• O efektywności reklamy na blogu

    Ostatnio na moim blogu gościła reklama serwisu Szerlok.pl – zajmowała ona dwa boxy 300×250 położone obok siebie. Po lewej stronie wyświetlane były ostatnie ogłoszenia z serwisu (widget przez który można było również dodawać nowe) po prawej natomiast ludzik przedstawiający szerloka wskazującego ręką na lewy box.

    Piszę o tym dlatego, że kreacja ta i sam pomysł okazały się bardzo efektywne. Po miesiącu emisji reklama wygenerowała aż dwa tysiące kliknięć oraz pojawiło się kilkadziesiąt nowych ogłoszeń dodany przez widget umieszczony na antyweb!. Zakładam więc, że Antyweb dał Szerlokowi tak zwanych “dobry ruch” czyli przeciwieństwo tego co dostajemy z Google przy świetnie zindeksowanych serwisach.

    Ciekawe wnioski dotyczące reklam na blogach można też wysnuć na bazie statystyk (koszt vs kliknięcia) jakie pokazuje system reklamowy AdTaily. W sumie na moim blogu przewinęło się już kilkadziesiąt dłuższych lub krótszych kampanii (w 90% wykupywanych za pośrednictwem bloga). W większości przypadków w kwadracie 125×125 reklamodawcy umieszczają krótkie czasem chwytliwe hasła mające przyciągnąć uwagę czytelników. Efektywność takich form reklamowych jest bardzo różna – są tacy którzy za koszt jednego dnia emisji osiągają tylko kliknięć ile inni przez cały tydzień.

    Nie jestem specjalistą od reklamy – z tego co jednak zaobserwowałem najlepiej sprawdzają się te kreacje które:

    - nie zawierają w sobie pełnego przekazu a jedynie fragment informacji.
    - nie są jedynie logiem serwisu czy strony – takie reklamy mają praktycznie zerową klikalność
    - są pewnego rodzaju ofertą
    - mają formę zdjęcia
    - nie powtarzają się w innych kreacjach na blogu
    - nie powtarzają się na 100 innych blogach.

    Zaznaczę, że są to jedynie moje wnioski na bazie statystyk AdTaily czyli systemu dopuszczającego na razie małe boxy reklamowe o wymiarach 125×125. Sytuacja może natomiast wyglądać zupełnie inaczej przy innego rodzaju formach reklamy.

    Bardzo ciekawy jestem waszych obserwacji na temat reklam na blogach i ich efektywności (i to o obie strony czyli zarówno właścicieli blogów jak i reklamodawców)?

    Dodaj do:
    • Wykop
    • Facebook
    • Blip
    • Sledzik.pl
    • Flaker
    • Twitter
  • KOMENTARZE

    1. Bartek

      A jaki jest koszt takiej kampanii – pi razy oko?

    2. antyweb.pl: AntyWeb | » O efektywności reklamy na blogu | flaker.pl

      [...] antyweb.pl 2 minuty temu AntyWeb | » O efektywności reklamy na blogu antyweb.pl/…efektywnosci-reklamy-na-b… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

    3. Mediafun

      U mnie w przypadku AdTaily bardzo efektywny był banner z fotografią (twarz) kobiety – autorki bloga – bez żadnego tytułu, napisu itp.

    4. nx

      “Zakładam więc, że Antyweb dał Szerlokowi tak zwanych “dobry ruch” czyli przeciwieństwo tego co dostajemy z Google przy świetnie zindeksowanych serwisach.” – mógłbyś rozwinąć tą rewolucyjną myśl?

    5. Grzegorz Marczak

      @nx:

      mógłbyś rozwinąć tą rewolucyjną myśl?


      a czego w niej nie rozumiesz?

    6. Grzegorz Marczak

      @Mediafun


      Dokładnie miałem podobne boxy reklamowe – jakieś niewyraźne zdjęcie i niesamowita ilość klików w ciągu jednego dnia.

    7. Marta Klimowicz

      Ciekawe uwagi, takich rad dla reklamodawców nigdy mało :).

