24

O domenach, prawnikach i aukcjach

Dzięki zaproszeniu Daniela Dryzka miałem okazję uczestniczyć ostatnio w konferencji „domeniarzy” Meetdomainers 2009. Przyznam, że bardzo dawno nie byłem na konferencji na której praktycznie wszystko było dla mnie tak bardzo „nowe”. Oczywiście wiedziałem, że dobrą domenę kupuje się na rynku wtórnym, że dobra nazwa jest w cenie. Dzięki tej konferencji miałem natomiast przyjemność nie tylko poznać ciekawych ludzi ale również zrozumieć co znaczy bycie inwestorem […]

Dzięki zaproszeniu Daniela Dryzka miałem okazję uczestniczyć ostatnio w konferencji „domeniarzy” Meetdomainers 2009. Przyznam, że bardzo dawno nie byłem na konferencji na której praktycznie wszystko było dla mnie tak bardzo „nowe”. Oczywiście wiedziałem, że dobrą domenę kupuje się na rynku wtórnym, że dobra nazwa jest w cenie. Dzięki tej konferencji miałem natomiast przyjemność nie tylko poznać ciekawych ludzi ale również zrozumieć co znaczy bycie inwestorem domenowym oraz co się tak naprawdę za tym kryje.

Poniżej zamieszam krótkie podsumowanie tego co podczas konferencji wydało mi się najcenniejsze lub też wart uwagi.

Organizacja

Przede wszystkim duże gratulacje dla organizatorów konferencji. Wszystko przebiegło nad wyraz sprawnie, nawet trudne ćwiczenia jakie zostały zorganizowane pierwszego dnia (pomagające poznać się nawzajem uczestnikom spotkania). Przyznam, że bardzo dużym komfortem podczas długich spotkań są stoliki na którym można rozłożyć komputer, postawić kawę czy też robić notatki. Są to drobiazgi, które bardzo dobrze wpływają na kondycje słuchających – o czym można było przekonać się podczas spotkania. Wszystkie prezentacje oraz panele odbyły się przy takim samym stanie osobowym uczestników konferencji – jest to naprawdę duże osiągnięcie porównując to co się dzieje ostatniego dnia podczas ostatnich prezentacjach na różnego rodzaju branżowych konferencjach.

O Prawnikach

Drugiego dnia miała miejsce półtorej godzinna prezentacja prawnika na temat praw autorskich – nikt nie wyszedł z sali, a po zakończeniu wszyscy podziękowali prezentującemu gromkimi brawami. Taką uwagę i aplauz wzbudzają właśnie wystąpienia Piotra Waglowskiego. Przyznam, że miło ogląda się zawodowca, który nie tylko z pasją opowiada o swoim temacie ale również jest dobrym prezenterem.

Problemem nie jest kupienie lecz sprzedanie domen – czyli o rynku

Polski rynek domen jest według tego co usłyszałem od różnych rozmówców jeszcze na wczesnym etapie rozwoju (choć już jest chwalony za dobrą organizację). Podczas przerwy obiadowej odbyłem bardzo ciekawą rozmowę z Kenem Hansenem z Neustar, Inc, który to twierdził właśnie, że nasz rynek jest jeszcze na rozbiegu i z tego powodu jest on bardzo atrakcyjny. W chwili obecnej Nask zarejestrował ok 1,5 miliona domen a nasz potencjał liczony jest na jakieś 3 miliony.

Wprawdzie podczas konferencji można było odnieść wrażenie, że wchodzenie w tym momencie w ten biznes jest bardzo trudne – to jednak z drugiej strony można było to odebrać jako zniechęcanie kolejnych zainteresowanych:) Mimo dość licznej grupy osób inwestujących w domeny, na rynku tym nie ma dużych graczy z polski (a przynajmniej takie są moje obserwacje). Fakt ten dość skrupulatnie wykorzystują inwestorzy tacy jak Frederick Schiwek z Domain Invest S.A. Podczas aukcji, która się odbyła wykupił on najlepsze domeny których w sumie wartość sięgała ok 200 tysięcy PLN. Dodam, że nie było konkurenta z polski, który stanął by do rywalizacji na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych (nie wspominając już o 100 tysiącach czyli cenie wywoławczej za domenę lekarze.pl).

