. Twierdzę tylko, że korzystać z tego będzie ułamek użytkowników. Tak jak ja korzystam z 2 programów mojej zmywarki a ta ma chyba z 14.

    • Guest

      Ścianka działowa w budownictwie szkieletowym (płyta g-k +
      wełna mineralna) ma współczynnik przenikania ciepła średnio U=0.3, tyle samo ma świerk i sosna (wzdłuż włókien).

      Wykonana z tych materiałów ścianka wewnętrzna o grubości 15 cm ma taki sam opór cieplny jak mur z cegły ceramicznej (U=0.77) o grubości 39 cm lub bur z betonu zwykłego lub żelbetu (U=1.7) o grubosci … 85 cm.

      Współczynniki U dla okien z ramami z drewna i PCV to
      przeciętnie 1.4-1.8

      Czy możemy przyjąć, że wewnątrz budynków szkieletowych jest
      całkiem dobra izolacja termiczna?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      To nie miejsce na zabawy w przekonywanie się co do poszczególnych kwestii merytorycznych związanych z budowlanką.

      Ty masz swoje racje i ok. Nie zaprzeczam – być może jesteś w stanie teoretycznie coś udowodnić, bo znasz kogoś co projektuje… fajnie.

      Ja jednak po prostu mam swoje praktyczne doświadczenia.

      Na przykład. Mam jedną sąsiadkę ze wspólną dosłownie jedną ścianą – oddzielone mieszkanie działową ścianką z silki 14cm.
      Jak się wyprowadziła i wystawiła mieszkanie na wynajem a przez jedną zimę grzała na minimum (chyba tylko tyle żeby rury nie poszły). To ścianę w sypialni miałem lodowatą i czasami kondensowała się na niej para a moje zużycie gazu wzrosło o 15-20%.

      Tak samo mówisz o przenikalności ścianek działowych… ale wspomniałeś też o „mostkach cieplnych” to przepraszam – drzwi wewnętrzne do np. nieogrzewanego pokoju takim mostkiem nie są przypadkiem? Jeszcze zazwyczaj mają na dole odstęp od podłogi na jakieś 2cm. To tak jak byś zostawił uchylone okno na mróz.

      To wszystko wygląda świetnie na papierze. Rzeczywistość weryfikuje założenia błyskawicznie. I najczęściej te piękne inwestycje w oszczędne technologie nigdy się nie zwracają. Bo nigdy np. nie przewidzisz najgorszego elementu jakim są zmiany cen i awarie.

      Czasami najlepiej machnąć ręką, przyjąć, że coś po prostu musi tyle kosztować i żyć do przodu. Uśredniać nie bawić się w szczegóły.

    • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

      Ścianka działowa w budownictwie szkieletowym (płyta g-k +
      wełna mineralna) ma współczynnik przenikania ciepła średnio U=0.3, tyle samo ma świerk i sosna (wzdłuż włókien).

      Wykonana z tych materiałów ścianka wewnętrzna o grubości 15 cm ma taki sam opór cieplny jak mur z cegły ceramicznej (U=0.77) o grubości 39 cm lub bur z betonu zwykłego lub żelbetu (U=1.7) o grubosci … 85 cm.

      Współczynniki U dla okien z ramami z drewna i PCV to
      przeciętnie 1.4-1.8

      Czy możemy przyjąć, że wewnątrz budynków szkieletowych jest
      całkiem dobra izolacja termiczna?

    • Paweł Aleksandruk

      Ja tylko dodam do waszej ciekawej dyskusji to, że taki projekt domu, który ma być „inteligentny od początku” zapewne jest właśnie projektowany przez architekta z zachowaniem i uwzględnieniem tej całej izolacyjności każdego pomieszczenia oddzielnie i innych aspektów aby wszystko funkcjonowało właśnie w taki sposób jakim się chwalą producenci, ale to już trzeba by było pogadać z firmą która podejmuje się takich akcji i już ma w tym pewne doświadczenie.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      Wówczas krocie kosztowały by nie urządzenia tej „inteligencji” i elektronika – a ściany i materiały izolacyjne. Nie sądzę, żeby to się kiedykolwiek zwróciło.Nie wspominając o innych aspektach typu zwiększone przekroje ścian działowych a co za tym idzie powierzchnia na nie poświęcona.

      Ale może i masz rację – tyle, że to raczej wszystko jest w razie R&D a nie eksploatacji na szeroką skalę.

