Google pokazało swojego sandboxa w którym możemy testować nowy silnik wyszukiwarki nazwany roboczo Caffeine. Zmian interfejsu czy też jakichkolwiek elementów graficznych nie ma co wypatrywać – jedynie na czym możemy się skupić to podobno nowa szybsza i zwracająca bardziej precyzyjne wyniki wyszukiwarka.

Teoretycznie na początku można nawet nie dostrzec zmian w wynikach wyszukiwania – może jednak się okazać, że w konsekwencji wprowadzenia Caffeine nastąpi małe trzęsienie ziemi jeśli chodzi o SEO. Jednym z trzech wymienionych parametrów które mam poprawiać nowy silnik wyszukiwania jest bowiem „Rank and return the most relevant pages for users’ queries as quickly as possible.”. Nie sugerował bym się jednak w ocenie obecnymi wynikami sandboxa (w końcu to system testowy a usprawnienia wyników pewnie potrwają jeszcze trochę czasu). Natomiast mam nadzieję, iż nowy silnik systematycznie będzie poprawiał jakość wyników i może wreszcie pozbędziemy się z czołówki nie tylko wikipedi, ale również tych serwisów, które znalazły się tam tylko dzięki sztuczkom SEO (choć zdaje sobie sprawę, że wrócą)

Według niektórych źródeł, pracami nad Caffeine dowodził sam Sergey Brin, który do tego projekty wybrał podobno najlepszych inżynierów z firmy. Nikt nie ma wątpliwości, że zmiana silnika wyszukiwarki podyktowana została zapowiedzią i potem udanym wdrożeniem przez Microsoft wyszukiwarki Bing. Wprawdzie na razie Bing powoli ale skutecznie zdobywa rynek kosztem innych gracz ale jak wiemy szybko może dojść do konsumpcji cennych procentów jakie posiada Google.

Przetestowałem nowy silnik na frazie składającej się z imienia i nazwiska. Przyznam, że dla tego typu wyszukiwania wynik jaki pokazuje testowy Google jest znacznie różny od tego co w chwili obecnej pokazuje wyszukiwarka. Zniknął wyniki wyszukiwania powiązany z moim serwisem TechAll, pojawił się zaraz pod Profeo wynik z Facebook, Twitter spadł o pozycję w dół.


Obecna wyszukiwarka Google


Nowe Google na Caffeine



Dla porównania – wyniki z Bing.com

Mimo, iż Bing ustawiony był na język Polski to jednak skutecznie wyeliminował polskie serwisy takie jak profeo czy goldenline z czołówki wyników. Wyszukiwarka ciągle kojarzy mnie z serwisem Pytamy.pl (w rozwój którego już nie jestem zaangażowany), a na źródło głównych informacji na mój temat wskazuje Facebook i Twittera.

Kiedy nowy silnik zostanie wprowadzony do głównej wyszukiwarki tego na razie nie wiadomo. Google wprawdzie nie musi się, aż tak bardzo spieszyć (lepiej żeby efekty były zauważalne) ale nie może też zbyt długo odwlekać zmian które mają być kontrą w stosunku do rosnącego Binga.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • witek

    Proponuję testować z parametrami hl=pl&gl=pl.

  • dc1

    No dobra, ale z tego co widze, to pierwsze wyniki (obecna wyszukiwarka Google) zrobiles bedac zalogowanym na koncie Google, a to czasami nie jest adekwatny wynik. Stestuj bez logowania.

  • http://www.chelion.pl szymon

    nie wiem jak innym pozycjonerom wypada ale u mnie nowe wyniki są znacznie korzystniejsze, po za tym tam gdzie mam filtry w nowych wynikach ich nie ma…

    może docenili w końcu pracę SEO

  • mco

    dlaczego wikipedii ma nie być w czołówce?

  • http://ilans.pl shpyo

    Nie zauważyłem żadnych zmian w pozycjach ;)

  • http://grovman.pl/ GrovMan

    Wiem, że dla pozycjonera przebicie się przez Wikipedię to ciężkie wyzwanie. Ale dla ZU większość najpotrzebniejszych informacji przeważnie jest na Wikipedii.

  • creet

    Pewnie zaraz zostane okrzykniety captain Obvious, ale na tyle na ile sie orientuje to na pierwszym screenie zauwazyc mozna ze jestes zalogowany go gmail (w domysle do uslug google) wiec wyniki wyszukiwania moga byc mocno zaklamane.

