7

Nowe BMW X2 20d: lifestyle rodem z Bawarii – pierwsza jazda

SUV, crossover, lifestyle, nowoczesność. Te cztery słowa doskonale definiują współczesną motoryzację. Nie inaczej jest w przypadku BMW X2, które jest żywym przykładem auta będącego odpowiedzią na gusta i guściki klientów. Chociaż nie jest naszpikowane najnowocześniejszymi technologiami, to i tak emanuje lifestylem i seksapilem. Przekonaliśmy się o tym na drogach ciepłej Portugalii.

Klasyczna linia modelowa BMW opiera się na limuzynach, kombi i SUV-ach. W przypadku „X-ów” te praktyczne  i sztandarowe oznaczone są nieparzystymi cyframi – X1, X3 czy X5. Te bardziej rzucające się w oczy i bardziej przebojowe parzystymi – X4 czy X6. Do tej pory brakowało jeszcze auta pozycjonowanego pomiędzy najmniejszym X1, a większym X3. I wtedy też pojawił się on. Prawdziwa odpowiedź na lifestylowe oczekiwania klientów koncernu z Bawarii. Groźny rywal dla kultowego już MINI Countryman, z którym ma ogromnie wiele wspólnego. Jak sobie poradzi nowe BMW X2 na trudnym rynku crossoverów Premium?

Nowe BMW X2: wyjątkowy wygląd

Do testów otrzymaliśmy auto w wyjątkowym, złotym lakierze Galvanic Gold (wymaga dopłaty prawie 3100 zł), który perfekcyjnie mienił się w portugalskim słońcu. Patrząc na nowe BMW X2 z przodu, nie trudno odnaleźć elementy stylistyczne będące wizytówką koncernu z Bawarii. Mowa tutaj przede wszystkim o kształcie grilla oraz przednich lampach. O dziwo te ostatnie nie mogą być wyposażone w technologię laserową, chociaż podejrzewamy, że to rozwiązanie znacząco podniosłoby cenę, o której na końcu. Środek zderzaka doposażono w grafitowe akcenty, które jeszcze bardziej podkreślają charakter nowego BMW X2.

Linia boczna to przetłoczenia biegnące m.in. od przedniego błotnika, przez drzwi po tylne lampy, w które zgrabnie wkomponowano klamki, czy specjalne nakładki na nadkola i dolne partie drzwi. Nowe X2 jest jedynym autem w ofercie BMW posiadające znaczek producenta na słupku C. Niestety tutaj objawia się mały minus, ponieważ jego szerokość jest pokaźna, przez co niektórzy mogą narzekać na ograniczenia w widzialności, podczas manewrów na parkingu. O tym też pomyślało BMW, jednak o tym już w dziale technologia. Masywne nadkola świetnie wypełniały 19-calowe felgi aluminiowe w kolorze srebrno-grafitowym. Dach zdobi antena w kształcie płetwy rekina.

Tył nowego BMW X2 to niewielka szyba, charakterystyczne lampy zachodzące na klapę bagażnika (ta ostatnia zwieńczona eleganckim spojlerem) i wysoki próg załadunkowy. Spowodowane to jest masywnym zderzakiem u dołu znajdziemy szare nakładki oraz dwie chromowane końcówki układu wydechowego. Całość wręcz kipi werwą i polotem, a przy okazji prezentuje się niezwykle dorośle i nowocześnie. Zwłaszcza, jeśli zdecydujemy się na prezentowany lakier, co z pewnością przełoży się na liczne spojrzenia i skręty szyi za przejeżdżającym samochodem.

Na koniec jeszcze kilka suchych liczb. Nowe BMW X2 mierzy 4360 mm długości, 1824 mm szerokości i 1526 mm wysokości. Rozstaw osi to ponad 2670 mm. Co ciekawe chociaż nomenklatura nakazuje myśleć, że nowość jest większa od najmniejszego crossovera w gamie, okazuje się, że prawda jest inna. X1 jest bowiem… większe! O 79 mm w długości, o 3 mm w szerokości oraz o 72 mm w wysokości. Identyczny jest jednak rozstaw osi, który od razu zdradza, że nowe BMW X2 ma przestronne wnętrze. Czas tam zajrzeć.

