42

Czy Internet potrzebuje kolejnej przeglądarki? Colibri pokazuje, że tak

Oczywiście wszystko zależy od tego jak korzystamy z przeglądarki. Jeśli w ulubionych masz kilkadziesiąt linków, do których potrzebujesz szybkiego i wygodnego dostępu czy otwierasz po kilkanaście zakładek, Colibri nie jest dla Ciebie. Choć jak dyskutowaliśmy o tej przeglądarce w redakcji, padło takie zdanie, że przydałby mi się limit jednej karty, zawsze otwieram do czytania dziesiątki artów. Colibri właśnie takie jest, pozwala się skupić tylko na stronie, którą otworzyliśmy, nic nie przeszkadza, nie kusi, by otworzyć kolejną. Jeśli więc macie stały zestaw stron, które odwiedzacie, a z zakładek korzystacie sporadycznie, Colibri będzie dla Was ciekawą alternatywą.

Colibri, pierwszy raz pisaliśmy Wam po debiucie na mac OS, w miniony weekend twórcy tej przeglądarki udostępnili ją na system Windows (32-bit/64-bit), w drodze są mobilne wersje na Androida i iOS.

Do instrukcji obsługi Colibri wystarczył jeden slajd, który wita od razu po uruchomieniu programu. Wszelkie opcje zostały zostały umieszczone w pasku przeglądarki, każda z nich opatrzona skrótem klawiaturowym, które szybko można zapamiętać i przyspieszyć sobie obsługę programu.

colibri - zdjęcie 1

Ustawienie są równie minimalistyczne, co sama przeglądarka, możemy w nich włączyć blokadę ciastek, wyłączyć funkcję śledzenia czy włączyć flasha.

colibri - zdjęcie 2

Jak wygląda samo korzystanie z Colibri? Jeśli po uruchomieniu przeglądarki pierwsze, co uruchamiasz to wyszukiwarka Google, klikasz ikonę lupy w pasku i zaczynasz korzystać.

colibri - zdjęcie 3

Jeśli masz swój ulubiony zestaw stron, przełącznikiem obok lupy wysuwasz panel z zapisanymi linkami (zapisujemy plusem na pasku przeglądarki bądź skrótem CTRL+D podczas przeglądania). Linki wyświetlają się według daty zapisu. Domyślnie pokazuje zapisane dzisiaj, można przełączyć na wyświetlanie zapisanych stron w tym tygodniu, miesiącu lub według najczęściej odwiedzanych.

colibri - zdjęcie 4

Zapisane linki możemy również pogrupować według zdefiniowanych kategorii. W tym celu prawoklikiem myszy wybieramy wybraną kategorię i przenosimy do wybranej pozycji.

colibri - zdjęcie 5

colibri - zdjęcie 6

Colibri pozbawione jest też historii przeglądanych stron, w pasku wyszukiwania czy wpisywania adresu strony, wyświetlane są jedynie zapisane adresy, po wpisaniu trzech pierwszych liter.

colibri - zdjęcie 7

A jeśli potrzebujemy na raz uruchomić kilka stron, nic nie stoi na przeszkodzie, by odpalić je w osobnych oknach i przełączać się pomiędzy nimi skrótami dostępnymi na Windowsie. Co do samego działania, jest wyraźnie szybsza od domyślnego Chrome, strony wczytują się błyskawicznie, nawet te mocno ociężałe, jak Onet czy inne podobne.

colibri - zdjęcie 8

Problemy? Osobiście miałem problem z zalogowaniem się do Feedly, mimo udanej autoryzacji kontem Google, po powrocie do strony głównej nadal prosiło o zalogowanie się, podobnie w przypadku konta na Twitterze, gdzie mam dwuskładnikowe uwierzytelnianie. Nie miałem za to problemów z logowaniem do Slacka czy Facebooka, cięzko powiedzieć, gdzie leży problem, ale mam nadzieję, że szybko go rozwiążą. To świeża wersja beta, więc można na razie wybaczyć te niedociągnięcia.