  • http://www.facebook.com/people/Krzysztof-Wąsowski/100000094265200 Krzysztof Wąsowski

    tzn. nie jako panaceum ma być platforma Smart Things, która kiedyś już pojawiła się na łamach AntyWeb rzuć na to okiem ;)

    • Paweł Aleksandruk

      A słyszałem o tym projekcie, ciekawe rozwiązanie i na pewno tańsze niż taki projekt do którego musisz dobudować dom;)

    • http://www.facebook.com/people/Krzysztof-Wąsowski/100000094265200 Krzysztof Wąsowski

      ogromnym jego plusem jest to, że jest to otwarta platforma i każdy może dodawać do niej nowe bajery ;)

    • Paweł Aleksandruk

      Otwarte platformy mają wiele zalet, sam jestem zagorzałym zwolennikiem open source. Pewnie dlatego, że nikomu nie chce się ich hackować bo zbyt dynamicznie się zmieniają;) no i przede wszystkim są to rozwiązania, co tu dużo mówić, o wiele tańsze;)

  • http://www.gramy.se/ Piotr Piekarski

    Heh, pamiętam na jednej z budów mieszkaniówki, gdy przyszły właściciel penthouse’a zażyczył sobie właśnie tego typu instalację. Przewodów miał w mieszkaniu tyle, że spokojnie by obdarował dwie sąsiednie, czteropiętrowe klatki :)

    • http://www.facebook.com/krzysztof.czapla Krzysztof Czapla

      Pytanie tylko czy te przewody to dedykowane do instalacji automatyki czy może też zwykłe elektryczne?
      Są też systemy bezprzewodowe (które można polecać w przypadku dorabiania automatyki do już wykończonych mieszkań, ale w przypadku nowych instalacji bardziej niezawodne są rozwiązania kablowe).

    • http://www.gramy.se/ Piotr Piekarski

      O ile dobrze pamiętam, to przewody były do tego i do tego. Na pewno ich ilość robiła wrażenie ;) Przy rozmowie z firmą, która to wszystko uzbrajała, dowiedziałem się, ze przyszły właściciel był mocnym gadżeciarzem, więc pewnie i deski toaletowe miał automatyczne ;)

  • pthread

    Ja jestem w trakcie wykanczania domu ktory wybudowalem 2 lata temu. Chcialem wlasciwie dodac tylko tyle ze taka instalacja wcale nie musi kosztowac 50 tys PLN jezeli ma sie troche czasu, checi i google.

    W trakcie budowy domu kupilem cala elektronike, wszystkie sterowniki do pieca, kominka, zaworow, pogodowka itd, czujniki, wyswietlacze, koszt ~6 tys PLN. Ale na szczescie obudzil sie we mnie maly elektronik i wyrzucilem ten sprzet i wstawilem Arduino z ethernetem na ktorym postawilem web server do ktorego wysylam zadania z aplikacji z iPhone-a i iPada (poduczylem sie ObcjectiveC i mam pierwsza appke), do tego plytke za 50pln z przekaznikami sterowana z arduino. Dodam ze jestem zupelnym laikiem elektronicznym ale umiem cos programowac i mam googla. Polecam każdemu, narazie zrobilem podstawowe sterowanie pompami (podlogowka, kominek, cwu, lazienki) i kilka czujnikow temp, calosc programuje na rozne sposoby. Narazie siec lokalna ale mam juz serwer zdalny i robie testy kiedy telefon i dom lacza sie do serwera i przez niego „gadaja”.

    Mysle tez o wifi gniazdku ktore razem z puszka umieszczaloby sie w scianie. W Polsce (tez na kickstarterze) chyba jeszcze takich cudow nie produkuja, choc temat ostatnio goracy i sa jakies wifi-zarowki i inne rozw.

    Co do obaw ze ktos sie Wam dostanie do domu i cos tam zmieni – wg mnie bzdury, to jak jakby ktos np. przejal komunikacje serwer-terminal, jest milion sposobow na zabezpieczenie takich operacji. Wystarczy dobrze googl-ac. Poza tym zawsze mozesz wyciagnac wtyczke.

