Kiedy Google poinformowało świat o tym, że wyposaży swój system mobilny w darmową nawigację producenci płatnych programów do nawigacji mogli poczuć się zagrożeni. Teraz kiedy Nokia ogłosiła, że będzie w swoim sprzęcie umieszczać darmową aplikację do nawigacji to wydaje mi się, że jest to początek końca dla firm takich jak TomTom czy Garmin.
Przewaga dedykowanego urządzenia w stosunku do smartphona z darmowym oprogramowaniem jest tak niewielka, że praktycznie nie ma argumentów za tym aby kupować specjalny sprzęt i oprogramowanie tylko dla nawigacji.
Muszę przyznać, ze to dość odważny ruch ze strony Nokia. Z tego co czytamy w IDG ruch ten kosztuje Nokię w perspektywie do 2011 roku aż dwa miliardy euro. Czy ten argument nakłoni użytkowników do ponownego zainteresowania się marką Nokia? Moim zdaniem jest na to duża szansa ponieważ Google z swoją nawigacją jest dostępne w bardzo ograniczonym obszarze (praktycznie US), natomiast Nokia pokrywa 70 krajów, nie wspominając o ponad 80 milionach urządzeń z GPS na całym świecie.
Kolejny argument przemawiający za nawigacją Nokii to możliwość korzystania z podstawowych funkcji bez połączenia z internetem. Czyli w przypadku utraty zasięgu nawigacja Noki cały czas będzie prowadzić nas do celu, co jest niemożliwe w przypadku nawigacji od Google która do pracy wymaga stałej transmisji danych.

Ciekawe jakie jeszcze pomysły ma Nokia na przywrócenie marce dawnego blasku, udostępnienie za darmo nawigacji jest czymś czego chyba się nie spodziewałem może więc kolejny krok będzie równie zaskakujący? Warto przy okazji przypomnieć, że Nokia to nadal lider jeśli chodzi o sprzedaż telefonów komórkowych na świecie i mimo dużego rozgłosu jakie zyskuje Apple z iPhonem to 40% rynku nadal należy do Nokii.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

“(…) ruch ten kosztuje Nokię w perspektywie do 2011 roku aż dwa miliardy euro”
Szkoda, że do tych szacunków nie podałeś założeń – rzeczy z kosmosu są takie fascynujące…
Masz bana na Googlu? ;-)
http://www.google.pl/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=nokia+nawigacja+idg
4-ty link…
@Leszek Sikorski
(teraz jest już w linku trzecim)
“Usługi nawigacji GPS, dostępne obecnie w 74 krajach, w 46 językach, były jednym z głównych źródeł przychodów Nokii. Koncern spodziewał się, że do końca 2011 r. przychody z tego źródła będą stanowić 1/3 wszystkich wpływów ze świadczonych usług (kwota szacowana na 2 miliardy euro)”
Ani nie ma mowy o zyskach.
Ani nie wiadomo czy kwota dotyczy przychodów wszystkich czy nawigacji.
Ani nie ma śladu o założeniach (chociaż trudno od Nokii oczekiwać, żeby przyznali się, że te szacunki nie brały pod uwagę wpływu nawigacji Androida).
Skąd ta informacja o 7 krajach? Przecież nawigacja jest dostępna dla większej ilości krajów…
to prawda zjadłem 0 miało być 70
Według mnie to Apple ze swoim iPhonem może się schować. Coraz większy udział w rynku telefonii komórkowej ma Samsung i to między Nokią i Samsungiem właśnie będzie miała rywalizacja. A nie tam iPhone – telefon dla geeków…
Ostatnio gadałem z dzieciakiem z gimnazjum, który powiedział, że iPhone to zabawka dla szpanerów. Ten dzieciak wolał Samsunga Avilę, który ma zbliżone funkcje. Ot co.
