38

Chętni na niższe OC w zamian za ciągłe śledzenie?

YU! to bardzo ciekawa propozycja duetu Yanosik i Ergo Hestia. Oferta OC zakłada wyliczanie stawki na podstawie naszego stylu jazdy, byśmy nie ponosili zbiorowej odpowiedzialności. Dane gromadzone są przez aplikację w smartfonie, a bezpiecznie prowadzący pojazdy kierowcy mogą liczyć na znaczące obniżki.

Oczywiście pierwszym pytaniem pojawiającym się po zapoznaniu z taką propozycją jest to dotyczące kryteriów, według których ubezpieczyciel miałby ocenić nasz styl jazdy. Na oficjalnej stronie YU! (payhowyoudrive.pl) czytamy, że najistotniejsze są:

płynność jazdy (jak dynamicznie zmieniamy prędkość, szczególnie w terenie zabudowanym), długość pokonywanych dystansów (szczególnie w nocy), dostosowanie prędkości do warunków na drodze i ograniczeń, szczególnie w niebezpiecznych miejscach (na podstawie zgłoszeń użytkowników Yanosika wiemy, gdzie jest najwięcej niebezpiecznych zdarzeń).

Sprostanie wszystkim wymaganiom potrzebnym do przedstawienia nam korzystniejszej oferty ubezpieczenia OC nie jest więc łatwym zadaniem. Kto choć raz nie przekroczył dopuszczalnej prędkości niech pierwszy rzuci kamień – powtarzają kierowcy i tak w rzeczywistości jest. Pojedyncze zdarzenie może mieć ogromne znaczenie w odniesieniu do skrupulatniej budowanej historii prowadzenia pojazdu. W takiej sytuacji nawet dobre uzasadnienie nagłego przyspieszczenia czy wyhamowania wynikającego z zachowania innego uczestnika ruchu może nie mieć znaczenia.

Co istotne, monitoring jazdy może odbywać się w każdym pojeździe, z którego korzystamy – wystarczyć uruchomić aplikację. Gromadzone w tle dane są przetrzymywane w aplikacji przez 30 dni, natomiast ubezpieczyciel zachowuje je maksymalnie przez rok. Nowa oferta, oparta o te informacje, będzie zaprezentowana wewnątrz aplikacji. Odpowiedzi YU! na pytania zadane przez Marcina Maja z Niebezpiecznik.pl nie pozostawiają złudzeń – choć dane są anonimizowane i nie są przekazywane innym podmiotom do celów marketingowych, to sam ubezpieczyciel posiada (dokładną) wiedzę na temat naszej lokalizacji przez większość czasu i całą masę innych prywatnych, niezwykle wrażliwych danych.

Obecnie, dzielenie się nimi z firmą ubezpieczeniową może przynieść jedynie korzyści. Nie ma jednak pewności, że tak będzie w przyszłości, tym bardziej że takie dane mogą być bardzo ważnym źródłem informacji nt zdarzenia drogowego. Czy ubezpieczyciel będzie zobowiązany podzielić się nimi z policją? Czy to zrobi?

Częścią oferty YU! jest również lokalizator udostępniany przez firmę w trakcie trwania polisy. Nie działa on jednak w oparciu o GPS – współpracuje z aplikacją YU!track i wykorzystuje inne znajdujące się w okolicy urządzenia z uruchomionymi aplikacjami. W wielu przypadkach przydatność takiego rozwiązania może być więc znikoma.

Jeszcze nie teraz, ale już niedługo sprawa śledzenia kierowców może stać się tematem większej dyskusji. Niewykluczone, że w ślad za Ergo Hestią i Yanosikiem ruszą pozostali ubezpieczyciele, którzy zniżki będą proponować tylko kierowcom gotowym dowieść swojego nienagannego stylu jazdy.