Czy będę z niej korzystał? Zostawię ją do pisania tekstów w WordPressie, aby móc spokojnie skupić się na pisaniu bez rozpraszaczy, które czekają na mnie w domyślnym Chrome. Jeśli chcecie sami ją przetestować, w dolnej części serwisu Colibri znajdziecie formularz do wpisania adresu email, na który później przyjdą linki do pobrania aplikacji.

  • Maciej S

    Co to się ze światem porobiło.. Po latach wracamy do funkcjonalności IE6 :P

    • Niektórzy tęsknią za tymi czasami, bo miło je wspominają, takie to trochę nostalgiczne :)

  • Neliel

    Czy będę z niej korzystał? Zostawię ją do pisania tekstów w WordPressie, aby móc spokojnie skupić się na pisaniu bez rozpraszaczy, które czekają na mnie w domyślnym Chrome.

    F11.

    • Tez można, ale czasem i tak znowu się wciska F11, „tylko na chwile, coś sprawdzę” :)

    • dar

      Hmm przeglądarkę chrome tez będzie można otworzyć jak to ms miejsce z F11:)

    • Maciej Lelito

      Alt-tab tez mozna wcisnac na chwile, bez roznicy lol

  • Anonim

    „During the beta period, all services will be offered for free. The pricing for services will be introduced after the public release.”
    Rewelacja. Wracamy do starej płatnej Opery.

    • Zobaczymy, może jakieś dodatkowe opcje będą w wersji płatnej

    • MagHoracy

      Tylko Opera nigdy nie była płatna…

    • Była, była… Pamiętam też czasy, gdy była adware. Stare, dobre czasy.

    • Cz

      A jeszcze wcześniej była po prostu płatna.

  • gom1

    Zostawię ją do pisania tekstów w WordPressie, aby móc spokojnie skupić się na pisaniu bez rozpraszaczy, które czekają na mnie w domyślnym Chrome

    O jakich rozpraszaczach mowa?

    • ChromeUser

      O takich wodotryskach i niepotrzebnych funkcjach rozpraszaczach jak karty i historia…

      Jeżeli ktoś potrzebuje specjalnej przeglądarki bo nie może się powstrzymać przed przełączeniem karty to chyba potrzebuje jakiejś terapii.

    • Głównie chodzi o tryb pracy, Chrome z rana odpalam z kilkoma zakładkami, slack, fb, feedly, kiedy potrzebuje się skupić tylko na pisaniu, czasem przeszkadzają te wszystkie powiadomienia

    • gom1

      Ach OK.. Od tego mam kilka komputerów ;-)

    • damianglu

      No tak te strony faktycznie rozpraszają. Dlatego rzadko je odpalam. Jednak dla mnie to nie problem ich nie odpalać bo na nich nie pracuje i taka przeglądarka raczej nie dla mnie.

    • damianglu

      No tak te strony faktycznie rozpraszają. Dlatego rzadko je odpalam. Jednak dla mnie to nie problem ich nie odpalać bo na nich nie pracuje i taka przeglądarka raczej nie dla mnie. Co więcej, w związku z tym nie widzę sensu żeby się ograniczać :D

    • Daniel

      Ktoś powie, że to już jest uzależnienie od portali społecznościowych i nie tylko.

    • Grzegorz Krycki

      A bo nie jest, zawsze można otworzyć jedną zakładkę.

  • Ryoko

    ja tam wole opere z vpn . a to tylko ciekawostka jak inne

  • No trudno, żeby nie działało szybciej niż Chrome, skoro mówimy o przeglądarce, która nie ma praktycznie żadnej funkcji… Wyobrażam sobie zawsze, że Colibri powstało w czasie jakiejś popijawy:
    – Ej, zobacz na to Chrome. Jest tak minimalistyczne, że aż boli. Nie da się zrobić bardziej odchudzonej przeglądarki!
    – Potrzymaj mi piwo…

    Najbardziej mnie bawi ta ich usługa „Links”, która ma zastąpić zakładki, taby i historię. Rozumiem, że jeśli zobaczyłem gdzieś jakiś mega produkt, ale o nim zapomniałem, to jak po tygodniu mi się wspomni i będę chciał go kupić, to już pozamiatane? Nie no, ficzer roku. Wziąć trzy funkcje, ograniczyć ją do subsetu jednej, zmienić nazwę i reklamować jako super usługę z szyfrowanym przechowywaniem na ich magicznym serwerze. I jeszcze chcą za to pobierać w przyszłości opłatę. No, to musiało być na popijawie, innej opcji nie widzę ;)

    Zresztą i tak nie ma na Linuksa ¯_(ツ)_/¯

    • damianglu

      Wystarczy doczytać że aplikacja najpierw powstała na macOS czy tam na iOS :D Wszystko staje się jasne.