Nie do końca się zgadzam z tą oceną strategiczną rynku producentów komórek. Moim zdaniem za chwilę na rynku nie będzie liczyć się aż tak bardzo hardware, ale właśnie połączenie software+services. To Firmy – producenci komórek które dobrze zrozumieją tę zależność zwyciężą. o czym piszesz to kwestia produktu i pozycjonowania marek – to zdaje się teraz troszkę mniej ważne (zwłaszcza, że nie opierałbym oceny szans na globalną ekspansję Apple na opinii gimnazjalisty). W USA iphone + BlackBerry zdominowały rynek, jestem pewien, że jeżeli pełna paleta soft+services byłaby w Polsce dostępna, to iphone zrobiłby większą furorę. Z resztą Nokia dostrzega ten trend – po to powstało Ovi, Comes With Music, po to przejęli Navteqa za kilka miliardów, po to teraz oferują GPS za darmo.
Biorąc pod uwagę zaplecze hardware+sofware+services+business moim zdaniem na rynku globalnym telefonów komórkowych w najbliższych latach dominować będą 3 obozy, a mniejsze firmy będą prosperować w jakiś niszach lub dojdą do jednego z graczy lub znikną z rynku:
a) Nokia + Symbian/Maemo
b) Apple
c) Google Android+współpracujący producenci (chociażby Motorola)
a może na horyzoncie pojawi się ktoś jeszcze?
nie do koncza sie zogdze. urzadzenie dedykowane sa naprawde znaczaco szybsze niz smartfony jesli idzie o wspolprace z nawigacja. a 2-3 sekundy potrafia tu zrobic roznice.
Grzegorz,
Wkradła się literówka – Nokia Maps udostępnia nawigację dla ponad 70 krajów.
Kilka lat temu Nokia wykonała pierwszy odważny ruch kiedy zmieniła model licencjonowania rozwiązania nawigacyjnego dając aktualne mapy całego świata za darmo w rozwiązaniu hybrydowym.
co do przychodów – nie znam źródła tych cyfr – ale 2 miliardy euro do 2011 mogły być szacowane w momencie innej sytuacji rynkowej (kto szacował wartość – Nokia, czy analitycy – tego w źródłach nie widzę), zaś w chwili kiedy Google zdecydowało się udostępnić nawigację za darmo na Androidzie te szacunki dla nawigacji mogły ulec istotnemu zaburzeniu co spowodowało zmianę strategii Nokii.
W momencie kiedy z dostępu do map i nawigacji stworzymy tzw commodity czyli coś oczywistego – można zając się tworzeniem ciekawszych usług na tych udostępnionych warstwach.
Tym ruchem Nokia załatwia kilka rzeczy – zdobywa rzesze nabywców swoich urządzeń high-end i mid-range, oraz możliwość budowania rynku aplikacji wykorzystujących lokalizacje na własnej platformie – co dotychczas się nie działo. Jeśli oznacza to dopasowanie się do modelu freemium, to bardzo jestem ciekaw, co teraz stanie się premium :)
Ponadto, jeśli na rozsądnych zasadach zostanie udostępnione API Nokia Maps, to można wreszcie będzie liczyć na jakieś ciekawe rozwiązania 3rd party oparte na tej platformie.
Nie jestem zwolennikiem ALL IN ONE. Prosty przykład – zamiast słuchać muzyki przez telefon, wolę dodatkowe urządzenie – chociażby ze względu na komfort, że telefon mi zaraz nie padnie. Fajny krok ze strony nokii, na pewno polepszy to konkurencyjność modeli z GPS, jednak nie zwiastowałbym jeszcze początku końca dedykowanych tylko do GPS urządzeń.
Jeździłem z moim HTC po Śląsku i nawet się to sprawdzało. Choć obok siedziała osoba, która obsługiwała sprzęt, to do samych map, jak i łapania mnie nie było zastrzeżeń.
Nie wiem, czy to będzie gwóźdź do trumny, ale dla kogoś, kto sporadycznie korzysta z dobrodziejstw nawigacji – to ja! to ja! – będzie to kolejny argument za smartfonem. Wydaje mi się, że oni bardziej między komórkami walczą o klienta niż z producentami GPS-ów.
Równie dobrze można było powiedzieć, że wypuszczenie na rynek music phonów zabije mp3 playery, a tak się przecież nie stło.
“Przewaga dedykowanego urządzenia w stosunku do smartphona z darmowym oprogramowaniem jest tak niewielka, że praktycznie nie ma argumentów za tym aby kupować specjalny sprzęt i oprogramowanie tylko dla nawigacji.”