    8. Michał

      @Grzegorz Marczak:

      a czego w niej nie rozumies

      osoby wchodzące z googlea dużo chętniej klikają reklamy niż osoby korzystające bardzo aktywnie z serwisu, może nie rejestrują się tak ochoczo jak z reklam targetowanych ale przy odpowiedniej optymalizacji można i do tego ich skłonić

      z drugiej strony czy na 2000 kliknięć kilkadziesiąt ogłoszeń to dużo? przecież to max 5 %

    9. Grzegorz Marczak

      @Michał:

      osoby wchodzące z googlea dużo chętniej klikają reklamy niż osoby korzystające bardzo aktywnie z serwisu,


      No ale to jest oczywiste.

      Tylko, że ruch z google dla właściciela strony jest przeważnie mniej wartościowy – widać to w każdym parametrze odsłony, długość wizyty, głębokość wizyty itp. Możliwe, że więcej klikają w reklamę ale już reklamowany serwis lub produkt nie będzie miał z nich takiego pożytku jak z świadomego kliknięcia osoby naprawdę zainteresowanej.

    10. Michal

      @Grzegorz, ja nie rozumiem zdania o lepszosci ruchu z antyweb od ruchu z google.

      Dlaczego uwazasz, ze uzytkownicy, ktorzy przyszli na antyweb po wiadomosci ze swiata IT i przypadkowo (bo przeciez jej na antyweb nie oczekiwali) natrafili na reklame serwisu z ogloszeniami sa lepszym ruchem, anizeli uzytkownicy, ktorzy z wlasnej inicjatywy najpierw wpisali slowo kluczowe, a nastepnie wybrali serwis, ktory chca odwiedzic z listy wynikow?

      Czy “kilkadziesiat” na 2000 to na pewno swietna konwersja jak dla darmowej uslugi, ktora byla reklamowana?

      Dzieki z gory za Twoja cierpliwosc :-)

    11. Michal

      jak pisalem wczesniejszy post, nie widzialem Twojej ostatniej odpowiedzi.

      Czy na pewno osoba wpisujaca slowo kluczowe (w jakims celu wpisujaca; samo sie nie wpisuje) w Google jest mniej zainteresowana niz ta, ktora zaciekawila kreacja?

      Co do dlugosci i glebokosci wizyty – Google jest o tyle fajne, ze czesto podaje strone docelowa w wynikach – uzytkownik dostaje to, co chce od razu bez klikania. Czy to zle?

    12. Michał

      @Grzegorz Marczak:

      Możliwe, że więcej klikają w reklamę ale już reklamowany serwis lub produkt nie będzie miał z nich takiego pożytku jak z świadomego kliknięcia osoby naprawdę zainteresowanej.

      z tym się zupełnie nie zgodzę, jeśli by tak było to reklamy adwords raczej by się nie sprawdziły a przecież przede wszystkim są serwowane na stronach z ruchem z wyszukiwarki

      testowałem swego czasu reklamę na facebooku i adwords jednocześnie, na poczatku rzeczywiście reklama na facebooku była skuteczniejsza (więcej rejestracji z takiej samej liczby kliknięć) ale po krótki czasie się opatrzyła i skuteczność spadła. Adwords (czyli reklamy w wyszukiwarce i na stronach z ruchem z wyszukiwarek) trzymają poziom.

      Dwóch Michałów się udziela i mała dezorganizacja się zrobiła :)

    13. Witek

      Biorąc pod uwagę cenę reklam na tym blogu widać że w przypadku Szerloka były to pieniądze wyrzucone w błoto (przez miesiąc 2000 kliknięć, kilkadziesiąt ogłoszeń). Ciężko natomiast wyrokować na temat jakości ruchu mając do dyspozycji tylko te dane, ale jestem przekonany, że przy dobrze zaindeksowanych serwisach jakość ruchu z Google pod względem konwersji jest dużo lepsza.

    14. Jarek

      - nie zawierają w sobie pełnego przekazu a jedynie fragment informacji.

      W przypadku reklam displayowych niepodawanie pełnej informacji o promowanej usłudze czy produkcie jest często “oszukiwaniem” czytelnika.

