„Od zera do bohatera” – Nintendo 3DS

gaming_3ds_xl_hands_on_11

Co trzeba robić gdy statek tonie? Niewątpliwie racjonalnym wyjściem byłoby opuszczenie jego pokładu. Na to jednak nie zdobyło się Nintendo, które postanowiło łatać „tonącą łajbę 3DSa” drastyczną obniżką cen, o bagatela 40 % (z 25 do 15 tys. jenów, co w przeliczeniu na polską walutę dawało 675 zł). Skoro konsumentów nie przyciągnął rozreklamowywany na początku kampanii marketingowej efekt „3D” to postanowiona skupić swoją uwagę na tym, co tak dobrze wyszło przy okazji premiery poprzedniego handhelda, czyli developingu gier.

Jakiś czas temu pisałem o słabej kondycji Nintendo. Miało to jednak miejsce przed niedawnym ogłoszeniem sytuacji spółki, a także co jeszcze ważniejsze, przed moim zakupem owej konsoli i konsekwencji pełnym oddaniem jej honoru. Zapraszam na krótki tekst o niedawnej historii Nintendo, szeroko zabarwiony moją satysfakcją, jako posiadacza 3DSa XL.

Przez dwa lata wiele się zmieniło, handheld Nintendo przestał być persona non grata konsolowego światka. Z początku urządzenie nie wydawało się zbyt zachęcające, oczywiście było dosyć solidnie wykonaną konstrukcją, jednak jego cena (250 $) wydawała się zupełnie nieadekwatna do oferowanych możliwości. Największą bolączką była mała ilość tytułów startowych.

Teraz, jeśli sprawisz sobie ulepszoną wersję konsoli – 3DSa XL (bo tą uważam za sensowną) – będziesz mógł rozpływać się w zachwytach nad świetnymi grami, których ze świecą można szukać na innych platformach. A pozostaje jeszcze dystrybucja cyfrowa z tonami dziwnego, japońskiego contentu.

original

Kingdom Hearts

Gry to klucz do sukcesu Nintendo. To za co początkowo spisywano 3DSa na straty, teraz stało się jego największą zaletą. Firma nigdy nie stawiała na wyśrubowane parametry, gdyż zdawała sobie sprawą z tego, że dynamicznie rozwijający się rynek smartfonów w ciągu niedługiego czasu i tak zajmie pozycję wydajnościowego lidera. Strategia korporacji pokazuje, że bardziej niż pakowanie pieniędzy w „bebechy” urządzenia, liczy się wspieranie twórców, których dzieła przyciągną do platformy graczy. I tak, słowa „dzieła” użyłem tu nieprzypadkowo, gdyż dla mnie są to produkcje, które swoją immersją przebijają tysiąckrotnie to, co możemy znaleźć u konkurencji. Wygląda na to, że Sony musi się jeszcze wiele nauczyć po względem developingu handheldów…

Niestety firmie nie udało się powtórzenie tak dobrej sztuki z drugim ze swoich flagowych produktów. WiiU sprzedaje się marnie, 3 miliony sprzedanych egzemplarzy wyglądają śmiesznie przy prawie „setce” poprzednika. Natomiast liczba szczęśliwych (mam nadzieję) użytkowników 3DSa dobija już prawie do 30 milionów.

Może i Nintendo zaglądało już śmierci w oczy, ale niewątpliwie wróciło do finansowej hossy z tarczą. Mimo ogromnej konkurencji ze strony iPhona i telefonów  z Androidem, firmie udało się znaleźć własną niszę. Dużo w tym zasługa, zmiany linii marketingowej, 3DSa przestano reklamować szumnym hasłem „3D”, gdyż to po prostu nie spodobało się ludziom i wrócono do tego co firma robi najlepiej. Stworzono doskonale działający ekosystem wspierany przez unikatowe gry, których użytkownicy nie mieli prawa nie pokochać. Do tej grupy, mimo początkowego sceptycyzmu zaliczam się również i ja.

Foto 1, 2

[Aktualizacja]

Chciałbym się w tym miejscu odnieść do pomówień zawartych w komentarzach jakobym przy tworzeniu tego tekstu wzorował się innym, anglojęzycznym wpisie, które chciałbym stanowczo zdementować. Nie czytałem wcześniej tego artykułu, a jedyne do niego podobieństwo zostało zawarte w leadzie i wynikało z podobnego spojrzenia na markę Nintendo i pozytywny stosunek do jej najnowszej konsoli – 3DSa, której jestem fanem. W tekście znalazły się konkluzje i informacje, które nie są tajemnicą dla nikogo, kto interesuje się tematem handheldów. Zmiana leadu służyła jedynie dodaniu informacji, o tym, że jestem zadowolonym posiadaczem tej konsoli, a także usunięciu wzmianki, która mogło się wydawać podobne do kotakowego newsa, gdyż nie chciałem wzbudzać niepotrzebnych spekulacji. Sam tekst powstawał jeszcze przed opublikowaniem rzeczonej wiadomości, a kończąc chciałbym jeszcze raz powtórzyć, że o żadnym wzorowaniu się z mojej strony na innych blogerach/dziennikarzach nie było i nigdy nie będzie mowy.

