43

Bo w wiadomościach nie mówią o nowych wyświetlaczach, aplikacjach i robotach…

Nowe technologie, czyli domena AntyWeba, zazwyczaj nie zajmują zbyt wiele miejsca w doniesieniach serwowanych przez większe media starej daty. Dotyczy to szczególnie serwisów informacyjnych, w których dominuje polityka (krajowa i międzynarodowa). Gdy już spogląda się na branżę technologiczną, ma to związek z jakąś wpadką czy ciekawostką. Czasem wydaje się nam, że powinno to wyglądać inaczej, że szeroko pojęte IT zasługuje na większą uwagę. Ale może to ułuda, może świat świetnie poradzi sobie bez informacji o rzeczywistości wirtualnej czy Facebooku?

Tematu nie podejmuję przez przypadek – sprowokował mnie do tego Paweł, który poruszył ten wątek w jednym z ostatnich filmów. Ubolewał nad tym, że główne media interesują się nowymi technologiami, gdy wycieknie duża ilość danych albo gdy Zuckerberg przejdzie się obok ludzi ubranych w gogle VR. Innymi słowy, media patrzą w stronę IT, kiedy pojawia się tam jakiś kryzys albo dzieje się coś dziwnego. A czy usłyszymy o nowych materiałach, komputerach kwantowych, zwijanych wyświetlaczach, mniejszych, lecz ciekawych przejęciach i przydatnych serwisach/aplikacjach? Raczej nie.

Dotyczy to przede wszystkim telewizji i radia, odnoszę się głównie do ich serwisów informacyjnych. Bo w nowych mediach, na portalach znajdziemy działy technologiczne, a w tzw. starych mediach też są programy poświęcone technologiom. Może nie zajmują zbyt wiele miejsca, może są serwowane w tych gorszych godzinach, ale są. Gazety też mają swoje działy technologiczne. Pozostajemy zatem przy serwisach informacyjnych: nowe technologie zazwyczaj tam nie istnieją. Ale czy to powinno się zmienić?

Nowe technologie? Jeden z setki tematów

Kiedyś podchodziłem do tego tematu tak, jak to ujął Paweł. Uważałem, że o IT powinno się więcej mówić – zwłaszcza teraz, gdy rozwój przyspiesza i wkracza do każdej sfery naszego życia: domy stają się inteligentne, samochody autonomiczne, odzież komunikuje się z AGD, AGD rozmawia ze sklepem, w tym ostatnim pracują roboty… Tak ma wyglądać przyszłość. Ta widoczna, możliwa do przewidzenia. Ludzi powinno się uświadamiać. Warto też tłumaczyć im kwestie związane z bezpieczeństwem, obsługą sprzętu, nowinkami, jakie już trafiły na rynek, rozwiązaniami, które mogą ułatwić życie. W najlepszym czasie antenowym, by przekaz trafił do jak największej liczby odbiorców.

Tak, jeszcze niedawno w ten sposób podchodziłem do tematu. Ale chyba mi przeszło. Bo czy powinniśmy wyróżniać akurat tę branżę? Przecież równie dobrze moglibyśmy mówić o nowinkach w rolnictwie, motoryzacji, budownictwie, handlu, transporcie… Pewnie spora część tych nowości miałaby związek z IT, mieszaniem się danej branży ze światem technologicznym, ale na tym owe sektory się nie kończą. Dlaczego zatem mielibyśmy wyróżnić IT? Może ludzie woleliby dłużej posłuchać o nowych metodach uprawy buraków? A gdybyśmy zaczęli serwować więcej informacji z każdej działki, to taki serwis trwałby pół doby.

Dlaczego zakładamy, że ludzi powinno się informować właśnie o nowych ekranach? I skąd pomysł, że większość społeczeństwa to zainteresuje? Chciałbym zobaczyć eksperyment, w którym takie informacje byłyby serwowane w głównym serwisie wielkiej stacji telewizyjnej przez miesiąc – ciekawe, jak odebrałaby to widownia? Ludzie śledziliby z zaciekawieniem czy przerzuciliby się szybko na inny kanał, bo tam są „prawdziwe” wiadomości, a w nich polityka, afery, wojny, kryzys gospodarczy…?

