Wszyscy zapewne już czytali o wpadce Empiku, który przez pomyłkę wystawił na cały swój asortyment w sklepie internetowym błędną cenę czyli 49,99 PLN. Za tę kwotę można było kupić między innymi konsolę Xbox 360, 3DS czy WII.

Oczywiście kilku łowców okazji skorzystało i poskładało zamówienie choć z tego co czytałem pomyłka została szybko naprawiona. Natychmiast po tym jak Empik zorientował się w sytuacji poinformował wszystkich, że to była pomyłka później anulował też wszystkie zamówienia z błędnymi cenami.

Mleko się jednak rozlało i wszyscy zaczęli tworzyć umoralniające teksty jak to Empik powinien dotrzymać cen jakie były widoczne w sklepie i na zamówieniach. Podają takie przykłady jak zappos.com gdzie podobna sytuacja kosztowała firmę ponad milion dolarów bo sklep zrealizował zamówienia. Generalnie przesłanie jest takie – duży i bogaty sklep stać na to aby zapłacić za pomyłkę, tym bardziej że przepisy prawa pomagają w takiej interpretacji sytuacji.

Ja natomiast zastanawiam się jak nazwać tych, którzy chcą zarobić na cudzej pomyłce? Dla przykładu na gamezilla.pl został opublikowany screen z koszyka klienta który wpakował do niego towar o wartości blisko 5,5 K w cenie 400 PLN (przez błędne kwoty). Można powiedzieć „co za spryciarz” – była okazja to ją wykorzystał i teraz będzie się starał wyegzekwować.

Najlepsi są jednak specjaliści od PR-u którzy uważają, że dobrą postawą byłoby by gdyby EMPIK zrealizował błędne zamówienia. Mieliby przecież dobrą prasę i w ogóle pokazaliby ludzką twarz przez „klientami cwaniakami”. Oczywiste jest bowiem, że to właśnie ci, którzy z premedytacją wykorzystywali błędną cenę są najbardziej wartościowymi klientami dla każdego sklepu. I dla nich na pewno warto poświęcić te kilkadziesiąt tysięcy.

Zarówno tych specjalistów do PR-u jak również tych super sprytnych klientów rzuciłbym do jednego worka z napisem „z nimi nie współpracujemy”.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/kufel78 Paweł Kuflikowski

    dobrze powiedziane! Jedyne, co Empik mógłby rozważyć, to do tych, którzy złożyli zamówienia wysłać kod zniżkowy albo podobny „podarunek”. Ale to i tak byłby gest ponad potrzeby sytuacji.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      nie jest powiedziane, że tego nie zrobią. Moim zdaniem powinni wysłać jakiś fajny bon + mały gadżet.

    • http://www.facebook.com/jakub.strozynski Kuba Stróżyński

      @Grzegorz dostali klienci bon na 50 zł

    • http://matipl.pl matipl

      po mailu informującym o anulacji zamówień po kilku godzinach (pewnie szumu w Sieci) wysłali rabaty 50 zł ważne do końca maja

  • n0nam3

    Samochody z allegro za 15 złotych schodzą i sąd każe sprzedać po wylicytowanej cenie to czemu konsola z empik za 50 złotych ma nie zostać sprzedana. Równość wobec prawa musi być.

    • http://niezgrani.pl jakub tepper

      Na Allegro ludzie sami za tyle wystawiają. W przypadku Empiku był to pewnie do udowodnienie błąd maszyny. Gówno, a nie równość wobec prawa.

    • http://www.facebook.com/jakub.strozynski Kuba Stróżyński

      po pierwsze aukcja to nie sprzedaż w sklepie i to różni całą sprawę

    • Mariusz

      Tylko że tutaj WSZYSCY wiedzą że to była po prostu pomyłka, i nikt w to nie wątpi, a na allegro tego do końca nie wiadomo.

    • http://matipl.pl matipl

      @jakub tepper: nie ma czegoś takiego jak błąd maszyny – nie myśli, zawsze winny jest twórca sprzętu czy oprogramowania

    • http://marcinrybak.com Marcin Rybak

      no i jeszcze pozostaje kwestia różnych regulaminów. W regulaminie empiku jasno jest napisane, że nie odpowiadają za błędy techniczne.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000607100903 Tomek Chojecki

      @jakub: Tu błąd maszyny, a na allegro błąd ludzki. Jaka to różnica? Zresztą błąd maszyny wziął się z błędu ludzkiego. Zgadzam się, że „z cwaniakami nie współpracujemy”, ale jednak nie widzę żadnej różnicy między sprzedażą na allegro, a w empiku.

  • mari

    Coś w tym jest, że ludzie są pazerni.
    Tylko jedno mnie zastanawia. Jeśli by dani ludzie mieli firmy i podobna rzecz im się stała, to czy też by każdemu sprzedali mimo wszystko w cenie „pomyłkowej” – czy może by się wypieli.
    I jeszcze jednak myśl :) Na zachodzie to na zachodzie, a u nas rzeczywistość i ceny są inne – co może dziwić, ale tam takie rzeczy jako sklep realizuje wszystko tak jak było to może i normalne, ale u nas?

    I dobrze napisane: “z nimi nie współpracujemy” – zgadzam się :)

  • http://darekzon.com darek

    Kilka lat temu w ten sposób zamówiłem sobie 2 laptopy po 900zł (wartość ok 3k) w komputroniku, ale zwróciłem uwagę na cenę i nie żądałem wysłania sprzętu, pomyłka rzecz ludzka.

  • cayman

    a co z cenami w hipermarketach gdzie na półce jest co innego i na kasie też? tu 2 zł, tam 3 i taki zysk dzienny przy dużej ilości klientow jest ogromny… więc dlaczegoby nie korzystać z okazji? za n0nam3: Równość wobec prawa musi być.

  • adam

    Marcin Rybak: no i jeszcze pozostaje kwestia różnych regulaminów. W regulaminie empiku jasno jest napisane, że nie odpowiadają za błędy techniczne.

    „3. Ceną wiążącą i ostateczną jest cena produktu podana na stronie Sklepu Internetowego empik.com w chwili składania zamówienia przez Klienta;”

    • http://www.facebook.com/krzysztof.drozdz Krzysztof Dróżdż

      I to chyba powinno kończyć dyskusję.

  • pedro

    A ja się nie zgadzam z tezą, że z tymi nie współpracujemy. Każdy powinien płacić za swoje błędy i koniec. Jeżeli błąd ludzki, to empik powinien obciążyć tym pracownika, wyciągnąć konsekwencje, wprowadzić dodatkowe procedury kontrolujące takie rzeczy, jeżeli systemowy to trzeba poprawić i działać dalej.

    Ile taka akcja mogłaby kosztować Empik? 100, 200 tysięcy?? Nie więcej. Przychody ze sprzedaży w 1 kwartale 2011 Empiku to 235 mln PLN… Kaman.. stać ich na to :) A pozytywny wizerunek jaki zostałby po takim ruchu, w sensie płacimy za swoje błędy, podniosłóby wizerunek firmy, a także dałby mega pozytywny buzz we wszystkich mediach.

    Cwaniactwu oczywiście mówię STOP, ale każdy powinien za swoje błędy płacić i tyle.

    Pamiętajcie, że nie chodzi tu o sklepik internetowy z jakiegos małego miasteczka prowadzony przez tate i syna, a o potentata rynkowego, który jak się okazało kompletnie nie bierze odpowiedzialności za swoje działania…

  • MKR

    Marcin Rybak:W regulaminie empiku jasno jest napisane, że nie odpowiadają za błędy techniczne.