      Grafika kusi, zachęca do kliknięcia ale tak naprawdę nie wiadomo co promuje, co za nią się kryje. Skuteczność klików uzyskanych z takiego displayu jest mocno dyskusyjna, co z tego że ktoś kliknął skoro po przejściu na stronę odkrył, że display reklamuje w ogóle nie interesujący go produkt albo oczekiwał czegoś innego?. Reklamodawca nastuka dużo klików ale czy przełoży się to na sprzedaż?

      Sztuką jest zrobić display, który jasno mówi co promuje, a jednocześnie generuje dużo klików. Pozostaje jeszcze dyskusyjna kwestia mierzenia skuteczności kampanii po samych klikach, ważne jest także jak dispaly przekłada się na wzrost wyszukiwania danego produktu, usługi w wyszukiwarkach.

      P

    15. ken

      Z tym porównaniem reklamy do reklamy w Google to dałeś ciała. Po co wypowiadać się w temacie, o którym nie ma się kompletnie pojęcia ? Ruch wyszukiwarkowy to ruch bardzo efektywny i można wpływać na jego jakość w kilku aspektach – jednak taką kampanię trzeba odpowiednio prowadzić i wiedzieć co się robi aby nie otrzymywać mało wartościowego (czytaj stargetowanego) ruchu.

    16. Sizar

      Przy powiedzmy 50 ogłoszeniach dodanych dzięki Antywebowi, koszt pozyskania takiego ogłoszenia to 60 zł (biorąc pod uwagę, że reklama 300×250 kosztuje 1500zł, a wykupione były dwa boksy – nie liczę rabatu, który na pewno się pojawił).
      Koszt jednego kliku to z kolei 1,5 zł.

      2000 klików to żaden szał, są portale gdzie w ciągu dwóch dni udało mi się uzyskać 2000 klików płacąc mniej niż 50 zł.

      Ale… Mam wrażenie, że reklama Szerloka u Hazana przyniesie kliki jeszcze długo po emisji (to znaczy nie kliki ale bezpośrednie przejścia). Dzięki takiej niestandardowej i moim zdaniem ciekawej formie nieprzypominającej reklamę, mało kto pominął ją wzrokiem. Wiele osób zapamiętało Szerloka (ja na pewno) znacznie lepiej niż gdyby w tym samym miejscu pojawił się migający banner :)

      Pomysł na reklamę bardzo fajny.

    17. pwrzosin

      #

      IMO powyższy wpis potwierdza, że reklama na blogu taka jak adtaily jest nieefektywna. Lepsze byłyby AdWords które wyświetlają się kontekstowo obok treści związanych z promowanym produktem.

      Siłą marketingu na blogu są dwie rzeczy. Po pierwsze wiarygodność bloggera, którą wykorzystują “testy”, informacje prasowe, sponsoring usług związanych z prowadzeniem bloga i wreszcie artykuły sponsorowane. W tym sensie Szerlok lepszą reklamę ma w tym wpisie, nie mówiąc o AdTaily czy Flakerze które u hazana mają (darmową?) reklamę dużo lepszą niż gdyby wykupili sobie wszystkie bannery jakie są tu dostępne na cały rok.
      Druga siła to pozycjonowanie – linki z blogów mają sporą wartość dla Google. Bannery w oczywisty sposób nie zapewniają tu sukcesu ze względu na tag nofollow. Dlatego nie warto płacić za jakąkolwiek grafikę na takim blogu, lepiej zrobić coś, co jego autor opisze za darmo i jeszcze będzie się cieszył, że mógł opisać.
      Sorry za psucie biznesu ;)

    18. Grzegorz Marczak

      “…czy Flakerze które u hazana mają (darmową?) reklamę…” –

      Piotr ty to się chyba nigdy nie zmienisz co? Takie myślenie dziennikarza z faktu zawsze węszącego spisek i przekupnych blogerów jest nie tyle śmieszne co żenujące.

    19. Paweł

      @Grzegorz: ruch z Google jest zazwyczaj dużo bardziej wartościowy niż z serwisów internetów i blogów

      @Witek: reklama na AntyWebie to nie tylko kliki i nowe ogłoszenia, mi się logo Szerloka bardzo opatrzyło choć nigdy w niego nie kliknąłem.