Informacja czy dezinformacja

Kolejnym problemem jest jakość serwowanych treści technologicznych. Kilka lat temu, gdy Microsoft kupował od Nokii oddział komórkowy niejednokrotnie słyszałem w głównych mediach, że Amerykanie kupują Nokię. A to przecież nie była prawda. Zwróciłem uwagę jednemu z dziennikarzy, ale usłyszałem, że to nie ma większego znaczenia. Niedawno słuchałem doniesień o turystyce kosmicznej, prywatnym podboju kosmosu. Elona Muska pomylono tam z Richardem Bransonem. Problem? Chyba nie – większość odbiorców nie ma pojęcia, o kim mowa. I prawdopodobnie nie chce tego wiedzieć.

W mediach, dla których nowe technologie to temat główny, takie wpadki zdarzają się rzadziej. Znacznie rzadziej. A jeśli już się przytrafią, to odbiorcy zareagują – AW najlepszym przykładem: gdy pojawia się u nas błąd, Czytelnicy reagują. Bo są to ludzie, którzy interesują się temat i mają o nim jakieś pojęcie. Może zatem powinniśmy pozostać w tym gronie? Może nie ma sensu uszczęśliwiać kogoś na siłę opowiadając mu o nowych ekranach i rzeczywistości wirtualnej? Prędzej czy później będzie miał do czynienia z tą technologią czy danym produktem, ale na poziomie, który go interesuje: konsumenckim. To może zastanawiać czy nawet irytować, ale chyba czas pogodzić się z takim stanem rzeczy.

  • Michał Mielnik

    Nie sądzę, żeby nowa metoda uprawy buraków miała wpływ na mój dzień, natomiast nowy telefon czy technologia inteligentnego domu już może. Technologie to styl życia i dla rozwoju społeczeństwa warto oswajać je z tym, że jego styl życia będzie się zmieniać.

    • kofeina

      Och, przecież nowa metoda uprawy buraków może znacząco zmienić Twoje dotychczasowe życie.

    • Michał Mielnik

      Tak, szczególnie na 10. piętrze megabloku mieszkalnego ;)

    • NobbyNobbs

      Z kolei ktoś, dla kogo ta technologia ma znaczenie może mieć gdzieś nowe smartfony czy inteligentne domy.

    • Michał Mielnik

      Ale takie rzeczy jak komputer czy telewizor (albo przynajmniej coś wyświetlającego różne treści) są w domu każdego człowieka z minimalnymi zarobków, niezależnie od jego zajęcia, a nowy pług już niekoniecznie. Technologia to styl życia, a w normalnym państwie powinno zależeć mediom na kreowaniu dobrego, efektywnego stylu życia i uczenia ludzi korzystania z mediów.

    • NobbyNobbs

      Jakby nie ten pług to umarłbyś z głodu, bez smartfona żyć się da.

    • Michał Mielnik

      Technologia dotyczy każdego z nas i będzie dotyczyć, nie zmienisz tego nawet hiperbolizacją swojego poglądu.

    • NobbyNobbs

      Uprawa roli dotyczy każdego z nas. Ale możemy zrobić zakład: ja bez technologi żyję miesiąc a Ty bez szeroko pojętego rolnictwa.

    • Michał Mielnik

      Nie, uprawa nie dotyczy każdego z nas. Konsumowanie plonów tak. A technologia dotyczy każdego z nas, bo bez niej nie działałaby gospodarka.

    • NobbyNobbs

      No nie bardzo. To, że ktoś nie wie jak działa telewizor nie oznacza, że zamkną mu konto w banku, a więc technologia nie dotyczy każdego, tylko z niej korzystanie.

    • kofeina

      Nawet tam. Wszystko jest połączone ;)

    • To prawda, wszystko jest połączone. Mogłoby się przecież okazać, że ta nowa metoda poważnie obniża koszty uprawy i przez to spadają ceny cukru. A to sporo zmienia.

    • kofeina

      A co jeśli jest to metoda rozwiązująca problem głodu na świecie? Wtedy to dopiero wszystko się zmienia.

    • ammarmar

      Problem głodu nie jest spowodowany brakiem żywności, tylko brakiem efektywnych metod jej dystrybucji. Podobno 1/3 żywności na świecie jest w tech chwili marnowana.