    Wnioskuje to po tych kwadracikach słuzacych do „Przesuniecia w gore” lub „Przywrocenia”.

  • http://wyborcza.pl Michał Gwiazdowski

    Nie bardzo wiem jak Google miałby bez zasadniczej zmiany algorytmu wyeliminować Wikipedię? Skoro wiele stron linkuje do niej odpowiednio nazywając linki to dla Google jest to odpowiednia strona na dane wyszukanie.
    Zresztą – właściwie to w większości przypadków jest. Po co to zmieniać?

  • Kamil Trebunia

    Co może komuś przeszkadzać wysoka pozycja wikipedii w wynikach wyszukiwania? Pytam z ciekawości

  • http://magiczne.seoisem.pl Bartek Krzemień

    Zadziwiają mnie autorzy blogów piszący na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia.

    Natomiast mam nadzieję, iż nowy silnik systematycznie będzie poprawiał jakość wyników i może wreszcie pozbędziemy się z czołówki nie tylko wikipedi, ale również tych serwisów, które znalazły się tam tylko dzięki sztuczkom SEO (choć zdaje sobie sprawę, że wrócą)

    http://en.wikipedia.org/wiki/Bullshit

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Bartek Krzemień:

    Zadziwiają mnie autorzy blogów piszący na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia.


    tak też słyszałem, że trzeba sobie SEO w nazwę bloga wpisać aby móc cokolwiek powiedzieć. :) bez uraz oczywiście

  • http://magiczne.seoisem.pl Bartek Krzemień

    @Grzegorz Marczak
    Można też dzień w dzień przepisywać teksty z innych blogów i kreować się na opiniotwórczego blogera. Bez urazy oczywiście.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Bartek Krzemień


    żegnam – chcesz się popisywać – zapraszam na onet albo do agory.

  • http://styleone.pl aniec2

    Wikipedia w czołówce jak najbardziej tak ja bym usunął wyniki z allegro i wszelkich porównywarek cenowych no szlak mnie trafia jak wpisuje np” transmiter sklep waraszawa” a wyskakuje mi **************** ceneo itp

    Uniosłem się ale cóż..

  • Mietek102

    Pare biznesow znow padnie. Podobnie jak przy ostatniej duzej aktualizacji Google
    sklep jubilerski z obrotami rzedu 2 mln$/rok i sklep z dziwnymi rozmiarami butow

    Widac, ze indeks nie do konca zostal zrobiony.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

    Kamil Trebunia: Na przykład tym, o których Wikipedia bezczelnie kłamie.

    Aniec – szlag (cios z niemieckiego) a nie szlak. :)

    pozdrawiam
    Arek

  • http://www.chelion.pl szymon

    po moich stronach widzę że wyniki są pozbawione filtrów

  • Marek

    @Grzegorz Marczak:

    tak też słyszałem, że trzeba sobie SEO w nazwę bloga wpisać aby móc cokolwiek powiedzieć. :) bez uraz oczywiście


    Seo nie trzeba wpisywać, ale pasuje mieć przynajmniej podstawy, aby wypowiadać się w danym temacie. Panu ich brakuje, a jednak bez ogródek wypisuje Pan takie głupoty jak wskazane przez @Bartek Krzemień.

  • http://blog.shpyo.net shpyo

    Hazan, czy możesz wreszcie przestać pisać herezji o SEO? ;) Zawsze jak widzę u Ciebie w tytule coś o SEO i pozycjonowaniu, to pierw sięgam po popcorn i colę, bo wiem, że będzie wesoło ;).

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @shpyo:

    Hazan, czy możesz wreszcie przestać pisać herezji o SEO? ;)


    a sio na jakieś forum o optymalizacji – tam możesz udowodnić wszystkim jaki ze mnie lamer. Niezależnie od tego czy kogoś to obchodzi czy nie :)

  • ja

    Ale artykuł nie do końca jest o SEO, bardziej o SEM … bo jeżeli ktoś się promuje w sieci w 80-90% przez wyniki organiczne to będzie miał Zonka jeżeli Google znalazło sposób na ominięcie SWLi i tym podobnych systemów poprawiających pozycje.