    Jeśli oni nie odpowiadają, to kto odpowiada? ;)

  • Piotr Chruśliński

    Dla mnie to oczywiste – cena, jaką widzę jest ceną jaką zapłacę (o ile się zdecyduję) za dany towar. Wielokrotnie w dużych sieciach handlowych wysłuchuję tłumaczenia obsługi, że cena produktu jest nieaktualna albo, że nie zdąrzyli jeszcze jej zmienić. Tylko przepraszam bardzo – co mnie to obchodzi!
    Błędy i pomyłki się zdarzają, jest to normalne, ale trzeba brać za nie odpowiedzialność. W moim odczuciu Empik zdecydowanie by zyskał, gdyby przyznał, że faktycznie nasąpiła pomyłka, ale „cóż nasza strata”, jednak to klient się liczy. Niefortunne zdarzenie, obrócili by tylko na własną korzyść.

    • http://www.facebook.com/grzegorz.kaszuba Grzegorz Uirapuru Kaszuba

      Ja nie rozumiem podejścia „kupujących” (choć dla mnie bardziej „próbujących się nahapać”).

      Empik powiedział, że „pomyłka” i że „sorry”. Normalny człowiek obejdzie się ze smakiem i zrozumie. Czemu Empik miałby cokolwiek oddawać za półdarmo udowadniając, że podejście takich krypto-złodziei o postawie roszczeniowej jest słuszne i skuteczne?

      Dziwię się też entuzjazmowi walki „jednostek z korporacją”. Ja na miejscu Empiku powytaczałbym sprawy o próbę wyłudzenia ;)

  • http://usarzewicz.org Wojciech Usarzewicz

    Z perspektywy osoby, która w sieci sprzedaje: błąd systemu błędem systemu, ale jak się już zdarza i wprowadza klientów w błąd, to trzeba im to wynagrodzić. Bo jak nie, to klienci sobie pójdą do konkurencji. Jasne – dla mnie klient rzecz święta, bo wielką firmą nie jestem. Ale taki empik może sobie pozwolić na stanie tyłkiem do klienta. Jednak niesmak pozostaje.

    „Empik nie odpowiada za błędy systemu” – nie odpowiadają za technologię, z której korzystają i za pracowników, których zatrudniają. To po cholerę w ogóle kogoś zatrudniają, po cholerę korzystają z czegokolwiek, jesli umywają ręce, jak coś lub ktoś zrobi błąd? Ktoś zrobił zakupy za kilka tysięcy, OK – może i naciągacz. A może zwykły klient, który się pomylił? Bo go system wprowadził w błąd?

    Dla mnie 50 złotych rekompensaty za takie coś było by w porządku – pod warunkiem, gdybym faktycznie robił zakupy za 50 złotych, które nie zostaną realizowane. Lubię taki termin „równoważność”.

    Ale cóż – ja tam jestem małym graczem, mogę sobie pozwolić na dbanie o klienta, bo biorę odpowiedzialność za to, z jakiej technologii korzystam – w końcu to ja ją wybrałem. Ale takie wielkie firmy jak Empik mogą sobie pozwolić na parę tysięcy niezadowolonych klientów. Po raz kolejny cieszę się, że mam mały, skromny biznes i mogę spokojnie troszczyć się o każdego, zamiast martwić się o swój portfel.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    pedro: A pozytywny wizerunek jaki zostałby po takim ruchu, w sensie płacimy za swoje błędy, podniosłóby wizerunek firmy, a także dałby mega pozytywny buzz we wszystkich mediach.

    Jakim wizerunku, oszukali kogoś ? Myślisz, że mniej ludzi przyjdzie do EMPIK-u? Ktoś się obrazi i zacznie kupować gdzie indziej? I mają wydać jedynie 100-200k?

    O takich właśnie domowych poradach PR pisałem.

    • pedro

      Tak oszukali ludzi, pisząc na swojej stronie internetowej w swoim sklepie, za który sa odpowiedzialni, że dany produkt kosztuje 49,99 PLN, to jest oszustwo, a przynajmniej wprowadzanie w błąd.

      Myśle, że w żaden sposób empik tego nie odczuje, w sensie spadku sprzedaży, zmniejszonej ilosci klientow, definitywnie nie będzie to miało na nich najmniejszego wpływu.

      Tak, mają wydać tylko 100 – 200 k PLN, za przypadkową reklamę we wszystkich mediach, jestem niemal pewny że w wiadomościach by o tym mówili, że empik płaci za swój błąd i sprzedaje towar w cenie, która błędnie pojawiła się na ich stronie.

      Gdybym był wtedy w sklepie empiku, i zobaczył że za 49,99 PLN mogę kupić xbox’a to przynajmniej 10 bym kupił, myśląc że zrobili noc zakupożerców, czy cokolwiek innego, i wydaje mi się, że doprowadziłbym do tego, że musieli by mi to za taką cene sprzedać… To nie moja wina, że popełnili błąd, a wybaczać błędy to ja mogę mojej żonie, dzieciom, a nawet Pani w spożywczaku… Ale nie będę tego robił w stosunku do dużo większych i silniejszych ode mnie :)

      Nie wiem o co Tobie chodzi, z domowym PR, logicznie rzecz biorąc, właśnie PR’owo mogli to wykorzystać pozytywnie, nie zrobili tego, ale jak pisalem wyzej, na pewno nie wplynie to na ich sprzedaż, zyski czy cokolwiek innego.

    • lejzab

      oczywiście że oszukali. pewnie kilka osób się obrazi i zacznie kupować gdzie indziej. ale jak ktoś tu napisał, to duża firma, stać ich na stratę kilkudziesięciu czy nawet kilkuset klientów

  • http://www.facebook.com/wojtas7 Wojciech Walczak

    n0nam3: Samochody z allegro za 15 złotych schodzą i sąd każe sprzedać po wylicytowanej cenie to czemu konsola z empik za 50 złotych ma nie zostać sprzedana. Równość wobec prawa musi być.

    matipl: @jakub tepper: nie ma czegoś takiego jak błąd maszyny – nie myśli, zawsze winny jest twórca sprzętu czy oprogramowania

    błąd maszyny, jakie bzdury. nie ma to jak zwalanie winy na „blad maszyny”. Jesli pomylil sie sprzedawca na allegro i zapomnial dopisac kilku zer, jest to taki sam blad jak blad programistow Empiku ktorzy zrobili bledy w kodzie zrodlowym. Dokladnie to samo – blad ludzki.

    • Dobry

      Ciekawe jak by zareagowali w odwrotnej sytuacji, kiedy cena byłaby by za duża a nieświadomy klient kupiłby w tej cenie i dopiero po otrzymaniu produktu zorientował się że przepłacił.

      Może ktoś ma podobne doświadczenia? :)

    • http://www.facebook.com/mateusz.jagiela Mateusz Jagm

      Dobry: Ciekawe jak by zareagowali w odwrotnej sytuacji, kiedy cena byłaby by za duża a nieświadomy klient kupiłby w tej cenie i dopiero po otrzymaniu produktu zorientował się że przepłacił.Może ktoś ma podobne doświadczenia? :)

      Ja miałem coś takiego w jakimś budowlanym markecie. Jak zamawiałem towar z dostawą do domu następnego dnia, to dostałem karteczkę z informacją, że w tym dniu cena była niższa niż zapłaciłem, więc mogę się zgłosić z rachunkiem po zwrot różnicy w cenie.

    • http://www.facebook.com/tomasz.prichacz Tomasz Prichacz

      Skoro to błąd programistów, to może programiści powinni zapłacić z własnej kieszeni?

  • http://www.torchlight.info.pl Amas

    Cóż, wydaje mi się, że Empik wyszedłby z sytuacji z twarzą, gdyby na zamówienia złożone w godzinach trwania błędu nałożył przykładowo 20-30% zniżki. Zysku z tego pewnie nie będzie, ale wilk będzie syty i owca cała.

