Pstro.pl to wyszukiwarka lokalna czyli serwis pomagający nam znaleźć w naszym mieście (i co ważne w naszej dzielnicy) firmy usługowe, handlowe, instytucje oraz inne podmioty. Pstro jeszcze przed startem doczekał się silnej konkurencji w postaci spolszczonego serwisu qype (choć moim zdaniem jeśli chodzi o prostotę obsługi i nawigację to Pstro zdecydowanie wygrywa)
Jak działa i wygląda Pstro.pl? Przede wszystkim wygląda dobrze, bardzo się cieszę, że powstają u nas tego typu serwis w których autorzy wkładają dużo wysiłku i pracy aby dopracować większość niezbędnych szczegółów, zadbać o nawigację oraz szybkość działania serwisu. Oczywiście nie jest tak, że wszystko jest idealne – moim skromnym zdaniem na stronie głównej jest trochę za dużo informacji a za to brakuje mi jednego dużego hasła na temat tego czym jest Pstro (no ale może trochę się czepiam).

Sam serwis daje nam na razie dwie podstawowe funkcje – szukanie lokalnych firm oraz możliwość pisania komentarzy i opinii. Pierwsza funkcja czyli szukanie działa bardzo sprawnie i prosto, aby znaleźć jakąś firmę w swojej okolicy wystarczy nam zacząć od głównej kategorii określającej to czego szukamy, potem zawęzić wyniki do naszej dzielnicy (bardzo fajna możliwość) i już mamy listę pobliskich firm, które oczywiście możemy zobaczyć też na mapie (i tutaj drobna uwaga, mogła by ona z definicji w centralnym punkcie pokazywać znalezione obiekty). Wart zwrócić też uwagę na stronę pojedynczej firmy na której oprócz pokazania jej lokalizacji na mapie jest miejsce na zdjęcia obiektu, dane teleadresowe, oraz opinie klientów. Wszystko naprawdę zgrabnie ze sobą połączone tworzy przyjemną całość.
Oczywistą oczywistością jest, że Pstro.pl musi szybko zbudować dużą bazę firm i to z całej polski. Wprawdzie każdy zarejestrowany użytkownik może dodawać firmę i opinię, ale mam wrażenie że teraz wszyscy odczuwają lekkie zmęczenie tym budowaniem treści naszymi palcami. Potrzebny więc jest jakiś motywator w postaci nagród, konkursów itp. (jest kilka dobrych przykładów na to, że to działa) To, natomiast że takie działania trzeba podjąć dość szybko widzę chociażby po swojej dzielnicy warszawy w której na razie z wynikami w niektórych kategoriach nie jest najlepiej.
Aspekt społecznościowy z rozbudowanym profilem, możliwością dodawania znajomych itp jest dla mnie osobiście trochę zbędny w tym serwisie i nie bardzo wiem dlaczego twórcy położyli na niego tak duży nacisk. Dla mnie Pstro.pl powinno być szybką i prostą wyszukiwarką i na tym się koncentrować, opinie od użytkowników będą oczywiście miłym dodatkiem o ile pojawią się one w odpowiednich ilościach (o co pewnie też trzeba będzie się zatroszczyć).
Podsumowując uważam Pstro za bardzo ciekawy startup, trudno jest w tej chwili oceniać jego szansę ponieważ jest to pierwszy dzień po starcie i tak naprawdę dopiero początek w rozwoju startupa. Nie znając planów na marketing oraz pomysłów na rozwój (i jego kierunki) trudno jest wyrokować. Z pewnością silną konkurencją która zbudowała już sobie markę w świadomości użytkowników jest zumi.pl, z którego kilka razy korzystałem podczas poszukiwania jakieś firmy w okolicy i muszę przyznać, że jego skuteczność mnie zaskoczyła.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Pierwszy! He he:)) A tu Maciek wyspowiadal sie mi na temat Pstro: http://blog.kurasinski.com/2009/03/10/znajdz-swoje-pstro/
@Artur Kurasinski
nie liczy się bo nie wpisałeś miasta :)
@Grzegorz Marczak
Trochę nas zaskoczyłeś stawiając obok np. zumi.pl więc pozwolę sobie na lekkie sprostowanie i doprecyzowanie naszej wizji :)
My uważamy, że znalezienie firmy z danej branży, na danym terenie nie jest problemem ani wielkim wyzwaniem i są serwisy, które robią to bardzo dobrze.