Nowe BMW X2: klasyczne wnętrze

Podobnie jak w przypadku najmniejszego auta, do wnętrza nie dostaniemy się przy pomocy kluczyka-autopilota. To rozwiązanie jest dostępne w większym X3, jednak już teraz wiadomo, że na ten moment funkcja zdalnego sterowania parkowaniem, nie znajdzie się w mniejszym X2. Szkoda. Jednak kiedy już zajmiemy miejsce na przednich fotelach cała deska rozdzielcza jest bardzo dobrze znana. Przed oczami kierowcy znajduje się niewielka kierownica (duży plus za gruby wieniec!) z kilkoma przyciskami od sterowania radiem i tempomatem oraz dwa duże zegary obrotomierza i prędkościomierza. W opcji możemy zamówić też wyświetlacz head up display, który na przedniej szybie wyświetli najpotrzebniejsze informacje.

Środek deski rozdzielczej zajmuje wysokiej jakości wyświetlacz systemu multimedialnego BMW ConnectedDrive. Podobnie jak w najmniejszym X1, w nowym BMW X2 nie uświadczymy sterowania gestami (jest już w większym X3!), chociaż interfejs można w dowolny sposób konfigurować. Poniżej panel sterowania radiem i dwustrefową klimatyzacją, niewielka półeczka z dwoma uchwytami na butelki i drążek zmiany biegów wraz z przyciskami odpowiadającymi za tryby pracy oraz centrum dowodzenia systemem ConnectedDrive. Testowane egzemplarze wyposażono w system nagłośnienia harman/kardon, który zapewnia doskonałe brzmienie – audiofile będą zadowoleni :)

Same fotele w nowym BMW X2 pokryto mieszanką skóry i alcantary. Te w konkretnym egzemplarzu posiadały elektryczną regulację, która pozwalała znaleźć odpowiednią pozycję za kierownicą. Podczas jazd testowych doskonale przytrzymywały ciało – nawet przy bardzo dynamicznie pokonywanych zakrętach.  Co najważniejsze: nawet jeśli kierowca przejedzie jednorazowo kilkaset kilometrów, nie wysiądzie z tego samochodu zmęczony – w nowym BMW X2 nie można się zmęczyć prowadzeniem. Na tylnej kanapie zmieści się spokojnie dwójka dorosłych osób, jednak nie polecałbym siadać tam osobom o ponad przeciętnym wzroście, bowiem miejsca na głowę nie starczy.

Nie można zapomnieć jeszcze o przestrzeni ładunkowej. Chociaż nowe BMW X2 to auto bardziej lifestylowe, bagażnik pomieści całkiem pokaźną ilość bagażu. Producent obiecuje 470 litrów pojemności, co jest niestety o 35 mniej niż w „mniejszym” BMW X1. Wszystko jest jednak foremne i pakowne.

Nowe BMW X2: technologia

Jeżdżąc nowym BMW X2 po krętych drogach Portugalii, nie mogłem zapomnieć o aspektach technologicznych. Chociaż wspominałem już m.in. o braku laserowego oświetlenia przedniego (jak w Serii 7 czy Serii 5) czy sterowania gestami w systemie ConnectedDrive, to stwierdzenie, że nowe X2 jest niedowartościowane technologicznie byłoby wielce krzywdzącym. Dlatego też w lifestylowym crossoverze można mieć m.in. nowoczesną nawigację satelitarną, która szybko podpowie alternatywną trasę jeśli na tej wyznaczonej spotkamy korek, ale też poinformuje o natężeniu ruchu i cenach na stacjach paliw, na szybie wyświetlą się najpotrzebniejsze rzeczy dzięki wyświetlaczowi head up display, a w dokładnych i uważnych manewrach na parkingu wspomoże armia czujników zbliżeniowych wraz z kamerą cofania. Całe wnętrze oświetlone jest energooszczędnymi diodami LED wraz z nastrojowym oświetleniem Ambiente.

