iphone X strona zakupu smartfona
32

Mówcie co chcecie, ale żaden telefon nie wywołuje tyle emocji co iPhone

Nowy iPhone jest super. Nowy iPhone jest beznadziejny. Nowy iPhone to, nowy iPhone tamto. Co roku najważniejsza konferencja, co roku najważniejszy telefon - choć tyle samo osób go kocha, co nienawidzi. W zasadzie dlaczego tak jest?

Na wakacjach słuchałem dostępnego w Audiotece audiobooka z biografią Steva Jobsa. Może to kwestia sposobu napisania tej książki, a może magia otaczająca tego człowieka – sam nie wiem. W Apple zawsze było coś ciekawego, po lekturze czasem myślę że magicznego. Jobsa z nami już nie ma, a dzisiejsze Apple nie jest tym, czym było kiedyś. Ale wciąż to właśnie ich telefon jest najważniejszym sprzętem roku, choć ostatnio tylko goni konkurencję i powtarza patenty już dawno obecne na rynku.

Wczorajszy dzień był dla redakcji Antyweba ciężki – zawsze taki jest gdy Apple ma swoją konferencję. Wszystkie ręce są na pokładzie, piszemy, montujemy, komentujemy, wyrażamy naszą opinię na temat samego wydarzenia, jak również nowych sprzętów. Część z Was robi to z nami, część na ten jeden dzień stara się nie zaglądać do sieci mając dość Apple. Tymczasem patrzę w RSS-y i od kilku dni nie ma tam nic innego niż nowe iPhony. Jak dobry nie byłby Samsung Galaxy S8, jak ciekawe Xiaomi Mi Mix 2 – szum wokół iPhona i konferencji jest kosmicznie wręcz większy.

nowy iphone X prezentacja - aparat

Miłość i nienawiść

W takie dni jak wczoraj, zarówno na swoim Facebooku jak i Twitterze, czytam hurraoptymistyczne oczekiwania albo opinie o nowych iPhonach, by obok dowiedzieć się jaki ten nowy telefon Apple jest beznadziejny, wtórny i do niczego. Najzabawniejsze są jednak wpisy osób, które ewidentnie chcą załapać się na trend „mam to w nosie” i muszą koniecznie poinformować o tym znajomych. „wyciszyłem hashtag”, „nie piszcie mi o nowych iPhonach” – jakby nie można było po prostu przemilczeć, nie czytać, popisać o bieliźnie czy chińskich bajach. Każdy, kto choć trochę czuje się częścią branży tech w Polsce zwyczajnie musi się wypowiedzieć w ten czy w inny sposób. Z jednej strony to fajne, z drugiej słodkie, a z trzeciej zwyczajnie smutne. Bo ile z tych osób faktycznie kupi nowego iPhona? Oczywiście nawet jeśli tego nie zrobi, musi napisać dlaczego.

Nie kupię nowego iPhona

nowy iphone X - grafika

5729 zł to zaporowa cena jeśli chodzi o telefon – a tyle kosztuje nowy iPhone X o pojemności 256 GB. Teraz powinienem napisać czy go kupię, czy nie i dlaczego podjąłem taką decyzję. Chcecie wiedzieć? Jakaś podstawa do tego by nazwać mnie biedakiem (bo mnie nie stać) lub snobem (bo mnie stać, ale jestem idiotą, bo kupuję tak drogi i beznadziejny telefon) musi w końcu być. Sam nie wiem co gorsze – być biedakiem czy idiotą. Odpowiem więc tak – mam Samsunga Galaxy S7 Edge i nie czuję jeszcze potrzeby zmiany telefonu. Testowałem S8+ i bardzo mi się podobał, w tej chwili przełożyłem kartę do testowego Galaxy Note 8 i niczym dziecko bawię się rysikiem. Ale tych dwóch telefonów też na razie nie kupię, bo w zupełności wystarcza mi S7 Edge, którego używam od ubiegłorocznej jesieni.

aparat w nowym telefonie Apple

A może jednak wrócić do Apple?

Ostatnio zauważyłem, że więcej osób ucieka od Apple niż do nich wraca. Z jednej strony się temu nie dziwię – ostatnie odsłony Androida to coś zupełnie innego niż system, z którego uciekałem kupując kiedyś iPhone 4S. Z drugiej strony każdy kontakt z iOS przypomina mi, że to jednak zupełnie inne doświadczenie – dlatego doskonale rozumiem, że są ludzie, którzy nawet nie myślą o przesiadce na Androida. No bo jeśli zagorzały fan systemu Google, jakim od zawsze był Grzesiek Ułan dobrze czuje się na iOS, to chyba coś jest na rzeczy. I co roku sam się nad tym zastanawiam – nie nad przesiadką na inny telefon, ale właśnie na inny system. Zaraz ktoś napisze, że jestem fanbojem i iOS jest tragiczny, tylko Android XD, XD. No cóż, ma takie samo prawo jak ja wrócić do iOS. Bo jeśli chodzi o sprzęt, nie widzę powodu do zakupu iPhona. Choć nie ukrywam, że X bardzo mi się podoba.

