• odemnie

    Nie wiadomo co się dokładne stało, serwis odsiebie.com zniknął a autorzy, twórcy i założyciele w jednej osobie zostali przez Policję zatrzymani. Tyle jeśli chodzi o fakty. Przez “innych” dopowiedziane zostało “aresztowanie”, “przeszukanie mieszkania”, “zatrzymanie sprzętu i płyt z nielegalnymi materiałami (200 pirackich płyt CD i 4 dyski twarde)”. Podtekst afery jest taki : nie można było inaczej to zaczęto szukać haka – no i znalazł się kilka płyt i dysków z materiałami do których właściciel raczej nie miał praw autorskich.

    Szczegółów i faktów dowiemy się mam nadzieję podczas zapowiedzianej konferencji prasowej organizowanej przez KWP we Wrocławiu. Odbędzie się ona jutro o godzinie 10.00.

    Jeśli chodzi o ocenę tego co prawdopodobnie się wydarzyło to mam do tej sytuacji dwa komentarze. Przede wszystkim balansując na granicy prawa trzeba liczyć się z tym, że ktoś powie “sprawdzam” i również zastosuje nasze metody. Administrator odsiebie.com w materiałach udostępnionych na youtube tłumaczył, że jego serwis dział zgodnie z prawem a on jako właściciel reaguje na wszystkie zgłoszenia o naruszenia prawa. Można powiedzieć, że to szczera prawda. Przecież Waldek29 który właśnie załadował w serwisie najnowszą płytę Madonny może być tak naprawdę jej menadżerem, z kolei józek2k z Zwaleniska Górnego może mieć prawa do najnowszego filmu SF Moon, który wchodzi do kin. Właściwie wszystko jest legalne dopóki ktoś nie zgłosi do administracji serwisu, że tak nie jest. Obłudę i hipokryzję trzeba tolerować ponieważ prawo mówi o tym, że winę trzeba udowodnić.

    Z drugiej strony każdy obywatel RP ma takie same prawa i prawo powinno każdego traktować tak samo. Czy tak jest w rzeczywistości? Dlaczego zatrzymuje się młodego człowiek prowadzącego stronę odsiebie.com gdy tymczasem na terenie RP działają dziesiątki podobnych z takimi gwiazdami megapanelu jak Chomikuj.pl czy też wieloma zagranicznymi serwisami jako chociażby Rapidshare.com.

    Łatwiej było zatrzymać młodzieńca niż prowadzić skomplikowane dochodzie na dodatek w języku obcym (z czym jak wiemy nasza administracja może mieć spore problemy)? Szybki sukces ? A może jest to początek większej akcji Policji?

    Jutro będziemy wiedzieć więcej. Bardzo ciekawi mnie jak całą sytuację skomentuje Policja i czy przypadkiem to co powiedzą nie będzie dla wszystkich dużym zaskoczeniem: )

    Dodaj do:
    • Wykop
    • Facebook
    • Blip
    • Sledzik.pl
    • Flaker
    • Twitter
  • KOMENTARZE

    1. Azazello

      Jestem bardzo ciekaw jak to się zakończy i jak to się ma do innych, wspomnianego chomikuj i innych przeklej.pl sendspace.pl rapidshark.pl? Są równi i równiejsi – to chyba nie jest nowością w naszym kraju…

    2. tomaszs: Dalej czekam na przykład serwisu gdzie jest pre-moderacja plików. No | flaker.pl

      [...] reklama tomaszs przed chwilą Dalej czekam na przykład serwisu gdzie jest pre-moderacja plików. No bo jeżeli tego nie ma to jest "obłuda i hipokryzja". Jest chętny na moderację milionów plików. antyweb.pl/odemnie [...]