W branży tej reguła na skuteczny biznes jest teoretycznie prosta – trzeba tanio kupić i drogo sprzedać. Wydaje mi się, że o ile cały czas można u nas tanio kupić dobre domeny to problemem jest jednak ich sprzedaż. Świadomość i wiedza na temat rynku wtórego domen w Polsce jest bardzo mała. Wiele osób nie rozważa nawet możliwości odkupienia domeny. Pierwszym i jedynym krokiem jaki podejmują w celu kupienia nazwy internetowej jest udanie się do serwisów takich jak home.pl czy nazwa.pl i wyszukiwanie dostępnych domen. Oczywiście można powiedzieć, że kto się zna ten wie co i gdzie kupić. Wydaje mi się jednak że należy też skupić się na tych co się nie znają i nie wiedzą ponieważ to oni za parę lat mogą chcieć wydać kilka czy kilkanaście tysięcy na dobrą domenę.

Aukcja
Aukcja domen jaka odbyła się pierwszego dnia była dla mnie bardzo ciekawym wydarzeniem. Spodziewałem się większych emocji, tymczasem już po pierwszych podbiciach okazywało się, że w grze zostają tylko 2 -3 osoby i aukcja bardzo szybko się kończy. Tak jak wspominałem wcześniej, przy kwotach rzędu kilkudziesięciu tysięcy albo nie było chętnych na lictyację albo też licytowali goście z za granicy. Był tylko jeden polski inwestor, który zgarnął kilka domen o wartości nie przekraczającej 10 tys PLN za sztukę.

Poniżej zamieszczam video z przebiegu aukcji – było one nagrywane (i transmitowane) przy użyciu ustream oraz telefonu HTC G1:



Panel

W drugim dniu konferencji miałem przyjemność brać udział w panelu dyskusyjnym. Razem z Rafałem Agnieszczakiem (fotka.pl), Andrzejem Domagałą (Szafa.pl) i Maćkiem Saganowskim (Pstro.pl) rozmawialiśmy o tym co można zrobić z dobrą domeną – czy budować na niej serwis, jak się za to zabrać, jak promować własny biznes itp. Bardzo ciekawy jestem czy ta sesja była udana z punktu widzenia osób zebranych na sali – w każdym razie rozmawiało się bardzo dobrze i chyba mocno przekroczyliśmy wyznaczony nam czas.

Podsumowując

Spędziłem dwa dni na dobrze zorganizowanej i bardzo ciekawej dla mnie konferencji. Mimo, że każdego dnia kończyła się ona w okolicach godziny 19.00 to jednak nie czułem ani zmęczenia ani zniechęcenia do przyjścia na następny dzień. Sama branża domen jest bardzo ciekawym i wciągającym zagadnieniem, które na pewno będę teraz pilniej śledził.

Obrazek pochodzi z findvirtual.com

  1. Michał Czuba napisał(a):

    rozmawialiśmy o tym co można zrobić z dobrą domeną – czy budować na niej serwis, jak się za to zabrać, jak promować własny biznes itp.


    Z chęcią poczytałbym o Waszych wnioskach :-)

  2. Robert Drózd napisał(a):

    „Świadomość i wiedza na temat rynku wtórego domen w Polsce jest bardzo mała.”

    A może to przekonanie, że nie warto kupować od cwaniaków, którzy w promocji rejestrują masówkę po parę złotych sztuka, a potem liczą na przebicie?

    Poza sytuacją, gdy potrzebujemy rzeczywiście konkretnej nazwy lub domeny generycznej (jak lekarze.pl), pole do kreatywności w wyborze wolnych domen jest wciąż spore.

