86

Od paru lat nie napisałem niczego odręcznie, chyba już nie umiem

Oczywiście podpis czy krótkie zdanie, czasem zdarza mi się napisać odręcznie, ale naprawdę od kilku lat nie napisałem niczego przy użyciu długopisu i papieru. Obawiam się, że dziś już bym nie umiał. Umiejętność pisania odręcznego powoli zanika - tak dzieje się z większością nieużywanych regularnie umiejętności. Owszem, każdy kto w swojej historii edukacji miał naukę pisma odręcznego, będzie w stanie napisać kilka zdań łącząc niezdarnie litery w słowa. Kiedy jednak dojdzie do sytuacji, w której trzeba będzie napisać coś dłuższego, każdy natychmiast przesiądzie się do komputera.

Pisanie a edukacja

Jak zapewne wszyscy wiemy, pisanie na początkowym etapie edukacji jest bardzo ważne. Rozwija zdolności dziecka, stymuluje mózg, pozwala lepiej zapamiętywać, dobrze wpływa na motorykę dziecka itp. Same zalety, pod warunkiem, że dziecko do pisania się przyłoży, będzie staranne i będzie tę umiejętność rozwijać. To wszystko teoretycznie dzieje się w szkole. W praktyce jest oczywiście z tym różnie i czasem umiejętność pisania przeradza się w męczarnie – szczególnie u tych dzieci, którym pisanie po prostu nie idzie, szczególnie w sytuacjach, w których w szkole nieodpowiednio dużo czasu poświęcano na naukę pisania.

Pisanie jest potrzebne, ale co z komputerem?

Mam wrażenie, że istnieje olbrzymia przepaść między obecnymi metodami edukacji, a technologiami. O ile bowiem, początkowo forma pisania odręcznego wszelkich rzeczy w szkole ma sens, to nie wiem dlaczego, w późniejszych etapach edukacji nie dopuszcza się również prac przygotowanych na komputerze? Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w dzisiejszych czasach odręczne pismo jest umiejętnością, która będzie zanikać, czy nam się to podoba czy nie. Również dzieci od najmłodszych lat przyzwyczajone są do pisania na komputerze, ale aby zadowolić wymagania systemu edukacji, muszą później wypracowania przepisywać z komputera ręcznie do zeszytu. Rozumiem i zgadzam się, że na początkowym etapie edukacji jest to niezbędne, ale w latach późniejszych ? Czy wypracowanie napisane na komputerze będzie gorsze? Czy chodzi o to aby ładnie pisać i ktoś będzie poza zawartością merytoryczną oceniał też nasz styl stawiania literek i łączenia ich w wyraz?

Nie pamiętam

Nie pamiętam kiedy ostatnio napisałem więcej niż jedno zdanie odręcznie. Nie pamiętam też z ostatnich lat sytuacji, w których taka forma komunikacji była wymagana czy też niezbędna. Brutalna prawda jest taka, że niedługo pismo odręczne wyjdzie z powszechnego użytku i wtedy nauka pisania będzie jeszcze trudniejsza, bo rozwój otaczającego świata będzie pokazywał, iż jest to archaiczny sposób komunikacji.

Nie chcę przy tej okazji oceniać, czy to dobrze czy to źle. Zapewne wszystko, co wpływa na rozwój dzieci jest rzeczą potrzebą i szybko podstawy pisania ze szkoły nie znikną. Chciałbym tylko aby obok ręcznego pisania pojawiła się też nauka pisania przy pomocy komputera, bo to jest dziś równie ważna, o ile nie ważniejsza umiejętność.

  • Pirx

    Straszne. Nic tylko się powiesić. Żegnaj okrutny świecie…

  • Taryf

    „Od pary lat nie napisałem niczego odręcznie, chyba już nie umiem”
    Z klawiaturą też na bakier coś ostatnio ;)

    „Chciałbym tylko aby obok ręcznego pisania pojawiła się też nauka pisania przy pomocy komputera, bo to jest dziś równie ważna, o ile nie ważniejsza umiejętność.”
    Patrz wyżej :D

  • perlusconi

    ten błąd w tytule to premedytacja, żart, performens jakiś?