    3. michuk

      Pytanie jeszcze ważniejsze — czemu nie zamykają Facebooka, Grona, YouTube, Wrzuty? Imageshack? Flakera? Wszędzie można wrzucić nielegalne materiały.
      Bo z tego co rozumiem, OdSiebie nie był typowym hostingiem, ale czymś między hostingiem a serwisem społecznościowym, więc nie służył tylko jednemu celowi: wymianie plikami.

    4. popularne-strony: AntyWeb | » odemnie | flaker.pl

      [...] antyweb.pl/odemnie wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]

    5. ekken

      Proszę pamiętać, że według prawa twórca nie jest zobowiązany do powiadamiania właściciela serwisu z prośbą o usunięcie. Jeżeli dystrybutor płyt madonny zgłosił na policję fakt udostępniania tych materiałów w serwisie odsiebie.com to policja ma prawo zareagować tak jak zareagowała. W całej tej sprawie mam wrażenie, że twórca opierał się na własnej “wiedzy” w zakresie prawa a nie korzystał z pomocy specjalistów, nota bene typowa bolączka polskich serwisów tego typu. Po drugie twórca serwisu powołuje się na przykład rapidshare.com. Musimy pamiętać, że odsiebie.com uzupełniło swój serwis o “wyszukiwarkę” i moduł społeczności do dzielenia się zasobami. To jest niezgodne z Polskim prawem i naraża twórcę na odpowiednie zarzuty o charakterze “pasera” tego materiałów audio/video.

    6. Mariusz Kędziora

      Ja z tego co słyszałem, to podobno tego typu akcji (wymierzonych stricte w osoby korzystające z nielegalnego oprogramowania / utworów – różnego rodzaju) ma być coraz więcej.

      Proponuję zajrzeć na http://www.oni-nielegalni.pl/ (ten serwis zaatakował mnie ostatnio dużą reklamą na dużym portalu) :)

    7. Tom

      W USA działa DMCA. Prawo które pozwoliło w ogóle start serwisów takich jak YouTube. Prawo to oprócz wielu wad ma jedną zaletę: wprowadza mechanizm notice and takedown. Jest on racjonalną odpowiedzią na problem techniczny, który zapewne każdy rozumie: nie da się moderować milionów plików na serwisach Web 2.0 bo nie ma tylu moderatorów i administratorów i nie ma pełnej wiedzy o autorstwie i prawach każdego pliku na świecie (aż dziwne że to trzeba tłumaczyć).

      Notice and takedown określa zasady zgłaszania usługodawcy (np. serwisowi hostingowemu) praw do określonego pliku i chęci usunięcia go z serwisu. Tego mechanizmu używają np. wytwórnie do zgłaszania nielegalnie umieszczonych filmów na YouTube zamiast pozywać ten serwis i zatrzymywać twórców tego serwisu. Dotyczy to zresztą wszystkich innych serwisów gdzie userzy mogą wrzucać swój content.

      W Polsce tego prawa brakuje – ale zdrowy rozsądek dalej podpowiada że skoro nie da się moderować wszystkich treści i userzy biorą odpowiedzialność zgodnie z regulaminem za to co udostępniają to oni powinni odpowiadać za naruszenia. Inaczej nie ma możliwości uruchomić jakiegokolwiek serwisu Web 2.0 dla więcej niż nie wiem, 1000 osób? Bo jeżeli jest więcej (np. 11 mln – Nasza Klasa) to nie da się moderować treści.

      Więc pisanie o tym, że to jest niby takie oczywiste czy Waldek29 jest właścicielem praw autorskich do jakiegoś pliku jest ok… jeżeli mamy 10 takich Waldków i 10 plików na dzień! Ale gdy mamy 11 mln Waldków i 10 mln plików to już jest hipokryzja.

      I co teraz? Jest problem, nasze prawo nie do końca to reguluje, ustawodawca zasadniczo ma takie problemy gdzieś, a policja to tylko organ wykonawczy.