    Pozdr

    • Paweł Aleksandruk

      No i takich ludzi nam potrzeba;). Przyznam takie rozwiązanie o jakim napisałem jest dość kosztowne i na pewno znajdą się bardziej ekonomiczne rozwiązania, dla chcącego nic trudnego jak widać;). Jednak jak się nie wie jak, albo nie ma czasu na dłubaninę i programowanie lub po prostu się nie chce to trzeba płacić, nie ma lekko;)
      Z tego co się dowiedziałem jest możliwa manualna obsługa wszystkich modułów, więc jak ktoś będzie chciał, to może sobie wtyczkę wyciągnąć i powrócić do korzeni, nalać sobie wody do wanny, opuścić/podnieść rolety czy wykonać ręczne otwieranie bramy;)

    • http://www.facebook.com/krzysztof.czapla Krzysztof Czapla

      Czyli obecnie sterujesz tylko ogrzewaniem? I w jaki sposób? Czy ma zintegrowane z wyjściem z budynku? Z otwarciem okien? Żeby np. wtedy zmniejszała się temperatura w budynku? Samo takie sterowanie ogrzewaniem to w gotowym rozwiązaniu kosztowałoby duuużo mniej niż 50k. Za tą cenę ma się dużo bardziej rozbudowany system integrujący ogrzewanie, klimatyzację, ruch, sceny świetlne, multimedia, alarm i masę innych rzeczy.

      Czy do kosztów wliczyłeś swój czas jaki poświęciłeś na wyszukanie wszystkich informacji, naukę objectivec, programowanie, testy i uruchomienie?

  • http://Antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Chętnie oddam swoje mieszkanie do testów takiego systemu :)

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

      Pozwolisz skuć ściany i przeciągnąć kilometry kabli i zaryzykujesz, że później antywebowicze włamią Ci się do systemu i zrobią stream audio/video z…. dowolnie wybranego pomieszczenia online ;) ?

    • Paweł Aleksandruk

      Są systemy wireless, co prawda posiadają pewne ograniczenia, ale do testów bez generalnego remontu mogą się chyba nadać;)
      Można stworzyć wewnętrzny system nie połączony z netem, więc może być ciężko się włamać, a po drugie to jak się dowiesz jaki to system i jak się do niego dostać – może to być dość skomplikowane i czy na prawdę, będzie się opłacało marnować czas tylko po to aby wykraść Grzegorzowi jego kolekcję płyt czy filmów;) to już dla jakiś fanatyków. Co innego jakby taki system posiadał, no nie wiem premier, czy tam inna osoba publiczna, wtedy podsłuchy i dostęp do monitoringu mógłby się jakoś tam przydać… i filmiki na YT premier je kolacje, przebiłyby „konia na 9 kołach;)”

    • http://www.facebook.com/krzysztof.czapla Krzysztof Czapla

      Jestem na etapie uruchamiania takiego systemu u siebie. Jakby co zapraszam ;)

  • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

    Inteligencja tzw. „inteligentnych domów” jest porównywalna z inteligencją mojego tercetu: smartfon + dekoder „n” + odbiornik TV (mający oprócz czujnika oświetlenia również czujnik ruchu). Czyli zerową.

    Co automatyka inteligentnych domów ma wspólnego z HAL 9000 i
    sztuczną inteligencją (AI – Artificial Intelligence) ?

    Przy okazji: ’2001: Odyseja Kosmiczna’ to również (a może przede wszystkim) Arthur C. Clarke.

    • Paweł Aleksandruk

      „Projektom inteligentnych domów daleko jeszcze do HAL’a z Odyseji kosmicznej 2001…” tak też własnie napisałem;).
      Co do stwierdzenia „inteligentny dom” faktem jest, że właśnie tak ten sprzęt jest nazywany przez producentów i sprzedające je firmy i na to już nie mam wpływu, tylko użyłem takiego słownictwa – no mogłem użyć przecież „programowalna instalacja elektryczno-elektroniczna do obsługi powierzchni użytkowej” ale to już nie brzmi tak fajnie jak „inteligentny dom” i nie przyciągnęłoby to tekstu czytających, sam bym się wystraszył;)

      Dziękuję za naświetlenie sprawy, rzeczywiście powinno się pisać „2001: Odyseja Kosmiczna” i autorem książki jest C. Clarke, ale mnie zainspirował film S. Kubricka, który nie dawno sobie odświeżyłem;)

    • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

      A czy ja mam coś przeciwko używaniu przez Ciebie nazwy „inteligentny
      dom”? Sam używam takiego określenia. Ktoś kiedyś tak nazwał i zostało.

