Choć tematyka “e-papieru” oraz czytników e-booków nie jest związana strikte z internetem (gdyż jest tematyka sprzętowa) to postanowiłem jednak napisać kilka słów o nowym urządzeniu od Plastic Logic oraz zamieścić jego prezentacje. Choć już Amazon Kindle prezentował wizję czytnika zintegrowanego z internetowym tabletem, to pokazane podczas konferencji Demo urządzenie idzie znacznie dalej, w kierunku prawdziwego e-dokumentu.
A może to właśnie tego typu urządzenia powinny być oferowane dzieciom w rozwijających się krajach, a nie laptopy OLPC? Czytnik pozwala przeglądać sieć oraz popularne pliki i dokumenty, a zapewne możliwe byłoby dodanie oprogramowania potrzebnego dla uczniów. Poza tym jest lekki, mały i zapewne będzie tani.
Źródło wiadomości oraz materiał wideo: CrunchGear

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Zapewne będzie tani? Heh… obecne iLiady etc to żenada technologiczna i właśnie cenowa, bo wygodniejsze dla portfela jest kupno netbooka…
‘Stricte’, panie redaktorze, ’stricte’, nie ’strikte’ ;)
To ja dodam też jeszcze jeden ciekawy wynalazek, bo na razie patrzymy na wszystko przez pryzmat USA,a tymczasem taka firma iREXtechnologies z Holandii ma równiez calkiem zgrabnego konkurenta Kindle w ofercie o nazwie iLiad :)
http://www.irextechnologies.com/
a TU:
https://www.irexshop.com/product_info.php?cPath=22_27&products_id=64
wszystkie dane techniczne urządzenia…
Oj, gdybym tak miał 599EUR, od razu bym sobie kupił takie cacko :)
PS Nie zauważyłem postu powyżej o urządzeniu iLiad, mimo wszystko uważam, że prezentuje się przyzwoicie, ale fakt, za taką cene można mieć mini-notebooka
“Poza tym jest lekki, mały i zapewne będzie tani.” xD
jak ktos sie reklamuje jako “business reader” tworzy pierwsza na swiecie fabryke ktorej urzadzenia powstaja na bazie plastiku, robione technologia nad ktora meczyli sie wiele lat to NA PEWNO nie dadza tego na pol darmo – wystarczy wlasnie spojrzec na wymienionego wyzej iliada – wyszedl ponad 2 lata temu a jeszcze kosztuje grubo powyzej tysiaca… jeszcze duzo wody musi w wisle uplynac zeby takie cudenko moglo zaczac konkurowac z olpc:)
btw co do “za taką cene można mieć mini-notebooka” to – DWA:)
“jak ktos sie reklamuje jako “business reader” tworzy pierwsza na swiecie fabryke ktorej urzadzenia powstaja na bazie plastiku, robione technologia nad ktora meczyli sie wiele lat to NA PEWNO nie dadza tego na pol darmo”
Chyba, że urządzenie, które produkujesz będzie sprzedawane nie w tysiącach a w milionach :P Wtedy myślę, że cena faktycznie będzie bardzo atrakcyjna, zresztą sam fakt, że zbudowali całą fabrykę świadczy o tym, że pójdą na ilość.
@Nogal: fabryki nie buduje sie pod jeden produkt (no chyba ze juz sie jest potentatem) – zbudowali ja poprostu zeby tworzyc uklady scalone na bazie plastiku (zakladam ze dla firm trzecich) bo z jednego readera to by w zyciu nie wyzyli:) nawet apple ktore ma ogromny potencjal marketingowy budowe iphona zleca innym firma;]
Po co komu super cienki i lekki ebook reader z badziewnym czarno-białym wyświetlaczem skoro za tą kasę ma naprawdę fajny netbook, który może nie jest tak lekki i cienki, ale za to znacznie bardziej funkcjonalny.
e-papier będzie wówczas sukcesem i zastąpi laptopy w czytaniu, gdy będzie faktycznie “zwijalny” jak kartka papieru i będzie miał wspaniały kolorowy wyświetlacz.
@jon-jon:
a do czego miała by służyć taka “zwijalność” e-papieru?
co do kolorowego wyświetlacza to częściowo się zgodzę. widać że na razie jest to bariera nie do przeskoczenia. natomiast dla mnie osobiście nie byłby to problem, bo te materiały i ebooki z którymi mam do czynienia są zwykle czarno-białe, a jeśli jest kolor to nie niesie znaczącej treści.
“e-papier będzie wówczas sukcesem i zastąpi laptopy w czytaniu, gdy będzie faktycznie “zwijalny” jak kartka papieru i będzie miał wspaniały kolorowy wyświetlacz.”
Proponuje maly eksperyment:
- przeczytac 10 ksiazek z e-ink’u
- przeczytac 10 ksiazek z notebooka
niestety po drugim przypadku mamy szanse skonczyc podobnie jak Jorge z “Imienia Rozy”. Nie wyrokuje na ile placimy rzeczywista cene a ile frycowe za to ze e-ink jest jeszcze malo popularna technologia. Sam czaje sie na nieco tansze wyswietlacze z wieksza iloscia odcieni szarosci (manga w formacie elektonicznym). CO do koloru – potrzeba 3 warstw e-inku z nalozonymi kolorowymi filtrami, robi sie klopot z oswietleniem itp.
ps. kiedys przeczytalem na lcd caly 5-ksiag Nekroskopa, ale nie polecam:-)