4

Nowe Ryzeny razem z nowymi chipsetami dopiero w marcu

Siłą rzeczy w ostatnich dniach procesory komputerowe są chyba najczęściej omawianymi komponentami komputerów. Afera związana z podatnościami ochrzczonymi Meltdown i Spectre będzie się pewnie za nami jeszcze ciągnąć przez wiele tygodni, ale to wcale nie oznacza, że nagle producenci procesorów przestaną tworzyć nowe modele.

Trudno w tej chwili co prawda spekulować, kiedy możemy spodziewać się pierwszych układów Intela pozbawionych opisanych podatności na poziomie sprzętowym, ale wiemy za to coraz więcej o kolejnej generacji procesorów AMD. Już wcześniej spekulowano, że układy o kodowej nazwie Pinnacle Ridge trafią do sklepów w lutym, teraz jednak wygląda na to, że premiera została przesunięta na marzec. Może AMD jeszcze coś zmieni w architekturze w związku z Meltdown i Spectre?

AMD Ryzen 2000

Nowa seria procesorów Ryzen bazująca na architekturze Pinnacle Ridge przybierze prawdopodobnie nazewnictwo Ryzen 2×00, analogicznie dla pierwszej generacji. Już od jakiegoś czasu wiemy, że nie należy się spodziewać drastycznych zmian w budowie samych układów, ale nie oznacza to wcale, że nowe Ryzeny nic nie wniosą. Przejście na lepszy proces produkcji w wymiarze 12 nm powinien pozwolić na wydatne zwiększenie zegarów. A to główna wada tych układów w porównaniu do procesorów od Intela. Jeśli nowe Ryzeny zbliżą się do taktowania osiąganego przed produkty Chipzilli, a także mając w pamięci aferę z ostatnich dwóch dni, coraz więcej użytkowników domowych może zdecydować się na zmianę platformy.

Tym bardziej, że wraz z nowymi procesorami, do oferty trafią też nowe płyty główne. Na początku pojawią się dwa nowe chipsety X470 oraz B450. Na ten moment nie wiemy jeszcze dokładnie co wniosą, ale już samo udostępnienie większej liczby linii PCI Express w standardzie 3.0, a nie 2.o jak w serii X370/B350, to spora zmiana na plus. Można też oczekiwać innych poprawek, ale pewne jest, że nadal będzie to ta sama podstawka – AM4.

AMD utrzyma AM4 do 2020 roku

Kolejny raz potwierdza się także, że AMD zamierza utrzymać podstawkę AM4 aż do 2020 roku. Ba już wcześniej pisałem o tym, że część producentów obecnych płyt głównych dodała już obsługę nadchodzących procesorów do swoich produktów. Taka stabilność to również poważny argument dla osób, które mogą planować zmianę platformy w najbliższym czasie. Nadchodzące kilka miesięcy wydaje się być dla firmy idealnym czasem na odzyskanie większych udziałów w rynku. Potencjał ku temu jest spory, bo Intel póki co słabo sobie radzi z kryzysem z ostatnich dni. Widać to także na giełdzie, gdzie akcje AMD w ostatnich dwóch dniach podrożały o ponad 14%.