  • Na jakim silniku to działa?

    • W sumie od jakichś 5 lat jest tylko jeden silnik, na którym działa wszystko: Blink…

    • Adi

      Nie wszystko: Lunascape, Pale Moon, K-Meleon działają na Gecko.

  • Grzegorz Krycki

    Nie, nie potrzebuje. Bo i po co?

  • MagHoracy

    „W tym celu prawoklikiem myszy”… Och, perełka! Aż łza mi się w oku zakręciła… przypomniałem sobie klasyka polskiej literatury informatycznej lat 90-tych ubiegłego wieku, Jana Bieleckiego, który w swych tekstach używał słowa „dwumlask myszą”.

  • rz

    Ech, a początek artykułu sugerował, że mowa o przeglądarce dla osób, które otwierają milion kart ;-) Jest taka?

    • Adi

      Jest: Firefox. Na starcie ładuje tylko aktywną kartę, pozostałe 999999 nie zajmują pamięci jak w Chrome.

    • rz

      Hmm, to niegłupie, tylko dlaczego Firefox mimo takiej optymalizacji działa po prostu gorzej niż Chrome?

    • Adam

      Bo nie jest egoistyczne jak Chrome i nie zajmuje całej pamięci RAM tylko dla siebie :) To szczególnie przydatne na starszych komputerach.

  • Łukasz

    Jest coś takiego na Android?

  • patchworked

    A jeśli potrzebujemy na raz uruchomić kilka stron, nic nie stoi na przeszkodzie, by odpalić je w osobnych oknach i przełączać się pomiędzy nimi skrótami dostępnymi na Windowsie

    Nie wiem, czy się śmiać czy płakać ;)

    Generalnie średnio rozumiem sens tej przeglądarki – nie mam nic przeciwko minimalizmowi, w firefoxie styl okna również dostosowałem pod siebie:
    – eliminując zbędne paski
    – zmniejszając powierzchnię tych, które zostały
    – skrótem chowam taby i pasek adresu, tak, że odiwedzana strona zajmuje 100% powierzchni ekranu (ale nie jest to typowy tryb pełnoekranowy)

    ale ten twór to już przegięcie.

  • Morski Morświn

    To dobre dla hipsterów.

    • gom1

      Dla hipsterów jest Elinks.

  • Adi

    Z minimalistycznych przeglądarek to już lepszy jest Min: https://minbrowser.github.io/min/ – przynajmniej ma karty.

  • regoat

    Czyli powrót to otwierania stron w oknach, a nie w kartach?

  • rdubisz

    Nie ma adblocka wbudowanego? Nie da się doinstalować pluginu? To w (szczególnie polskiej) sieci jest dla mnie bezużyteczna.

  • Daniel Poweska

    To jest najgłupsze wytłumaczenie, o którym słyszałem. Bo hasła jest różnica między np chrome i f11, a colibri? Taka, że jak będziesz chciał coś sprawdzić na którejś z otwartych stron, stracisz dużo więcej czasu na colibri, i będziesz bardziej rozproszony. Poza tym, takie rzeczy, jak rozpraszanie, przez możliwość otwarcia nowej karty powinny chyba być skonsultowane z jakimś specjalistą :)

  • DavRei

    Jest szybsza od Chrome, bo to jest ten sam silnik tylko bez niczego co powinna posiadać przeglądarka internetowa

  • zawiedziony

    Jeśli chcecie sami ją przetestować, w dolnej części serwisu Colibri znajdziecie formularz do wpisania adresu email, na który później przyjdą linki do pobrania aplikacji.
    Coś mi tu śmierdzi tekstem sponsorowanym, dodatkowo, że na siłę są szukane plusy, tak jak otwieranie tylko jednej karty, troszkę to żenujące