Masz iPhona, ty snobie!

2017 rok, w temacie hejtu na użytkowników telefonów Apple nic się nie zmienia. Niezależnie od środowiska posiadacz iPhona ma go tylko po to, by szpanować przed znajomymi. Jakby było czym. W UK czy Szwajcarii kierowca miejskiego autobusu ma iPhona – to po prostu zwykły, dobry telefon. Mimo upływu lat w Polsce wciąż uważany za snobistyczny gadżet. Po części to rozumiem, w końcu swoje kosztuje i Polaków zwyczajnie na iPhony nie stać. Ale nie stać ich też na nowe Galaxy S w dniu premiery czy nowego Note, który kosztuje aktualnie 4,3 tysiąca złotych. Mimo tego to właśnie Apple i tylko Apple jest w ten sposób traktowane. Moim zdaniem to wielki sukces amerykańskiej firmy, przez tyle lat być uważane twórcę produktu premium. No bo nieistotne, że jest to mówione z nienawiścią, ostateczny przekaz jest jasny.

Dziękuję za uwagę i cieszę się, że rzutem na taśmę (ale zawsze!) wskoczyłem jeszcze na falę komentarzy dotyczących nowego iPhona. Co byłby ze mnie za fan technologii, gdybym nie dorzucił swoich trzech groszy?

  • Wodnik Szuwarek

    Po części to rozumiem, w końcu swoje kosztuje i Polaków zwyczajnie na iPhony nie stać. Ale nie stać ich też na nowe Galaxy S w dniu premiery czy nowego Note, który kosztuje aktualnie 4,3 tysiąca złotych. Mimo tego to właśnie Apple i tylko Apple jest w ten sposób traktowane. Moim zdaniem to wielki sukces amerykańskiej firmy, przez tyle lat być uważane twórcę produktu premium. No bo nieistotne, że jest to mówione z nienawiścią, ostateczny przekaz jest jasny.

    Apple sprytnie to wymyśliło. Manipuluje hejterami jak im się tylko podoba, a oni napędzają im sprzedaż.

    • grzesiek

      Blogerzy chętnie w tym pomagają za darmowy telefonik lub inny iGadżet 🤗
      No taki czasy pełne emocji dla pustaków.

    • Jack Gral

      Dokładnie. Masz rację. Co raz są tzw. „wrzutki medialne”. PR od Apple ciągle pracują nad tym, no i mają jeden ekosystem iOS.
      Z ekosystemem Android jest trochę gorzej. Za dużo jest firm które go używają a przez to trudniej utrzymać uwagę na jednym produkcje.

  • TemporaryPL

    „Mimo upływu lat w Polsce wciąż uważany za snobistyczny gadżet.”
    U mnie budynek sprząta dorabiająca studentka z Ukrainy, z iPhonem w kieszeni i białymi słuchawkami w uszach. iPhone 5s kosztuje w elektromarketach 900-1000 zł czyli tyle ile budżetowa markowa słuchawka z Androidem. Topowe słuchawki z Androidem są tak samo drogie (czasami droższe) co topowe iPhone. Wszyscy o tym wiedzą i w realu nikt nie postrzega kogoś, kto np. w tramwaju przegląda sieć na iPhone jako snoba – te gadki o snobach etc. to jedynie internetowy mem, jakiś „syndrom ajfonowych komentarzy” nakręcanych zresztą przez redaktorów jak w tekście wyżej, zawsze o tym aspekcie piszących. Bez takich „podżegań” pewno temat „snobowania się na iPhone” dawno by umarł.

    • Drooith

      Te teksty o snobach bo mają iPhone są tak samo suche jak tekst o rezerwacie Apple. Szczególnie że flagowce innych firm też są drogie a – jak napisałeś – starsze modele są już bardziej dostępne niż kiedyś. Ale emocje trzeba kręcić.

      Czekam na wysyp flagowców od Smasunga i innych za 6k jak tylko okaże się że te z Apple się sprzedają ;)

    • Qba

      Popatrz na Huawei Mate 9 Porsche Design

    • Drooith

      Cena mocna ale telefon nie podoba mi się jakoś specjalnie. Ale to kwestia gustu, wiadomo.

    • Maks Cavallera

      5s to już starość. Inną kwestią jest mentalność ludzi. Nie zawsze o cenę chodzi.

  • Alot

    Pawełku kochany.
    Wyjdź czasem z domu, do ludzi. Zrozumiesz, że problemy które opisujesz dotyczą GARSTKI onanistów internetowych. Oraz oczywiście tych, którzy na szumie wokół premier sprzętu usiłują zarobić czy to klikami czy odsłonami.