    PS: podobnie jak moi przedmówcy zwracam uwagę, że jeden z testów był przeprowadzony podczas zalogowania do Googla co powoduje, że wyniki są dopasowane do tego co najczęściej jest odwiedzane. Różnice w wynikach pomiędzy wynikami dla zalogowanego i nie zalogowanego potrafią być olbrzymie. Tutaj przydałoby się ciut profesjonalniej podejść :)

  • http://wedding.obrostek.com Szymon

    na wiele fraz wyniki bardzo się nie zmieniają.

  • http://blog.shpyo.net shpyo

    @Grzegorz Marczak:

    a sio na jakieś forum o optymalizacji – tam możesz udowodnić wszystkim jaki ze mnie lamer. Niezależnie od tego czy kogoś to obchodzi czy nie :)


    Hazan dostał pstryczka w nos i się obraził na całe seo ;).

  • http://blog.michalmech.pl Michał Mech

    @Grzegorzu skoro kilka osób zwraca Ci uwagę, że popełniasz rażące błędy merytoryczne (bo o gramartyce już nawet nie ma co wspominać) to może warto się nad tym zastanowić a nie zachowywać jak obrażone dziecko?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Michał Mech


    jeśli ktoś zwróci mi uwagę w merytoryczny sposób to zawsze (zawsze) rozmawiam. Jeśli ktoś natomiast chce pokazać, że wie lepiej i to jego jedyny cel to nie kontynuuje dyskusji.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @ja:

    PS: podobnie jak moi przedmówcy zwracam uwagę, że jeden z testów był przeprowadzony podczas zalogowania do Googla co powoduje, że wyniki są dopasowane do tego co najczęściej jest odwiedzane.


    sprawdzę to bo faktycznie nie zwróciłem na to uwagi. Niemniej jednak wiele osób na różnych blogach potwierdza nieznaczne zmiany w listach wyników a niektórzy nawet pokazują dość znaczące przetasowania w „rankingu”

  • http://www.seoadder.info Adder

    Ciekawe na jakiej podstawie będą wykonywać oceny stron.
    Czy linki zwrotne będą nadal potrzebne?
    Czy będzie „głosowanie” przez użytkowników – 1 rok i będzie to samo co z linkami

  • http://plamka.pl piotr

    Natomiast mam nadzieję, iż nowy silnik systematycznie będzie poprawiał jakość wyników i może wreszcie pozbędziemy się z czołówki nie tylko wikipedi, ale również tych serwisów, które znalazły się tam tylko dzięki sztuczkom SEO (choć zdaje sobie sprawę, że wrócą)


    Grzesiek, nie rozumiem dlaczego uważasz że strony, które są pozycjonowane są gorsze od tych, które są naturalnie wypozycjonowane? ( i wg Ciebie, powinny spaść na niższe pozycje)
    Wbrew pozorom, jeśli ktoś płaci duże pieniądze za pozycjonowanie serwisu na trudne i popularne frazy, płaci również za dobry serwis internetowy i wkłada w niego dużo pracy.

    Pozatym na screenach, a w zasadzie na pierwszym z nich – „wybiłeś” samodzielnie swoja strone na pierwsze miejsce, dlatego warto przetestować te same serpy bez logowania się do google.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @piotr:

    Grzesiek, nie rozumiem dlaczego uważasz że strony, które są pozycjonowane są gorsze od tych, które są naturalnie wypozycjonowane?


    Niczego takiego nie powiedziałem. Natomiast jeśli po wpisaniu nazwy produktu wyskakuje 10 propozycji z porównywarek cen dzięki czemu jakieś konkretne informacje o nim można znaleźć bardzo nisko na pierwszej stronie to tego nie lubię.

  • http://blog.seovision.pl Stwor

    Jeżeli wyjdą z oceną przez użytkowników jako jeden z parametrów wpływający na pozycję – to szybciej upadną niż stali się popularni.

    Ja osobiście nie widzę jakiś rewolucyjnych zmian w wynikach – strony który są pozycjonowane nadal są na podobnych pozycjach, a nawet niektóre które otrzymały różne kary od Google – wróciły na czołowe miejsca.

    Nadal wielu osobom nie związanym mocno z SEO wydaje się że Google dąży do blokowania metod podnoszenia pozycji (pozycjonowanie). Błąd. Google na tym pośrednio zarabia zielone, gdyż mocno poustawiane wyniki zmuszają do wykupienia linków sponsorowanych. Gdyby chcieli mogli by kilkoma ruchami zablokować wszystkie SWL’e itp systemy.