    • lejzab

      oczywiście jak by mi się nowa cena z zniżka 30% nie spodobała to bym nie musiał płacić?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Wojciech Usarzewicz: Bo jak nie, to klienci sobie pójdą do konkurencji

    Serio myślisz, że ludzie się przejmą tym że Empik towaru za darmo nie oddał? Myślisz, że ci co o 5 rano korzystali z oferty to duża i znacząca grupa?

    Ps. Błędy systemu zdarzają się każdemu (niezależnie od tego ilu ma ludzi i jak duża firmą się jest), ciekawe czy ty byłbyś taki chętny zapłacić kilka tysięcy (biorąc pod uwagę mały sklep) za błąd? Tylko po to aby paru cwaniaków dostało coś za darmo.

    • http://www.facebook.com/bartosz.malkowski Bartosz Małkowski

      Grzegorz Marczak: Myślisz, że ci co o 5 rano korzystali z oferty to duża i znacząca grupa?

      Właśnie dlatego że to nie była duża grupa można było to świetnie wykorzystać do promocji.

    • http://usarzewicz.org Wojciech Usarzewicz

      Ja dobrze wiem, że się ludzie nie przejmą. A szkoda, bo to tylko daje gigantom jak Empik prawo do kiwania klientów. Przykro mi, że dla ochrony własnego portfela jesteś gotów pokazać, że masz swoich klientów w tyłku, ale naprawdę są przedsiębiorcy, dla których zadowolony klient jest święty. I naprawdę Ci przedsiębiorcy nie postrzegają klienta jak cwaniaczka. Przykro mi, że nie postrzegam moich klientów jako złodziei i staram się ze wszystkich sił, by byli zadowoleni.

      Ja mam prostą zasadę – jak nie jesteś w stanie brać odpowiedzialności za swoje błędy, to nie pchaj się do biznesu. Tak samo, jak nie jesteś gotów brać odpowiedzialności za swoją technologię i ludzi, to nie pchaj się do biznesu.

      Oczywiście wszystko to prowadzi do tego, że na Polskim rynku mamy większość firm, które klientów mają w tyłku, bo klienci nie chcą z nimi walczyć o swoje. Cwaniaczki czy nie, klienci powinni przestać popłacać gigantom. Bo mali już się uczą, że w starciu z wielkimi to obsługa klienta jest skarbem.

  • http://www.facebook.com/jakub.strozynski Kuba Stróżyński

    Tomek Chojecki:
    @jakub: Tu błąd maszyny, a na allegro błąd ludzki. Jaka to różnica? Zresztą błąd maszyny wziął się z błędu ludzkiego. Zgadzam się, że “z cwaniakami nie współpracujemy”, ale jednak nie widzę żadnej różnicy między sprzedażą na allegro, a w empiku.

    Każdy przywołuje wyrok sądowy ze sprawą auta za 50 zł. To nie jest taka sama sprawa.

  • http://www.facebook.com/lukasz.bragoszewski Łukasz Brągoszewski

    W tym przypadku ludzie dzielą się na dwa rodzaje: spryciarzy zwanych „łowcami okazji”, oraz całej reszty która zazdrości tej pierwszej grupie :)

    • MKR

      Czyli paradoksalnie Empik zadziała na swoją korzyść nie wysyłając zamówionych towarów, bo większość klientów była zła że „przegapili okazję” ;)

  • ŁukaszK

    Z jednej strony Grzegorz ma rację, że nie trzeba, że to przesada itd. Takie spojrzenie jest uprawnione.

    Żyjemy jednak w czasach kiedy wiele firm w branżach stojących na obsłudze klienta stara się WYPRZEDZAĆ oczekiwania kupujących i właśnie w ten sposób ich oczarowywać, zaskakiwać i, koniec końców, mocniej przywiązywać do siebie.

    Podsumowując, tu nie chodzi o to, żeby było sprawiedliwie tylko, że taki błąd daje OKAZJĘ Empikowi do pokazania swojej PONADPRZECIĘTNEJ troski o klientów.

    Apple też z tego korzysta (słynne zwroty kosztów, wymienianie produktów kupionych tuż przed premierą nowego sprzętu itd.).

    To się nazywa, Panowie, nowoczesny marketing. I tego w Polsce raczej jeszcze nie ma ;)

    • pedro

      w 100% się z Toba zgadzam,

  • http://www.facebook.com/artur.malek Artur Małek

    Grzegorzu – fajnie, że pokazałeś też drugą stron medalu. To że się pomylili, przecież nie skrzywdziło nikogo, więc nie widzę powodu żeby mieli dawać zadość uczynienie.

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    Bład systemu to 1, a PR to długie…

    Lubimy mocno cwaniakować. I o ile byłbym za realizacją zamówienia 1 szt danego towaru (lub propozycja bonu jako rekompensaty), to zamówienia „hurtowe”, nie są standardowym zakupem a daleko idąca chęcią wykorzystania sytuacji przez klienta. I na nic moralniaki pr.

    • http://piotrbla.blogspot.com PiotrB

      Myślę, że znajdą się tacy (właśnie hurtowo kupujący), którzy będą dochodzić sprawy w sądzie. Oczywiście po dokładnym przestudiowaniu regulaminu i wtedy kiedy to się rzeczywiście opłaci.

  • Anonim

    jakub tepper: Na Allegro ludzie sami za tyle wystawiają. W przypadku Empiku był to pewnie do udowodnienie błąd maszyny. Gówno, a nie równość wobec prawa.

    No, ale nie ma czegoś takiego jak błąd maszyny. Zawsze to jest błąd programisty, błąd w specyfikacji itd Skoro amatorski użytkownik serwisu aukcyjnego odpowiada za swój błąd to tym bardziej powinni odpowiadać profesjonaliści.

  • http://www.facebook.com/marzena.el Marzena Laren

    Błędy się zdarzają wszystkim i żerowanie na nich jest (delikatnie mówiąc) nie fair. Samo złożenie zamówienia nie było jeszcze naganne – w końcu w marketingu wszystko się może zdarzyć, nawet jak wydaje się niedorzeczne – ale zgłaszanie jakichkolwiek roszczeń jest przesadą. Ja bym nie oczekiwała nawet niczego na pocieszenie. Ludzie to mają tupet…

  • http://www.facebook.com/michbartos Michał Bartos

    Ja tez uwazam, ze po 1szt zamowionego towaru EMPiK powinien zrealizowac. Za bledy trzeba placic.

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    Moim zdaniem to nie jest kwestia „stać ich na to” czy „super sprytnych klientów” prawo jest prawem i np. w sklepach stacjonarnych, jeżeli towar jest „ometkowany” lub wisi na nim błędna cena (w domyśle niższa) to sprzedawca jest zobowiązany do sprzedaży za cenę wystawioną.
    Kwestia prawna i kwestia etyczna to dwie różne sprawy.

    Co do porad w kwestiach „pijarowych” to są one jak najbardziej słuszne , jak ktoś już wcześniej zauważył finansowe konsekwencje błędu systemu nie były nie do „przełknięcia” dla tak dużej firmy a korzyści wynikające z realizacji zamówień sądzę , że wymierne i wpływające na wizerunek firmy przyjaznej dla klienta. Dlatego Grzegorzu uważam, że (bez urazy) ale nie ogarniasz kuwety pt. „PR” i przeanalizowałeś (co ostatnio zdarza Ci się coraz częściej i znowu bez urazy) sprawę „po łebkach”.
    Gdyby empik zrealizował te zamówienia to klienci wyszliby rzeczywiście na „cwaniaków” a firma wyszłaby z tego z całkiem pozytywna opinią i niezłym pozytywnym oddźwiękiem w sieci.