      Można oczywiście narzekać, pisać, że wszystkie serwisy powinny być zamknięte albo żaden, albo że każdy przypadek trzeba interpretować indywidualnie. A rzeczywistość jest taka, że obojętnie jak na to spojrzeć – trzeba wpłynąć na ustawodawcę, aby zaktualizował prawo, jeżeli chcemy żeby branża IT rozwijała się w Polsce nie gorzej niż u sąsiadów i krajów lepiej rozwiniętych.

      I co najciekawsze nikt nie wyręczy w tym osób zainteresowanych czyli nas wszystkich.

      A ta sytuacja z odsiebie.com jest świetną okazją żeby na ten temat porozmawiać i mam nadzieję, że oprócz narzekania i wzajemnego krytykanctwa urodzi się jakaś konstruktywna inicjatywa, żeby zmienić ten szkodliwy stan rzeczy. Bo chyba o to chodzi.

    8. Grzegorz Marczak

      @michuk:

      Bo z tego co rozumiem, OdSiebie nie był typowym hostingiem, ale czymś między hostingiem a serwisem społecznościowym, więc nie służył tylko jednemu celowi: wymianie plikami.


      no proszę cię nie uprawiajmy hipokryzji.

    9. Addrew

      Wrzuta to dopiero nielegalna strona, ale któremu Psu chciało by się kłócić z o2, a właściwie z prawnikami kasującymi 2000zł za godzinę…

    10. Michał

      @tom
      W Polsce nie ma DMCA, jest za to ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną: http://www.lex.com.pl/bap/student/Dz.U.2002.144.1204.html

      W punkcie 14 jest taki oto zapis: “Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.”

      Stąd też powstaje pytanie czy właściciel odsiebie.com blokował dostęp do materiałów w serwisie na żądanie właścicieli praw autorskich. Jeśli tak nie było, to ma duży problem…

    11. Piotrek

      Obłudę i hipokryzję trzeba tolerować ponieważ prawo mówi o tym, że winę trzeba udowodnić.

      Tak do końca w Polsce z tym nie jest, sam musisz udowodnić że jesteś nie winny, domniemanie winy w Polsce jest tylko na papierze.

    12. Manieek

      śmiem twierdzić że odsiebie.com już raczej nigdy do sieci nie powróci. przynajmniej w takiej formie. A skoro został zatrzymany a nie tylko wezwany na przesłuchanie z pewnością posiedzi.
      a gwoździem do trumny były te płyty i dyski. tak nie zachowuje się odpowiedzialny człowiek.

      poza tym nie oszukujmy się odsiebie.com z piractwem w żaden sposób nie wałczyło i walczyć nie chciało na tym polegał ten chwilowy fenomen. To że powiedział o jakimś banowaniu kont, ostrzeżeniach to są tylko słowa.

      a przyjedzie i tak czas na chomiki wrzuty i inne…

    13. Radek

      A ja mam bardzo mieszane uczucia z jednego powodu. Otóż wrzuta działa dłużej i jeszcze nikt jej nie zamknął – czyli co – maluczcy nie mogą, a wielcy tak? To prawo jest równe czy nie jest równe? Bo specjalnie różnicy między wrzutą, a odsiebie.com nie widzę?

      Of cóż chomik to samo.

    14. ksaj

      Szybki sukces ? A może jest to początek większej akcji Policji?

      Znając POLSKIE realia jestem pewien, że to nie jest początek akcji. Chłopak był łatwy do ustrzelenia to ustrzelili. A tamtych nie złapią bo za bardzo pochowali się a w Policji jest zbyt dużo idiotów żeby mogli to uczynić – za mało wiedzy.

    15. Ken

      no to teraz kolej na Chomikuj i Wrzute (ktora notabene jest mega przegieciem, bo portal o2 wykorzystuje materialy z Wrzuty, oczywiscie nielegalne, jak swoje).