      Np. co z tego, że przywieziesz te worki ryżu (albo buraków :) do Afryki, jak tam zaraz zarekwiruje je jakiś miejscowy watażka i spali, bo dzięki temu będzie miał większą kontrolę nad głodującą populacją?

    • kofeina

      A co jeśli powiem Ci, że problem głodu nie został rozwiązany z powodu braku zainteresowania rozwiązaniem tego problemu wśród ludzi, którzy mogliby go rozwiązać?
      I to wcale nie teoria spiskowa ;)

    • jscst

      (…)I to wcale nie teoria spiskowa ;)(…)

      A jak nazwiesz sytuację, w której w jednej części świata regularnie są świńskie górki itp. afery, a w drugiej części ludzie umierają z głodu?

    • kofeina

      Przez określenie teorii spiskowej miałem na myśli jakąś ułudę typu czarne helikoptery czy rząd światowy czy coś tam.

      A to o czym piszesz również nie nazwałbym spiskiem – ot, zwykła ludzka mentalność.

    • jscst

      No cóż… łatwiej uwierzyć w piramidalny spisek niż takowy zbieg okoliczności.

    • kofeina

      Jak kto woli ;)

    • jscst

      No cóż… u bezpieczniaków i prokuratorów taka postawa jest niebezpieczna… vide cała sytuacja związana z Smoleńskiem.

    • kofeina

      Przepraszam, trochę już to dla mnie szyfr, więc nie zrozumiałem..

    • jscst

      Gdyby Macierewicz wprowadził prezentowane przez siebie poglądy w życie… to nasze czołgi od dawna zasuwałyby na Moskwę.

    • kofeina

      Akurat Macierewicza nie mam za kompletnego wariata (chociaż akurat przy temacie Smoleńska ten człowiek, ale i większość PiSu zachowuje się, moim zdaniem, głupio i nieprzewidywalnie).

      Niemniej jednak uważam, że reakcja „świata” wobec Rosji w sprawie Ukrainy była zdecydowanie zbyt słaba. Co nie oznacza, że jej nie rozumiem, po prostu uważam za błędną.

    • NobbyNobbs

      No właśnie nie. Ceny cukru nie są zależne od ceny surowca. Rolnik i tak całe gówno dostaje.

    • Mamba

      Nowa technologia uprawy buraków ma większy wpływ na Ciebie niż nowy telefon. Jedzą jogurt truskawkowy czy coś innego jesz go nie dzięki kolejnemu chińskiemu telefonu a nowej technologii obróbki buraka ćwikłowego, ale co Ty o tym możesz wiedzieć….

    • jscst

      Jeśli jesteśmy przy takich tematach… cukier się bierze ze sklepu. A największy wpływ na życie codzienne mają „technologie” handlowe i inwestycyjne.

  • NobbyNobbs

    Media informują o tym, co się sprzedaje. Większość ma gdzieś nowinki techniczne a bardziej ich interesuje co polityk A powiedział o partii B. Nawet tutaj już mnie się dwie osoby czepiały kiedy napisałem, że wchodzę tu aby rozmawiać o technologiach a nie o polityce.

    • stary

      Ale wiesz o tym, że tzw. „główne programy informacyjne” ogląda ledwie nieco ponad 3 miliony ludzi? Zatem to nieprawda, że tak wielu ludzi interesuje „co polityk A powiedział o partii B”.

    • NobbyNobbs

      Tyle, że te „nie główne” też zajmują się przede wszystkim polityką.

    • jscst

      Serio… Najgorsze pierdolenie w historii III RP obejrzało 8 ml:
      http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/8-mln-widzow-ogladalo-debate-kopacz-szydlo

    • Jan

      Dokładnie tak. Nie czarujmy się. Wszystko co jest w mainstreamowej TV (tej „darmowej” ale nie tylko) służy jednemu celowi: wysokiej oglądalności. Przekłada się to bezpośrednio na zysk. Dlatego wszelkie programy „informacyjne” to tylko kolejna forma treści, którą niemała liczba ludzi zechce konsumować. Dotyczy to zarówno mediów prywatnych jak i publicznych za wyjątkiem może tych z misją jak religijne. TV (i w ogóle media) dają ludziom to co czego oni sami chcą a technologie są dla większości ludzi zbyt skomplikowane.

