Historia serwisu ReadBurner jest bardzo krótka, był to pierwszy serwis, który korzystał z udostępnianych przez użytkowników Google Readera wpisów po to, aby zbudować ranking na bazie tego ile osób dany news udostępniło. Niedługo po uruchomieniu autor zdecydował się wyłączyć serwis, a chwilę później kupił go chyba jeden z autorów na mashable.
W każdym razie ReadBurner działa na identycznych zasadach co RSSmeme z tym, że nowa odsłona serwisu która ukazała się wczoraj dodaje kilka ciekawych funkcjonalności.
Nowy ReadBurner to przede wszystkim nowy wygląd, nowy układ treści oraz więcej informacji na głównej stronie. Informacje zostały podzielone na kategorie, pokazywane są powiązane wpisy oraz mamy blok boczny z najbardziej popularnymi informacjami z tego tygodnia itp.

ReadBurner udostępnia również możliwość komentowania wpisów – co moim zdaniem jest kompletnie niepotrzebną w tym przypadku funkcjonalnością. Trwa dyskusja (na blogach) na temat na temat tego czy komentarze powinny wracać do źródła informacji i czy ich rozpraszanie poprzez serwisy agregujące (i podobne) treść jest problemem.
Podsumowując – jeśli tylko ReadBurner pozyska więcej użytkowników którzy zechcą się podzielić swoim feedem (z udostępnianymi newsami) to ma szansę stać się kolejnym małym źródełkiem dostarczającym coś więcej niż zagregowane newsy.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Jak cukierkowo… fuj. :P Serio, z grafiką trochę przegięli.
Co do komentowania wpisow… Fakt, to niektorzystne dla dyskusji i dla autora tekstu. Ale webmasterzy agregatorow musza myslec o swoim interesie i budowaniu wlasnej spolecznosci, wiec nie ma sie co dziwic, ze komentarze sa i beda. Podobnie jest z wykopem i wiekszoscia agregatorow. 10 przykazan nie ma komentarzy, przez co wydaje mi sie mniej ciekawe, niestety. Dyskusja wzbogaca informacje, kazdy wiec jej pragnie.
Ciekawy jest natomiast ich system komentarzy – zewnetrzny z ciekawymi opcjami (np. blokowanie pewnych osob).
Widze tez, ze na readburnie zaimplementowali powiazania: http://readburner.com/item/54282/video-demo-of-google-earth-43
A potem się dziwisz, że ktoś Ci kradnie rssa… :) Jeśli dopisujesz go gdzie popadnie, to potem nie ma możliwości kontrolowania agregacji…