    16. nelson

      otóż to, do odstrzału idą ci najmniej obeznani z kruczkami prawnymi. dużych firm, z armią prawników policja nie ruszy, bo nie ma na nich takiego haka, jak choćby te przysłowiowe cedeery z piratami

    17. Witek

      Nawiasem mówiąc nie wiem czy zwróciliście uwagę, że O2 przezornie utworzyło spółkę córkę Free4Fresh sp. z o.o., do której przesunęło swoje “śliskie” serwisy (wrzuta, przeklej …). W ten sposób jak ktoś im się w końcu dobierze do skóry, to najwyżej Free4Fresh sp. z o.o. ogłosi upadłość i nie wpłynie to na funkcjonowanie O2. Bardzo sprytne posunięcie.

    18. Aubrey

      To mi trochę przypomina zapowiedzi wielkich akcji antypirackich, gdzie łapali trzech studentów na akademikach i potem nawet nikt się nie interesował co dalej z nimi było.

      Tak sobie myślę: skoro — w praktyce — wielcy mogą, mali nie, to wystarczy kablować początkującą konkurencję, a to chyba nie jest zdrowa sytuacja, nie?

    19. Nomad

      A czy ktoś przeczytał dzisiejszy wpis na stronie dolnośląskiej policji?
      http://www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=2009_11_04&numer=51

      Zwróćcie uwagę na słowa:
      Każda z osób mogła pobrać utwór bez żadnych ograniczeń i bez wnoszenia opłat.

      Eliminacja konkurencji dla portali, które pobierają opłaty? ;) Czyżby policja została użyta do walki z konkurencją? :)

    20. Tomek

      @Tom

      W Polsce tego prawa brakuje

      Rozumiem że art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną został uchylony?

    21. michuk

      @Grzegorz Marczak:

      @michuk:

      Bo z tego co rozumiem, OdSiebie nie był typowym hostingiem, ale czymś między hostingiem a serwisem społecznościowym, więc nie służył tylko jednemu celowi: wymianie plikami.

      no proszę cię nie uprawiajmy hipokryzji.

      Zupełnie nie znałem tego serwisu, opieram się na relacjach, które teraz czytam na temat tego czym był, a z tych relacji wynika, że to był taki polski mix MySpace i RapidShare.

      Być może relacje wprowadzają w błąd, w takim wypadku chętnie się wycofam.

      Tak czy inaczej jednak, moim zdaniem nawet jeśli serwis powstałby tylko w celu wymiany plikami, powinno być to w 100% legalne. Za podejrzane treści nie może odpowiadać właściciel hostingu, tak samo jak nie może odpowiadać za nie provider internetu czy firma energetyczna zasilająca serwerownię. Odpowiada użytkownik, który zdecydował się trzymać swoje dane nie na lokalnym komputerze, a na zdalnym. I to użytkownika można pozwać jeśli łamie prawo autorskie udostępniając publicznie treści do których nie ma praw.

    22. Tomek

      @Mariusz Kędziora

      Proponuję zajrzeć na http://www.oni-nielegalni.pl/ (ten serwis zaatakował mnie ostatnio dużą reklamą na dużym portalu) :)

      Nie warto zaglądać, te filmiki są równie (a może i bardziej) żenujące, jak pan Waldek z militaria z wiatrówką ;) a wartość merytoryczna jeszcze mniejsza.

    23. partyzant

      @michuk: “Za podejrzane treści nie może odpowiadać właściciel hostingu, tak samo jak nie może odpowiadać za nie provider internetu czy firma energetyczna zasilająca serwerownię.”

      Zapewne właściciel hostingu był też użytkownikiem i się nieco napobierał, trudno mu będzie wtedy tłumaczyć, że nie wiedział, że to nielegalne było.

      @hazan: “Waldek29 który właśnie załadował w serwisie najnowszą płytę Madonny może być tak naprawdę jej menadżerem”

      Spróbuj takiego tłumaczenia w sądzie.