Są argumenty, np.:
1. szybkość o której pisał Vogel
2. wielkość wyświetlacza. Wiadomo im większy tym więcej widać lub mniej uważnie trzeba się wpatrywać. A nie sądzę, żeby większość chciała nosić w kieszeniach wielkie telefony.
Sam teraz używam nawigacji na telefonie HTC z ekranem 3,2″ ale wzrok nie zawsze będę miał świetny. Gdybym jednak musiał częściej z niej korzystać to kupiłbym urządzenie dedykowane.
Wielkość to kwestia telefonu – ekrany nawigacji też są czasami małe. Natomiast co do prędkości – to rzecz względna – nawet jeśli teraz jest dla kogoś wolno to za chwilę pojawi się telefon z szybszym procesorem
Kurcze, chyba nie jest zbyt dobrze wpatrywać się w ekran nawigacji zamiast na drogę? Ja staram się polegać na komunikatach słownych (tom tom)
jasne, Dacia Sandero tez ma zblizone funkcje do Porsche Cayenne – maja po 4 kola, kierownice i potrafia jezdzic do przodu.
Naprawde to porownywanie iphona do astona czy cayenne jest nudne i klamliwe. to jest masowy sprzet, w londynie widuje to u kazdego na rowni zreszta z nokiami.
Większe zagrożenie dla urządzeń dedykowanych widziałbym raczej wśród producentów samochodów, którzy za kilka lat zaczną seryjnie montować nawigacje w kokpit auta.
Ale ci producenci samochodów sami nie zrobią systemu do nawigacji. Kupią jakiś gotowy od jednego z obecnych graczy.
To fajnie że Nokia da nawigację za darmo, ale pamiętajmy o tym, że w nawigacji najważniejsza jest dokładność map.
Takie firmy jak TomTom, Garmin czy Automapa od wielu lat opracowują swoje mapy, nadal nie są one doskonałe i na moje oko mają pokrycie może 50% kraju. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to powiem, że większość małych miast przez które przejeżdżałem miała naniesione na mapę tylko po kilka nazw ulic, a numeracji domów i bloków po prostu nie było – sprawdzone właśnie na TomTomie, Garminie i Automapie. W dużych miastach wciąż są nienaniesione poprawki (nowe ulice, obwodnice). Dlatego przed tymi trzema producentami jeszcze daleka droga do zapewnienia odpowiedniej dokładności map.
A teraz pomyślmy ile pracy czeka Nokię, która dopiero startuje, aby dać choćby taką dokładność map, jaką Automapa oferowała pięć lat temu? I w dodatku za darmo. Dlatego wydaje mi się, że ta darmowa nawigacja od Nokii będzie miała taką jakość jaką sugeruje jej cena.
Nokia nie jest przecież amatorem – swoje mapy i płatną nawigację ma już od jakiegoś czasu
Moze zamiast pisac ‘wydaje mi sie’ to warto sprawdzic i chociazby poczytac w necie zanim sie bedzie kompromitowac na antywebie? nokia ma mapy navteqa. wiecej nie trzeba chyba dodawac.
Zauważ, ze Nokia jest właścicielem firmy Navteq, która jest jednym z największych producentów map…
Ale zgadzam się z tym, że nawigacja jako standard w każdym nowym telefonie Nokii (oczywiście takim z gps, ale niedługo prawie wszystkie takie będą) to będzie cios dla TomToma czy Garmina. Ale i tu muszę się przyczepić. Wypasione Nokie nie należą do tanich. Są powyżej tysiąca złotych, a niektóre około dwóch tysięcy. Tymczasem takiego TomToma można dostać za 350 zł i nie jest to jakiś mega wydatek. A poza tym skoro Nokia wchodzi na rynek nawigacji, to naturalną odpowiedzią TomToma i spółki powinno być wejście na rynek telefonów. :-)
Zupełne OT ale wydaje mi się to ważne:
Grzegorzu, myślę, ze warto byłoby zwrócić uwagę czytelnikom na niedawno powstałą inicjatywę http://milionnastart.pl/.
patologia… jedna firma dostałą dotację na działalność związaną z dawaniem części tej dotacji innym?
krytykujemy polityków i urzędników, za to, że przy każdej okazji tworzą nowe struktury i etaty opłacane publicznie a tutaj i mamy komercyjne firmy, które też na publicznej kasę tworzą swoje struktury do przekazywania tej samej kasy dalej…
Witam.