    • Pongo

      Zgadzam się w 100%. Prawo jest prawem. Ludzie zapominają, że gdy coś kupują/sprzedają (także przez internet) to zawierają UMOWĘ. Znajomość najważniejszej ustawy, czyli Kodeksu cywilnego, przydaje się właśnie w takich sytuacjach jak ta. Moim zdaniem nie ma różnicy między kupnem Mercedesa na aukcji bez licytacji (kup teraz) za 1000 zł, a kupieniem Xboxa za 50zł na stronie sklepu internetowego. W tym przypadku prawo chroni konsumenta. Oczywiście w innych sytuacjach prawo sprzyja sprzedającym.

      A co się tyczy PR-u – ciekaw jestem jak na wizerunek firmy wpłyną przegrane sprawy w sądzie. Szczególnie, że teraz można wytaczać pozwy zbiorowe. IMO decyzję o realizacji zamówień z pomyłkową ceną powinni podjąć firmowi prawnicy a nie PR-owcy.

  • http://mrrau.net/ Mrrau

    A co na to ich własny regulamin?

    WARUNKI I ZASADY SPRZEDAŻY W SKLEPIE INTERNETOWYM EMPIK.COM

    §2 pkt. 3
    Ceną wiążącą i ostateczną jest cena produktu podana na stronie Sklepu Internetowego empik.com w chwili składania zamówienia przez Klienta;

    Niby cena jest nieodwołalna ale dalej czytamy:

    § 12. Postanowienia końcowe
    5. Sklep Internetowy empik.com dokłada należytej staranności, aby treść oferty sprzedaży towarów jak najdokładniej odpowiadała rzeczywistości. Z uwagi na możliwość wystąpienia błędów podczas dokonywanej aktualizacji (np. cen, konfiguracji, itd.) – ewentualne rozbieżności zostaną skorygowane w trakcie realizacji zamówienia.

    Który wg mnie jest w sprzeczności z wcześniejszym paragrafem… bo albo ceny są ostateczne albo mogą być skorygowane?

    • Leszek

      sprzecznym regulaminem będzie zainteresowany UOKiK

  • Gruby

    Śmieszne tak wrzucać wszystkich do jednego worka. Akcja trwała na tyle krótko, że nie służyła łowcom okazji, ale przypadkowym klientom, którzy akurat weszli na stronę (i to zapewne i tak z zamiarem kupna, bo po co innego?). Ale oczywiście teraz każdy z nich jest „cwaniakiem”, który chce się nachapać i na pewno dobrze wiedział, że to błąd.
    Kiedy ja coś kupuję, to nie sprawdzam, czy wszystkie produkty mają taką samą cenę. Jestem po prostu zadowolony, że akurat mój cel przybycia jest w niskiej. I to wina sklepu, skoro się pomylił.

    Tak, EMPiK nie potrzebuje żadnych działań, bo ludzie i tak do niego przychodzą. Co z tego? Czy tak powinno być? Może robić co chce, ma wysokie ceny, a i tak sprzedaje, nie jest także tajemnicą, jak traktuje współpracowników, tj. wydawców itd. Ktoś powinien wziąć ich za łeb, bo taki monopol nikomu nie służy. Ale jak widać wolimy głaskać ich po główce i nabijać karmany…

    Przedsiębiorcy prowadzący mały sklep czy inną działalność na niewielką skalę powinni być gotowi płacić za swoje błędy, zaczynać od początku itd. Taki biznes to ryzyko – jak ktoś się boi i nie chce, to niech nie zaczyna. EMPiK ma jednak taką pozycję, że może lekceważyć klientów, pracowników, prawo, wydawców itd. mimo, że akurat ich byłoby stać pokryć koszty pomyłki.

    Grzegorz, ludzie i tak będą kupować w EMPiKu. Nie musisz za darmo pomagać mu się wybielić.

  • Pingback: Empik.com postąpił dobrze / Empik.com zrobił źle - eKomercyjnie.pl

  • http://manifo.com Mirek

    Kultura kupowania w USA jest zupełnie inna niż w Polsce, traktowanie klientów też jest zupełnie inne. W stanach klient jest stawiany na piedestale. Tego praktycznie nie uświadczysz w Polsce, to nie ten poziom.
    Może za parę lat Empik wybierze medialną metodę rekompensaty, nauczy się obracać swoje błędy korzyści długoterminowe.

  • http://www.facebook.com/mateusz.jagiela Mateusz Jagm

    Grzesiek, to tak z ciekawości zapytam, jakbym kiedyś trafił na promocję gdzieś: przy jakiej obniżce będę wartościowym klientem, a przy jakiej cwaniakiem? 20%, 30%, 50%, 80%? i przy jakiej liczbie kupionych sztuk jestem cwaniakiem? jak kupie 5 kartonów cukru, to już nim jestem, czy jeszcze nie?

  • neurito

    Wydaje mi się iż odpowiednim działaniem było by zrealizowanie tylko 1 zamówienia takiego cwaniaka cenowego, myśli iż w tym przypadku pokazali by że maja ludzka twarz dla cwaniaka ale także ze nie pozwolą sobie na zagrywki.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001294348727 Ramon Rembelski

    ŁukaszK: Z jednej strony Grzegorz ma rację, że nie trzeba. (…) Podsumowując, tu nie chodzi o to, żeby było sprawiedliwie tylko, że taki błąd daje OKAZJĘ Empikowi do pokazania swojej PONADPRZECIĘTNEJ troski o klientów.

    Też tak myślę…

  • Pawel

    Ja przytocze przyklad z zycia. Wchodze do Reala widze xboxa za 299zl z kinektem wkladam do koszyka jade do kasy. Pani na kasie wariuje, zbiegaja sie ochroniarze, wszyscy patrza na mnie jak na zlodzieja, po czym po kilku minutach przychodzi kierownik i mowi:

    „Taka byla cena?”
    - tak
    „Proszę sprzedać Panu po tej cenie”

    Druga sytuacja:

    Zamowilem grzejnik do lazienki w Leroy (telefonicznie poprosilem zeby Pani mi odlozyla).

    Wchodze do sklepu szukam kogos z dzialu i mowie:

    - dzwonilem i prosilem Pania „Imie nazwisko” by odlozyla mi jeden grzejnik o takich rozmiarach.
    Pan szuka… szzuka „Nie ma slysze”
    - prosze wezwac kierownika, jechalem tu specjalnie, moglem jechac do innego sklepu
    PRzychodzi kierownik, opowiadam mu spokojnie, on tez spokojny, widac ze rozumie. Bez robienia wywiadow, bez wciskania mi bonów mowi:

    - prosze wybrac sobie jeden z grzejnikow ktory Panu odpowiada

    I wisi teraz u mnie grzejnik w lazience o 1200zl drozszy niz ten ktory chcialem pierwotnie kupic.

    Z nikim sie nie szarpalem, nie proponowalem rozwiazan. Sklepy mialy juz gotowe rozwiazanie. Zazdym razem bylem klientem zadowolonym.

    Zgodze sie z Grzeskiem, ze Empik nic przez to nie straci ale tez nic nie zyska. Dodatkowo ja dostalem sygnal ze Empik nie nalezy do sklepow ktore trzymaja sie tych standardow z ktorymi ja sie spotkalem.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001294348727 Ramon Rembelski

    Pawel: Zgodze sie z Grzeskiem, ze Empik nic przez to nie straci ale tez nic nie zyska. Dodatkowo ja dostalem sygnal ze Empik nie nalezy do sklepow ktore trzymaja sie tych standardow z ktorymi ja sie spotkalem.

    Czyli jednak Empik coś tam straci, bo wszyscy dostaliśmy taki sygnał…

    • Leopold Lis

      Tylko co ten Empik traci??? Miał do wyboru, albo mieć straty i przekuć swój błąd w rozgłos medialny, albo nie mieć strat i też mieć rozgłos. Z ich regulaminie jest wyraźnie zaznaczone, że jeśli nie mogą zrealizować zamówienia, to go nie zrealizują. Błąd błędem i zapłacili swoją reputacją. Czemu jeszcze niektórzy domagają się krwi (strat)? Klienci, którzy chcieli coś kupić tej feralnej nocy, kupią ponownie z rabatem 50zł.