      @Nomad: “Eliminacja konkurencji dla portali, które pobierają opłaty? ;) Czyżby policja została użyta do walki z konkurencją?”

      Możliwe. O ile takie zawiadomienie ze strony któregoś z płatnych portali byłoby cokolwiek wredne, policja nie jest od wnikania jakie motywy kierują zawiadamiającym i jeśli nie jest bezpodstawne to musi robić swoją robotę. Co najwyżej może, jeśli będzie podejrzewać że warto, złożyć wizytę także temu, kto zawiadomienie złożył.

    24. bartek

      no i znalazł się kilka płyt i dysków z materiałami do których właściciel raczej nie miał praw autorskich.

      Jeśli już silisz się na tworzenie trudnych zdań, to zadbaj również o to, aby były one zgodne z prawdą. Nie musisz posiadać praw autorskich do posiadanych na dyskach materiałów – wystarczy posiadanie licencji na ich wykorzystanie/odtwarzanie/itd., itp.. Bo chyba nie powiesz mi, że masz prawa autorskie do systemu Windows czy Mac OS (to tylko przykład; nie wiem czego używasz).

    25. plast

      Tak apropo zatrzymanych nośników i ściągania treści z takich serwisów:

      “Masz prawo ściągać, ile dusza zapragnie

      Nie zgadzam się z opinią, że osoby pobierające przez Internet
      utwory z omawianych serwisów są narażone na ponoszenie jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej lub cywilnej (majątkowej). Ponieważ ich zachowanie nie nosi znamion łamania prawa. Zgodnie bowiem z wolą ustawodawcy, wyrażoną w ustawie
      o prawie autorskim, bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.

      Oznacza to, że jeśli znajdziemy opublikowany w Internecie utwór, który nam się podoba, możemy go dla potrzeb własnych i osób nam najbliższych ściągnąć i słuchać. Natomiast bez zgody twórcy nie możemy utworu dalej rozpowszechniać czy wykorzystywać w innych celach niż osobiste – to może już być przestępstwo, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      Podzielam natomiast pogląd dotyczący kwestii legalności działania samych serwisów. Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, można serwisom przypisać łamanie praw autorskich dopiero po wykazaniu, że wiedziały o umieszczeniu w swoich zasobach nielegalnych materiałów i ich niezwłocznie nie usunęły.”
      Michał Kołodziejczyk, adwokat z warszawskiej kancelarii KKR

      Wypowiedź z: http://www.chip.pl/artykuly/trendy/2009/01/wrzucasz-muze-na-wrzute-wrzucaj-prokurator-juz-zaciera-rece

    26. Sławomir Wilk

      Sprawa jest mocno dyskusyjna jak każde tego typu zamieszanie w sferze internetu i ochrony praw autorskich. I jedna, i druga strona ma jakieś argumenty. Ja proponuję spotkać się pośrodku i zastanowić nad niedoskonałością polskiego prawa.

      Żyjemy w kraju, w którym jakakolwiek kontrola pochodząca ze strony państwa jest w stanie jednym ruchem zablokować każdą inicjatywę: firmę, organizację, stronę www. Pod podanym wyżej linkiem wrocławska policja chwali się, że – cytuję – “po zatrzymaniu osób portal został przez funkcjonariuszy zablokowany”. Z tego co wiem, policja nie jest od tego, aby zamykać stronę.

      To czy strona działa nielegalnie może ustalić tylko i wyłącznie sąd w trakcie cywilizowanego procesu. Dopiero na koniec procesu, na mocy wyroku sąd może zadecydować o zablokowaniu strony, ale nie musi tego robić, bo może przecież zasądzić tylko usunięcie spornych materiałów i wypłatę ewentualnego odszkodowania – sąd to nie jest przecież komiksowy mściciel, a kodeks hammurabiego przestał obowiązywać dawno temu.