  3. Niebiesky napisał(a):

    Witam,
    gdzie mogę zobaczyć liste sprzedanych domen?

    Pozdrawiam
    Niebiesky

  4. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Niebiesky:

    gdzie mogę zobaczyć liste sprzedanych domen?


    np na aftermarket.pl lub na giełdzie uruchomionej przez nazwa.pl

  5. JanSobieski napisał(a):

    @Robert Drózd:

    A może to przekonanie, że nie warto kupować od cwaniaków, którzy w promocji rejestrują masówkę po parę złotych sztuka, a potem liczą na przebicie?

    Na tym chyba polega handel….

    Zabawne, ktoś kto tanio kupuje akcje/nieruchomości itp i sprzedaje drogo, jest guru, wizjonerem, inwestorem przez duże I…. a tu tylko cwaniakiem.

  6. elgo napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis, też jestem ciekaw rozmowy jaką przeprowadziłeś z Rafałem Agnieszczakiem, Andrzejem Domagałą i Maćkiem Saganowskim. Nie dziwy fakt szukania w serwisach oferujących domeny ciekawych „nazw” – na tym polega kreatywność niektórych ludzi czy firm.

  7. Daniel Dryzek napisał(a):

    Dziękuję Grzegorz za Twój udział w MeetDomainers i mam nadzieję, że pozostaniesz na dłużej z branżą domen :)

  8. Mariusz napisał(a):

    [quote]
    Bardzo ciekawy jestem czy ta sesja była udana z punktu widzenia osób zebranych na sali
    [/quote]

    Sesja była bardzo udana chociaz dosyc mocno obok tematu „budujemy serwis na domenie” :) jednak według mnie była i ciekawa i pożyteczna dla wszystkich. Chciałem jeszcze z Wami podyskutować potem ale śpieszyłem się na pociąg i nie dało rady :( Następnym razem pewnie się uda. W każdym razie ja zawsze będę uważał że wypowiedzi praktyków są niezmiernie cenne nawet jak sią troszkę obok tematu :)

    Pozdrawiam
    Mariusz

  9. pirx napisał(a):

    @JanSobieski

    Na tym chyba polega handel….Zabawne, ktoś kto tanio kupuje akcje/nieruchomości itp i sprzedaje drogo, jest guru, wizjonerem, inwestorem przez duże I…. a tu tylko cwaniakiem.


    Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu :) To spekulacja. Nie ma znaczenia czy „handlujesz” domenami, nieruchomościami, tankowcami ropy… Spekulacja to spekulacja. Ładna nazwa typu „Inwestor domenowy” to tylko puder przykrywajacy brzydką prawdę

  10. JanSobieski napisał(a):

    @pirx:

    Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu :) To spekulacja. Nie ma znaczenia czy “handlujesz” domenami, nieruchomościami, tankowcami ropy… Spekulacja to spekulacja. Ładna nazwa typu “Inwestor domenowy” to tylko puder przykrywajacy brzydką prawdę

    Spekulacja ma to do siebie, że określa się czas wydarzenia pod jakie coś się kupuje. Kupuje się pod określone wydarzenie, które może przynieść wzrost wartości! W tym przypadku tego nie ma.

    Spekulacja częścią kapitału jest dobra. Spekulacja pozwala utrzymać zainteresowanie danym rynkiem, wydarzeniami na danym rynku itp. Spekulacja może przyczynić się do odkrycia okazji do zyskownych długoterminowych inwestycji.

    Spekulacja jest dobra. Handel domenami w założeniu nie jest spekulacją jeśli nie kupujemy domen np z nazwa produktu, ktory firma X planuje wprowadzić za miesiąc.

  11. pirx napisał(a):

    @JanSobieski

    Spekulacja ma to do siebie, że określa się czas wydarzenia pod jakie coś się kupuje. Kupuje się pod określone wydarzenie, które może przynieść wzrost wartości! W tym przypadku tego nie ma.