    • heheh – nie, ale już poprawiłem

    • Taryf

      Po co? Ta literówka skłaniała do myślenia i zachęcała do przeczytania całości :)

  • kofeina

    Zauważ, że pisanie tego wypracowania na kartce wymaga przemyślenia całej struktury wcześniej, bo inaczej wszystko będzie podkreślone. To również przydatna umiejętność.

    • To prawda – ja tyle razy modyfikuję treść tego co napisałem, że często robi się bałagan i potem muszę wszystko od nowa napisać.

    • IdontgiveaF

      Nie wiem, czy wymaga. Wiem za to, jak wyglądały wypracowania moje i moich rówieśników w podstawówce, i nie jestem przekonany, czy brak możliwości bieżącej edycji tekstu wychodził mu na dobre :P

    • kofeina

      A z czasem się zmieniło?

    • IdontgiveaF

      Generalnie staram się poprawiać wszystkie popełniane przeze mnie błędy (oczywiście te, które potrafię samemu wychwycić), więc nawet na maturze ubolewałem nad faktem braku możliwości przeredagowania jakiegoś akapitu, tak, żeby wyglądał schludniej, czytelniej itd.. ;)
      Nie twierdzę, że w tym co piszesz nie ma krzty prawdy, zwracam tylko uwagę, że pisanie ciurkiem bez możliwości korekty ma swoje negatywne konsekwencje w praktyce.
      Odpowiadając wprost na pytanie – dziś korzystam z opcji edycji non stop, np. ten komentarz edytuję już trzeci raz ;)

    • Elmot

      Przydatna i ważna, jeśli nie najważniejsza umiejętność.

    • natankraps

      Za moich czasów, zanim coś się napisało, wymagało to przemyślenia. Teraz, w dobie edytorów tekstu, nie jest to potrzebne. Czasami więc wychodzą różne cuda.

  • Marx

    Pismo odręczne wciąż się przydaje, także do komunikacji wśród ludzi. Weźmy np pisanie równań – jesteś pewien że napiszesz je szybciej na komputerze? :)
    Na konferencjach, prezentacjach, planningach – wszędzie tam wciąż pisze się odręcznie, ponieważ jest to najrozsądniejsze. Bo oprócz tekstu łatwo dodać np rysunek czy strzałki.
    A że w pewnej niszy blogerów nie jest to potrzebne? Być może. Ale to wciąż nisza. Jak widać z wąskimi horyzontami.

    • Napisałbym szybciej pisząc np w pythonie bądź innym języku programowania. Plus miałbym wynik.
      Odręcznie też wolałbym na tablecie który przekształci w formę cyfrową i również rzuci wynikiem.

    • Marx

      w Pythonie powiadasz… Nuty też?

    • No to równania czy nuty? Od nut pewnie też bym coś znalazł i by mi nawet zagrało :)

    • Marx

      właśnie o to chodzi, że mając długopis znaleźć musisz tylko kartkę, a napiszesz/narysujesz wszystko. Moim zdaniem zwykłe pisanie jak i pisanie na komputerze się uzupełniają a nie konkurują.

    • Karol Hamann

      Czasami muszę policzyć zadań na przynajmniej 8 stron A4, gdybym miał to wszystko wklepywać klawiaturą to chyba bym się pochlastał.

    • YY

      heh symbole matematyczne tylko odręcznie

    • Patryk

      Nie żebym się zupełnie z Tobą nie zgadzał, bo masz sporo racji, jednakże ludzie na konferencjach są także nisza a nie ogółem. ;)

    • Zyt

      W pełni się zgadzam z przedmówcą. Mimo młodego wieku i w pewnym sensie zachwytu technologią, ze zgrozą w oczach obserwuję jak świat stacza się po równi pochyłej z jej powodu i, co jeszcze gorsze, wciąż rosnącego popytu na usługi „on-line”. Młodzież gimnazjalna nie potrafi czytać zegarów wskazówkowych, ludzie dopiero przy kasie dowiadują się, że na karcie nie mają już pieniędzy, obliczenie zwykłego procentu w zeznaniach podatkowych wymaga „specjalnego programu”, a spotkania młodych osób sprowadzają się do siedzenia na przeciwległych krańcach stołu i przeglądania instagrama, facebooka i Bóg wie, czego jeszcze… Dorasta pokolenie, które po odcięciu prądu, będzie siedziało na krześle jak katatonik nie wiedząc, co ma ze sobą zrobić… anegdota o informatyku, który wstaje od komputera i patrzy, a tam drzwi stała się faktem.