    • Paweł

      Ramon w konsekwencji to jest prawda.

      Leopold, z przytoczonych przykladów z pewnoscia Real i Leroy mogli zaslonic sie tez jakims punktem regulaminu. Ale sposob w jaki zalatwili sprawe zostawia taki „SreMpik” daleko z tylu.

  • Gruby

    Zobaczmy, jak działa gwarancja na Kindle w Amazonie:

    http://swiatczytnikow.pl/jak-uszkodzilem-swojego-kindle-i-co-bylo-dalej/

    Co Amazon zyskuje wymieniając czytniki uszkodzone z winy użytkownika? Nie wiem, ale tak robią. A nikt o zdrowych zmysłach od nich tego nie wymaga. EMPiK za to na każdym kroku pokazuje, że jest większy i ważniejszy. Z nimi się nie dogadasz.

    Wujek Ben mówił, że wielka moc to wielka odpowiedzialność. EMPiK to nie jest mały sklepik, mogą się zabezpieczyć praktycznie przed wszystkim. Tak duża sieć to także duże oczekiwania. Jeśli popełnią błąd, to muszą wyjść z twarzą.

  • http://www.1985.pl M

    I tak pewnie wiekszosc osob zainteresowanych ta sprawa kupuje nie w empiku, a na allegro albo w tanszych sklepach internetowych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000561820594 Paweł Dymek

    Zgadzam się z tobą Grzegorz i jednocześnie jestem przerażony (choć może nie zaskoczony) tonem większości komentarzy.
    Chciwość, cwaniactwo, a przede wszystkim ta hipokryzja, podwójne (czyli żadne) standardy moralne. Że małemu może się zdarzyć błąd, a dużemu – nie, że tego pierwszego można jeszcze zrozumieć, a drugi niech płaci, jak się pomylił. Otóż – drodzy komentatorzy – uczciwość jest tylko jedna i należy do tych rzeczy, których się nie stopniuje. Nieważne, czy pomyłka na 200 tys. zł jest w sklepie, który ma miesięczne obroty na poziomie 20 tys. czy 20 milionów złotych. Jesteś uczciwy – rozumiesz to. Nie jesteś – znajdziesz sobie wymówkę, ułożysz na poczekaniu swoje prywatne „prawo moralne” i… będzie Ci z tym dobrze.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001294348727 Ramon Rembelski

      Ja tam widzę w tych komentarzach sporo zdrowego rozsądku. I nie sądzę, aby była tu mowa o dwóch rodzajach uczciwości. Raczej o konsekwencjach/karze/skali odpowiedzialności – a w tej materii stopniowanie jest czasem nawet w sądach. Jeśli przyjdzie Ci płacić alimenty, to chyba proporcjonalnie do Twoich dochodów. Zarabiasz więcej, płacisz więcej. Tak samo jest z podatkami. Zarabiasz więcej, płacisz więcej. Masz więcej siły, ciąży na tobie większa odpowiedzialność. Uważasz, że za to samo wykroczenie rencista z rentą 900 zł powinien dostać taki sam mandat 500 zł jak zarabiający 9000 zł, bo „uczciwość jest jedna”?

      Poza tym tutaj najrozsądniejsze głosy nie mówią, że Empik cokolwiek powinien (czy to z prawnego czy etycznego punktu widzenia). Nic nie musiał, wszystko mógł.

    • pedro

      Czyli gdyby wtedy kiedy ta feralna oferta była online, zakupiłbym 10 xboxow po 49,99 PLN za jeden, nazwałbyś mnie cwaniakiem? Czy dopiero wtedy, kiedy domagałbym się swoich praw i zrealizowania transakcji przez empik? Kogo obowiązuje regulamin, który empik sam stworzył?

      Uczciwosc tak jak piszesz jest jedna, a co za tym idzie uczciwie kupuje, uczciwie płace i oczekuje uczciwego traktowania, a nie robienia ze mnie nieuczciwego cwaniaka, który tylko czycha na błąd wszystkich dookoła, żeby po cwaniacku to wykorzystać. Nikt nie czekał na błąd z cenami empiku, nikt specjalnie tego nie wywołał (no chyba, że sfrustrowany pracownik, albo inny admin), więc nie mieszajcie pojęć. Ode mnie kiedy w empiku kupuje, oczekuje się że zapłace w terminie a co więcej oczekuje się, że będę odbierał od nich spam mejle z przeróżnymi ofertami, godze się na to, ale w przypadku takim jak ten, oczekuje że mój partner zachowa się tak jak oczekuje tego ode mnie, czyli uczciwie i że nie będzie ze mnie robił cwaniaka.

      Mnie poraża coś innego w tym wszystkim… Że Państwo, którzy zgadzacie się ze stanowiskiem empiku i tym, że nie będzie on realizował tych transakcji jest OK, bo błąd był… Szanowni, nie dajcie z siebie robić kozłów ofiarnych, trzeba dbać o swoje prawa i egzekwować je od innych, nie mylcie pojęć i nie wkręcajcie cwaniactwa w to wszystko…

    • Paweł

      Paweł Dymek, przejaskrawiasz.

      Wyobraz sobie sytuacje, kiedy Empik by zrealizował te zamowienia :)
      Jakbys nazwal tych ktorzy kupili 10 Xboxow? Cwaniakami czy farciarzami?
      Co bys pomyslal? „Kurde przegapilem okazje?” czy dalej bys mowil „Chciwe cwaniaki.”?

      Jak to powiedzial Ramon „Nic nie musiał, wszystko mógł.”

  • http://www.facebook.com/wieslaw.niewiadomski Wiesław Niewiadomski

    takie transakcje sa zapewne ubezpieczone więc pomyłka wchodzi w rachubę i powinni sprzedać po cenie podanej w ofercie

  • http://www.facebook.com/marzena.el Marzena Laren

    Podawane przykłady z życia, odnoszą się do POJEDYNCZYCH produktów, a problem EMPIKU i błąd systemu dotyczył CAŁEGO ASORTYMENTU. Ciężko tu mówić o niedopatrzeniu i porównywać do pomyłki w ometkowaniu jednego artykułu w sklepie, czy literówce w sklepie internetowym.

    • Gruby

      Nie był to dokładnie cały asortyment. I gdzie jest granica? Powiedzmy powyżej 100 produktów to już wybaczalna pomyłka, ale jak mniej, to sklep musi sprzedać? EMPiK to na tyle potężny zawodnik, że klienci mogą mieć wobec niego wysokie wymagania. Jak system jest zły, to wywiesza się oświadczenie i zamyka sklep na jakiś czas. Jeśli dalej prowadzi działalność, to liczy się z konsekwencjami.
      Konsument to podstawa. W interesie sklepu jest, żeby na dobrym traktowaniu klienta nie korzystali przede wszystkim cwaniaczkowie. Ale nie można wszystkich z góry traktować jak złodzieji, naciągaczy, spryciarzy itd.

    • Chmurzak

      Niedopatrzenie było, jeśli nie we wprowadzaniu ceny to w systemie, którego używają. Nie zauważyli błędu to są odpowiedzialni za jego konsekwencje.

  • Jarek

    adam:
    “3. Ceną wiążącą i ostateczną jest cena produktu podana na stronie Sklepu Internetowego empik.com w chwili składania zamówienia przez Klienta;”

    Tylko pewnie diabeł tkwi w szczegółach. Np. kiedy jest moment zawarcia umowy kupna sprzedaży? Jeśli np dopiero po potwierdzeniu zamówienia (przez system/pracownika Empik) to mają prawo anulować przed tym momentem bez konsekwencji prawnych (ew. konsekwencje PRowe to inna sprawa).
    I nie ma znaczenia tu jaka cena obowiązuje.