    Kupujesz masowo domeny w nadziei że część z nich w dość nieodległej przyszłosci uda Ci się sprzedać z zyskiem. Nie musisz z góry zakładać terminu realizacji zysku

    Spekulacja częścią kapitału jest dobra. Spekulacja pozwala utrzymać zainteresowanie danym rynkiem, wydarzeniami na danym rynku itp. Spekulacja może przyczynić się do odkrycia okazji do zyskownych długoterminowych inwestycji.

    Greed is good :)
    Dobra dla kogo ?

    Spekulacja jest dobra. Handel domenami w założeniu nie jest spekulacją jeśli nie kupujemy domen np z nazwa produktu, ktory firma X planuje wprowadzić za miesiąc.

    Z tym się nie zgadzam. Handel dla samego handlu podnosi końcową cenę produktu. To jest dobre tylko dla spekulującego. Dla końcowego odbiorcy i/lub wytwórcy danego dobra już niekoniecznie.

  12. JanSobieski napisał(a):

    Masowe kupowanie domen to głupota. Masowe kupowanie wybranych domen to inwestycja.

    Pytanie – dlaczego ludzie kupują dobre domeny? Bo chcą zarobić. Chciwość jest wspólnym mianownikiem zarówno tego co w domeny inwestuje jak i tego co chce na nich budować serwisy.

    Handel podnosi cenę końcową produktu, prawda. Tylko, że mówimy o handlu domenami, niepowtarzalnymi i jedynymi w swoim rodzaju.

    Wszystko jest warte dokładnie tyle, ile ktoś chce za to zapłacić. Ktoś kupuje domenę za 100 tys bo wie, że dzięki niej zarobi 10mln. Chciwość.

  13. Marek napisał(a):

    Zgadzam się z przedmówcami – handel domenami to czysta spekulacja. Jeżeli idziecie na dobry koncert to wolicie zapłacić normalną cenę w kasie czy płacić 2xwięcej konikowi? Czy ktoś kiedyś nazwał jakiegos konika „inwestorem biletowym”? ;) Jedyne co hamuje zapędy „inwestorów domenowych” to odpowiednio wysoka cena za odnowienie. IMO cena powinna być 2-3 razy wyższa. Jako potencjalny przedsiębiorca wolalbym zapłacic za sensowna domene 200-300zł niż kupywać od hohsztaplerów za grube tysiące.

  14. Daniel Dryzek napisał(a):

    @Marek Myślisz, że gdyby przedłużenie domeny kosztowało 200-300 zł to domeny typu kredyty.pl czy lekarze.pl czekałyby na to aż przyjdziesz i je zarejestrujesz..? :) Podobnie jak w nieruchomościach działki w centrum nie leżą i nie czekają aż ktoś zechce je „zająć”, podobnie dobre domeny zawsze znajdą swojego właściciela. Rynek wtórny pomaga Ci nabyć dobrą domenę za kilka – kilkanaście – kilkadziesiąt tysięcy złotych. Gdyby go nie było nie miałbyś po prostu takiej możliwości. Nie dziwi Cię, że metr kwadratowy działki na Manhattanie kosztuje krocie a metr gołego pola kilka złotych, a dziwi Cię, że najlepsze domeny są już zajęte i trzeba za nie słono płacić? Tutaj działa taki sam mechanizm. TAKI SAM – nazywa się prawem wolnego rynku.

  15. Marek napisał(a):

    @Daniel: zgadzam się, że to wolny rynek reguluje wszystko, spekulowac mozna wszystkim od mieszkan po walute. Tylko tu jest troche inna sytuacja. Pal licho lekarze.pl czy inne tego typu topowe domeny. Mnie denerwuje to ze jesli zakladam firme Jan Nowak Meble i chce wykupic zwykla domene np. jnm.pl to musze placic po 10 tys jakiemus „inwestorowi”. Do takich sytuacji teraz dochodzi, prawie wszystkie sensowne domeny sa zajete. Jesli by jeszcze obnizyc koszty np. do 1gr za domene, to by cwaniaki powykupywali wszystkie mozliwe kombinacje literowe, a potem hulaj dusza diabła nie ma – płac takiemu kilka tysiecy. To mozna porownac do placenia „haraczu” gangom, piractwa czy sprzedawania podrobek, a nie normalnego „zdrowego” biznesu.