      Od kilku lat pracuję na komputerze przy projektach technicznych i bardzo żałuję, że nie ma już desek kreślarskich. Poprawienie lub zmiana w projekcie papierowym wymaga gumki/korektora i paru pociągnięć pióra. Poprawa projektu w wersji „on-line” to już cały dzień roboty… Dziesiątki maili i informacji powielanych bezmyślnie, bez przeczytania, które wprowadzają tylko chaos i zamieszanie. Świat chce uzależnić ludzi od internetu, bo ciemną, bezmyślną masą ludzi znacznie łatwiej się rządzi. Wystarczy popatrzeć na internet i telewizję… co powiedzą i napiszą jest dogmatem.

      Pisanie jest bardzo potrzebne, bo jest jedyną rzeczą, która jeszcze odróżnia nas od małp. Bo te na komputerze też potrafią pisać.

  • Bazgrzę i piszę o wiele wolniej niż na klawiaturze. Dlatego rzadko piszę ręcznie.
    Za to jeśli chodzi o coś w stylu burzy mózgów gdzie rzucamy hasłami to tylko ręcznie.
    Tak samo z „projektami” w początkowej fazie. Później wrzucam je już do jakiegoś softu aby łatwiej edytować.

  • Look

    Brawo, urzekła nas twa historia.

    • Prawda, że fajna? Tak samo jak ten komentarz :)

    • Look

      Komentarz jak komentarz… może nie jakiś wybitny, ale w porównaniu do tekstu to umówmy się jest o jakieś kilka poziomów wyżej :)

  • pawwel

    Jako pismak wciąż dużo piszę. Teraz tylko czekam na dobrą technologię zastępującą papier.

    • Bfchhv

      OneNote + rysik

  • Marcin Krzanicki

    A można było zrobić naprawdę szybki przegląd sieci i popełnić całkiem fajny artykuł – za punkt wyjścia biorąc choćby ten serwis: http://ladnepisanie.pl/odreczne-pisanie/

    W kontekście zmian w edukacji, to w Polsce akurat nie, ale w USA wciąż trwa debata wokół kwestii nauczania odręcznego pisania:
    http://www.huffingtonpost.com/2011/03/30/cursive-handwriting-instr_n_842069.html
    http://www.today.com/parents/cursive-comeback-handwriting-lessons-return-some-schools-t41081

    Swoje przemyślenia na ten temat mają też Finowie: https://www.theguardian.com/world/2015/jul/31/finnish-schools-phase-out-handwriting-classes-keyboard-skills-finland

    • Marx

      Brawo Ty :) Dajesz przykład jak trochę pochylić się nad tematem, a nie tylko bazować na chwytnym tytule.

    • tytuł jest prawdziwy – a to są tylko luźne przemyślenia o piśmie odręcznym. Nie staram się nawet tego nazywać analizą ani pogłębianiem tematu

    • Czytałem o Finach – ciekawe rozwiązanie ale czekam na jego efekty – na razie nie znalazłem ciekawych wniosków

  • Amoże_kawa

    Ja ostatnio w urzędzie pisałem oświadczenie i jakoś tak brzydko mi to wyszło

    • Parę lat temu też raz musiałem napisać „podanie” – strasznie się męczyłem ale okazało się, że nie ważne co jest napisane ważne , że złożyłem dokument do urzędu

    • Amoże_kawa

      Dokładnie. Ja próbowałem pisać szybciej, niż mi ręka na to pozwalała i wychodziły bazgroły.

    • Daniel Markiewicz

      tak jak mówisz, musiałem w spółdzielni odręcznie napisać prośbę o wynajęcie miejsca garażowego, myślałem że ręka mi odpadnie :) potem jeszcze pokwitowanie pobrania kluczyka, masakra:) ledwie wiem jak długopis trzymać :)

    • Grzegorz Krycki

      A teraz sobie pomyśl o notowaniu na wykładach. Ręka by odpadła. Ale tak to już jest, że nie używany narząd zanika :-)

    • Zbysiu

      Patrząc na was, ch*je pewnie też wam zanikły

  • Mateusz Rutkiewicz

    Ciekawe kto będzie robił czcionki kaligraficzne skoro nikt nie będzie umiał pisać :D

    • Graficy :)

    • Hiwatari

      Pod pewnymi względami sie cofamy. W Japonii z tego co wiem uczą kaligrafii w szkołach.