      Blokowanie serwisu www z powodu znalezienia na nim materiałów nielegalnie zamieszczonych jest moim zdaniem niedopuszczalne. Walka z piractwem: tak, ale pod warunkiem że odbywa się w sposób cywilizowany. Niestety, polska policja działa w ten sposób, że gdy ma miejsce tzw. “wjazd do firmy”, to aresztowane zostaje wszystko: komputery, dyski, płyty cd, pendrajwy, niezależnie od tego czy są legalne czy nie, czy służą do kontaktu z klientami czy nie, czy są wykorzystywane do fakturowania – o tym dopiero zadecyduje grupa ekspertów, którzy biorąc 20 tys. zł na łebka za ekspertyzę, po roku ciężkiej pracy stwierdzą które pliki/płyty są legalne, a które nie. W międzyczasie policja i prokuratura wezwie na przesłuchanie 8 tysięcy użytkowników serwisu. Dokumentacja urośnie do pięćdziesięciu tomów, a sędzia który i tak niewiele rozumie co to jest hosting przez dwa lata będzie ustalał o co chodzi. Na koniec okaże się, że sprawa zostanie umorzona, po kilku latach firma której już nie ma dostanie zwrot niesprawnego złomu komputerowego i przez kolejne dziesięć lat będzie starała się wyciągnąć od państwa odszkodowanie.

      Mój przykład gdy zgłosiłem na policję prosty atak joejob/ddos na moją skrzynkę pocztową i domenę (szczegóły na moim blogu) pokazał, że policja kompletnie nie rozumie o co chodzi, podobnie jak prokurator, który internetowy atak sklasyfikował jako “znieważenie osoby”, a skoro nikt mnie tam de fakto nie znieważał, to sprawę umorzył (nikt nawet nie zgłosił się do administratora serwera po logi).

      Działania policji wymierzone w firmy/osoby po wytypowaniu ich jako internetowych piratów to takie wytaczanie armat przeciwko wróblom. Przykład serwisu z napisami do filmów sprzed kilku lat, gdy zatrzymano administratorów serwisu i tłumaczy, strona zniknęła, policjanci dostali dyplomy i podarunki od organizacji chroniących prawa twórców, media przepisywały kropka w kropkę komunikaty policji o “nielegalnych” przestępstwach jakich te osoby się dopuściły, a na koniec, po dwóch latach procesu, sąd uniewinnił te osoby, bo nie znaleziono śladów przestępstwa. To wiąże się z pewną kwestią, której wiele osób nie rozumie: przepisy prawa (to co napisane w ustawie, np. o prawie autorskim) to coś innego niż wykładnia prawa (czyli interpretacja prawa przez sąd – http://pl.wikipedia.org/wiki/Wykładnia_prawa ). Stąd właśnie biorą się spory między tymi którzy stoją po stronie twórców i powołują się na określony punkt ustawy o prawie autorskim, a tymi którzy powołują się na wykładnię prawa.

      Polskie prawo jest mocno niedostosowane do tego czym obecnie jest internet i w jakim kierunku się rozwija. Dlatego blogi są traktowane jako czasopisma, a administrator serwera jest mylony z użytkownikami serwisu. Dla policji to jedno i to samo, dla sądu na szczęście nie, szkoda tylko, że takie sprawy tyle kosztują i tak angażują wszystkie służby. Przypomina to sprawę walki z marihuaną, gdzie policja łapie studentów za posiadanie 0,05 grama używki i rozpoczyna się cały proces: aresztowanie, wstępne przesłuchanie, osadzenie, przeszukanie mieszkania, wywiad wśród sąsiadów, przesłuchanie w prokuraturze, wzywanie światków, ekspertyzy, a na końcu umorzenie z powodu niskiej szkodliwości społecznej czynu lub 10 dni prac publicznych wymęczone kosztem 80 tys. zł podatnika.

