7

O nowym Snapdragonie wiadomo już niemal wszystko – czy ten układ naprawi błędy poprzednika?

Chińskie Weibo jest niezawodnym źródłem przecieków w temacie nowych technologii. Tym razem padło na Qualcomma i wyczekiwanego Snapdragona 820. Po nieudanym układzie 810, który miał ogromne problemy z utrzymaniem kultury pracy, oczekiwano czegoś, co skutecznie poprawi wizerunek Qualcomma. Poprzedni układ bowiem był utożsamiany z grzejnikiem, przenośnym piecykiem, a nawet farelką. Nic dziwnego. Qualcomm wraz z Snapdragonem 820 ma przenieść się na jeszcze niższy proces technologiczny […]

Chińskie Weibo jest niezawodnym źródłem przecieków w temacie nowych technologii. Tym razem padło na Qualcomma i wyczekiwanego Snapdragona 820. Po nieudanym układzie 810, który miał ogromne problemy z utrzymaniem kultury pracy, oczekiwano czegoś, co skutecznie poprawi wizerunek Qualcomma. Poprzedni układ bowiem był utożsamiany z grzejnikiem, przenośnym piecykiem, a nawet farelką. Nic dziwnego.

Qualcomm wraz z Snapdragonem 820 ma przenieść się na jeszcze niższy proces technologiczny (14 nm FinFet) doganiając tym samym Exynosa 7420. Co ciekawe, układ nie wystąpi w wersji ośmiordzeniowej, lecz czterordzeniowej. Mimo mniejszej liczby rdzeni, układ ma oferować wydajność większą o 35%. Pod względem obsługi grafiki, ten wskaźnik ma poprawić się o 40% przy jednoczesnym, 30-procentowej oszczędności na poborze energii w stosunku do poprzednika.

Leaked-Snapdragon-820-specifications

Snapdragon 820 ponadto wspierać będzie pamięci LPDDR4 w trybie Dual Channel (częstotliwość do 1866 MHz, kamery o matrycy do 28 megapikseli z DSP, nagrywanie wideo w 4K @ 60 fps.

Układ powinien pojawić się na rynku w pierwszym kwartale nadchodzącego roku, natomiast pełne informacje o nim powinny pojawić się już niebawem – w ciągu najbliższych miesięcy powinna się odbyć prezentacja następcy skądinąd nieudanego układu.

Leaked-Snapdragon-820-specifications1

Mimo odrobinę sensacyjnych wieści na temat Snapdragona 820 – warto jednak cały czas pamiętać o tym, że Qualcomm ma wiele do udowodnienia. Samsung pokazał muskuły dzięki Exynosowi, Snapdragon 810 okazał się być klapą, a ostatniego słowa nie powiedział Huawei z udanymi Kirinami. Bardzo prawdopodobne, że kolejna odsłona flagowego układu Qualcomma może być przełomowa dla całego rynku mobile – pytanie tylko, kto z tego starcia wyjdzie zwycięsko.

Grafika: 1, 2, 3

  • Falborg

    Chyba oczywiste, że Huawei. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Kirini może i odstają wydajnością ale dobrze się zachowują i urządzenia z nimi nie kosztują 3k pln tylko 1/3 tej kwoty a zwykły Kowalski nie zauważy żadnej różnicy. Bardzo kibicuje Huaweiowi bo ze wszystkich producentów chyba najmniej robią nas w konia. I to nie jest żadna szeptana reklama (już kiedyś mi to zarzucono…) po prostu takie są fakty i moje subiektywne odczucia jako użytkownika smartphonów który kilka już miał.

  • RealistaQ

    4 rdzenie? Świetnie! Może wreszcie odkryli opcje skalowania częstotliwości a nie robić kilkadziesiąt rdzeni, jedne wydajne, drugie oszczędne. Mediatek nieźle się przejedzie na swoim dziesięciordzeniowcu

    • marcinsud

      Przecież ten 10 rdzeniowy układ też skaluje częstotliwość. Tylko 2 słabsze rdzenie na 1 GHz przerabiają na ciepło mniej energii niż 2 mocne rdzenie skręcone na 1 GHz, bo te słabsze mają mniej tranzystorów po prostu.

    • Zenn

      To samo mówiło się o octa od Mediatek, nawet Qualcomm twierdził, że się przejadą tuż przed premierą swojej grzałki, a tymczasem Mediatek pokazał, że potrafi. Mało tego swoimi Helio X pokazuje, że mają jeszcze sporo pary. Stosunek ceny do wydajności telefonów z MT jest chyba najlepszy na rynku, ponad 40K w Antutu w telefonie za 1000zł.

    • kolejny z serii nie wiem to się wypowiem?

  • lanietr

    Bardzo dobry i bardzo RZETELNY artykuł. Będzie to banalne co teraz napisze, ale myślę, że ten procesor może być rakietą, albo rakietą na glinianych nogach. W końcu dostają teraz duży kredyt zaufania od wielkich firm. Ale to wszystko czas pokaże..
    Pozostaje trzymać tylko kciuki za Qualcomma, aby konkurencja się napędzała. Troche smutno byłoby bez tego gracza. Wydaje mi się, że jednak Samsung może zniszczyć konkurencję. Ale fakt faktem, będzie ciekawa walka.

    Ps. Osobiście bardzo kibicuje Huaweiowi. Coś w tym jest, że idą z postępem jak burza, a ich telefony to cuda w ludzkich cenach.

  • Pingback: Snapdragon 820 zaprezentowany. Jest moc, oby nie było błędów poprzednika - AntyWeb()