21

Ta konsola nie nadaje się do grania na plaży. Ale gdy zajdzie słońce…

Czy istnieje idealna konsola na wakacje? Nie - niezależnie od tego jakiego sprzętu używałem na letnim wyjeździe, miał swoje plusy i minusy.

Powiecie, że jestem uzależniony od gier – i pewnie będziecie mieć rację. Urlop, nawet taki wyjazdowy, gdzieś daleko – to zawsze ten wolny czas, kiedy mogę również spokojnie pograć. Czasem ponadrabiać zaległości, czasem przypomnieć sobie jakiś tytuł. Zabierałem tak ze sobą każdy mobilny sprzęt, który posiadałem. Zarówno tablety, smartfony, ale przed wszystkim przenośne konsole. Wiele razy jeździło ze mną PSP, równie często PlayStation Vita. Swoje zobaczył również 3DS – wiosną kupiłem Nintendo Switch, więc tegoroczny urlop był dla nowego sprzętu japońskiej firmy poligonem testowym. Czy sprzęt się sprawdził?

Nintendo Switch w samolocie

Jedną z najciekawszych funkcji nowej konsoli Nintendo jest możliwość odpięcia kontrolerów (Joycony) i postawienia jednostki głównej na płaskiej powierzchni. Wygląda to trochę jak mały tablet przygotowany do oglądania filmów. Jeśli kiedykolwiek będziecie planować przelot samolotem i wrzucicie do torby Switcha, koniecznie spróbujcie takiego sposobu grania. Niedługo po premierze zachwalał go Mikołaj Dusiński (dzięki za zdjęcia) – sprawdziłem, jest naprawdę wygodnie.

Nintendo Switch w samolocie - zdjęcie 1
Nintendo Switch w samolocie - zdjęcie 2

Oczywiście sposób ten nie jest idealny i stoliki w samolotach mogłyby być wyżej, a nóżka konsoli gwarantować większą stabilność. Jeśli jednak nie przytrafią Wam się konkretne turbulencje, zabawa będzie bardzo wygodna. Szczególnie, że kontrolery trzymane oddzielnie w prawej i lewej dłoni to jeden z najwygodniejszych sposób na granie z jakimi się spotkałem.

Nintendo Switch w słońcu

W tym roku na wyjazdowe wakacje zabrałem dwa elektroniczne urządzenia do konsumpcji multimediów – Nintendo Switch i Samsunga Galaxy S7 Edge. Konsola miała służyć do grania, telefon do oglądania seriali z Netflixa. I powiem to od razu – Amoled w S7 Edge zdał egzamin podczas słonecznych dni, Switch poległ od razu.

Nintendo Switch w słońcu

Zapewne powiecie – „ale hej, w pełnym słońcu na niczym nie da się grać” – i będziecie mieć rację. Ja natomiast nie mówię o graniu w słońcu. Próbowałem pobiegać trochę w Zeldzie w słoneczny dzień, siedząc w cieniu. Nic z tego, ekran jest praktycznie nieczytelny i jeśli jest na nim bardzo jasno, coś widać. Przy ciemniejszych scenach praktycznie nic. Próbowałem pod różnymi kątami, nic z tego. Sprzęt na świeżym powietrzu zdaje egzamin dopiero gdy robi się ciemno.

Druga sprawa to konstrukcja urządzenia. Jak wiecie, ekran w Switchu nie jest szklany – dzięki temu raczej się nie zbije, ale pierwsze co należy zrobić po zakupie konsoli to naklejenie specjalnej folii. Bez niej pierwszych rys dorobicie się po kilku dniach. A to oznacza, że kontakt konsoli z piaskiem może być dla niej bardzo ciężki. Pamiętajcie też, że joycony przyczepiane są do ekranu na listwach, ponownie więc nie polecam piasku. Trzecia sprawa to temperatura. Konsola (szczególnie przy Zeldzie) grzeje się naprawdę konkretnie, jest czarna, słońce raczej jej nie schłodzi. Do tego w swoim materiale wideo wspominałem, że jeden z plastikowych elementów przy śrubie łączącej lubi pękać, więc dodatkowe dogrzewanie słońcem może sprawić, że wszelkie problemy z konstrukcją Switcha będą jeszcze bardziej uciążliwe.