Wyzwaniem jest, żeby znaleźć firmę, z której usług będziemy zadowoleni. By zwiększyć nasze szanse na satysfakcję z danej usługi często przed dokonaniem wyboru pytamy naszych przyjaciół, rodzinę, znajomych i dopiero z taką rekomendacją zabieramy się za wybieranie firmy.
Dlatego właśnie stawiamy na funkcje społecznościowe, bo wychodzimy z założenia, że sam adres firmy, czy opinia to nie wszystko, ale liczy się przede wszystkim jej autor. Internet pełen jest anonimowych opinii na każdy temat, których wartość jest znikoma, bo pochodzą z bliżej nieokreślonego dla nas źródła.
Dlatego mając do pstro “podłączonych” swoich znajomych możesz polegać wyłącznie na ich opiniach, czyli jeśli masz świadomość, że ciocia Teresa całe życie na wszystko narzeka, ale tego, konkretnego hydraulika skomplementowała 4ma gwiazdkami, to dla Ciebie jest to sygnał, że naprawdę warto mu zaufać.
Nawet jeśli nie znamy osobiście autora danej opinii, to właśnie rozbudowany profil, historia jego opinii, kontakty – pozwoli nam nadać jego recenzjom bardziej osobistego i wiarygodnego charakteru.
Czy tylko mnie ten graficzny ludzik kojarzy się z elementami radar.pl?
No bardzo ciekawa inicjatywa.. Tyle, ze od kilku lat jest zumi o robi dokladnie to samo.
Grzegorz. Ze stroną główną to masz trochę racji. Przydałby się jej mały face-lift i nad tym już pracujemy ;)
konkurowanie z zumi, google maps i panoramą firm może być ‘odrobinę’ trudne.
hmmm dlaczego dizajn przypomina mi http://www.radar.pl ????
Ano dlatego, że w dzisiejszych czasach serwis bez “aspektu społecznościowego” jest niczym w oczach inwestorów ;-) Żyjemy jeszcze w czasach (aczkolwiek uważam że zaczyna się ich schyłek) gdzie web 2.0 i “społeczność” działają tak jak akcja Chemiskóru z czasów “pierwszej bańki internetowej”.
Dla młodszych przypomnę: spółka giełdowa Chemiskór (nazwa mówi sama za siebie), ze stratami, z wygasającą działalnością została kupiona przez 4media (ś.p.) i ogłosiła że “będzie inwestować w internet” i zmieniła nazwę na 7bulls.com. Po czym zanotowała trzycyfrowe wzrosty.
Drudzy tacy to jeszcze byli – chyba AS Motors – dystrybutor samochodów dostawczych Iveco.
@joland hmmm dlaczego dizajn przypomina mi http://www.radar.pl ????
choćby dlatego, że ten ludek przewijający się w layoucie pstro.pl jest taki sam jak w przypadku ludka z logo radar.pl
swoją drogą dziwny start tego pstro.pl
tu->http://blog.kurasinski.com/2009/03/10/znajdz-swoje-pstro/ ktoś ma obiekcje co do nazwy, a na antywebie wyszła kwestia dużego podobieństwa grafik
@kuba filipowski
Dlatego tak jak napisałem w komentarzu, którego być może jeszcze nie widzicie – nie zamierzamy tego robić. Nasz potencjalny konkurent też ma 4 litery w nazwie, ale pierwsza to “q” nie “z” :)
@joland
Tutaj masz wyjaśnienie
http://blog.pstro.pl/2009/01/02/ludziki-na-radarze/
@krzystof: robicie to samo co zumi i pf więc jak nie konkurujecie skoro konkurujecie? :)
@Michal
Możemy prosić o odrobinę uczciwości w sprawie logo?
Jeśli ktoś widzi podobieństwa między tym http://pstro.com/pstro.jpg
a tym jak wygląda nasze logo http://www.pstro.pl/i/h/logo_pstro.png
…to niech to napisze wprost
@kuba filipowski
Jeśli zumi czy pf dostarczyło Ci kiedyś rzetelną opinię przy wyborze np. kafelkarza, miejsca na imprezę urodzinową, basenu na który możesz spokojnie i wygodnie chodzić se swoim dzieckiem i opinia ta należy do kogoś z kręgu Twoich znajomych lub przyjaciół to…faktycznie robimy to co oni.