» «
  • a
    • http://www.facebook.com/jakub.tepper Jakub Tepper

      Nie do końca, tam autor poprawnie napisał tytuł Kingdom Hearts.

    • a

      :D

    • malachiasz

      Fakt. Bezczelna zrzynka. No i wyszło szydło z worka… Żenada.

    • http://www.facebook.com/karol.kopanko Karol Kopańko

      Z całym szacunkiem, ale nawet nie czytałem tego artykułu. To, że oba artykuły pozytywnie oceniają 3DSa jest powodem jego jakości, a nie czegokolwiek innego. Jak napisałem wyżej, sam jestem użytkownikiem tego hanhelda i w tekście zawarłem swoją i tylko swoją opinię na jego temat.

    • http://Antyweb.pl Grzegorz Marczak

      a gdzie dokładnie?

    • a

      Całość. Pierwsze zdanie obu artykułów przeczytaj. Potem spadek ceny i koncówka, że Nintendo nie promuje już funkcji 3D. Przykłady można mnożyć.

    • http://www.facebook.com/karol.kopanko Karol Kopańko

      Informacje o obniżeniu ceny nie należą do gatunku top secret. A o polityce względem 3D pisałem już wcześniej (dodałem hiperłącze), czy to także nazwiesz plagiatem?

  • http://futomaki.pl/ Alex Paleczny

    To co – jednak ta taktyka Nintendo nie okazała się taka zła, a 3ds ma się całkiem dobrze? ;)

    • http://www.facebook.com/karol.kopanko Karol Kopańko

      Lepiej niż dobrze :)
      A zapowiedziane premiery pokazują, że być może w ogóle porzucę pecetowe granie.

  • a

    Jesteś naprawdę żałosny. Zplagiatowałeś artykuł, a teraz zamiast się przyznać wyedytowałeś go i wypierasz się, dodatkowo mnie obrażając na Twitterze. Tu masz mirror sprzed edycji: http://t.co/1Y1GuOPR

    • http://www.facebook.com/karol.kopanko Karol Kopańko

      Zmiana dotyczyła tylko i wyłącznie niewielkiej zmiany leadu (zmiana pierwszego zdania i końcowego pytania) i dopisaniu tego, że jestem użytkownikiem tego urządzenia, gdyż nie ująłem tego wcześniej. Wszystko bez związku z Twoimi oskarżeniami. A na dodatek nie wiem czym piszesz w kontekście Twittera.

    • a
    • http://Antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Karol ale ten lead był podobny do tego tekstu na Kodaku … naprawdę ne czytałeś tamtego tekstu wcześniej?

    • http://www.facebook.com/karol.kopanko Karol Kopańko

      Faktycznie z leadu wynika ta sama konkluzja, jednak jest to tylko i wyłącznie spowodowane tym, że w podobny sposób widzimy pewne rzeczy.
      Artykuł pierwlszy raz zobaczyłem po kliknięciu na link podany przez „a”.

  • PiotrZagawa

    Kiedyś konsole sprzedawały się dzięki wybitnym exclusivom.

    Ponieważ w szalonym pędzie za taczkami szmalu, developerzy przymuszeni przez ubogi w majbachy management skupili się na bezmyślnym copy/paste kodu na wszystkie możliwe platformy, emocjonalny przymus zakupu wybranej konsoli przestał istnieć.

    Poza tym, niewielu stać na zakup dodatkowej zabawki w cenie całkiem dobrego telefonu, który podobnie ogłupiającą rozrywkę oferuje niemalże w ramach gratisu.

  • a
    • http://Antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Człowieku – pisałem ci już nie podniecaj się – wyjaśnię sprawę z autorem i sam to skasuje jeśli będzie potrzeba

  • JAcek

    Ludzie – przecież to jest jakiś obłęd. Jeśli ta pierwotna wersja artykułu jest prawdziwa: http://t.co/1Y1GuOPR to przecież to jest zdanie w zdanie przetłumaczone z http://kotaku.com/5984276/dont-look-now-but-the-3ds-has-become-the-best-gaming-machine-out-there . Pominięte kilka akapitów ze środka, ale reszta to dość swobodne, ale jednak tłumaczenie!

  • ORPICKANAME

    Huehue, aleście dali dupy. Na miejscu naczelnego już nigdy nie dopuściłbym autora tego tekstu do głosu. Chyba że strategią redakcji jest chroniczne tracenie zaufania wśród czytelników. Mam jedynie nadzieję, że dla Karola jest to solidna nauczka i w przyszłości będzie umiał posypać głowę popiołem i oduczy się robić z ludzi debili – po tak kuriozalnej wpadce ostatnim, co winieneś robić, to w jeszcze bardziej kuriozalny sposób wypierać się błędu. Ohyda.

