Nissan pokazał w Tokio nową wersję swojego w pełni elektrycznego samochodu, czyli Nissan Leaf. Najważniejszymi zmianami w stosunku do wersji poprzedniej (poza wyglądem) jest blisko dwukrotnie większy zasięg. W nowym Leaf na baterii przejdziemy bowiem do 400 km. Kolejną znaczącą zmianą jest wprowadzenie do Leaf rozwiązań z serii ProPilot, czyli z zakresu jazdy inteligentnej, o tym jednak za chwilę.

Nowy Leaf to nowy „nie elektryczny” wygląd

Nareszcie w Nissanie zerwano z tradycją wystających świateł i brzydoty, jaką dla mnie reprezentował poprzedni model. Auto miejskie nie musi być nijakie, a szczególnie taki samochód jak Leaf, który jest liderem rynku aut elektrycznych. Nowy Leaf to jednak całkowicie nowa stylistyka. Mamy wprawdzie charakterystyczne dla Nissana kształty, ale wszystko to ubrane jest w mocno charakterystyczną obudowę z wyróżniającym się osobnym kolorem dachu i słupków bocznych.

nissan leaf - zdjęcie 1

Z przodu nadwozia znalazł się charakterystyczny motyw litery V, znany z innych światowych bestsellerów Nissana, takich jak X-Trail, czy europejski faworyt, Qashqai. Sam grill jest natomiast niebieski, co stanowi nowy znak rozpoznawczy elektrycznych Nissanów. Zresztą, zamiast opisywać to, co widziałem podzielę się z wami zdjęciami nowego modelu bo one opowiadają najlepiej o tym, jak zmienił się wygląd Leaf, zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz.

nissan leaf - zdjęcie 2
nissan leaf - zdjęcie 3
nissan leaf - zdjęcie 4
nissan leaf - zdjęcie 5
nissan leaf - zdjęcie 6
nissan leaf - zdjęcie 7
nissan leaf - zdjęcie 8
nissan leaf - zdjęcie 9
nissan leaf - zdjęcie 10
nissan leaf - zdjęcie 11

Do tej pory w segmencie aut elektrycznych designe samochodu podkreślał fakt, że jest to samochód „innych”. Nissan zdecydował się aby zerwać z tą tradycją i moim zdaniem to dobry kierunek. Czas już chyba przyzwyczaić się do faktu, że auta elektryczne są wśród nas i będzie ich coraz więcej do momentu, aż staną się standardem i powszechnością.

nissan leaf - zdjęcie 12
nissan leaf - zdjęcie 13
nissan leaf - zdjęcie 14
nissan leaf - zdjęcie 15
nissan leaf - zdjęcie 16
nissan leaf - zdjęcie 17
nissan leaf - zdjęcie 18
nissan leaf - zdjęcie 19
nissan leaf - zdjęcie 20
nissan leaf - zdjęcie 21

Nowy Nissan Leaf – najważniejsze parametry

Jak wspomniałem na początku nowy Leaf to przede wszystkim dużo większy zasięg na jednym ładowaniu. Nowa bateria o pojemności 40 kWh ma wystarczyć na przejechanie 378 km na jednym ładowaniu. Co ciekawe przyrost pojemności baterii odbył się bez zwiększenia jej objętości, jeśli chodzi o miejsce jakie zajmuje w samochodzie.

nissan leaf - zdjęcie 22

Zwiększono również o 38% moc silnika i o 26% moment obrotowy. Moc maksymalna nowego Nissan Leaf to 110 kW (co jest równoważne z 150 KM), przy momencie obrotowym na poziomie 320 NM. Nissan zapowiedział też, że w roku 2018 pojawią się wersję Leaf z jeszcze mocniejszym silnikiem.

Jak wygląda czas ładowania nowego Nissana Leaf? Jest naprawdę nieźle: 16 godzin (3 kW), 8 godzin (6 kW) i w 40 minut do 80%, przy wykorzystaniu szybkiego ładowania.