…ale jeśli nie, to tam jest miejsca dla nas
@ Krzysztof Gibek
Jeśli w wątku, który podałem widzisz tylko kwestie logo to może przeczytaj go jeszcze raz?
cytuję:
“Wyobrażam sobie, że gdybym sam wpadł na pomysł uruchomienia serwisu, który się nazywa tak samo jak inny, dobrze mi znany i z którego właścicielami miałem kontakt, to skrobnąłbym do nich maila, a przy okazji opowiadania o pochodzeniu nazwy wspomniałbym o źródle.”
jeśli to prawda to do mnie to przemawia
swoją drogą idziecie mocno ofensywnie w obronie swojego projektu, może to i dobrze, z drugiej strony coś dużo tych kontrowersji (a może to sposób na mały szum?)
@Krzysztof Gibek:
Zdaję sobie sprawę, że widzisz Pstro bardziej pod kątem społecznościowym, ale IMHO nie zmienia to faktu, że będziecie konkurować i z Zumi, i z Google. Opinie opiniami, ale samo wyszukiwanie miejsc i usług również będzie chyba jedną z najczęściej wykorzystywanych funkcjonalności.
A swoją drogą – zarejestrowałem się, testuję i pierwsze wrażenie jest bardzo przyjemne. Nie do końca wygodny jest wybór poszczególnych miast, zwłaszcza jeśli chodzi nie o te największe miejscowości. Ale ogólnie – jestem na tak ;)
@Michal
Kwestia logo to jest jeszcze coś o czym można dyskutować, bo każdy widzi podobieństwa na tyle ile znalazł w pstro dobrego okulistę :)
Co do tego że użyliśmy słowa “pstro”, które to rozumiem zostało wymyślone przez niezwykle kreatywnego Pana Bartka, opatentowane i wpisane do słownika związków frazeologicznych to dyskutować już nie wypada.
Z pewnością znajdzie się też autor słowa “click” oraz cyfry 5 i zechce tego typu dyskusje dalej toczyć.
“z którego właścicielami miałem kontakt,”
Ze mną żadnego kontaktu ten Pan nie miał. I to że ktoś miał z kimś kontakt to świadczy w sumie o czym???
A ja się zastanawiam, jak mocno można liczyć / wierzyć w moc opinii internetowcyh. Niestety, człowiek jest tak skonstruowany że 5x prędzej wyda opinię negatywną niż podzieli się pozytywną. Poza tym wszelkiego rodzaju serwisy i miejsca bazujące na opiniach są pod mocnym ostrzałem wszelkich “agencyj markietyngu sze(mr)(pt)anego”.
Tak sobie myślę, że rzeczywistą moc i potencjał opinii miała by dopiero NK – porządna baza, zniesiona anonimowość, jeszcze dodając możliwość filtrowania opinii po np. wieku komentujących. Fiu, fiu, niezły potencjał.
Może niekoniecznie zrobiła by to sama NK, ale taki model mógłby wyniknąć z integracji serwisów.
@LS
Na tego typu obawy odpowiadałem właśnie w komentarzu do postu
http://vbeta.pl/2009/03/10/pstro-czyli-opinie-o-uslugach-dowolnych/
Żeby nie dublować, odsyłam do tego blog’a
@Krzysztof Gibek
Jeśli miałbym kontakt z kimś kto ma serwis pstro.com i chciałbym zrobić serwis pstro.pl to po prostu byłoby mi głupio zrobić to bez jakiegokolwiek info do tej osoby. Oczywiście możecie kierować się innymi zasadami w budowaniu biznesu idąc bardziej agresywnie. Nikt Wam tego nie zabroni. (btw ciekawe ile osób stosuje sposób podejścia podobny do Waszego)
Z drugiej strony oczywiście Pstro.com nie do końca się zabezpieczyło przed obecną sytuacją.
@Michal
Jako, że spodziewam się faktury za wymyślenia nam nazwy serwisu, logotypu i wszystkiego innego, łącznie z internetem to nie zamierzam już nakręcać buzzu agencji Pana Bartka.
Wybaczysz więc jeśli jak to ładnie mówią, każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu,a nawet przy swojej domenie :)
@Krzysztof Gibek
Czytając dyskusje myślałem, że na pstro.com jest też serwis o podobnej tematyce :-) Dopiero teraz tam wszedłem…
Życzenia Michała co do kontaktu z twórca pstro.com są na bardzo wysokim poziomie irracjonalności (chyba, że właściciele obu serwisów znają się od dawna, wspólnie chodzą na piwo i nagle jeden zakłada pstro.com, a potem drugi w sekrecie robi pstro.pl – wtedy to co poniżej napisałem nie liczy się :-) ).
Gdyby chodziło jeszcze o jakąś wymyśloną nazwę, ale pstro? Normalny wyraz.