Zelda tylko z powerbankiem

3 godziny zabawy to maks, co można wyciągnąć z mobilnej Zeldy na Nintendo Switch. Problem z konsolą jest taki, że większość klasycznych powerbanków sprawi, że sprzęt będzie się wolniej rozładowywał i do pełni szczęścia potrzebne jest mocniejsze urządzenie. No chyba, że nie planujecie podczas ładowania grać. Warto o tym pamiętać, bo podglądanie poziomu baterii z włączoną Zeldą naprawdę stresuje i sprawia, że zamiast cieszyć się zabawą, zastanawiacie się czy jest sens zaczynać większe zadanie, czy może lepiej się wstrzymać i poczekać na jakieś gniazdko.

gra zelda nintendo switch

Mobilne granie na najwyższym poziomie

Nintendo Switch nie jest konsolą idealną, nie jest też idealnym sprzętem do grania na wyjazdach. Ma jednak zarówno cechy jak i możliwości, które sprawiają że trudno znaleźć lepsze rozwiązanie na urlop. Dlaczego?

Po pierwsze jakość niespotykana dotąd w graniu mobilnym. Mówię tu przede wszystkim o The Legend of Zelda: Breath of the Wild, trudno bowiem znaleźć drugą tak dużą, obszerną, rozbudowaną i wciągającą grę na platformie przenośnej. Nie żeby na innych kieszonkowych konsolach nie było dużych gier, ale ostatnia Zelda zachwyca rozmachem, który udało się przenieść na mały ekran. Ale tak naprawdę jakakolwiek większa gra będzie robić wrażenie, szczególnie jeśli postawicie obok niej którąkolwiek inną konsolę przenośną, w tym PS Vita, które nawet dziś potrafi pokazać jeszcze swoją sprzętową moc.

Druga sprawa to wspomniany na początku tryb stojący, który przy dłużej zabawie jest zdecydowanie wygodniejszy niż trzymanie całego urządzenia w dłoniach. Kolejna sprawa to możliwość podpięcia się pod telewizor, na przykład w hotelu. Sam nie zabrałem ze sobą docka, ale jest on na tyle mobilny, że wrzucenie go do walizki wraz z przewodem USB naprawdę nie zmieni drastycznie wielkości Waszego bagażu. a wtedy wszelkie marzenia o stacjonarnej konsoli na wyjazdowych wakacjach zostaną spełnione.

Czy polecam Switcha jako sprzęt na wakacyjne wyjazdy? Mimo wymienionych wad – tak. Szkoda jednak, że wciąż nie dostaliśmy urządzenia, które sprawdzałoby się w takich warunkach idealnie.

photo: sellingpix/depositphotos

  • Michał Korzeniowski

    myślę nad switchem ale wybór gier….

    • Jeśli jesteś w stanie przejść Zeldę w tydzień, to faktycznie wybór gier jest problemem. Wtedy zawsze warto poczekać do czasu, aż biblioteka się rozrośnie.

    • Michał Korzeniowski

      Zelda nie jest lekiem na całe zło. Mnie osobiście kompletnie nie interesuje i wypuszczanie konsoli dla fanów Zeldy i Mario jest IMO trochę dziwne.
      Na horyzoncie widać parę fajnych gier jak Skyrim (choć pewnie bez modów) , constructor czy nieśmiertelne 2k i fifa ale to dopiero wrzesień październik

    • Seweryn Kloska

      W takim razie pozostaje disgea 5, arms, splatoon 2, później pokken, metroid, sonic forces itd. ale po wymienionych przez Ciebie tytułów(Skyrim, 2k, fifa) stwierdzam, że po prostu prawdopodobnie ta konsola nie jest dla Ciebie ;p

    • Michał Korzeniowski

      nie, kompletnie mnie takie gry nie jarają. „Nie jest dla mnie” bo akurat te gry wejdą w październiku? Zobaczymy jak będzie dalej póki co skłaniam się bardziej do zreperowania psp ;)

    • Seweryn Kloska

      No konsole nintendo od dłuższego czasu w większości skupiają się na swoich charakterystycznych IP(Pokemony, Zelda, Mario, Super smash bros, fire emblem, profesor layton, splatoon, shin megami tensei, xenoblade chronicles itd.) bo tego też fani oczekują najbardziej a reszta jest na dalszym planie ;p