  • ja

    Według mnie obecność takich stron jak wikipedia w TOP10 to duży plus. W przypadku wielu fraz tylko ona oferuje wartościowe informacje. Reszta jest z przypadku.

    Co innego jeżeli chodzi o porównywarki cen itp. One niestety śmiecą. Kontent wątpliwej jakości, oferty słabe. Lepiej już trafiać bezpośrednio na strony sklepów, szczególnie te gdzie są komentarze i oceny użytkowników.

    Problemem Googla jest to, że jest zautomatyzowany. A to powoduje, że da się znaleźć dziurę w algorytmie. Jakiś rozwiązaniem byłoby dość mocne wykorzystywanie zaawansowanej sztucznej inteligencji w wyszukiwarkach, ale to pieśń przyszłości …

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Stwor:

    Błąd. Google na tym pośrednio zarabia zielone, gdyż mocno poustawiane wyniki zmuszają do wykupienia linków sponsorowanych.


    Dobra uwaga – pytanie tylko czy nowy konkurent jakim jest bing nie zmusi ich jednak do poprawy tego stanu rzeczy? Nie wiem nie znam się ale z perspektywy użytkownika mimo iż google nadal jest niesamowicie skuteczne to jednak momentami zaczyna być bardzo irytujące.

  • http://skarzynski.net Nomad

    Nic strasznego… jedna wielu zmian, jakie ciagle wprowadza Google w swoim algorytmie. Najwyzej nastapi male przetasowanie wynikow przez krotki czas i potem wszystko wroci do „normy” .
    Moim skromnym zdaniem, wiecej dla SEO narobi Bing – da wiecej zarobic, bo dzieki temu, ze jest to „domyslna wyszukiwarka w IE”, teraz zacznie sie pozycjonowanie na 2 wyszukiwarki :)
    A tak przy okazji… wyganianie kogos na onet lub pio, bo zwrocil uwage jest chyba troche nie haloooo.

  • http://pinklove.pl Pink

    Dyskusja o SEO – zawsze przypomina mi dyskusje o wyższości Atari nad Commodore i odwrotnie:-)

    Prawda jest taka – że wszyscy i nikt nie ma racji. Nikt nie zna alogrytmu Googla, wiec nikt nie wie w jakim kierunku pójdzie nowy algorytm.

    A kreowanie się na SEO mastera ( @Michał Mech, etc) na forum to żałosna forma budowania własnej wartości. Jak się nie ma własnego bloga gdzie się można wypowiedzieć to tylko komentarze na poczytnych blogach pozostają co? :-)

  • http://blog.michalmech.pl Michał Mech

    @Pink:

    A kreowanie się na SEO mastera ( @Michał Mech, etc) na forum to żałosna forma budowania własnej wartości.


    Żałosny to jest brak roumienia czytanego tesktu i analizowania dyskusji. Nie mam zielonego pojęcia o SEO i nie zajmowałem się tym nigdy. Swój poprzedni komentarz napisałem po prostu z perspektywy obserwatora dyskusji. Nie wiem skąd pomysł, że kreuję się na kogokolwiek tutaj.

  • http://styleone.pl aniec2

    @Arnold Buzdygan:

    – szlag (cios z niemieckiego) a nie szlak. :)

    pozdra


    dziękuję bardzo za zwrócenie uwagi:) zwalam na swoją dysleksję:D

  • http://g.kulis@softtown.pl Grzegorz

    @Arnold Buzdygan


    Nie szlag!!! tylko „schlag” jak już ;-) Najprzyjemniej poprawia się mądralińskich ;-)
    Pozdrowienia!

  • Grzegorz

    Wikipedia – w czym widzisz problem? Nie rozumiem….