    • jscst

      (…)Dotyczy to zarówno mediów prywatnych jak i publicznych za wyjątkiem może tych z misją jak religijne.(…)

      Tam dopiero jest propaganda… Żeby zrównoważyć Trwam trzeba oglądać tyle samo Russia Today, bo TVN24 jest na to za słaby.

    • Jan

      Być może ale pisałem o czym innym – oglądalności i zysku. Te media rządzą się innymi regułami.

    • Rafał Małek

      BBC może nie przejmować się zyskiem, bo utrzymywany jest z abonamentu. Podobnie z płatnymi programami satelitarnymi, a ostatnio z Netflixem – ich stać na tworzenie seriali wysokiej jakości, a jak widz nawet czegoś nie rozumie bo go przerasta (np. słownictwo w Doktorze Housie, albo NCIS), to i tak wie, że płaci i otrzymuje coś dobrego.
      Natomiast wszędzie tam, gdzie pojawiają się przerwy na reklamy, to trzeba dążyć do jak największej chwilowej oglądalności i poziom leci na dno.

  • jscst

    To że u nas jest małe zainteresowanie branżą high technology przypisywałbym temu, że Polska jest krajem peryferyjnym…

    (…)Dlaczego zakładamy, że ludzi powinno się informować właśnie o nowych ekranach?(…)

    No właśnie.. jak nie ma tam czegoś naprawdę nowego to moglibyście równie serwować kursy papierów wartościowych na bieżąco…

  • Mamba

    Jakiego zespołu ma koszulkę pan po prawej stronie ?

  • Rafał Małek

    Za komuny telewizja nie emitowała żadnych reklam i miała jeszcze jakieś ambicje edukacji społeczeństwa:

  • Kamil RO Dzióbek

    Tak się akurat dobrze składa ze jestem ekspertem od telewizji, nowych technologi i uprawy buraka. Chociaż z tym ostatnim to raczej byłem. Bo ostatnio się tym nie zajmowałem i moja wiedza jest zapewne zdezaktualizowana.
    1) Nie ma co marudzić, że w TV jest za mało informacji o produkcji buraka. Jest program Magazyn rolniczy i Agrobiznes, tam są podstawowe informacje. Oczywiście w tym biznesie robi duży procent społeczeństwa, reszta z niego korzysta i dodatkowo to jest bardzo interesująca sprawa, więc powinno być w lepszych godzinach oglądalności.
    2) TV non stop trąbi o internecie edukując ludzi. Jest tego nawet za dużo. Np. Opowiadają o LTE i wynaleźli technologię no limit. Mnie w podstawówce uczyli, że fale eteru mają ograniczoną pojemność( w zależności od częstotliwości), a oni odkryli technologie bez limitową. Normalnie bym powiedział, że prawa fizyki na to nie pozwalają, ale skoro jest w TV to na pewno prawa. Do tego edukują ludzi co to jest Wi-Fi. To o wi-fi prowadziło takich dwóch prezenterów, Serce i Rozum, dzieci ich uwielbiają. Non stop to puszczali, jak macie TV to musieliście to widzieć.
    3) Mark Twain mawiał, że jeżeli pies ugryzie człowieka, to nie jest wiadomość. Wiadomość jest wtedy, gdy człowiek ugryzie psa. I tym się rządzą programy informacyjne. W świecie nowych technologi się nic nie dzieje wiec nie ma o czym informować. To że zrobili telefon co ma więcej ramu niż poprzedni lub wyższą rozdzielczość to nie wiadomość, non stop robią coraz to elektronikę z minimalnie lepszymi parametrami wyrażonymi w liczbach. Dla użytkownika to nic nie daje, nie widzi różnicy. Wiadomość można zrobić tylko jak debile ustawią się w kolejkę jak za komuny za telefonami.
    Jak są przełomy lub coś nowego to się o tym informuje w wiadomościach. np
    1) Informacja o falach grawitacyjnych, chociaż nie mają one żadnego znaczenia dla ludzi. Prawdopodobnie nigdy nie będę słuchał radia na falach grawitacyjnych zamiast fal eterowych.
    2) Informacja o tej dziewczynie od perowskitów
    3) lądowanie rakiety
    Po prostu w świeci, jak to wy nazywacie, ‚nowych technologi’ jest stagnacja i nic się nie dzieje.