Co ma wykupienie domeny .com z serwisem działającym jako .pl? W dodatku całkowicie różnym serwisem do tego na .com. A czy jak rodzi się dziecko i chciałbym mu dać na imię powiedzmy… Michał, to mam Ciebie o tym poinformować?
Nie róbcie wideł z igły. Nikogo nie oskarżamy o plagiat czy jakieś nadużycia. Po prostu jak przeczytałem u Artura ba blogu o tym, że ktoś “wpadł” na taką świetną nazwę, to raczyłem przypomnieć, że taki serwis już istnieje od dawna i może inspiracja do nazwy nie była pochodzenia boskiego tylko całkiem ludzkiego. A po tym jak zobaczyłem jak wyglądało robocze logo przedsięwzięcia, jakoś przestałem wierzyć w zbieg okoliczności.
W dodatku mieliśmy kilka lat temu okazję korespondować z panem Maćkiem Saganowskim, więc firmę, bloga i jego pstro-katą nazwę znał zapewne od dawna. A nawet jeśli nie, to Google chyba nie pozostawia wątpliwości. Gdybyśmy chcieli bronić tej nazwy za wszelką cenę, to domena .pl też by była nasza (pstro.com jest, od 2004).
Niepotrzebne są osobiste wycieczki p. Krzysztofa Gibka. Gdyby zamiast pieniaczyć na niszowym forum napisał do nas kiedyś, że powstaje tego typu serwis i podobne nazwy mogą rodzić jakieś konflikty, to pewnie byśmy swoją domenę odpalili za 2 piwa. Byłoby po sprawie. Jesteśmy bardzo pokojowo nastawionymi ludźmi, a mnie zawsze cieszą ciekawe inicjatywy webowe, do którego pstro.pl z pewnością zaliczam.
‘Buzz’ w tego typu dyskusji jest nam potrzebny jak wrzód na siedzeniu. Podobnie jak traffic osób szukających kebaba i fryzjera w swojej okolicy, którym p. Maciek straszył na blogu ak47. Brak negatywnej aury wokół pstro.pl przydałby się zapewne jego twórcom, więc jeśli mogę, to radzę częściej używać maili i zaufania, a rzadziej ciężkiego oręża.
@Bartek Gołębiowski
Już tak całkiem poważnie i bez złośliwości. Co masz na myśli pisząc “niszowym forum” ?
…a logo, które wykorzystałem do porównania znalazłem na http://www.slideshare.net/3camp/pstro-presentation – slajd ósmy, górny lewy róg.
@Krzysztof Gibek – niszowym forum nazywam tą właśnie dyskusję
Tak zupelnie na spokojeni – pytanie do wszystkich – czy domena pstro.pl jest konkurencja pstro.com beda blogiem agencji interaktywnej (znanej i uznanej).
jedno pstro dziala w innym obszarze niz drugie pstro – ba, pstro.com jest blogiem agencji Click5 wiec znowu jesli nawet Pstro.pl byloby rowniez agencja interaktywna to konkurowac moze jedynie z domena na ktorej dziala blog…
Chlopaki, fljem z obu stron malo potrzebny – ani nie wchodzicie sobie w droge, ani nikt nikomu domeny nie podpieprzyl ani nikt nie naruszyl praw autorskich czy majatkowych. Peace.
Dla mnie ciekawa sprawa wynikla a propos logo – faktycznie o2 nie wykupilo praw? skad ta informacja?
@Bartek Gołębiowski
Okej. Prezentacja była na temat jak powstawało pstro, zawiera odręczne rysunki Maćka oraz cały zestaw elementów, które nigdy nie pojawiły się i nie miały pojawić w prawdziwym serwis internetowym o którym dzisiaj rozmawiamy.
Prezentacja zawiera również zdjęcie pewnego wynaturzonego przestępcy (slajd 24) i wybacz jeśli źle odczytaliśmy Twoje intencje, ale ciężko nam było zrozumieć, że można na takiej podstawie powiązać nasz jedyny, oficjalny i od zawsze obowiązujący logotyp z Waszym.
Artur: to jest jasne i oczywiste, stąd temat traktowany jest (przynajmniej przeze mnie) żartobliwie. Ja po prostu wyszedłem z założenia, najwyraźniej błędnego, że gdybym miał pomysł na wykorzystanie takiej nazwy w innym celu, to bym o nim poinformował tego, kto pierwszy zaczął jej używać. Zwłaszcza, że działamy w obszarach, które jakoś minimalnie się zazębiają, rozmawiamy w tym samym języku, a nawet mieliśmy możliwość wcześniejszego kontaktu (wygrzebałem maile z 2007).