  • Wydaje mi się, że na siłę pokazujesz jak bardzo to jesteś nowoczesny.
    Brak napędu na płyty, o na boga gdzie ja włożyć mam krążek.
    Brak umiejętności pisania – o na boga na co to komu.

    W ciągu ostatnich kilku lat widzę tylko twoje psioczenie. Nie wiem czy to dobrze, czy źle

    • E tam – a co to ma z nowoczesnością wspólnego.
      Dodam też, że sam się napędu nie pozbyłem – zrobili to za mnie producenci.

      A ty dużo i często piszesz odręcznie?

    • Producenci przyszli i wymontowali? Pozbyłeś się go na własne życzenie :)

      Nie, piszę zdecydowanie mniej niż kiedyś jednak szybkie notatki, wireframe etc robię na kartkach czy tablicach.

      Taki sam post o zaprzestaniu pisania można napisać kilka godzin po zakończeniu edukacji :)

    • Widać Adrianie nigdy nie widziałeś Ultrabooków które takowego napędu nie posiadają ….

    • Oczywiście, że widziałem.
      Patrząc na maka przede mną też takowego napędu nie widzę.
      Ale mam też sprzęt czy to pod usb czy stacjonarny do którego taką płytę mogę włożyć bez najmniejszego problemu.

      Zresztą odnosiłem się do ostatniego filmiku Grzegorza ad Spotifaja

  • Andrzej T

    błędy rzeczywiście sadzisz ogromne (wystarczy prześledzić Twoje wpisy na FB), zjadasz litery i kaleczysz gramatykę, może, jakbyś trochę więcej pisał odręcznie to byś bardziej dbał o przekaz do swoich czytelników…

    • Grzegorz Krycki

      Ale to nie ma wpływu czy odręcznie czy nie

    • Zyt

      Ma zasadniczy wpływ, bo edytując milion razy jedno zdanie gubisz się w tym, co chciałeś nim wyrazić. Poza tym pomyłka „a” z „s” w piśmie odręcznym jest raczej trudna do uzyskania. Na komputerze, to „missclick”.

  • Shakuahi

    Być może zabrzmi to głupio, ale ja to mam takie wrażenie, że moje teksty pisane ręcznie są lepsze od tych stworzonych na komputerze.

    • YY

      moje na pewno są brzydsze :P

  • Faktycznie piszę ręcznie bardzo mało, ale aby właśnie ćwiczyć rękę od 3 lat używam telefonów z serii NOTE. Grzegorz – słusznie zauważyłeś, że pisanie u małych dzieci wyrabia zdolności psychomotoryczne itp. dlatego podobnie jak różnego rodzaju analogowe kolorowanki, wycinanki czy układanie klocków jest po prostu konieczne, bo pal licho pisanie (w końcu można automatowi podyktować) ale bez sprawnych rąk, kto na podłubie w silniku, albo nastawi połamane gnaty?
    Jeszcze słów kilka o edukacji i wypracowaniach pisanych maszynowo. Nie wiem czy przypadkiem nie zależy to od nauczyciela, większość, którą znam zezwala na takie prace. Inną sprawą jest to, że uczniowie drukując gotowce pobrane z rożnych serwisów nie zaprzątają sobie głowy nawet usunięciem stopek (wydruk ze strony internetowej), czy formatowania przenoszonego ze strony do edytora tekstu. Większym wydaje mi się problemem jest nauka i wpajanie poszanowania dla praw własności intelektualnej niż klepania w klawisze.

  • :)

    Papier ? Co to jest ? :)

    • Robiłem to pod wiatr

      Się dowiesz jak będzie trzeba na komendzie się podpisać.

    • :)

      Wow, blysnąłeś …

    • Robiłem to pod wiatr

      Brawo ja.

  • Za parę lat będziemy mogli powiedzieć: „od paru lat nie napisałem nic na klawiaturze”, dzięki konwersji mowy na pismo ;)

    • Bartłomiej

      Chyba Cię kompletnie pogrzało. Już widzę jak ktoś zdziera gardło zamiast wygodnie napisać coś na klawiaturze.