    • Kuba Wittych

      ja na przyklad poczekam rok do kupna, wyjdzie payday 2 skyrim the escapist 2 rocket league i wiele innych, i na pewno bedzie w co grac :)

    • TyGadzieTy

      A mnie zaczyna już męczyć to całe gadanie o wyborze gier… Nawet w tym artykule cały akapit (który wskazuje że jest to główna zaleta) poświęcony jest o tym że zaletą Switcha jest… Zelda. Rozumiem BotW jest świetną grą ale jest tylko jedną z wielu gier na Switch które wyszły albo wyjdą w niedalekiej przyszłości. A teraz pozwól drogi Michale że dam Ci radę, zastanów się czego oczekujesz od konsoli? Jeżeli oczekujesz niesamowitych tytułów AAA, wielkich przygód i historii to … Weź PS4 tam będziesz mieć takie typowe gry pokroju TLoU, Uncharted, GoW etc. Switch wydaje się być konsolą dla osób które szukają w konsoli zabawy ze znajomymi. I biorąc konsolę pod tym względem nie zawiedziesz się bo będziesz mieć Mario Kart, Fast RMX, Just Dance, Arms etc. Pozdrawiam

    • Michał Korzeniowski

      No jednak ps4 nie jest handheldem, zresztąj już mam. Ze znajomymi wolę grać np w fifę, tekkena czy SC.
      Pod koniec roku wychodzi trochę interesujących gier i będę się zastanawiał, nie rozumiem skąd to zacietrzewienie na „to nie jest konsola dla Ciebie, bo nie lubisz Zeldy” ;)

  • Bartłomiej Kaliński

    A czy coś wiadomo o Netflixie na Switcha? Znalazłem informację, że oczywiście coś ma się pojawić, ale nie wiadomo kiedy. Z drugiej strony Japończycy dostali NicoNico więc to może jakiś znak?

    • Potwierdzonego info nie widziałem więc bym się raczej nie nastawiał. Nintendo nie do końca rozumie mobile jako takie i wątpię żeby kiedykolwiek zrozumiało. A szkoda, bo dość duży ekran, jest podstawka – dobra appka z możliwością pobierania seriali i filmów – dla mnie bymba.

    • Bartłomiej Kaliński

      Jeśli w końcu zaczną wydawać gry innych producentów (wspomniany wyżej Skyrim, Fifa itd) to może jednak ktoś poszedł po rozum do głowy i trochę przemyślał koncepcję i możliwości konsoli;) Oczywiście to teoria stworzona na kolanie, aby nie stracić nadziei na ciekawe funkcjonalności.

    • Michał Rawluk

      Jest Netflix na 3DS i Wii U.
      Myślę że to kwestia czasu.

  • Emil Bukowski

    Proponuję urlop bez zbędnych gadżetów elektronicznych i gwarantuję, że wypoczynek będzie lepszy.

    • Każdy rozpatruje urlop inaczej. Dla mnie na wyjazdach z rodziną późne wieczory to gry i seriale, na co nie zawsze mam czas normalnie.

  • mask

    ja zakupiłem na Amazonie RAVPOWER Bank 26800 z wyjsciem USB-C i ładuje nawet podczas gry w Zeldę …. powoli oczywiście ale idzie ….

    • Zapisuję, bo czegoś właśnie szukam i porównuję oferty. Dzięki.

    • Burles

      hej, napisz moze pozniej jakis inny artuluk jak juz znajdziesz cos fajnego bo sam szukam jakiegos sensowego powerbanku.

  • TheOnlyOneDefcon

    Spełnieniem dla mnie byłoby PS4 zamknięte w takiej obudowie. Nie odpowiadają mi cukierkowe tytuły od Nintendo.

  • kim

    Nie ma obecnie ekranu ktory pozwoliłby zarowno na dotyk jak i przeciwstawił się piaskowi. Gorilla glass to 7 w skali mohsa. Piasek ma zazwyczaj osiem. Wiec nie ma bata i może się porysować. No chyba że kontakt bedzie minimalny.

  • Bart Bubak

    Jest przynajmniej jeden ekran który doskonale działa w pełnym słońcu – ten z Gameboy Advance.
    Zabrałem mojego GBA SP żeby nadrobić trochę klasyki, działał jak złoto, gry świetne, i przez 2 tyg ładowałem go tylko 2 razy :) No tyle że Netflixa nie ma :P