Mozilla zaprezentowała publicznie projekty nowego wyglądu Firefoksa, które powstały w celach dyskusji nad rozwojem przeglądarki. Jak podkreślają sami twórcy, część z projektów już na tym etapie jest nieaktualna, ale domyślam się, że pomimo jeszcze wielu drobnych zmian, mogą zdradzić nam kierunek, w którym zmierza Mozilla. Warto też przypomnieć o wersji 64 bitowej, która będzie dostępna wraz z ósmym wydaniem Ognistego Lisa.

Co można powiedzieć o zaprezentowanym interfejsie przeglądarki? Niewątpliwie dalej czerpie swoje inspiracje z Chrome. Zlikwidowanie osobnego paska wyszukiwania, na rzecz integracji obu w dotychczasowym pasku adresu, zaokrąglone rogi karty, czy menu z prawej strony, to układ dobrze znany użytkownikom przeglądarki Google. Jednak Mozilla dodaje coś od siebie.

Tylko karta aktualnie widoczna wyróżniona jest zaokrąglonymi rogami, reszta kart jest prawie jednolitym ciągiem. Na pierwszy rzut oka widać, którą kartę aktualnie przeglądamy. Ten zabieg poprawia również integracje z motywami.

Pojawia się również nowy rodzaj widoku pełnoekranowego, czy może pośredniego pomiędzy zwykłym, a całkiem pełnoekranowym, w którym otwarte karty umieszczone są w jednej linii wraz z paskiem adresu. Wydaje mi się, że to całkiem rozsądny zabieg, nigdy nie rozumiałem czemu ma służyć wydłużanie tego pola na całą szerokość okna przeglądarki. W końcu adres strony, który zapełnia prawie całe pole jest nie do zapamiętania, ani nie do rozpoznania, zwłaszcza jeśli zawiera całe ciągi pozornie losowych znaków. Po co marnować tyle miejsca?

Na jednej z propozycji pojawia się również podręczne menu z prawej strony przeglądarki, zawierające skróty do podstawowych funkcji, takich jak nowa karta, synchronizacja czy grupowanie kart.

Zapraszam do obejrzenia reszty propozycji w większej rozdzielczości, pod tym adresem.

Jeśli planujecie zacząć narzekać, że Mozilla nie wprowadziła nic naprawdę od siebie, tylko wzoruje się na przeglądarce od Google, proponuje się jeszcze wstrzymać.

Najprawdopodobniej wraz z wersją 8 wydana zostanie natywna wersja 64 bitowa dla Windows. Nie jest to tylko sztuka dla sztuki. Pierwsze testy pokazały, że wersja x64 jest 10% szybsza w niemal każdym aspekcie, w stosunku do odmiany 32 bitowej. Co istotne, są już dostępne wersje 64 bitowe Flash i Java, więc już teraz możliwe jest przeglądanie sieci w sposób komfortowy na tego rodzaju przeglądarce.

Oczywiście to są dopiero bardzo wczesne wersje testowe, więc wyniki mogą jeszcze ulec znacznej poprawie.

Firefox będzie prawdopodobnie pierwszą, niezależną, ogólnie dostępną przeglądarką dla Windows w wersji 64 bitowej, a w zasadzie każdy dzisiejszy komputer posiada procesor i system operacyjny zgodny z tą architekturą.

Przypominam również wcześniejszą informację, mówiącą, że nawet zwykła wersja x32 Firefoksa 8 powinna być równie szybka, co Chrome, oraz poprawi znacznie zużycie pamięci.

Nawet jeżeli w dalszym ciągu będę użytkownikiem Chrome, co nie jest takie oczywiste w świetle nadchodzących zmian, gorąco kibicuję Firefoksowi, bo chcę aby rywalizacja przeglądarek motywowała twórców do ciągłego rozwoju.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • KZS

    Autor chyba zapomniał o IE9 – bo to chyba by była ta pierwsza ogólnodostępna przeglądarka 64bitowa. No i widok z paskiem adresu obok zakładek też jest w IE9.