Juz kilka lat mam nawigacje w N95 i nie widze zadnej roznicy miedzy dedykowanym urzadzeniem a telefonem.Co prawda oprogramowanie to TOMTOM ale jak tylko Nokia wprowadzi swoje to zaraz sprawdze czy faktycznie jest jakas roznica miedzy nimi.
Grzegorz, przecież to że teraz są małe to tylko kwestia kosztów produkcji i cenowej walki o klienta. Za chwilę 4″ i większe będą standardem, a telefon z takim dużym wyświetlaczem nie każdy będzie chciał nosić.
Chodzi o to, że nie producenci znikną z rynku ale urządzenia sprzedawane osobno :)
Polecam jednak sprobowac skorzystac z tej nawigacji. Co najwyzej srednia jest. Start-up o latwosci obslugi takiej jak ta nawigacj zostalby na Antyweb zjechany ze hej :)
Osobiscie mysle, ze Google Maps sa the ultimate solution. Sa za darmo, na biezaco ulepszane przez caly swiat, maja widok 3D (street view).
Ciekawe, czy G zrobi apki dla innych telefonow czy moze bedzie tym necic do zakupu Nexus One zeby jeszcze bardziej nas szpiegowac.
Google maps nie mają żadnych szans, gdyż wymagają połączenia online. W niektórych taryfach to wyjdzie drożej niż kupowanie licencji na soft. No i jest jeszcze kwestia roamingu, a przecież dużo ludzi kupowało nawigację przed wakacjami.
Wlodar, no prosze Cie, z tego co piszesz to wynika, ze probowales uzywac Nokia Maps 1.0, no moze 2.0. Glowna zaleta nokii jest to, ze mapy sa offline.
Nawigacja piesza jest darmowa w Nokia (Ovi Maps) już od jakiegoś czasu.
Bardzo ciekawy ruch – myślę, ze to może sporo namieszać na rynku nawigacji, ale to jeszcze za chwile. Niestety dla ludzi, którzy sporo jeżdżą nawigacja na telefonie to nie do końca jest to co tygryski lubią najbardziej.
Dodatkowo Nokia ma jeszcze długą drogę do pokonania, żeby przyjemność korzystania z nawigacji na telefonie była podobna to przyjemności na dedykowanych urządzeniach. Nie mówię tutaj o wielkości wyświetlacza – bo w nawigacji najważniejsze jest to co miła pani mówi, a nie to jak wygląda. Więcej się słucha niż patrzy. Chodzi mi raczej o szybkość łapania pozycji – w normalnych GPSach zajmuje to 2-3 sekundy, w Nokii potrafi zająć 10 minut. Zdążę czasami dojechać do domu, niż złapie pozycję ;) To jest jednakże problem Nokii, bo np Samsung (coby nie mówić o tej firmie) zrobił to fantastycznie – przyjemność korzystania z nawigacji na Samsungu jest porównywalna już z normalnej nawigacji.
Artykuł sugeruje jakby Nokia dopiero miała to zrobić, a przecież darmowa nawigacja już jest do pobrania na stronach producenta: http://maps.nokia.com/explore-services/ovi-maps
Niestety, lista urządzeń obsługujących Ovi Maps jest sztucznie ograniczona – jest E72, a na swoją E71 już pobrać nie mogę, mimo że to praktycznie te same telefony.
Bez problemu ściągnąłem nową aplikację na E71 – To find Ovi Maps for other mobile devices visit Maps Support. Tam znajdziesz wersje dla E71. :)
Nawigacja Nokii nie bierze pod uwage natezenia ruchu, co jest wazne np. przy jezdzie po duzych miastach. Poza tym wpatrywanie sie w czasie jazdy w maly/malutki ekran to udreka.
I maly off topic:niech zmienia Symbiana S60 v3 (tego znam) bo to porazka: menu ustawienia w menu ustawienia, niektore opcje reprezentowane przez ikonke inne ukryte pod lewym klawiszem funkcyjnym, malutka data i godzina na glownym ekranie, wlaczenie trybu glosnomowiacego raz prawym, raz lewym klawiszem, slabe T9 i wiele innych drobnych ale dokuczliwych usterek.