      Raczej zaciekawiło mnie Twoje skojarzenie z filmem i z :)
      prosiłem, by nie porównywać HALa z szafą sterowniczą.

      Przy okazji nazw – wczoraj oglądałem program poświęcony
      motoryzacji i prowadzący zastanawiał się, czy ktoś w Polsce by kupował samochód
      nazywający się dajmy na to „Domaradzki czterodrzwiowy”? Włosi nie
      mają problemu z nazwami i chętnie kupują Maserati Quattroporte

    • Paweł Aleksandruk

      Wszystkie nazwy lepiej w Polsce brzmią w oryginalnych językach:) tak już się u nas przyjęło. Próbowałem kiedyś tłumaczyć tak dla hecy angielskie imiona i nazwiska, niezły ubaw;) a w oryginale brzmią bardzo dostojnie;)

    • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

      1.
      Przyjemnie mi się z Tobą dyskutuje, choć obawiam
      się, że odbiegamy od tematu i zanudzimy czytelników.

      2.
      Nie zrozumieliśmy się – mi chodziło o to, że lubimy
      nazwy skomplikowane, obcojęzyczne lub patetyczne: onegdaj można było przyjechać Polonezem do hotelu Polonez i słuchając poloneza z radia Polonez grac w tenisa rakietą Polonez piłkami Polonez.

      Gdybyśmy mieli seryjną produkcję własnej marki samochodów to spece od marketingu wymyślali by dla kolejnego modelu wszystko poza tak prostą i oczywistą jak np. „czterodrzwiowy”, bez względu czy po polsku, angielsku, niemiecku czy w języku suahili.

      Po pierwszych modelach samochodów dwudrzwiowych
      Maserati opracowało wersję czterodrzwiową, nazwało ją „czterodniowa” i sprzedawało pod nazwą „czterodzwiowa” czyli „Quattroporte”
      . I ta prostota mnie urzeka.

    • Paweł Aleksandruk

      „Wiesz może…”akurat wiem, ale tu już zupełnie odbieglibyśmy od tematu. Tak samo jak rozważając zawiłości językowe i tłumaczeniowe;)

  • Andrzej

    od czego jest skrót „tyś.” w „…przeznaczyć na budowę takiego domu 500 tyś. to 50-75 tyś.” ?

    • Asd

      Od „tyśięcy”…

    • Paweł Aleksandruk

      Ok poprawione, to był chochlik i to on poniesie za to karną odpowiedzialność, nauczy się i następnym razem będzie „tys” a nie „tyś” jak nie to wylatuje z roboty;)

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Problemy przecinkowe w tym komentarzu też są przez chochlika? ;)

    • Paweł Aleksandruk

      Ahh ten chochlik…:)

  • Programista

    A ja nie rozumiem stosowania marketingowo bełkotowego słowa „inteligentny” w stosunku do czegoś czemu daleko do inteligencji,swiadomosci itd itp

    • Paweł Aleksandruk

      Teraz wszystko jest smart, tak jak kiedyś wszystko było HD ready lub 3D:)

    • http://www.facebook.com/krzysztof.czapla Krzysztof Czapla

      Bo generalnie „inteligentny” to wymysł marketingowy. Właściwym określeniem jest „automatyka budynkowa”

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=662911940 Marcin Antczak

    Zrobię tu chyba lekką reklamę ale zdaje się, że najciekawszą firmą z tej branży w Polsce jest Fibaro: http://www.fibaro.com

    Nie używałem, nie byłem/jestem ich klientem ale z tego co udało mi się poczytać i zorientować – wygląda to interesująco.

    • http://www.facebook.com/krzysztof.czapla Krzysztof Czapla

      Fibaro ma bardzo dobry marketing (to nie jest zarzut oczywiście tylko stwierdzenie faktu). Nie wiem jak obecnie, ale około roku temu jak wybierałem system to byli mocno ograniczeni. Może miałem pecha, ale jak byłem u nich w show roomie na prezentacji to „akurat wtedy” prawie nic nie działało jak powinno ;)
      Nie mieli wtedy też wielu możliwości i integracji z multimediami (obecnie coś się zmieniło w kwestii multimediów, ale nie wiem dokładnie jak to działa).
      Dodatkowo jest to bezprzewodowy system, co ma swoje plusy, ale też poważne minusy ;)

  • http://www.facebook.com/val.cooled Val Cool

    antyweb schodzi na psy. w słowie tysiąc nie ma litery „ś”, stylistyka artykułu jest do dupy, pełno literówek… skąd wy bierzecie tych redaktorów? czy oni podstawówkę w ogóle skończyli? skoro błędy nawet mnie rażą (a polonistą nie jestem), to znaczy, że jest ŹLE!