    27. partyzant

      @plast:

      Tak apropo zatrzymanych nośników i ściągania treści z takich serwisów:


      Tak, tylko że jeśli był właścicielem tego serwisu a tam są ściągnięte z niego rzeczy to może być istotny dowód, że wiedział o udostępnionych bezprawnie rzeczach (chociaż pewnie innych dowodów będzie sporo). Próba ściemniania, że przecież Zenek28 mógł mieć prawo rozpowszechniania MOON w Polsce w sądzie jego sytuacji nie poprawi za to może pogorszyć.

    28. raf

      Serwis był piracką wymienialnią plików – to oczywiste, niezależnie od tego, czy sympatyzujemy z serwisem i jego właścicielem, czy nie. To, że miał serwer w Polsce, przychód w Polsce i nawet to, że przy dochodach, na które go szacowano mieszkał w Polsce trzeba uznać za – delikatnie mówiąc – nieroztropność.

      Donoszenie na Policję czy BSA ma w Polsce długą tradycję, to dość często spotykany sposób na walkę z konkurencją, np wśród agencji reklamowych i firm webdesignerskich. Zawsze w którymś komputerze w takiej firmie znajdzie się choćby jakaś czcionka bez licencji…

      W wypadku odsiebie tylko kwestią czasu było, kiedy dobiorą się do niego.
      Nawet, jeśli za dwa lata sąd go uniewinni, jego biznes będzie pogrzebany.

    29. raf

      Przypomina mi się flagowy sukces wrocławskiej policji: zamknięcie radykalnego antyfaszystowskiego serwisu satyrycznego Sieg Heil Szatan za… propagowanie faszyzmu.
      http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/136982.html?ses_mm=eb3

      Swoją drogą… nie mam pojęcia, jak ta historia się skończyła – może ktoś wie?

    30. wjt

      okej, a co w takim razie z wrzuta.pl ? ? ?

    31. Szemron

      Zastanawia mnie tylko jedno: czemu nie zabiorą się za wrzutę, chomikuj i inne tego typu serwisy?

    32. plast

      @partyzant
      Chciałem zwrócić uwagę na fakt podania informacji o zabezpieczeniu płyt i dysków, który niekoniecznie musi być przestępstwem (a informacja ta sprawia wrażenie jakby to podejrzany był dystrybutorem treści chronionych na szeroką skalę) . Mógł je zebrać z innych źródeł, lub też po zablokowaniu dostępu do nich z serwisu. Istotą sprawy jest właśnie rzekoma wiedza nt nielegalnych treści i ewentualnego zaniechania w ich usuwaniu z serwisu.

    33. Krzysztof

      Akcja policji wcale w tym przypadku nie była taka znowu szybka. Podejrzewam, że mogła mieć bowiem coś wspólnego z artykułem, który pojawił się kilka miesięcy temu na wrocławskiej części gazeta.pl. W artykule tym dziennikarka była bardzo zadowolona, że kolejny wrocławski portal “idzie śladami n-k”. Zawierał także wywiad z właścicielem portalu.

      I nie przesadzajmy. Już wtedy (po publikacji artykułu) z ciekawości wszedłem na portal odsiebie.com i w zasadzie były tam same nielegalne treści oraz spora dawka erotyki (bez ostrzeżenia dla nieletnich).

      Owszem, może zachowanie policji jest w tym przypadku za ostre, ale z drugiej strony, nie udawajmy, że tego typu portale są tym, czego chcemy i co chwalimy. Podejrzewam, że dla większości z nas jest to interes dość szemrany i w tego typu biznes byśmy nie zainwestowali.