    • Jan Rybczyński

      Słuszna uwaga, zapomniałem w ogóle o IE ;-) O ile regularnie testuję Firefoksa i Operę (Chrome używam na co dzień), o tyle przeglądarka od Microsoftu nie interesuje mnie w ogóle, choćby dlatego, że jest dostępna tylko pod Windows, oraz z powodu nadszarpniętego zaufania za czasów IE 6.

      Tym nie mniej racja, IE było pierwszą ogólnie dostępną przeglądarką pod Windows, która obsługiwała x64, jednak i tak nie dała się wówczas używać, ponieważ wtedy nie było jeszcze dostępnego Flasha i Javy x64. Ostatni nie miałem do czynienia z IE.

    • sieciobywatel

      Coś dostępnego tylko na jedną platformę/OS trudno nazwać ogólnodostępnym…

    • Gad

      Nie mówiąc już o tym, że dostępne tylko na Win7…

    • http://netsofa.eu lipt0n

      a autor komentarza zapomniał dodać że dla Windows

  • jakilcz

    O Operze tez chyba autor nie slyszal. Naprawde nie wszystko musi byc albo swoje albo wymyslone przez ludzi od Chrome’a.

    • Jan Rybczyński

      Słyszałem, nawet korzystałem dzisiaj przez jakiś czas. Komentarz jest jednak tak przedstawiony, że nawet nie domyślam się o jaką cechę nowego projektu FF chodzi, która miałaby być zapożyczona z Opery.

  • http://www.motivationals.org Uncle Demotivator

    w zasadzie każdy dzisiejszy komputer posiada (…) system operacyjny zgodny z tą [x64] architekturą

    Procesor owszem, ale system? Jakieś dane na potwierdzenie tych słów?

    • Jan Rybczyński

      Dziś, jak patrzę na oferty laptopów z systemem Win 7, to bardzo często posiadają system w wersji x64, nawet jeżeli posiadają 3 GB lub mniej RAMu, czyli z tego punktu widzenia to nie jest uzasadnione.

      Po prostu systemy x64 stały się równie funkcjonalne, co x32 i obecnie zwykle nie niosą dodatkowych problemów czy konsekwencji w stosunku do x32. Nie ma więc powodów, żeby rynek całkiem nie zrezygnował z systemów x32. Nawet nowe Atomy są x64.

      Domyślnie polecałbym zakup Win 7 x64 każdemu, kto planuje kupić nowy system, chyba, że ma naprawdę stary komputer.

      Nawet Linuksy x64 sprawiają obecnie znacznie mniej problemów w stosunku do wersji x32 niż kiedyś.

      Co nie zmienia faktu, że pewnie jeszcze długo najpopularniejsze przeglądarki i tak będą x32.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Jan Rybczyński: Domyślnie polecałbym zakup Win 7 x64 każdemu, kto planuje kupić nowy system, chyba, że ma naprawdę stary komputer.

      Tu nie ma co polecać, to konieczność !.
      Chociaż niekoniecznie Windows ;)
      Przyjdzie czas, że człowiek będzie chciał rozszerzyć RAM do 4 GB+ i co ? I Windows x32 zwyczajnie jej nie wykorzysta !
      A dla starego komputera hobbyści/zapaleńcy stworzą minimalistyczne dystrybucje Linuksa korzystające z Web browserów bazujących na silnikach Gecko/Webkit.

  • Petrusz

    Jan Rybczyński: Słuszna uwaga, zapomniałem w ogóle o IE ;-) O ile regularnie testuję Firefoksa i Operę (Chrome używam na co dzień), o tyle przeglądarka od Microsoftu nie interesuje mnie w ogóle, choćby dlatego, że jest dostępna tylko pod Windows, oraz z powodu nadszarpniętego zaufania za czasów IE 6.Tym nie mniej racja, IE było pierwszą ogólnie dostępną przeglądarką pod Windows, która obsługiwała x64, jednak i tak nie dała się wówczas używać, ponieważ wtedy nie było jeszcze dostępnego Flasha i Javy x64. Ostatni nie miałem do czynienia z IE.