Nowe BMW X2: jednostki napędowe i jazda

W polskich salonach BMW X2 można spotkać z trzema jednostkami napędowymi: jedną benzynową (sDrive20i – 2.0 Turbo 192 KM i 280 Nm momentu obrotowego) oraz dwóch wysokoprężnych (xDrive20d – 2.0 Turbo 190 KM i 400 Nm momentu oraz xDrive25d – 2.0 Turbo 231 KM i 450 Nm). Do testów otrzymaliśmy auto ze słabszym dieslem – słabszy wcale nie oznaczał braków w werwie czy mocy. Wprost przeciwnie: BMW X2 xDrive20d to idealne rozwiązanie do tego samochodu. W połączeniu z 8-stopniową przekładnią automatyczną tworzy to prawdziwego połykacza autostrad.

Auto ochoczo wyrywa do przodu, osiągając 100 km/h w 7,7 sekundy, a prędkość maksymalna to 221 km/h. X2 xDrive20d podczas całych jazd testowych zużywało około 7 litrów oleju napędowego. To całkiem dobry wynik, zważywszy, że zachodnie rubieże Portugalii to bardzo kręte i dość mocno pagórkowate drogi.

I to było idealne miejsce do sprawdzenia możliwości jezdnych nowego BMW X2. Auto wyposażono w możliwość wyboru jednego z trzech trybów jazdy: Eco, Comfort i Sport. W drugim i trzecim trybie, auto doskonale trzyma się drogi i błyskawicznie reaguje na polecenia kierowcy – zwłaszcza w trybie sport stając się agresywniejszym i ostrzejszym. Pierwszy z kolei jest mocno nastawiony na jak najmniejsze zużycie paliwa. Objawia się to m.in. bardziej oporną reakcją na pedał gazu. Dlatego też najbardziej preferowałem prowadzenie w trybie sport. Wtedy też układ kierowniczy usztywniał się i jeszcze dokładniej przekazywał informację z przednich kół.

Podczas jazdy po górskich serpentynach mogłem się dobitnie przekonać o tym, jak bardzo dobrze wyważonym samochodem jest nowe BMW X2. W odczuciach można było doszukiwać się porównań z bliźniaczym Mini Countryman, które choć jest autem stworzonym również z myślą o zapuszczeniu się na mniej utwardzone dukty, to na asfalcie czuje się jak ryba w wodzie.

Nowe BMW X2: podsumowanie

Przechodząc do ostatniej części nie można zapomnieć też o rzucie oka w cennik samochodu. Jak już wspominałem, auto oferowane jest z trzema silnikami – we wszytkich konfiguracjach mamy wyłącznie automatyczną skrzynię biegów. By stać się właścicielem auta z benzynowym motorem, trzeba liczyć się z wydatkiem minimum 164 100 zł. Cenniki diesli zaczynają się od 182 300 zł. Pytałem przedstawicieli BMW o najbliższych rywali dla nowego BMW X2 i najczęściej wskazywany był Mercedes GLA. Auto o podobnej mocy wycenione jest na: 152 600 zł (GLA 220 4MATIC – benzyniak 184 KM) i 179 600 zł (GLA 220d 4MATIC – 177 KM). To zbliżone ceny, jednak w osobistym rozrachunku BMW X2 jest nowocześniejsze. Najbliższy rywal, czyli MINI Countryman jest sporo tańsze.

Czy jednak znajdzie swoich klientów na polskim rynku? Moim zdaniem docelowa grupa będzie niewielka przez co nie postrzegam nowego BMW X2 jako potencjalnego zdobywcę polskiego rynku. Na pewno na polskie drogi wyjedzie kilkadziesiąt, a nawet kilkaset egzemplarzy, jednak dużo większym powodzeniem nadal będą cieszyć się takie modele jak BMW X1 czy X3. Nowe BMW X2 ma ogromne szanse na stanie się hitem sprzedażowym w zachodniej Europie, gdzie spojrzenie na zakup nowego auta ma dużo inne podejście i charakterystykę.

Stylem i charakterem mnie jak najbardziej przekonało. Jednak obawiam się, że polski, brutalny rynek szybko zweryfikuje sens niewielkiego, lifestylowego crossovera.