    20. Norbert Kilen

      Skuteczna reklama ma sprzedawać. Bardzo ciekawe są obserwacje dotyczące klikalności na antyweb.pl, ale dla potencjalnego reklamodawcy niestety
      nic z nich wynika. Nie chodzi przecież o efekt “Kliknę, ciekawe gdzie trafię?” tylko raczej o efekt “O! ciekawe, to mnie interesuje, kliknę”. W tym sensie jestem przekonany, że ruch generowany z “intrygującego banerka” jest wielokrotnie mniej “wartościowy” niż ruch wyklikany z kreacji mówiącej np. o unikalnej korzyści oferowanej przez produkt czy z kontekstowych reklam Google.

    21. Piotrek

      Czytam sobie ten blog już od kilku tygodni i właśnie ten post uświadomił mi że dzięki Google Readerowi to ja nawet nie wiem jakiego koloru jest ta twoja strona nie mówiąc już o reklamach.

    22. pwrzosin

      @grzegorz W kieszeni Ci nie siedzę, to nie wiem czy darmowa. Jakbym napisał po prostu że robisz im reklamę, też byś się zdenerwował ;)

    23. Marcin z branży

      Czytam, czytam i czytam i nadziwić się nie mogę ile zawiści jest w postach. Powiem tak. Jeżeli miałbym się reklamować, to wybrałbym reklamę na blogach (np. na antyweb.pl, który należy do najlepszych branżowych blogów w Polsce) i serwisach miejskich – duża możliwość negocjacji cen oraz lepsza możliwość dotarcia do węższej, interesującej mnie grupy potencjalnych odbiorców. Inna sprawa, jeśli miałbym nieograniczony budżet i chciałbym dotrzeć do tzw. grupy globalnej – wtdy wybrałbym google. Jaki stąd wniosek? Jak jesteś małym lub średnim graczem – wybierz reklamę na blogu lub serwisie miejskim (regionalnym). Jeśli jesteś potentatem takim jak np Siemens – wybierz google.

    24. Bloma

      Dla mnie najgorsze jest blokowanie reklam przez użytkowników. Chyba najlepiej dogadywać się z reklamodawcami i wstawiać reklamy jako zwykłe obrazki (nie skrypty).

    25. Michał

      @Marcin z branży:

      Jak jesteś małym lub średnim graczem – wybierz reklamę na blogu lub serwisie miejskim (regionalnym). Jeśli jesteś potentatem takim jak np Siemens – wybierz google.

      właśnie reklama w google jest najchętniej wybierana przez małych graczy a w profesjonalną reklamę graficzną bawią się duże firmy, chyba nie do końca się wstrzeliłeś ze swoją myślą

    26. wojtek

      Wszystko co “ciekawe” i tajemnicze… Przyciąga. Trochę na reklamę swojej strony kasy wywaliłem. I wiecie jaki banner był najskuteczniejszy? Niepozornie wyglądające okienko informacyjne windowsa, nie zawierający adresu witryny: Banner- http://ifotos.pl/img/rerwsw.gif

    27. n0body

      reklamy
      nie widzę żadnej
      use FF + AdBlock+ :]

    28. wojtek

      To dzięki reklamom istnieje 90% stron, więc nie narzekaj. Wkurzać się można tylko na Pop-Up’y

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Z wizytą w Życiu jak Marzenie
    Nowy wykop.pl i znów trzeba się przyzwyczaić
    Ad4Mass - kolejny konkurent dla AdTaily
    Papilot w Startup School - czyli rozmów Agnieszczaka cd.
    wiem-jem.pl - wszystko może cię zabić
    Polskie Gizmodo
    Team Europe Ventures uruchamia fundusz inwestujący również w Polsce!
    Oszukani przez PARP .pl
    Ruszył Google Apps Marketplace
    Nagrania wszystkich 23 prezentacji z TEDx Warsaw już dostępne
    O rozczarowaniach jakością Macbook Pro
    Google Reader dla blondynek
    Rewolucja w grach czyli OnLive już w czerwcu!
    Webstary to mały pikuś przy wynikach konkursu na blog roku (wiadomości24)!
    Nasza Klasa się rozpędza!
    I co z tym wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym?
    Move czyli nowy kontroler do gier na PlayStation
    Dlaczego Apple powinno opatentować imię "Steve"
    Oni wracają czyli A-Team!