W wyścigu o globalny rynek smartphonów Nokia została daleko w tyle. Finowie „przeoczyli” wielki sukces iPhone’a i iOSa, nie dostrzegli w porę potencjału Androida. Dość sztywno trzymali się swojego Symbiana, który od samego początku był zmorą użytkowników, a teraz po prostu jest nie do przyjęcia dla większości klientów szukających w swoim telefonie prostoty i funkcjonalności.

Wprawdzie Nokia stara się jeszcze tchnąć nowego ducha w Symbiana, wydając jego kolejne mutacje przypominające konkurencyjne systemy, jednak wygląda na to, że ten rozdział historii firmy powoli przechodzi do przeszłości. Nokia postanowiła postawić na mobilnego Windowsa, z którym może próbować wrócić do gry o rynek nowoczesnych telefonów komórkowych.

 

Aby jednak tak się stało, najpierw potrzebna jest restrukturyzacja, i właśnie z tego powodu blisko 3,5 tysiąca pracowników Nokii lada chwila straci swoje posady. Największy pogram będzie miał miejsce w Rumunii, gdzie firma zamyka całą fabrykę, a 2,2 tysiąca osób straci pracę. Pod lupę trafić mają również fabryki w Meksyku, Węgrzech i Finlandii, a więc na tym zwolnienia się nie skończą. Głównym czynnikiem jest prosta ekonomia. Produkcja w Chinach jest dużo tańsza, a ponieważ sprzedaż smartphonów Nokii ciągle spada firma musiała poszukać najmniej produktywnych oddziałów i się ich pozbyć. Oprócz rumuńskiej fabryki do zamknięcia idą jednostki Location & Commerce w Bonn (Niemcy) oraz Malvern (USA), a w raz z nimi pracę pożegna kolejne 1300 osób.

To nie są pierwsze grupowe zwolnienia w tym roku na koncie Nokii. W kwietniu firma ogłosiła już zwolnienia na poziomie około 4 tysięcy osób w Danii, Finlandii i Wielkiej Brytanii. W 2012 roku firma pozbędzie się mniej więcej 7 tysięcy pracowników.

Według firmy są to niezbędne działania, które pozwolą Nokii stać się bardziej konkurencyjną na rynku smartphonów. Bardzo możliwe, że rzeczywiście się tak stanie. Postępująca rezygnacja z Symbiana, przeniesienie się na Widnowsa oraz przetransferowanie produkcji do Chin może pozwolić tej firmie zaczerpnąć świeżego powietrza i spróbować coś jeszcze uszczknąć ze smartphonowego tortu. Pytanie tylko, czy nie jest już za późno? W tym czasie, kiedy Nokia trwała w stagnacji, po swój kawałek ciasta zgłosiło się wielu nowych graczy. Jeżeli Nokia chce wrócić do czołówki musi zaproponować klientom coś więcej niż tylko mobilnego Windowsa.

Jak myślicie, czy Nokia ma szansę na wielki come back?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://darv.xaa.pl DarV

    Wszystko zależy czy konkurencja wpuści ich już na swoje tereny bo raczej biernie przyglądać się temu nie będzie .Inną kwestią jest: wybranie telefonu z Windowsem lub bez ale dopracowanym i pewny sprzętem… trudny wybór konsumenta : )

  • http://www.encore-games.com MDW

    Nie :)

  • Grzesiek

    Szkoda że powoli umiera ostatnia duża europejska marka. No ale może jest jeszcze szansa,

    Następny mój telefon to na 100% będzie Nokia (z WP7 Mango). Może jeżeli dużo osób kupi taki telefon i będzie reklamowało go wśród znajomych to uda się uratować europejską markę? Trzeba zrobić tylko odpowiedni Buzz

    Inaczej pozostaną na rynku tylko tanie plastikowe telefony z azji…

  • http://pozycjonowanie-stron-seo.pl SEO Blog

    W dobie Androida wątpię aby Nokia ze swoim symbianem przebiła się na rynku smartfonów.

  • Marcin Mat

    moim zdaniem nokia to najlepsze telefony na świecie
    proste, intuicyjne, niezawodne no i robią ładne fotki

  • Michal

    Mam nadzieję, że tak :)

    Fakt, że moje zdanie jest pewnie niemodne i niejeden fanboy zarówno Androida jak i iOSa dostaje palpitacji serca na to co piszę, ale … Nokia jest fajna.

    Fakt, że nie mogę w swojej e72 machać palcami po ekranie i pokazywać znajomym jaki mam zajebisty telefon. Ale przynajmniej nie robię obciachu przychodząc do znajomych i pytając „masz może ładowarkę?”, bo telefon rzadko wytrzymuje więcej niż 1 dzień.

    Poza tym, nic nie przebije map Nokii, do których nie potrzebuję Internetu jak w przypadku Google Maps i wytrzymuje na baterii 7 godzinną podróż samochodem :)

    Trzymam kciuki za Nokię i mam nadzieję (choć Microsoftu nie darzę sympatią), że jednak wypalą te telefony z wp7!

  • Barakuda

    Smartfony są w modzie, ale nie sądzę aby całkowicie wyparły zwykłe komórki. Moim zdaniem Konia popełnia kolejny błąd.

  • http://www.mariusz.smolak.com.pl Mariusz

    Co prawda mam telefon Nokia E51 i jest dobry, ale smartphonem go nie da się nazwać. Nie rozumiem podejścia Nokii żeby smpartphona robić 5 lat? Jeśli WP7 będzie genialny to Nokii się uda utrzymać udziały i być może zwiększać jeśli konkurencja będzie gorsza. Jednak może zdarzyć się też tak, że wiele osób kupując „starą niezawodną” Nokie zrazi się do nowego systemu operacyjnego i zmieni telefon na inny.

    Pomyśleć, że jakiś czas temu był podział na Nokię i resztę świata…