  16. Bart napisał(a):

    a ja chciałbym mieć skle z domenami na rynku w Krakowie. jest nawet kilka lokali do wynajęcia, stoją puste. ale musze płacić niewyibrażalne kwoty. why Leo, why ?

    jnm.pl zajęta ? weź jannowakmeble.pl albo wymyśl sensowną nazwę ;) albo zapłać za jnm.pl – raczej na dzień dzisiejszy niekoniecznie 10k, a sporo mniej

  17. Tomasz napisał(a):

    Zgodzicie sie chyba, że inwestycja w domeny jest podobna jak inna. Trzeba miec i wiedzy trochę, a przede wszystkim czas aby tego doglądać. Wiedzieć gdzie mozna sprzedać. Dlatego takie aukcje to dobra sprawa. Można kupić w promocji 100 domen i liczyć ze w rok któras sie sprzeda za cene na tyle wysoką aby pokryć koszt nabycia pozostałych 99. Ale majac 100 domen trzeba je gdzieś pokazać.
    Najlepszy towar ukrywany sie nie sprzeda.
    Myślę, ze ponad 100 tys zł za lekarze.pl to dobra inwestycja dla tego kto kupił bo zakładam, że on dokladnie wie co chce zrobić z tej domeny.
    Idealna pod portal i nie tylko.

  18. Michał Karczewski napisał(a):

    Witam,
    bardzo ciekawy artykuł i kontrowersyjny temat. Nie czuję handlu domenami ale nie mówię nie bo się na tym nie znam za dobrze. Od razu zaznaczę, że z mojego punktu widzenia nie jest potrzebna świetna domena, tylko świetny pomysł oraz świetna jego realizacja od A do Z. Oczywiście to subiektywne zdanie, które chętnie zmienię.

    Moje uwagi:
    1. Nie wolno obrażać ludzi, którzy w domenach zobaczyli biznes. Nie mówić, że są oszustami, chciwi itd. Biznes to biznes, każdy może robić na to co mu zezwala prawo, a że prawo zezwala posiadać osobie/firmie/spółce 10000 domen to tak właśnie jest. Ktoś jest sprytny, wygrywa. Pytanie czy potrzebujesz jego usługi.

    2. Z artykułu i komentarzy, że dobra domena jest gwarancją sukcesu w biznesie. Pokażcie mi proszę taki jeden przykład gdy ta sama jakość i marketing pod inną nazwą nie będzie tym samym + lepszym o budżet z domeny inaczej zagospodarowany. Może tak jest, ja sobie nie mogę tego wyobrazić. Chętnie się dowiem.

    3. Jeśli mam wydać kilkadziesiąt, kilkaset tyś złotych na domenę to czy ktoś mi umie policzyć ile na tym zarobię i kiedy mi się to zwróci?

    4. Skoro zagraniczny kapitał tak intensywnie wchodzi to ma już jakieś doświadczenie więc widocznie mu się to opłaca.

    5. Rozumiem, że domena to kwestia marketingu i środki zostaną wygospodarowane z tej puli. Czy jeśli wydam te pieniądza np na reklamę w mediach lub SEO/SEM, lub kampanię w Internecie (kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy zł) to nazwa będzie się liczyć?

    6. Czy ktoś kto kupi cytowane już lekarze.pl przebije się przez wszystkie inne serwisy o tej tematyce? Bo ma tematyczną domenę?