I Ovi Shop: malo aplikacji, za darmo mozna ogladnac Rihanne
a aplikacje platne sa drogie albo tak slabe ze nie pobralbym ich za darmo.
“Czyli w przypadku utraty zasięgu nawigacja Noki cały czas będzie prowadzić nas do celu, co jest niemożliwe w przypadku nawigacji od Google która do pracy wymaga stałej transmisji danych.”
Nie jest to prawdą – sam używam Google Navigation (odblokowanego przez ludzi z XDA Developers) i wystarczy w domu podać mu trasę jaką się chce pokonać, a dane zostaną zapisane w pamięci telefonu i mapy nie skończą się w przypadku braku sygnału.
Sama nawigacja Googla sprawdza się rewelacyjnie, jedyna poważna wada to syntezator mowy mówiący komunikaty – nawet angielskich wskazówek nie sposób zrozumieć.
A nawigacja z widokiem satelitarnym bądź streetmap – super sprawa. Do tego dochodzi ogromna baza informacji o okolicznych firmach.
Czekam aż oficjalnie będzie Google Navigation w Polsce – na razie niestety nie wiadomo kiedy będzie, ciągle zasłaniają się nieaktualnymi mapami – owszem jest pare niedoskonałości, ale imho można już śmiało używać.
Tom Tom, może i padnie, ale Garmin to duża firma żyjąca też z kontraktów dla wojska i praktyczny monopolista na rynku lotniczym. Poradzą sobie bez nawigacji samochodowej.
ja dodałbym jeszcze np. TMC, bo choć w Polsce nie ma, ale w Niemczech czy Holandii jest i ma się świetnie.
poza tym ja korzystam do tej pory z navi w telefonie i zamierzam się przesiąść na dedykowane urządzenie, bo np. odebranie połączenia wyłącza mi navi, tryb głośnomówiący muszę sobie dodatkowo włączyć, nie mogę słuchać muzyki z telefonu, bo komunikaty głosowe nawigacji pauzują mi odtwarzanie… niby drobiazgi i sprytne oprogramowanie powinno sobie z tym poradzić, ale mimo wszystko zebrane razem do kupy z dwoma punktami jakie wymienił już Robert – są uciążliwe …
Grzegorz, nie zgodzę się z tą małą przewagą. Po 2 latach używania nawigacji w telefonie (Automapa) jestem gotów kupić urządzenie dedykowane. Z kilku powodów.
Po pierwsze wielkość ekranu – naprawdę wygodniej jest korzystać z dużego GPSa.
Po drugie szybkość łapania stacji i jakość samego GPS – o wiele lepsza w dedykach.
Po trzecie używanie innych funkcji – wolę chyba smartphonem obsługiwac muzykę w samochodzie (Iphone, Android).
Po czwarte wreszcie – co jeśli samochodem chce pojechać żona? Mam jej oddać swój telefon? (brr).
O ile nie rozumiem zbyt idei netbooka gdy ma się małego laptopa i smartphone’a (http://netgeeks.pl/index.php/2009/04/po-co-mi-netbook/) o tyle dobrze rozumiem ideę rozdzielenia GPS od telefonu.
No tak, ale jak będziesz miał nawigację w komórce i fabrycznie w aucie (co już nie jest tak drogie jak kiedyś, a często jest dawana w promocji do nowych aut), to chyba nie będziesz kupować dodatkowej, nawet jak by się czasem przydała i jest lepsza pod jakimś względem?
“argumentów za tym aby kupować specjalny sprzęt i oprogramowanie tylko dla nawigacji.”
Mylisz sie Grzegorzu. Argumentow za uzywaniem osobnych urzadzen jest mnostwo a te cale kombajny kojarza mi sie z faks-kopiarko-skanero-drukarka gdzie okazuje sie, ze po jakims czasie najlepiej dziala drukarka. To po co skanery robia osobno jeszcze, przeciez wszyscy mogli kupic kombajn do domu.
Jak sobie wyobrazasz aby nawigowac i np. dzwonic jednoczesnie?