    Reszta ma domy, rodziny, pracę, hobby, ŻYCIE.

    • patchworked

      True story o tej garstce tzw. onanistów
      Normalni ludzie albo sobie kupują te telefony (jeśli akurat mają taką potrzebę), albo mają fakt ich istnienia głęboko w czterech literach. Po prostu.

    • Rademenes

      Amen

    • SmackThat

      Tak jest 👍

      Tylko nie dopisałeś, że normalnych jest 1% 😁

    • Jack Gral

      Ale ciągle rośnie!

    • Jack Gral

      zapomniałeś dodać do tej listy że są jeszcze „wydawcami” ;-)

    • Alot

      Hej Jack.
      A może złóż do USC wniosek o zmianę imienia na polskie.
      Wiesz, żeby twoi koledzy faszyści przypadkiem nie spuścili ci wpierdolu, jak będą ganiać obcych po mieście.

      No i nie zapomnij donieść na rodziców, że dali Prawdziwemu Polakowi co wstał z kolan obce imię, żeby ośmiueszyć jego patriotyzm i osłabić słowiańską duszę w walce z wrogami klasowymi.

    • Jack Gral

      Mam zmienić imię na takie jak twoje???
      Ależ panie wydawco skąd u Pana takie zaPienienie i nerwy? Aż taki pan słaby jesteś że nie możesz przeżyć dnia bez obrażenia kogoś?
      Nie bądź pan taki zaŚciankowy i zaPieniony.

    • Alot

      Donieś na mnie do swojego idola Prawdziwy Patrioto.

    • Jack Gral

      Do tow. Fransa Timmermansa????
      A’lotny jesteś… dosłownie i w przenośni.
      Nie podejrzewałem cię o ksenofobię a tu proszę… zamknięty ksenofob któremu obce imiona przeszkadzają. No niżej już się wkopać nie mogłeś. A’lotny!!! Wydawca…

    • Alot

      Hohoho, jakie trudne słowa Jacuś zna.
      Gdyby jeszcze używał ze zrozumieniem.

      (i nie mam na myśli słowa kufajka)

      Poskarż komu tam musisz. Na to na przykład, że mama dała zagraniczne imię i koledzy faszyści się śmieją.

    • Jack Gral

      Trudne słowo????
      Aż 7 godzin ci na odpowiedź zajęło???
      Tu dopiero jest „hihihi”!!!
      Płytko odpowiadasz europejczyku w kufajce… boś TYLKO tyle załapał, szkoda.

  • SmackThat

    Po co takie komentarze?

    To jest życie, jeśli komuś coś się podoba i go na to stać to niech to kupi, jeśli komuś się nie podoba to niech nie kupuje. Jeśli komuś się podoba a go nie stać niech robi więcej, żeby go było stać.

    Szkoda czasu na temat wywodów, lubienia, podobania itd. Jeśli coś jest warte uwagi to może warto to kupić?

    Na pewno iPhone X jest sprzętem bardzo ciekawym i jeśli ktoś wyda 5729 zł nie musi być, ani fanem, ani snobem, ani idiotą… Osoby co tak myślą bez wątpienia są tymi ostatnimi.

    Napiszę Wam co mnie dziś spotkało.

    Podjeżdzam do świateł swoim samochodem, nie będe pisał jakim, po mojej prawej stronie stoi VW golf, jakiś starszy model chyba IV. W nim młody człowiek który ma fruzurę jak morderca, dwa tatuaże, siedzenie odsunięte i położone tak, że ledwo mu głowa w szybie wystaje, a ręce ledwo sięgają kierownicy. Oczywiście jak się domyślacie chciał się ścigać, tylko problem w tym, że mam dość mocny samochód, no dobra, bardzo mocny, ale to nie o tym. Szanowny młodzieniec tak cisnął w gaz że myślałem że za moment silnik z tego golfa wyskoczy mu na zewnątrz. W dodatku jak po niewielkim dodaniem gazu zostawał z tyłu, patrzył się na mnie jakbym mu całą rodzinę wymordował. Dlaczego? Nie znam go. Może jest dobrym człowiekiem i pomaga ludziom, choć raczej po zachowaniach które zauważyłem wątpie :-)

    Do czego zmierzam:

    Mentalność ludzi w Polsce jest pasjonująca, dosłownie nadwyraz szczególna. 99% osób to niestety ludzie nieodpowiedzialni, patrzący z zazdrością lub nienawiścią na innych nawet ich nie znając. Zamiast zajmować się sobą to interesują się życiem innych.