    Flasha nadal nie ma w wersji 64 bitowej. To, co jest na stronie Adobe to wersja beta. Ja wolę tego nie używać. A java była niemal od samego poczatku.
    Poza tym polecam używanie wersji 64 IE9 bez Flasha. Mamy spokój z reklamami. Takie rozwiazanie działa zdecydowanie lepiej i prościej od słynnego AdBlock.

    • Jan Rybczyński

      Dzięki za opinię.
      Myślę jednak, że wiele osób nie zdecyduje się na internet bez Flasha, jeszcze nie teraz.

      A czemu nie chcesz używać Flasha w wersji beta?

    • http://www.facebook.com/grzegorz.popek Grzegorz Popek

      Z incubatorem bywały problemy, ale odkąd Flash wypuścili betę, jeszcze mi się nic nie posypało.

      Jedyne, co zauważyłem, to drobne zaburzenia wyświetlania na końcu pól tekstowych w nielicznych swfach (co może być winą mojego systemu lub tego, że żyję z debuggerem, pewności nie mam).

  • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

    Tytuł posta powinien brzmieć:
    O projektach nowego wyglądu i przyszłości Firefoksa
    Dzisiaj 4 GB to minimum pamięci użytkowej.

    A poza tym: Flash musi zdechnąć !
    Adobe+Google zabrali się za jego stopniowe wygaszanie (Edge, Swiffy).

    • sest

      O co chodzi z tą waszą nagonką na flasha?. Pzecież to samo zrobione w html5 będzie tak samo grzało procesor jak wersja as3. Zwlaszcza że najnowsza wersja będzie wspomagana sprzętowo i to na wszystkich platfomach, od windowsa przez androida po ios na tabletach. Chyba łatwiej dziś wyłączyć reklamy flashowe niż te które będą animowane w js. Zapewniam też że nic zrobione we flashu nie „waży” więcej niż wersja html.

  • sieciobywatel

    Może uściślę:
    - Mozilla nic nie musiała prezentować, bo wszystko jest cały czas dostępne. To akurat są materiały prezentowane podczas jednego ze spotkań.
    - Nie jest to projekt przyszłego Firefoksa, tylko eksperymenty; coś z tego może wejść kiedyś do kolejnych wydań liska, ale na pewno w bardziej dopracowanej formie.

  • Mobius

    Wiem, że to czepialstwo, ale nie ma czegoś takiego jak x32. :)

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      To skrót myślowy.
      Oczywiście x86-32.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Swoją drogą, IA-32 przypomina mi 32-krotny ryk osła !
      lol

  • kamil

    Nie wzoruje się na chrome, skąd taki pomysł!!! Bezczelnie ściąga co najlepsze z IE9, Opery i trochę z Chrome.

  • Petruszek

    Jan Rybczyński: Dzięki za opinię.
    Myślę jednak, że wiele osób nie zdecyduje się na internet bez Flasha, jeszcze nie teraz.A czemu nie chcesz używać Flasha w wersji beta?

    Flash nigdy nie wzbudzał we mnie ciepłych uczuć, nawet w czasach kiedy święcił tryumfy w sieci. Zresztą wystarczy włączyć choćby w You Tube HTML 5 i porównać jakość filmików i przy okazji transfery, co nie jest bez znaczenia w abonamentach mobilnych gdzie nadal są limity.
    Warto też przeczytać ostrzeżenia na stronie Adobe na temat tej wersji beta 64 bitowego Flasha.

  • http://www.facebook.com/alex.pasek Alex Pasek

    Dla mnie FF nie istnieje, choć przez długo był dobrym zastępstwem dla katastrofalnego IE.

    FF zamiast się rozbudowywać i adaptować nowe standardy to wymyśla np. whitelist dla konwersji domen IDN w pasku URL. Paranoja.

    Mam nadzieję że FF albo zmieni politykę albo podzieli los IE

  • sieciobywatel

    Jaka whitelist?
    Czy ty w ogóle rozumiesz o czym mówisz? Przecież tu chodzi o bezpieczne parsowanie homegrafów w egzotycznych domenach. To nie Mozilla sobie wymyśliła. To jest właśnie jeden z nowych standardów, zresztą już w użyciu.
    To chyba logiczne, że to zarządcy TLD są odpowiedzialni za zasady przetwarzania nazw takich domen.