Jak nie masz zestawu, to jeszcze pasazer odbierze, ale gdzie ja wtedy bede jechal, jak mi nawigatora zabiora?
Nie wszedzie sa dwie drogi na krzyz, bywa ze jestes na potrojnym rondzie a tu liczy sie kazdy skret, bo czasem mozna niezle nadrobic ;-)
Gdzie mialbym przymocowac telefon aby moc slyszec, a najlepiej widziec gdzie mam jechac?
Nie ma szans aby to wyparlo nawigacje.
Mapa mapą, ale chodzi o nawigację. Dla E71 jest chyba tylko piesza.
W takim razie muszę sprawdzić dokładnie :)
@Michał: oczywiście że kupię. Mam teraz nawigację w komórce (HTC Kaiser) i mógłbym jej używać, ale nie będę ze względu na rzeczy o których chyba dość jasno napisałem… Mam zamiar w najbliższym czasie kupić jakąś navi (mam samochód w wersji USA więc kupiłem wariant bez navi).
Jedyny problem jaki tu widzę to odbieranie rozmów w trakcie nawigowania. Zarówno Garmin jak i Sygic po odebraniu rozmowy przełącza z powrotem do programu, a rozmówcy nie słychać.
Z umocowaniem już nie ma żadnego problemu – uchwyt po lewej stronie kierownicy – dobry widok na mapę, zbiera głos, więc można rozmawiać na wbudowanym głośnomówiącym w telefonie, a komunikatów w trakcie rozmowy nie potrzeba, bo wskazówki graficzne są czasem o wiele precyzyjniejsze, niż głos który wprowadza w błąd.
Mam wrażenie, że ktoś tu się dał nabrać marketingowi Nokii. Aplikacja Nokia Maps jest dostępna za darmo od dawna (!)
Można dzięki niej zlokalizować się na mapie, którą można pobrać na telefon (przewaga nad google maps) i fajnie ale…. no właśnie – pytanie co kto rozumie pod pojęciem “darmowa nawigacja”. Otóż nawigacja Nokii NIE PROWADZI DO CELU (co sugeruje jedno ze zdań w artykule).
Jestem posiadaczem modelu E71 i posiadałem w nim preinstalowaną aplikację Nokia Maps, ale korzystanie z niej darmowe nie było. Po przeczytaniu artykułu pomyślałem, że coś się najwidoczniej zmieniło w licencjonowaniu od czasu gdy kupiłem telefon – podłączyłem się zatem do Nokia Maps Updater, pobrałem najnowszą wersję, ściągnąłem mapę Polski. Wyznaczyłem sobie trasę do jakiegoś punktu i… ??? Bardzo mi przykro ale wyskakuje komunikat o treści:
“Nawigacja podczas jazdy to usługa premium, która pozwala dotrzeć do celu dzięki wskazówkom wzrokowym i głosowym”. Po kliknięciu OK pojawia się… cennik! Subskrybcja ciągła: 30,99zł / 30 dni, 9,49zł /1 dzień, 285,99zł za rok.
I to jest wg autora artykułu ten “przełom”? I to jest DARMOWA nawigacja??? Przykro mi ale to tylko “chłyt małketingowy” ;>
Uzupełnię swój wcześniejszy post – faktycznie Nokia Ovi Maps mają DARMOWĄ nawigację samochodową + informacje o ruchu i radarach ale tylko i wyłącznie dla modeli WYMIENIONYCH na liście(!). Dla pozostałych urządzeń Nokii Ovi Maps pozostają płatne :-/
Dla mnie to lipa, wolę normalną nawigację – nie będę co chwile wyłączał navi żeby zadzwonić, napisać sms czy cokolwiek… a zreszta nie mam zamiaru mieć więcej nokii :-D
Przecież nie trzeba niczego wyłączać. Radzę poczytać instrukcje, szczególnie o tych śmiesznych przyciskach pod ekranem.
Tez sie na to nabralem, niby nawigacja darmowa a jak chcesz jechac z punktu A do punktu B (bo tak przeciez dziala nawigacja) to trzeba wykupic licencje. Darmowe jest chyba tylko znalezienie siebie na mapie. Napewno nie jest to darmowa nawigacja i tego typu artykuly wprowadzaja w blad.