    U nas występuje tak zwany owczy pęd i pragnienie dorównania standardom europejskim. Ludzie kupują np. iPhone’a nie dlatego, że im się podoba, że są fanami technologii tylko dlatego, żeby się pokazać, żeby pokazać, że nie są gorsi, że też mają coś dobrego.

    Ta sama sytuacja jest wśród Polaków wyjeżdzających na wakacje, ja nie piszę, że to źli ludzie, ale jak ktoś może jwchać na wakacje, biuro podrózy ogłasza upadłość, a ten zostaje na lotnisku dzień czy nawet dwa? Czy nie może iść do hotelu i kupić dwie doby, poczekać na następny samolot i wrócić do domu jak człowiek? Nie. A wiecie dlaczego? Bo tego człowieka na to nie stać, ludzie za ostatnie pieniądze jeżdż na wakacje, zapożyczają się w providentach, bocianach i różnych cudach na kiju. Zaznaczam, że absolutnie nikomu nie życzę takicj sytuacji, jednak zastanówcie się, czy jeśli Was na coś nie stać, to naprawdę warto to kupować? Czy naprawdę warto szpanować? Udawać kogoś lepszego?

    Jeśli ludzie w Polsce zaczną bardziej zajmować się swoim życiem, a nie będą myśleć o tym co napisać złego na nowego iPhone’a to może kiedyś procent idiotów w naszym kraju spadnie.

    Oczywiście o chamstwie i kulturze nawet nie wspominam bo to jest także bardzo ciekawy temat. Niestety ludzie którzy mają klapki na oczach tego nie widzą bo jak można widzieć mając klapki na oczach.

    Na konieć życzę wszystkim „idiotom” powodzenia w dalszym bluzganiu na iPhone’a X itp. bo przecież to jest dla Was w życiu najważniejsze prawda ? :-)

    • Łukasz

      Trafiłeś w punkt.

      Niestety w narodzie panuje zazdrość i chęć bycia lepszym. Powoduje to, że ludzie żyją na kredyt by mieć rzeczy już teraz, w tej chwili. Jest to smutne o tyle, że posiadanie kredytów powoduje frustracje i życie w stresie bo masz pętle na szyi.

    • jscst

      (…)eśli komuś się podoba a go nie stać niech robi więcej, żeby go było stać.(…)
      Niech zatem zmieni pracę (Komorowski), albo jedzie (Hrynkiewicz)…

  • Gagman

    Taaa, emocje i krwiomocz.

  • Marx

    Samsung wywoluje tyle samo gownoburzy swoimi premeriami. Policzcie sobie ilosc artykulow i podzielcie przez ilosc zaprezentowanych modeli.

  • asdfasdfas

    Nie, Iphony uważa się w PL za snobistyczne bo Wy ciągle o tym trąbicie.
    Pracuje w dużej firmie – każdy ma iphony. Znam osobiscie mase osób, które mają nowe iphony. Znam pare hurtowni gdzie zwykli handlowcy mają iphony. Ludzie zejdzcie z tych telefonów i przestańcie się nimi podniecać. Wziąc telefon na abonament to nie jest jakiś duży wydatek. Czy to na firmę czy prywatnie. Serio. Czy każdy tutaj zarabia najniższą krajową ?

    • asfsadfs

      Zaraz ktoś napisze, że 200+- zł miesięcznie to dużo, wydając w tym samym czasie 200 zł miesięcznie na browary, który po „robocie” wypije przed telewizorem.
      Na prawdę rozumiem, że w Polsce mało się zarabia, ale serio telefon za 200 zł? Serio? To ile wy macie na miesiąc? 500?
      To jest koszt jednej kolacji…

    • Grzegorz Kosowski

      Tak kolego w Polsce to dużo. Kupić smartfona za takie pieniądze jeśli za połowę tej ceny można kupić na androidzie o podobnych a nawet lepszych parametrach. To po co przepłaca ć.

  • Samuraj

    Artykuł jest wstępniakiem do artykułu „Dlaczego kupiłem iPhone X” ew. „Powrót do iOS za 5800zł”
    Artykuły się przeczyta ale generalnie mało mnie to obchodzi.
    Mnie interesuje jak działa i jak się przyjmie Face ID.
    Czy zmieni znów sposób odblokowywania czy tak jak mini-Jack będzie wtopą.

  • łukasz Jedryszczyk

    Trochę ogólnie to przykre że takie emocje wywołuje zwykły smartfon P.S. nie zapomnij napisać artykułu o przesiadce na IOS 😉

  • Doge Wow

    Nie no, tak z tymi emocjami to też niedoprecyzowane, bo taki gufon też wywołał ich wiele i generalnie był baaardzo „enocjonalnym” smartfonem ale były to emocje skrajnie negatywne :)

  • Jakub Wandas

    Nie oszukujmy się, iPhone też wolniej tanieją, w porównaniu do androidowej konkurencji.