    • Paweł Aleksandruk

      Podstawówkę skończyłem, choć nie miałem świadectwa z czerwonym paskiem;).
      „ś” zostało poprawione.
      Także nie jestem polonistą, ale mój drogi dyskryminujesz mnie jak niewidomego, że nie czyta i niemego, że nie mówi, ja pomimo usilnych starań „trzaskam byki” taka przypadłość, fachowo zwana chyba dysleksją – cieszę się, że ty jej nie posiadasz, jakbyś był tak miły, to z chęcią przyjmę pomoc i będę Ci wysyłał moje teksty do sprawdzenia przed publikacją, masz mojego maila jak najedziesz na fotkę na górze strony, napisz;).
      Mam za to jedną przewagę nad Tobą, interesuje się rzeczami, o których mogę napisać i opublikować tekst na AntyWeb a ludzie, chyba nawet z przyjemnością to czytają pomimo zarzucanych mi przez Ciebie niedociągnięć i to jest dla mnie najważniejsze, podzielić się interesującym tematem. Staram się aby wszystko było płynne i bez błędów, ale jestem tylko człowiekiem a nie programowalnym słownikiem poprawnej polszczyzny:) – dzięki wszystkim dla których nie jest to najważniejsze i mam nadzieję, że pomimo tego i tak się Wam podobają i będą podobały moje teksty;) a ja postaram się żeby błędów było jak najmniej;)

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Ale tutaj nie chodzi o Ciebie tylko ogólnie o AW ;)
      Od dawna właściwie w każdym wpisie pojawiają się błędy, mimo to dalej nie został zatrudniony żaden korektor…

    • qrnamol

      Zastanawia mnie jak to jest, że 20 lat temu kiedy kończyłem podstawówkę, za 3 orty na dyktandzie była pała, i nie było przeproś, nie było dyslektyków, dysortografów, czy też jak to ogólnie nazywam – dysmózgowców… Osoby które ewidentnie były na poziomie glonojada, były w stanie wykuć pisownię i zaliczyć na tróję (wtedy była skala 2-5). A dziś? Co drugi to „dysmózg”, bo tak najwygodniej…

    • Paweł Aleksandruk

      Ciesz się, że nie jesteś „dys…”, ja też o tym nie wiedziałem, ani nigdy nie diagnozowałem u żadnego specjalisty, jednak nauczyłem się z tym żyć i jakoś sobie radzić. Odkryłem przypadkiem, że czasem źle napiszę jakiś prosty wyraz z błędem, tylko dlatego, że jestem święcie przekonany, że to jest prawidłowa pisownia. Czytam dość sporo książek, próbowałem rożnych metod, ale spasowałem. Nie potrzebuję wkuwać na pamięć słownika i dobrze mi z tym;)

  • http://www.facebook.com/krzychu.l Krzysztof Leśniewski

    „Osobiście budując dom, wolałbym żeby był on inteligentny, albo bym się wstrzymał z inwestycją zgodnie z zasadą “jak masz coś zrobić, zrób to dobrze lub nie rób wcale”:).”

    Na etapie budowy można ułożyć potrzebne przewody i wykorzystać je dopiero później. Na ogół niektóre systemy korzystają z własnej magistrali, co pozwala na rozproszenie automatyki po domu i zaoszczędzeniu trochę na kablach, jednak gdy zrobimy instalację w topologii gwiazdy to będziemy mieli możliwość podłączenia prawie każdego systemu. Warto to przemyśleć i na wszelki wypadek położyć te dodatkowe przewody ;) Koszt nie taki duży, a możliwości o wiele większe.

    • Paweł Aleksandruk

      Przemyślę w odpowiednim czasie;), Dzięki

  • Pingback: System Fibaro - każdy dom może być inteligentny już dziś | AntyWeb

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wreszcie kupiłem iPada mini 3G – jest idealny

Nie jestem fanbojem Apple i dość rzadko zachwycam się nad urządzeniami tej firmy. Tym razem jednak muszę to powiedzieć. iPad...

Zamknij