    • Dariusz G. Jagielski

      Ja tam znam parę takich osób. Po co łapy męczyć jak można powiedzieć komputerowi co chcemy w liście? Nie bez powodu dawniej skryba był dość popularnym zawodem, nawet jeśli klient umiał pisać.

  • Daniel Stawicki

    Pismo ręczne wraca, używa się go zamiast klawiatury, patrz Surface 4 Pro. Ten trend będzie się raczej powiększał i przejmie jakąś tam część pisma na klawiaturze.

  • Adrian Nyszko

    Ja nieraz po wakacjach nie mogłem szybko wyrazu napisać

  • Hiwatari

    „Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w dzisiejszych czasach odręczne pismo jest umiejętnością, która będzie zanikać, czy nam się to podoba czy nie.”
    Jak będziemy tak polegać na tych kruchych kawałkach krzemu i watpliwej jakości baterii, czy nawet płyt o ograniczonej żywotności, to wyginiemy jak dinozaury z całą naszą technologią. Odręczne pismo nigdy nie zginie. Tak samo jak książki 📚, bo mają większą trwałość i nie trzeba do nich baterii.

    • ca

      Książka też nie jest wcale taka trwała. W starożytności wraz z biblioteką Aleksandryjską spłonęła prawie cała wiedza starożytnych ludów. Prawie nic się nie uchowało do czasów obecnych i dopiero w XIX i XX wieku ludzie odkryli na nowo rzeczy które starożytni Grecy, Egipcjanie i inne ludy dawno znali.

    • Hiwatari

      W tedy ciężko było zrobić spory nakład książki. W dodatku wszystkie były tylko w jednej bibliotece.

    • Hiwatari

      Z tego co znalazłem to trwałość sięga do 300 lat. Wciąż jest to najtrwalszy nośnik. Chyba, że weźmiemy pod uwagę M-disc, to sytuacja sie zmienia. Z tym, że m-disc jest zależny od elektronicznych urządzeń zewnętrznych.

    • IdontgiveaF

      Z tego co się orientuję, dzisiejsze książki wydawane są na takim papierze, że nie ma takiej opcji żeby przetrwały tak dlugo jak te które powstały w średniowieczu.

  • zenek73

    Ktoś wyciągnie wtyczkę z gniazdka i wylądujemy w średniowieczu

    • LinekPark

      Wielu bez srodków do życia…

    • zenek73

      Racja. Ale ja będę chociaż potrafił napisać na kartonie „Informatyk podejmie się każdej pracy” ;)

  • doogopis

    Kurde ja to od 99r nie mieszkam w Polandzie,no i nie pisałem praktycznie w ogóle po cebulowemu.
    Po takim czasie aż sie sam zdziwiłem jak zapomniałem pisownie.
    Teraz staram sie pisać codziennie.
    Ostatnio wszystko zanika. Co to dinozaurzy? Podobnie mówi sie o tradycjach,poziomie edukacji. I co tak samo wszystko zanika czy jednak ktoś przykłada do tego ręke?

  • Andrzej

    Naczelny pisze otwarcie, że nie umie pisać ręcznie. Kiedyś to był powód do wstydu, w końcu to jest oznaką częściowego wtórnego analfabetyzmu.

  • I idealnym skwitowaniem twojego wywodu jest piosenka ,,Going Backwards” Depeszów, no dobra może nie idealnym, ale bardzo dobrym

  • rimoraj

    Mi się jeszcze od czasu do czasu zdarza coś zanotować ręcznie nawet ze stronę lub dwie (cały czas ręcznie piszę szybciej niż na klawiaturze) i z pisaniem nie mam takiego problemu jak z oczytaniem później tego co sam napisałem… ;)

  • pantadeus

    Coś jest na rzeczy, wiadomo, że jedne umiejętności zastępują inne. Mój dziadek na przykład, któremu dopiero co stuknęła 90-tka, ma charakter pisma pochodzący z czasów, w których w szkołach uczono nie tylko pisania, ale i kaligrafii. W efekcie każda literka jest prawdziwym arcydziełem. W naszym pokoleniu pewną biegłością jest szybkie i bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, które zastępuje klasyczne pismo odręczne. Być może za kilka lat nie będziemy musieli się nawet podpisywać odręcznie, bo nasz podpis zastąpi podpis elektroniczny czy biometryczny.

