15

Dzięki Sure View nikt inny nie zobaczy zawartości ekranu Twojego laptopa

Można stosować wiele sposobów na zachowanie prywatności w sieci, ale w niektórych przypadkach staje się to naprawdę trudne - wystarczy, że ktoś spojrzy i bez problemu dostrzeże zawartość ekranu naszego laptopa. HP postanowiło temu zaradzić i wraz z firmą 3M przygotowało już dwa modele komputerów, które po włączeniu funkcji Sure View zapobiegną (do pewnego stopnia) wścibskim spojrzeniom.

Po wciśnięciu odpowiedniej kombinacji klawiszy możemy aktywować w dowolnej chwili wspominaną funkcję Sure View. Nie różni się ona znacząco od filtrów naklejanych na ekranu laptopów, które produkuje między innymi właśnie firma 3M – jej najważniejszą cechą jest opcjonalność. Nie jesteśmy skazani na trwały efekt prywatność, który niestety degraduje jakość wyświetlanego obrazu. Jeżeli znajdujemy się dokładnie na wprost ekranu, to będziemy mogli bez przeszkód wszystko zobaczyć – osoby dookoła nas powinny mieć z tym problemy.

Jak to działa? Cała sprawa rozbija się o odpowiednie odbijanie promieni światła – aż 95% padających pod innym kątem jest odcinana, dlatego dla osób z naszego otoczenia ekran będzie wyglądał jak zgaszony. Same ekrany wyposażone w tę technologię dysponują rozdzielczością 1080p i mogą wspierać obsługę dotykową – to cieszy, ponieważ nie ma żadnych przykrych konsekwencji przy wyborze urządzenia z takim wyświetlaczem. Wymieniane przeze
mnie dwa laptopy, które posiadają wbudowany nowy ekran, to modele EliteBook 840 i EliteBook 1040.

Osoby, które miały już szansę sprawdzić tę technologię w praktyce są w miare usatysfakcjonowane rezultatami osiągniętymi przez duet HP i 3M. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż uruchomienie funkcji Sure View będzie też miało wpływ na czytelność ekranu dla korzystającego z komputera użytkownika – HP postanowiło obniżyć jasność ekranu, by podnieść skuteczność rozwiązania. Jeżeli jednak znajdujemy się na wprost ekranu i będziemy przemieszczać się tylko w górę lub w dół (maksymalnie 35 stopni względem kąta prostego od ekranu), to będziemy jedynymi osobami, które odczytają jego zawartość.

Jestem bardzo ciekaw tego, czy HP zdecyduje się na zaimplementowanie tej technologii w innych modelach – prywatnie głosowałbym na wdrożenie jej do Chromebooków. Co z pozostałymi producentami? Coraz częściej laptopy zabieramy ze sobą w teren, a w popularnych miejscach rozwiązaniem problemu jest tylko miejsce, gdzie siądziemy plecami do ściany. O ile oczywiście mamy coś do ukrycia…