    • adam

      „2. Klient składając zamówienie, zawiera umowę sprzedaży zamawianych towarów ze Sklepem Internetowym empik.com.”
      czyli zakładam, że mail „Serdecznie dziękujemy za złożenie zamówienia” jest zawarciem umowy. jeśli tam mieli podane ceny 49.99 produktów, które zakupili, to empik może mieć lipę

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    Wchodząc do sklepu widzę cenę, jeżeli ona mnie zadowala i jest atrakcyjna kupuję … Za przeproszeniem mam w końcówce przewodu pokarmowego czy jest to błąd czy swąd. Jeżeli prawo mnie obowiązuje to chciałbym aby działało w dwie strony. Pomijam tutaj aspekty moralne.
    Takie sytuacje prowadzą do jednego – braku poszanowania klienta (bo chyba nikt nie zaprzeczy, że oprócz jak to niektórzy nazwali mogli się zdarzyć klienci dokonujący zakupu w tzw. „dobrej wierze”)
    Jeżeli wiesza się psy na kliencie, który czegoś tam sobie nie doczytał drobnym druczkiem w umowie kupna czy wykonania usługi argumentując „trzeba dokładnie czytać regulaminy/warunki umowy” to skąd tylu obrońców „drugiej strony” ??
    Prawo ma chronić obie strony. Dopóki tak nie będzie to zawsze konsument będzie dymany przez drugą stronę i „klient nasz pan” bedzie tylko pustosłowiem …

  • http://www.facebook.com/grzegorz.kaszuba Grzegorz Uirapuru Kaszuba

    Ja nie rozumiem podejścia “kupujących” (choć dla mnie bardziej “próbujących się nahapać”).

    Empik powiedział, że “pomyłka” i że “sorry”. Normalny człowiek obejdzie się ze smakiem i zrozumie. Czemu Empik miałby cokolwiek oddawać za półdarmo udowadniając, że podejście takich krypto-złodziei o postawie roszczeniowej jest słuszne i skuteczne?

    Dziwię się też entuzjazmowi walki “jednostek z korporacją”. Ja na miejscu Empiku powytaczałbym sprawy o próbę wyłudzenia ;)

    • Gruby

      Chodzi też o to, żeby EMPiK wiedział, że nie jest bezkarny – tak samo jak ci cwaniaczkowie. Warto walczyć z korporacjami po to, żeby zaczęły same się pilnować! Jak będziemy odpuszczać, to będzie tylko gorzej. Przyzwyczają nas do tego, że klient nie ma żadnych praw. Reagować trzeba wcześnie! Bo inaczej nie wyobrażam sobie świata za sto lat.

    • Paweł

      Szczena by Ci opadla jakby Empik zrealizował te zamówienia. Bys sobie mogl pozywać Empik, ze ty nie wiedziales i dlatego nie zamowiles.

  • http://www.facebook.com/rabatkowo Łukasz Brągoszewski

    Empik chyba nie do końca zna swoich klientów.
    Przecież ci, którzy już od 5 nad ranem (lub wcześniej) wchodzą na stronę empik.com (w końcu strona ecommerce) to najbardziej lojalni klienci!

    Na miejscu Empiku to teraz właśnie zacząłbym organizować promocje / wyprzedaż w godzinach 3 – 6 rano!

    P.S.
    Jeśli już obrażamy ludzi wstających wcześnie rano aby zakupić książkę na drogiej stronie empik.com i nazywamy te osoby cwaniakami. To jak nazwiemy dużą firmę (monopolistę) która odpowiedzialność prawną ma gdzieś?

  • http://fajnanuta.pl KejeN

    Nie zgadzam się ze zdaniem przedstawionym we wpisie.
    Dali ciała to ich wina powinni ponieść konsekwencje.
    Za błędy się płaci.

    • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

      Jak rozumiem programiści są właścicielami firmy ? Chyba mówimy (przynajmniej ja mówię o prawnych konsekwencjach) o zawarciu wiążącej(?) umowy kupna/sprzedaży.
      Jeżeli nie byłoby ochrony prawnej konsumenta w kwestii dotrzymywania warunków umowy kupna sprzedaży to doszłoby do sytuacji, że sprzedawca mógłby wystawić towar za 10 zeta na wystawie a przy kasie żądać 100 złotych …
      Z tego co sie orientuję to prawo chroni obydwie strony jednakże za błędy sie płaci. Aby było wyraźne to podkreślę, że cały czas piszę o przypadkach zakupu pojedyńczych rzeczy a nie zakupów hurtowych , poza tym jeżli sprawa wyladowałaby w sądzie to sąd jest zobowiązany do obiektywnego rozpatrzenia tej konkretnej sytuacji.

  • http://www.facebook.com/lukasz.proszek Łukasz Proszek

    to jest ciekawe:

    Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    Czyli klient, który wykorzystał błąd (50zł za towar warty wiele więcej) wyegzekwować od sklepu sprzedaż po takiej cenie (niekorzystne rozporządzanie własnym mieniem)… może pójść siedzieć. Ciekawe…

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    Bez urazy ale cała ta „obrona” empiku przypomina mi pewna sytuację z zamierzchłych czasów kiedy to jeden Pan zakupił wiekszą ilość przecieru z ogórków w słoikach, po cenie 50gr sztuka a po wylaniu tegoż przecieru sprzedał słoiki po złotówce w skupie surowców wtórnych …… Uznano go za spekulanta ukarano grzywną i (nie pamiętam dokładnie) wsadzono do pierdla …

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    Łukasz Proszek: to jest ciekawe:Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.Czyli klient, który wykorzystał błąd (50zł za towar warty wiele więcej) wyegzekwować od sklepu sprzedaż po takiej cenie (niekorzystne rozporządzanie własnym mieniem)… może pójść siedzieć. Ciekawe…

    czyli nie rozumiesz zupełnie nic , tutaj mamy do czynienia co sie nazywa „publicznie ogłoszona ceną”

  • Fantomas

    Tytuł artykułu winien brzmieć: „Nie mamy pana numerka i co nam pan zrobi ? Czyli Miś wiecznie żywy.”

    Gratuluję tak „twórczego” podejścia do problemu – znaczy się w Polsce już prawo ani regulaminy nie obowiązują ? Cenę można sobie zmieniać kiedy się chce i w którą stronę się chce ?

    Widać, że w Polsce sami klienci domagają się żeby ich traktować jak kompletnych idiotów nieświadomych swoich praw, a żądanie od sklepu żeby się wywiązał z umowy piętnuje się jako cwaniactwo i nieuczciwość.

    Bloga niniejszego winni czytać tylko osobnicy pod krawatem jako mniej awanturujący.

  • http://www.facebook.com/kufel78 Paweł Kuflikowski

    Przeczytałem większość komentarzy. Żal. Daleko nam do cywilizacji :(

  • Pongo

    Jarek:
    Tylko pewnie diabeł tkwi w szczegółach. Np. kiedy jest moment zawarcia umowy kupna sprzedaży? Jeśli np dopiero po potwierdzeniu zamówienia (przez system/pracownika Empik) to mają prawo anulować przed tym momentem bez konsekwencji prawnych (ew. konsekwencje PRowe to inna sprawa).
    I nie ma znaczenia tu jaka cena obowiązuje.

    A co z przepisami o ofercie handlowej? Jeśli przedmiot jest w miejscu sprzedaży wystawiony na widok publiczny i towarzyszy mu wyraźna informacja o jego cenie (choćby metka) to zgodnie z prawem jest to oferta (rodzaj oświadczenia woli), z której sprzedający nie może się już wycofać jeśli kupujący zaakceptował warunki.