    To jest pewna ewolucja, nic w tym nienormalnego, nic szokującego. Ludzie zapomnieli całej masy umiejętności, które z czasem przestały im być potrzebne, np. łowienie ryb czy jazda konna, które dziś już tylko wykonujemy hobbystycznie, a jeszcze 150-200 lat temu były niezbędne do przeżycia.

  • Ackbar

    Chciałeś napisać: Już od paru lat nie jeździłem na rowerze, tylko samochodem i chyba już nie umiem. To umiejętność analogowego pisania się traci? Odpowiedzi są dwie, albo to Alzheimer, albo po prostu zwykłe lenistwo.

    • Puerto Rico

      Jest coś takiego, że ręką się odzwyczaja, sam tego doświadczam – niby umiem, ale jakoś tak to koślawe wychodzi i niezbyt czytelne… Pewnie jak z jazdą na rowerze – można się rozpisać po przerwie i po paru próbach byłoby po staremu, tylko… nie ma po co :)

  • Tsubasa

    Pisanie jak i czytanie to dwa podstawowe wyróżniki człowieka rozumnego (wg mnie).
    Tracąc tę zdolność cofasz się. Nie, nie jesteś .Nowoczesny. Jesteś przegrany.

    Tworząc medium, które dostępne jest publicznie winieneś szczególnie o to dbać. Rozwijać się. A ty znany jesteś z tego, że popełniasz błędy 6-klasisty… czy nie warto sobie tego przemyśleć? Może klepanie w samą klawiaturę to za mało?

  • lcy

    Jakiś miesiąc temu wpadłem bez reszty w wir kaligrafii. Kupiłem wprawdzie zestaw dla syna, bo zawsze chciał pióro i atrament, jednakże skończyło się na tym, iż sam zacząłem kompletować zestaw. Kilka stalówek, trzy obsadki, tusz. Kursów co nie miara w sieci, z zeszytami, filmami. Wciąga.

    Pierwsze litery to jak nauka pisania w podstawówce. Koślawe, poszarpane, z nierównymi owalami. Z każdym dniem jest lepiej, i wciąga coraz bardziej. Ba ! Udało mi się wysłać dwa listy – napisane piórem ! Szkoda, że nie widziałeś zdziwienia personelu poczty, jak zobaczył ręcznie, napisane copperplate , naziwska i adresy odbiorców. Warto było :)

  • Bartłomiej

    Polecam zakup pióra. Choćby najtańszego parkera za 100zł. Od czasu do czasu popełnić za jego pomocą dowolny krótszy, lub dłuższy tekst. Ręczne pisanie sprawiało mi problem, aż do przesiadki na pióro.

    • Przemek

      vector bedzie już koło 50zł

  • bartosz krupa

    mysle, ze to nie jest problem, na pewno nie powoduje że jestesmy głupsi/gorsi. Trenujesz przez pare dni i znowu jestes wydajny :) A klawiatura jest po prostu wygodniejsza.

  • Mnie się zdarza bardzo często wyciągnąć notatnik i najpierw pisać odręcznie, żeby później przenieść to do worda. I choć może nie jest to praktycznie, to ma swój urok ;)

  • YY

    Jako student kierunku ścisłego często piszę odręcznie – znaki i symbole matematyczne na komputerze to męka…

    • Dariusz G. Jagielski

      LaTeX.

  • Assasin

    Na studiach informatycznych na jednej z politechnik większość kilkustronicowych sprawozdań z fizyki czy elektroniki trzeba było pisać odręcznie, a było to raptem 4 lata temu, zapewne do tej pory nic się w tym temacie nie zmieniło.

  • Rita Krawczyk

    Uważam, że umiejętność pisania odręcznego jest bardzo ważna i nie zgadzam się z opinią, że nie warto jej uczyć w starszych klasach (bo przecież jest komputer). Pisanie odręczne ma wiele zalet i nie wyobrażam sobie tego, aby moje dziecko nie umiało pisać odręcznie. Ps. rozważam zapisanie się na zajęcia z kaligrafii, ponieważ sama za dużo piszę na komputerze i ręka się odzwyczaja.