Pozostałe parametry nowego Nissan Leaf:

specyfikacja nissan leaf wersja europejska

Systemy, dużo nowych systemów

Wraz z nową wersją Nissan Leaf wprowadzone zostało kilka rozwiązań, do tej pory znanych głównie z samochodów z półki premium:

ProPILOT – to rozwiązanie wspomagające jazdę na autostradzie i w korkach. System potrafi bez ingerencji kierowcy utrzymać samochód na pasie ruchu oraz reagować na sytuację na drodze odpowiednio hamując czy przyspieszając.

nissan leaf i pro pilot

ProPILOT Park – Po aktywacji systemu przejmuje on kontrolę nad kierowaniem, przyspieszaniem, hamowaniem i wyborem przełożenia, aby automatycznie wprowadzić samochód na stanowisko parkingowe.

nissan i ProPILOT Park

Kolejne rozwiązanie to e-Pedal — technologia, która zmieni sposób prowadzenia samochodu. Umożliwia ona ruszanie, zwiększanie i zmniejszanie prędkości oraz zatrzymywanie się poprzez operowanie jedynie pedałem przyspieszenia. Przy całkowicie zwolnionym pedale przyspieszenia, układ odzyskiwania energii i hamulce są włączane automatycznie, doprowadzając stopniowo do całkowitego zatrzymania się samochodu. Pojazd pozostaje nieruchomy — nawet na wzniesieniu — dopóki pedał przyspieszenia nie zostanie ponownie wciśnięty. Muszę przyznać, że to dość zaskakujące rozwiązanie. Kiedy jednak pomyślimy o nim w kontekście korków czy właśnie podróżowania po autostradzie, to ma ono dużo sensu. Na pewno chętnie bym je przetestował, szczególnie na ulicach dużego zatłoczonego miasta.

Poza tym Leaf oferuje nam awaryjne hamowanie w przypadku wtargnięcia pieszego na ulicę, ostrzega nas przed gwałtowną zmianą pasa ruchu czy przy zmianie pasa ruchu o zbliżających się pojazdach.

nawigacja w nissan leaf

Trzeba przyznać, że Nissan dość dobrze dobrał systemy wspomagające kierowcę, wdrażając tylko te najbardziej użyteczne dla miejskiego auta. Zarządzać nim będziemy z 7 calowego ekranu znajdującego się w centralnej części deski rozdzielczej. Ten sam ekran umożliwi nam również korzystanie z naszych aplikacji, jakie mamy zainstalowane na telefonie (poprzez Apple CarPlay i Android Auto).

Oddaj energię, czyli technologia Vehicle-to-Grid (V2G)

Rozwiązanie wydaje się być dziś dość „kosmiczne”, z punktu widzenia mieszkańca Polski, ale warto docenić możliwość jaką daje nam technologia Vehicle-to-Grid. A jest to nic innego jak możliwość oddania energii z naszego Nissan Leaf. Możemy ją wykorzystać np: do awaryjnego zasilenia naszego domu czy oddania jej do sieci energetycznej, uzyskując z tego tytułu profil finansowy (w Polsce na razie jest to chyba niemożliwe) jako alternatywne źródło energii. Moim zdaniem dla użytkowników w Polsce V2G to na razie pieśń przyszłości, ale fajnie, że taka technologia istnieje i daje takie możliwości.

Nowy Nissan Leaf to ważna premiera dla branży

Nowy Nissan Leaf będzie bardzo ważną premierą dla całego rynku auto elektrycznych. Dynamika sprzedaży na jaką liczy Nissan, to podwojenie wyniku poprzedniej wersji. Jeśli te plany zostaną zrealizowane będzie to impulsem dla reszty branży do przyspieszenia premiery własnego elektryka i to nie tylko z powodu norm, ale również z czysto biznesowych względów.

Ktoś może powiedzieć, że takim impulsem była i jest również Tesla. To prawda, Nissan jednak ze swoim miejskim autem elektrycznym pokazał, że poza Teslą „klasyczni” producenci mogą również z sukcesem powiększać rynek aut elektrycznych. Tym bardziej, że Nissan pracę nad samochodami elektrycznymi zaczął 10 lat temu, kiedy temat ten przez wielu był traktowany jako motoryzacyjna fanaberia.

Niestety podczas konferencji nie padła żadna informacja o cenie nowego Nissan Leaf. Premiera w Japonii odbędzie się już za miesiąc, natomiast kiedy samochód dostępny będzie w Europie również na razie nie wiadomo.