    Pytam jeszcze raz – jaki rezultat PR-owy będzie miał z tego Empik jeśli któremuś z „cwaniaków” zechce się pójść z tym do sądu? Moim zdaniem nie najlepszy. W Ameryce traktują klientów lepiej m.in. dlatego, że tam konsumenci pozywają korporacje dosłownie o wszystko i wygrywają. Dlatego takie sytuacje jak ta z Empikiem to nie jest zmartwienie „panów od wizerunku” lecz prawników.

  • Cube-K

    Jak dla mnie to do wylotki szef sprzedazy i szef PR od reki. Jak zauwazylo wiele osob mogli to mega wykorzystac. Koszt dla nich zaden, nawet 1mln przyjmijmy. Co to jest w porownaniu z pozytywnym wizerunkiem, info we wszystkich mediach, masie klientow wchodzacych z ciekawosci „a moze znow cos bedzie super tanio”, tysiacach rozmow tysiaca ludzi, ktorym sie udalo kupic tanio, itd itp

    Tylko ze empik to korporacja – i nie bylo kogos (wlasciciela) co by mial jaja taka decyzje podjac. Szef kazdego zamieszanego dzialu w pocie czola zapewne dupochrony sobie szykowal, zamiast myslec o dobru firmy ;)
    Najlepszy PR robi sie na kontrolowanych wpadkach i bledach, moze w PL to jeszcze malo znany sposob. Ale nie wykorzystanie niekontrolowanej, ale dajacej sie wykorzystac wpadki, to czysta korporacyjna glupota ;)

  • zvczxc

    ciekawe kto jest wiekszym cwaniakiem polak ktory za 50zl kupuje konsole

    czy sony ktory za pare dolarow produkuje ja kosztem chinczyka czy malezyjczyka i sprzedaje za 300E

    a moze cwaniakiem jest tez firma odziezowa dla ktorej za 50centow szyja ubrania w bangladeszu i magicznie po transporcie kosztuja juz 129,99zl

    no ?

  • Jimi

    Tomasz Prichacz: programi

    a czemu by nie, ja np. jestem ubezpieczony na 200k od tego co złego wyrządzi moje oprogramowanie moim klientom, gdybym miał klienta wielkości empiku, zwyczajnie podniósł bym kwotę ubezpieczenia o 1 zero.

  • http://www.facebook.com/patrykurban Patryk Urban

    To po prostu błąd i upominek powinien wystarczyć. Wyobraźcie sobie nieuczciwego pracownika, który zatrudnia się w firmie, a potem robi zmiany cen w systemie…. i co firma musi oddać towar za bezcen…

    • Gość

      W instytucja finansowych są na to liczne procedury i organizacja odpowiada za swojego pracownika przed klientem. W większych korporacjach wysyłanie przelewu za fakturę to kilka akceptów z użyciem tokenów i kat.

      Jeśli nie było to włamanie do systemu to zamówienia powinny być zrealizowane.

      Możemy zgadywać co Empik by zrobił w sytuacji jaką miał Sony z PlayStation® Network

  • Hmmm

    Dziwią mnie wasze opinie ludzie. Jak w supermarkecie za pomidory zapłacilibyście złotówkę bo taka cena była przy produkcie to robilibyście jazdy w kasie. Empik jako duża sieć powinna zrealizować te zamówienia. Mieliby darmową reklame w kazdym medium bo mowiliby o tym wszyscy. Spece od PR z empika nadają się do reklamowania podróbek perfum na ulicy bo do PR to oni nie dorośli. Taka kampania, która bylaby tu za darmo wyniosłaby empik kilkanaście milionów – prasa czas antenowy itp.

    Ile osób moglo kupic te konsole za 50 zł? no ile? setki tysięcy? wątpie a taka kampania za taką smieszną cene (realizacja zamowien) juz sie nie trafi

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    Hmmm: Dziwią mnie wasze opinie ludzie. Jak w supermarkecie za pomidory zapłacilibyście złotówkę bo taka cena była przy produkcie to robilibyście jazdy w kasie. Empik jako duża sieć powinna zrealizować te zamówienia. Mieliby darmową reklame w kazdym medium bo mowiliby o tym wszyscy. Spece od PR z empika nadają się do reklamowania podróbek perfum na ulicy bo do PR to oni nie dorośli. Taka kampania, która bylaby tu za darmo wyniosłaby empik kilkanaście milionów – prasa czas antenowy itp.
    Ile osób moglo kupic te konsole za 50 zł? no ile? setki tysięcy? wątpie a taka kampania za taką smieszną cene (realizacja zamowien) juz sie nie trafi

    Dokładnie, nawet paradoksalnie ekonomicznie przyniosłoby to duży zysk firmie po przeliczeniu kosztów czasu emisyjnego w TV. Problem jest taki, że polscy menago to dupki nie potrafiące wyjść poza schemat …

  • JJstok

    Jest bardzo dużo for, na których ludzie dzielą się informacjami o błędach na stronach lotniczych, które pozwalają za grosze kupować bilety. I nikt nie robi z tego problemu. Trochę się dziwię Grzegorzu, że bronisz giganta. Takie są uroki internetu i tego biznesu i jeśli ktoś ma okazję skorzystać z takiej zniżki to nie widzę w tym nic niemoralnego.

  • http://sharingmatters.com Paweł Montwiłł

    Hmmm: Dziwią mnie wasze opinie ludzie. Jak w supermarkecie za pomidory zapłacilibyście złotówkę bo taka cena była przy produkcie to robilibyście jazdy w kasie. Empik jako duża sieć powinna zrealizować te zamówienia. Mieliby darmową reklame w kazdym medium bo mowiliby o tym wszyscy. Spece od PR z empika nadają się do reklamowania podróbek perfum na ulicy bo do PR to oni nie dorośli. Taka kampania, która bylaby tu za darmo wyniosłaby empik kilkanaście milionów – prasa czas antenowy itp.
    Ile osób moglo kupic te konsole za 50 zł? no ile? setki tysięcy? wątpie a taka kampania za taką smieszną cene (realizacja zamowien) juz sie nie trafi

    Podpisuję się pod tym! Nie oceniam tutaj cwaniactwa ludzi bo to zupełnie inna materia, ale EMPIK ma kiepskich ludzi od PRu bo to można było naprawdę świetnie nadmuchać na społecznościówkach i blogach, zrobić wywiady z Prezesem jak bardzo kochają klientów, że oddają produkty za pół darmo i w ogóle. Dla mnie to jest stracona szansa dla EMPIKu. Gary Vaynerchuk by się wykazał.

    Choć zawsze pozostaje pokorne spojrzenie – może nie wiemy czegoś co wie Zarząd EMPIKu. Może ktoś kupił 1000 konsol albo telewizorów…

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    przy zakupie większej ilości jednego produktu czy wielu produktów można byłoby sprzedać tylko jeden produkt w tej cenie + odpowiednio sformułowane wyjaśnienie dlaczego . IMHO zadziałałoby to jeszcze bardziej na plus dałoby to sygnał, że firma traktuje wszystkich jako klientów a nie cwaniaczków ;)

  • pedro

    komentarz zewnętrzny w tej sprawie:
    http://biznes.onet.pl/klienci-maja-prawo-zadac-towaru-od-empikcom,18572,4374405,1,prasa-detal

    ciekawe, jak się zakończy :)

    • Pongo

      I to jest właśnie to o czym pisałem! Cała sprawa rozgrywa się na gruncie prawnym. Grzegorz w swoich rozważaniach skupił się na postawie moralnej kupujących, a zupełnie zapomniał o kwestii poszanowania prawa przez sklep.

      Po to stworzono prawo aby ludzie wiedzieli co im wolno a co nie. Kategoria cwaniactwa jest tu zupełnie niepotrzebna.