  • Były czytelnik pana art.

    Jak będę chciał przeczytać artykuł z kotaku, to tam się pokieruje. Szkoda ze nie wykazaliscie się zbytnio profesjonalizmem. Słowo w słowo przetłumaczony lead i jeszcze się wypiera. Argumenty masz żadne,..

  • http://www.facebook.com/jakub.tepper Jakub Tepper

    Ale serio no, Grzegorz. Czy Ty tego nie widzisz? W milionie miejsc masz już zestawiony oryginalny artykuł z Twoim. Poza środkiem, gdzie trudno aby Twój człowiek cytował Totilo, masz DOKŁADNIE TEKST Z KOTAKU. Kaman, trudno powiedzieć, że (znów) daliście dupy? Trudno bywa.

    Zaś tam, gdzie tekst jest oryginalny Twojego autora, można znaleźć idiotyzmy typu porównywanie sprzedaży konsoli, która jest na rynku jakieś 7 lat z konsolą, która nie ma jeszcze pół roku. Good job.

  • Bob

    no i po premii Karolku…

  • natankraps

    No proszę… Może teraz czas na nowe hobby pt. sprawdź czy na antywebie nie ma splagiatowanych artykułów. Ja rozumiem, że można się inspirować cudzą pracą. Ale zrzynka na żywca? I to odwracanie kota ogonem? Posypać głowę popiołem trzeba…

  • hmmm

    Człowieku. Próbujesz robić z nas kretynów twierdząc że nie czytałeś i nie wzorowałeś się artykułem na kotaku? Wystarczy przetłumaczyć sobie translatorem i porównać oba artykuły (oczywiście tą wersję przed edycją). Nie masz za grosz samokrytyki dla siebie. WSTYD!!!

  • Pietrek SOR

    Teraz wpadliście po całości. Jesteście nawet sławni, wykopali was: http://www.wykop.pl/link/1414311/antyweb-popelnia-plagiat-i-zalosnie-probuje-sie-od-niego-wykrecic/

  • PLAGIAT 3DS

    czego oczekiwac od serwisu prowadzonego przez zlepek amatorow, fanbojow/hejterow ktorzy pisza czesto o rzeczach o ktorych maja zerowe pojecie ;)

  • Dominik Siedlak (bachus)

    Panowie, ta ‚aktualizacja’ jest lekkim kretyństwem. Trzeba mieć chociaż odrobinę honoru, aby przyznać się do pomyłki.
    Nnawet rachunek prawdopodobnieństwa wyklucza niektóre rzeczy: podawanie tytułów trzech wybranych gier w tej samej kolejności, konstrukcja zdań. Tekst jest wyraźnie „poprawianymi” zdaniami z języka angielskiego, nawet składnia „myślenia po angielsku” nie jest do końca zmieniona. Grzegorzu: mam cichą nadzieję, że idziesz w zapartę „dla dobra Antyweb” – jeżeli jednak nie widzisz, że to zerżnięty tekst, to może tylko oznaczać jedno… Przykre.

  • MOLQ

    Teraz kazdy artykul bedzie analizowany, czy nie czasem plagiat. Antyweb zrobil se antyreklame :)

  • Były czytelnik

    To już nie pierwszy raz Antyweb zalicza wpadkę – szkoda.

  • perlusconi

    gruba wtopa

  • JAcek

    Grzegorz – jak to jest, że jeszcze jakiś czas temu potrafiłeś wyjść z
    podobnej sytuacji z twarzą?
    http://antyweb.pl/przeprosiny-w-sprawie-tekstu-na-antyweb/

    Jeśli Twój angielski nie pozwala Ci na rzeczowe porównanie
    http://t.co/1Y1GuOPRhttp://kotaku.com/5984276/dont-look-now-but-the-3ds-has-become-the-best-gaming-machine-out-there to weź tłumacza. Ale trzymajmy jakiś poziom tej polskiej blogosfery :(

  • http://twitter.com/megamastah szewc

    Zrzynanie części tekstu – co by nie mówić, zdarza się. Ale przetłumaczyć całość, potem się tego wypierać i robić z czytelników idiotów przy okazji ich obrażając? Cóż, pan Marczak może i wyjechał ze wsi, ale w drugą stronę to nie działa.

Przeczytaj poprzedni wpis:
SamsungRex
Flagowce to nie wszystko – na rynku trwa walka o segment budżetowy

Ostatnie dni przyniosły ciekawe doniesienia z segmentu budżetowych telefonów/smartfonów: dwaj najwięksi producenci tego rynku wypuścili nowe produkty i jeszcze bardziej...

Zamknij