    34. Marcin z branży

      @Mariusz Kędziora

      Ja z tego co słyszałem, to podobno tego typu akcji (wymierzonych stricte w osoby korzystające z nielegalnego oprogramowania / utworów – różnego rodzaju) ma być coraz więcej.Proponuję zajrzeć na http://www.oni-nielegalni.pl/ (ten serwis zaatakował mnie ostatnio dużą reklamą na dużym portalu) :)


      Tego typu pokazowe akcje są przeprowadzane od wielu lat. Czy ma być ich więcej? Na pewno policja nie powie do kogo zapuka. Trudno coś powiedzieć. Jedno jest pewne. Serwis odsiebie.com został odstrzelony. Czy działał legalnie, czy nielegalnie. Trudno powiedzieć. Na pewno już samo prowadzenie serwisu społecznościowego osiągającego taką liczbę użytkowników jak odsiebie.com jest niebezpieczne z uwagi na ilości postów, których administratorzy (choćby ich było 100) nie są w stanie kontrolować. Jeżeli jednak twórcy serwisu usuwają wszystkie zgłoszone naruszenia praw autorskich mogą spać spokojnie. Tu jednak wyszła przy okazji jeszcze inna sprawa. Policja zabezpieczyła jakieś nielegalne płyty i dyski twarde z nielegalnym contentem… Obawiam się, że właścicielom odsiebie.com grozi puszka. To, co mnie zastanawia jest jednak to, że są serwisy, które udostępniają i funkcjonują. Przykłady? YouTube.com, Wrzuta.pl, Rapidshare.com. Mam wymieniać dalej? Takich serwisów są setki, jeśli nie tysiące. I działają. Jeśli wgłębimy się w istotę prawa autorskiego to zobaczymy, że samo udostępnianie jest dozwolone jeśli odbywa się na tzw. własny, osobisty użytek. Zabronione jest jednak puszczanie utworu w obieg etc., etc. Wydaje mi się, że można wszystko rozwiązać w prosty sposób. W jaki? Opodatkowując firmy telekomunikacyjne, które świadczą usługi tzw. dostępu do internetu. Inaczej załatwić tematu się nie da. Jeżeli każdy z nas zapłaci powiedzmy rachunek za internet większy o 10 zł + VAT miesięcznie to w skali Polski (analogicznie – w sakli świata) uzbiera się olbrzymia suma, z której lwią część powinni dostać ARTYŚCI, a nie jak jest do tej pory – podmioty reprezentujące artystów i w ten sposób pasożytujące na ich twórczości.

    35. Miłosz K.

      Po ostatnich akcjach p.t. “Wystawa twórczości artystycznej policjantów” (podobno było coś takiego ze szczególnym naciskiem na malarstwo byłych i obecnych funkcjonariuszy) policja jest głodna nowych sukcesów. Pozdrawiam kolegę michuka, również czytelnika tego bloga ;)

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Od iPhone do iMat - o przyszłości Apple
    buzzaware.com - katalog aplikacji dla Google Buzz
    Najlepsze parodie urządzenia na I firmy na A
    Google kupiło Picnik.com tuż pod nosem Yahoo
    e-biznes z pocztą polską - dramat w kilku aktach!
    Co kupić dziewczynie - dowiesz się za jedyne 3,60 PLN
    Google wyrówna wersje Androida jeszcze w pierwszej połowie roku?
    Vimeo i świetne statystyki dla kont PRO!
    Trochę się boję tego Natal od Microsoftu
    Rozpoznawanie mowy i tłumaczenie w czasie rzeczywistym!
    Pierwszy miliard Facebooka w 2010 roku?
    O patentach Apple
    Wykop nadal kopie
    Google zbadało SEO własnych produktów - nie jest dobrze!
    Genialna aplikacja na iPhona
    Solaris Gate - live video z premiery!
    Bardzo dobre wyniki sprzedaży Windows 7!
    No to sobie obejrzałem Solaris Gate
    [Ankieta] Desktop kontra Laptop - czego używamy w domu?
    Adobe pokazało, że nowy Flash działa dobrze z Android
    3000 rozszerzeń do Chrome i rośnie
    iPad w sklepach 3 kwietnia - Apple potwierdziło datę!
    Mobilizatory - przeciwieństwo demotywatorów