      Błąd który przydarzył się Empikowi jest przykry, ale współczuć firmie będę dopiero gdy ta przestanie uciekać przed negatywnymi konsekwencjami tego błędu.

  • http://twojzarobek.pl Denis

    Ja to bym się długo nie zastanawiał jako klient. Od razu z czymś takim do sądu. Czy prawo nie mówi jasno, że produkt musi zostać sprzedany za kwotę, która tam widnieje? To prawo konsumenta i życzę wszystkim, którzy zakupili taniej produkty i poszli z tym do sądu.

  • Patryk

    W przytoczonym przez Pedro artykule, istotne jest jeszcze jedno stwierdzenie:

    „W ofercie widniała stara przekreślona cena, obok niej nowa – 49,99 zł.”

    Tym bardziej klient mógł uznać, że to jakaś „nocna promocja”

  • msq

    Brednie.
    Skad ktos mial wiedziec czy to oczywista pomylka czy nie? Ryanair jakis czas temu od czasu do czasu robil promocje w ktorej bilet ze wszystkimi oplatami (ale bez duzego bagazu) kosztowal piec pensow. Sam tak latalem do UK nie raz. Czy to dla pana Marczaka nie jest ‘oczywista pomylka’ ..? W dobie telefonow za zlotowke? I chwytow w rodzaju ‘telewizor za 10% ceny’ i malym drukiem ‘liczba produktow w promocji ograniczona’ – dlaczego ktos ma zakladac ze tak powazna zdawalo by sie firma jak empik odwali taka kiche jak zmiana wszystkich cen w serwisie produkcyjnym? To przeszlo UAT i staging? Jesli byla zmiana w produkcji to ktos ja przygotowal, ktos testowal i ktos zatwierdzil release. Jakkolwiek – odpowiedzialnosc za swoje czyny powinno sie ponosic.

  • Zamałoliterek

    Mało istotne jest dla mnie, czy Empik jest winny czy nie – to jest spór prawny, jak wcześniej ktoś napisał. Inną sprawą jest, czy któryś z klientów, będzie miał tyle samozaparcia i pieniędzy, żeby się procesować – zapewne przeciwko sztabowi, empikowych prawników.

    Bardziej przeraża mnie ton komentarzy jak i sam autor bloga, którego notabene za większość postów, bardzo cenię.

    Co mnie przeraża? Nazywanie ludzi, którzy skorzystali z promocji, „cwaniakami”, „krypto złodziejami” itp..
    Jest to wielkie nieporozumienie. Po pierwsze, dla mnie, była by to – jak napisałem – promocja. Nie znam się na informatycznej stronie takiego sklepu, nawet nie wiedziałem, iż jest możliwy tego typu błąd. Zatem wypowiedzi, że „powinienem wiedzieć, że to pomyłka” są chybione.
    Po drugie, (co na szczęście, w niektórych komentarzach się przewijało), czy korzystanie z promocji, jakkolwiek by była zwariowana jest złe? Jeżeli mam akurat 400 zł i chcę je wydać na xbox’sy, aby zrobić komuś prezent lub odsprzedać np. na allegro – korzystając z faktu, iż ktoś większy ode mnie zaoferował, za ułamek ceny dany produkt, to jest cwaniactwo? Otóż nie to się nazywa wolny rynek…

  • http://blog.vandroid.pl VaNTa

    DO tych wszystkich, ktorzy domagaja sie przestrzegania regulaminu przez empik: czy gdyby wam omsnela sie reka i zamiast 1 kupilibyscie 11 (lub 111 bo przegladarka podpowiedziala wartosc pola) np. xboxow po normlanej cenie tez byscie bez szemrania za nie zaplacili czy probowali odkrecic ze jednak zaszla pomylka?

    • Pongo

      VaNTa: DO tych wszystkich, ktorzy domagaja sie przestrzegania regulaminu przez empik: czy gdyby wam omsnela sie reka i zamiast 1 kupilibyscie 11 (lub 111 bo przegladarka podpowiedziala wartosc pola) np. xboxow po normlanej cenie tez byscie bez szemrania za nie zaplacili czy probowali odkrecic ze jednak zaszla pomylka?

      Znajomość prawa nie boli. Poniżej zamieszczam art. 7 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę
      wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

      Art. 7.

      1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

      2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).

      3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie czternastu dni. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    VaNTa: DO tych wszystkich, ktorzy domagaja sie przestrzegania regulaminu przez empik: czy gdyby wam omsnela sie reka i zamiast 1 kupilibyscie 11 (lub 111 bo przegladarka podpowiedziala wartosc pola) np. xboxow po normlanej cenie tez byscie bez szemrania za nie zaplacili czy probowali odkrecic ze jednak zaszla pomylka?

    bez urazy ale omskneła Ci się logika przy porównaniu ;)

    • http://blog.vandroid.pl VaNTa

      A konkretnie?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000561820594 Paweł Dymek

    Ludzie, którzy skorzystali z promocji nie są cwaniakami. Sam bym pewnie skorzystał, myśląc: „super okazji, towar kilkaset procent taniej”. Nie zastanawiałbym się co i jak, tylko kupił.

    Ale – promocja okazała się „pomyłką” i po przyjrzeniu się sprawie, tylko ślepiec może się upierać, że było inaczej. Sklep przyznaje się do błędu: „przepraszamy, zaszła pomyłka, nie możemy sprzedać towaru po tak niskiej cenie”.

    Ok – szkoda, że nie kupiłem za bezcen, ale… rozumiem. Nie pomylił się żadne system, nie pomylił się żaden robot, ani bezsobowy Empik, pomylił się – tak – człowiek, szeregowy pracownik. Może i regulamin jest po mojej stronie, może prawo też, ale… jest jeszcze w życiu coś takiego jak empatia, zrozumienie dla błędu. Wolę się kierować nimi, niż punktami regulaminu.

    Chciałbym, kiedy kiedyś sam popełnię błąd (może sprzedam na allegro samochód za 50 zł, może przeleję na czyjeś konto nie 100,00 zł tylko 10000 zł, może – jak napisał VaNTa kupię nie 1, tylko 111 xboxow po normalnej cenie) spotkać po drugiej stronie człowieka, który wykaże się empatią i zrozumieniem, a nie perfekcyjną znajomością regulaminu i swoich spraw. Dziękuję, skończyłem :)

    • Pongo

      Szlachetność jest czymś opcjonalnym, czymś czego nie można oczekiwać od żadnej ze stron umowy.

      Jak mi się zepsuje kupiona rzecz dzień po zakończeniu okresu gwarancji to nie oczekuję od sklepu/producenta, że mi tą rzecz za darmo naprawi/wymieni. Dlatego Empik nie powinien oczekiwać, że jego klienci zrezygnują z praw które im przysługują.

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    VaNTa: A konkretnie?

    a konkretnie to „bije po oczach” potwierdzenie zamówienia na kwotę xxxx lub podobne w treści potwierdzenia kończące proces transakcyjny w sklepach internetowych, że nie wspomnę o „zawartości koszyka” ;)

  • http://www.kulinarnypodryw.pl Krzysztof

    @ Paweł – nie rozmawiamy o empatii (przynajmniej ja) tylko o kwestii prawnej i jak najkorzystniejszej dla firmy jej reakcji w sytuacji kryzysowej i klasyce pijarowej pt. jak wykorzystać błędy na własną korzyść …

  • http://pyt-odp.pl Radi

    Za błędy trzeba płacić. Nie sądzę żeby Empik aż tak to zabolało natomiast na pewno z tego mają niezły rozgłos=reklama

  • http://lopezloo.xaa.pl lopezloo

    Ludzie, którzy to wykorzystali to najzwyklejsze hieny ;).