    • jscst

      (…)1) Nie ma co marudzić, że w TV jest za mało informacji o produkcji
      buraka. Jest program Magazyn rolniczy i Agrobiznes, tam są podstawowe
      informacje. Oczywiście w tym biznesie robi duży procent społeczeństwa,
      reszta z niego korzysta i dodatkowo to jest bardzo interesująca sprawa,
      więc powinno być w lepszych godzinach oglądalności.(…)

      Zdarzyło ci się kiedyś takie obejrzeć? Tam są głównie polityka i ekonomia agrobiznesu.

      (…)2)TV non stop trąbi o internecie edukując ludzi. Jest tego nawet za dużo.
      Np. Opowiadają o LTE i wynaleźli technologię no limit. Mnie w 
      podstawówce uczyli, że fale eteru mają ograniczoną pojemność( w 
      zależności od częstotliwości), a oni odkryli technologie bez limitową.
      Normalnie bym powiedział, że prawa fizyki na to nie pozwalają, ale skoro
      jest w TV to na pewno prawa. Do tego edukują ludzi co to jest Wi-Fi. To
      o wi-fi prowadziło takich dwóch prezenterów, Serce i Rozum, dzieci ich
      uwielbiają. Non stop to puszczali, jak macie TV to musieliście to 
      widzieć.(…)

      Reklamy są prawie jak rzeczywistość… Prawie robi różnicę.

      (…)3) Mark Twain mawiał, że jeżeli pies ugryzie człowieka, to nie jest
      wiadomość. Wiadomość jest wtedy, gdy człowiek ugryzie psa. I tym się
      rządzą programy informacyjne. W świecie nowych technologi się nic nie
      dzieje wiec nie ma o czym informować. To że zrobili telefon co ma więcej
      ramu niż poprzedni lub wyższą rozdzielczość to nie wiadomość, non stop
      robią coraz to elektronikę z minimalnie lepszymi parametrami wyrażonymi w
      liczbach. Dla użytkownika to nic nie daje, nie widzi różnicy. Wiadomość
      można zrobić tylko jak debile ustawią się w kolejkę jak za komuny za 
      telefonami.(…)

      Ziemia do Antyweba!!! Pokazywanie jak to się przekręcają numerki czy jak to wyglądają rebrandy jest zwyczajnie nudne…

      (…)Jak są przełomy lub coś nowego to się o tym informuje w wiadomościach. np(…)
      Serio?
      – o perowskitkatch dowiedziałem się wogóle z Świata Nauki, a jakieś dziewczynie tutaj i to na prawdę bardzo świeżo
      – wczoraj wylądował I człon Falcona 9 na barce… TV zdążyła cię poinformować?

    • KAmil RO Dzióbek

      Zdarzyło ci się kiedyś takie obejrzeć? Tam są głównie polityka i ekonomia agrobiznesu.

      Tak, oglądam. To są rzeczy bardzo interesujące.

      – wczoraj wylądował I człon Falcona 9 na barce… TV zdążyła cię poinformować?

      Już 18.01.2016 informowali o lądowaniu, tamte lądowanie było śmieszniejsze. http://wiadomosci.tvp.pl/23641414/kosmiczna-szansa
      TA dziewczyna od perowskitów non stop w tv przelatywała. Teraz na vod jest tylko to mogę znaleźć
      http://vod.tvp.pl/16843771/odc-10

    • jscst

      Co do Agrobiznesu i spółki to też zdarzało mi się oglądać… i to co tam leci to jest interesujące dla ludzi z branży, a tak po za tym z programów bieżących nie dowiedziałem się niczego co miałoby wpływ na moje życie mieszczucha.

      Przedwczorajsze lądowanie było wielokrotnie bardziej skomplikowane…, ale skoro interesuje cię sam fakt lądowania to zainteresuj się Grasshpopperem, który tego typu ewolucje wykonywał już parę lat temu…

      Co do dziewczyny… to jakoś nie zauważyłem…