  • http://www.insignia.pl Marek Błyszczek

    Skoro chcesz merytorycznie:
    Twoje porównanie wyników jest błędne bo:
    a) byłeś zalogowany (wyniki dopasowane do Twojej historii i odwiedzin stron)
    b) nie wiemy czy nie zapomniałeś o parametrach hl-język i gl-geolokalizacja – jeżeli je pominąłeś – porównywałeś wyniki google.pl z google.com
    Sugerowanie jakichkolwiek trzęsień jest delikatnie mówiąc przedwczesne, wielkich zmian tutaj nie ma – różnice 2-3 pozycji można szybko nadrobić.
    Ten artykuł powinien wyglądać tak:
    http://blog.searchenginewatch.com/090810-232027
    Jaki widać wnioski zupełnie odmienne od Twoich, tytuł w wolnym tłumaczeniu –
    „Poznaj nowe Google, nie tak bardzo różne od starego”

  • ja

    no i komentarze schodzą na niski poziom. jeden z ostatnich bastionów normalnej dyskusji zaczyna być przejmowany przez ludzi nie mających nic do powiedzenia poza autopromocją …

    tak sobie jeszcze poklikałem i w sumie podejrzewam, że Google w samym prezentowaniu wyników nie zmieni wiele. Cały czas mówią, że wprowadzają po 300-400 poprawek więc teraz pewnie będziemy mieć bardziej service pack z 20-30 zmianami a nie 1-2 …

    jakiś czas temu google pozwoliło dodawać sitemapy obsługujące 2,5mld adresów URL, więc pewnie zmiany w samej wyszukiwarce związane są z tym, że strony są coraz większe i trzeba sobie poradzić z ich obsługą …

  • z

    to ja też się przyłączę do pytania o Wikipedię? Co jest złego w tym, że najczęściej jest na pierwszym miesjcu? Jest to niedoskonałe źródło informacji, często nieprecyzyjnej, ale najczęściej wystarczająco dokładnej.

    Mnie irytują ‘mistrzowie’ SEO windujący swoje strony w wynikach, strony których >70% treści to reklamy, najczęściej Google… Z tym przeba walczyć – optymalizacja stron dla łątwiejszego indeskowania jest ok, ale pisanie ich specjalnie pod reklamy, często językiem zrozumiałym tylko dla robotów (powtarzanie fraz, nieodmienianie słów, tak aby były te używane najczęściej itd.) jest złe.

    Google powinno popracować nad czymś, co jest już chyba obecne w Google News – możłiwość filtracji wyników względem daty publikacji – masowy internet jest coraz starszy, coraz częściej w wyniakach widze strony z 2001-02, które mają mocn oprzedawnione infromacje.

  • Luxs

    Kiedy nowy silnik zostanie wprowadzony do głównej wyszukiwarki tego na razie nie wiadomo.

    A mnie to nie interesuje. Udostępnili wersję do testów i chylę czoła za poprawione wyniki wyszukiwania. Mam dość ponadto tych popieprzonych serwisów wypromowanych poprzez pozycjonowanie.
    Już ustawiłem główną na: http://www2.sandbox.google.com/

    Dzięki Grzegorz za info.

  • http://www.luksoft.org Luksoft

    A ja myślę, że tu nie chodzi w głównej mierze o poprawienie wyników. Wyniki Googla są dobre, bardzo dobre, trudno o lepsze. Nie? A ktoś przesiadł się na stałe na inną wyszukiwarkę i jest zadowolony?

    Algorytm Googla przez lata był rozbudowywany i można się spodziewać, że pora go to trochę odchudzić. Ich centra danych pochłaniają gigantyczne ilości energii. Może stwierdzili, że trzeba to zoptymalizować, walcząc jednak o utrzymanie podobnego poziomu trafności. I stąd oddanie silnika do testów…

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

    Grzegorz: Nie jestem mądraliński. Nie mam zwyczaju poprawiać ludzi, poza nielicznymi wyjątkami jak pisanie „szlak” zamiast „szlag”, „sex” zamiast „seks”, „tyś.” zamiast „tys.”
    Te maniery po prostu zrobiły się zbyt powszechne i trzeba to wyplenić.
    A że to poważny problem to zobacz na stronę UOKiK
    http://uokik.gov.pl/pl/o_urzedzie/informacje_ogolne/kompetencje_prezesa_uokik/
    „W ich wyniku Prezes UOKiK może [..]nałożyć karę pieniężną w wysokości do 100 tyś. zł.”
    A „schlag” to się pisze po niemiecku, po polsku jednak „szlag” ;)

  • Pingback: SEM (marketing w wyszukiwarkach) AD 2010 « Skuteczny e-marketing

  • http://okulta.com.pl/ szeptunka

    Może nie bedzie tak źle,panika niepotrzebna