    7. Uważam, że porównanie domen do rynku nieruchomości to złe porównanie, nieruchomości w centrum biznesowym miasta nie mogę zastąpić na obrzeżach bo mi nikt nie przyjedzie. W centrum mogę również mieć wyższe ceny za usługi bo jestem na topie. Czy myślicie, ze sam ruch ze skojarzonej nazwy z domeną będzie tym samym

    8. Czemu Allegro nie nazywa się Giełda Internetowa, Flickr to flickr, Onet, Google ;-), Netart? Czy nie można tak i za złotówkę?

    9. Kilka przykładów z nazwa.pl
    komorka.pl 5 000 000 zł
    taksowka.pl 2 000 000 zł
    otwartyfundusz.pl 250 000 zł
    bieliznaosobista.pl 200 000 zł
    e-przelewy.pl 200 000 zł
    aktualnosc.pl 120 000 zł
    super-market.pl 85 000 zł
    foto-uslugi.pl 74 000 zł

  19. Bart napisał(a):

    „2. Z artykułu i komentarzy, że dobra domena jest gwarancją sukcesu w biznesie.”

    nie wiem, gdzie to wyczytałeś – nikt rozsądny wśród domeniarzy tak nie twierdzi. domena nie ejst gwarancją sukcesu, moze pomóc i tyle. dla jednego taka pomoc jest warta 100 pln, dla innego 300000 pln. wszystko zalezy od „jakości” tej pomocy i planów kupującego. nawet najlepszą domenę można zmarnować i zadna nie gwarantuje sukcesu – ale jak napisałem potrafi pomóc, szczególnie na starcie. dodatkowo weź pod uwagę, że coraz częściej firmy w swoich nazwach zawierają pełną domenę z „końcowką”. i taka marka: generyk+pl potrafi już stanowić wystarczającą moc odróżniającą. o ile nikt rozsądny nie nazwie firmy: „kredyty”, o tyle już „kredyty.pl” na nazwę się zupełnie nadaje, jak meble.pl, hotele.pl, wakacje.pl etc

  20. Szymek napisał(a):

    „spekulacja” ?
    Pirx ale Ci się spodobało to słowo. Czy Ty nie jesteś przypadkiem synem Jaroszewicza, albo (nie daj Boże) córką Gierka ?
    Mamy wolny rynek i nie ważne czy to domena, spodnie czy kosmetyk to zawsze podstawą handlu było – „tanio kupić – drogo sprzedać” – przychód ponad koszty. Szkoda że tego nie rozumiesz.
    I są dwie możliwości, które spowodowały że tak uparcie przyczepiłeś się do tego słowa:
    1. Wychowany na fundamentach „socjalizmu” w dalszym ciągu uważasz że każdemu się należy a tu rozczarowanie – jak się nie ma pomysłu na życie (czyt. pieniądze) i weny to ma się pomysł na pieniądze na układanie kostki brukowej za pieniądze (ale to zapewne też spekulacja wg. Ciebie bo też powyżej kosztów) to nie kupuj więcej spodni, kosmetyków i poprostu nic – bo to „spekulacja”
    lub
    2. Jesteś tak bardzo zdesperowany trudem życia i gospodarki wolnorynkowej że nie potrafisz sobie dać rady tak jak ci wychowani wtedy jako np. stoczniowcy, którzy chcieliby pieniędzy na odprawy i za chwilkę przyjęcia do tej samej pracy – niestety jak ktoś jest niezdarą życiowym to niech nie życzy źle tym którzy mieli pomysł na życie – w sumie ktoś musi również bruk układać aby ci którzy sprzedają domeny mogli po nim chodzić – live is brutal
    Jest jeszcze trzeci powód podany na początku zależność tata-dziecko, ale to narazie wykluczam.

    Szkoda że są tacy na świecie którzy nie umieją czegoś robić to źle życzą tym którzy umieją.
    Proponuję nie zajmuj się tematem o którym zapewne w praktyce g… wiesz.
    A może naprawdę – POCHWAL SIĘ czym zajmujesz się w życiu.

    Pozdrawiam