“wielce kreatywny Pan Bartek”
Krzysztof: czy zdanie “Logo jednak się nie spodobało – pierwotna wersja została zmieniona na inną” sugeruje, że używacie tej pokazanej na screenshocie?
…Ano dlatego, że w dzisiejszych czasach serwis bez “aspektu społecznościowego” jest niczym w oczach inwestorów….
To jest coś, co inwestorów interesuje najmniej. Liczy się tylko i wyłącznie kasa. Serwis może być o psich kupach ale jak będzie przynosił kasę to ustawi się kolejka inwestorów.
Sam pomysł fajny.
@ Bartek
Myślę, że moja odpowiedź jak i każda kolejna niczego już nie wniesie :)
Pozostaję z nadzieją, że jeszcze kiedyś o tym pogadamy live, w atmosferze, w której łatwiej będzie odczytać nasze wzajemnie intencje :)
@Artur
Jeśli o2 by miało wyłączność na te rysunki, to nie moglibyśmy ich nabyć, prawda?
Dobrze rozumuję?
Ciekawa dyskusja. Czyli logo to podstawa biznesu. Reszta się nie liczy.
@skok22
No właśnie nie bardzo rozumiem o czym jest ta dyskusja – domena z którą nikt nie ma problemu, logo które nie istniało itp…
Zbudowanie bazy firm etc… wiąże się z dużą inwestycją w bazę. Można też ukraść. Pstro w obecnej formie wygląda jak tzw. wireframes.
Witam wszystkich,
Chcialbym odniesc sie do sprawy logotypu.
Zanim zaczalem prace nad brandingiem dla pstro.pl, moj brat Maciej juz od jakiegos czasu rozgladal sie nad nazwami dla jego serwisu opiniotworczego. Znam go, pomysly wpadaja mu prosto do glowy co 5 sekund, czasami robilismy sobie razem spotkania jak jeszcze bylem w Polsce i po kilku piwkach wymienialismy sie nazwami doslownie co 10 sekund. Jako, ze slowo pstro jest dosyc zadko uzywane w polskim jezyku, a wlasciwie za naszego dziecinstwa bylo one uzywane o wiele czesciej, nazwa ta wpadla Mackowi do glowy a ja tylko powiedzialem, ze “to jest to!”. Jako ze Maciek, uwielbia rejestrowac domeny jak tylko mu cos podpadnie (tez tak kiedys mialem, texture4.com, tekstura.pl, wykop.pl – moglem ja zarejstrowac jak jeszcze tylko byla dostepna ;) to nie miala ona kompletnie nic wspolnego z click5/P5TRO. Mockup, ktory zaczerpneliscie Panstwo z serwerow pstro.pl zostal stworzony przez mojego brata w Visio i Maciek dostarczyl mi kilku pomyslow na logotyp opartych na “speech bubblach”. Wstepne czerwone logo, ktore mialo by przypominac P5TRO zostalo zrobione z najprostrzego effektu w Adobe Illustrator (moj brat niestety nie orientuje sie w zbytnio w illustratorze) a ja wzialem koncept speech bubbla i postanowilem przygotowac kilka wersji logotypu.
Pod adresem:
http://www.sgnwsk.com/dropbox/sample1.jpg
http://www.sgnwsk.com/dropbox/sample2.jpg
http://www.sgnwsk.com/dropbox/sample3.jpg
Mozecie Panstwo znalesc mockupy logotypow.
Pozdrawiam zaloge P5TRO, o waszym serwisie dowiedzialem sie z tych postow.
Serdecznie pozdrawiam,
sgnwsk
Dziękuję za wytłumaczenie. Do momentu kiedy przeczytałem o tym, że o naszej domenie się dowiedziałeś “z tych postów” brzmiało bardzo wiarygodnie.
@ Krzysztof Gibek – nie wiem w jakim serwisie kupiliscie grafiki ale byc moze po prostu kupiliscie je bez nabycia praw wylacznych (czy jak to sie tam nazywa) co powoduje, ze kazdy, kto zaplaci za taki set ludkow moze je wykorzystac legalnie – i Wy i O2. Chyba, ze kupiliscie od samego autora bez jakis istocków itd.?
Troche nie chce mi sie wierzyc, zeby o2 dalo tak spektakularnie ciala :)))))
@Artur Kurasinski
Nie czuję się kompetentny w kwestiach gospodarowania ciałem przez o2 :)
Nabyliśmy je na istock’u, pewnie na tych samych zasadach co o2 i każdy w sumie może to zrobić, do czego oczywiście nie zachęcam:)