Jakiś czas temu pisałem o piratach łapanych z przypadku. Pukałem się w czoło widząc, w jaką stronę zmierzają organizacje antypirackie. Miałem jednak nadzieję, że to szczyt, na jaki je stać i nic więcej mnie nie zaskoczy. Srogo się zawiodłem, gdy dotarła do mnie informacja na temat pewnego wydarzenia. Okazuje się, że jedna z organizacji antypirackich stwierdziła jak najbardziej poważnie, że udało jej się złapać pirata. Sęk w tym, że mężczyzna, który otrzymał oskarżenie o pobieranie filmów z internetu… jest niewidomy.

Organizacje antypirackie nie zwiększają dochodów wytwórni, a wręcz odwrotnie. Działania związane z namierzaniem i oskarżaniem piratów pochłaniają więcej pieniędzy, niż udaje się w związku z takimi pozwami uzyskać. Pojawia się jednak jeszcze jeden mankament tych wszystkich działań. Otóż często oskarżane są niewinne osoby, gdyż organizacje nie rozumieją takich faktów jak to, że adres IP nie zawsze identyfikuje daną osobę.

Do takiego nieporozumienia doszło również niedawno, kiedy oskarżenie o pobieranie filmów chronionych prawem autorskim otrzymał niewidomy mężczyzna „o imieniu Doe”. Organizacja, która pozwała tego człowieka upiera się jednak przy swojej racji i to całkiem poważnie. „Doe” jest pozwany o ściągnięcie z internetu filmów pornograficznych. Sam skomentował tę sprawę następująco:

To be honest, it’s a little ridiculous. My movie-watching ability is nonexistent. My kids watch movies, but they are 4 and 6, so they don’t watch porn either. Well, hopefully they don’t.

„Doe” nie zakłada jednak, że pozew jest błędny. Uważa, że najprawdopodobniej padł ofiarą złodziei internetu, czyli osób, którzy korzystają z niezabezpieczonych sieci Wi-Fi swoich sąsiadów. Powiedział, że nie zabezpieczał bezprzewodowej sieci w domu, gdyż korzystał z domyślnych ustawień routera:

I didn’t have time to set up the wireless network in my old apartment. I was working 18-hour days, so I just told my wife to go to Best Buy and pick up a router. She installed it, hit next, next, finish, and — boom — that was it. We lived in a very upscale building; there was no riffraff. We just assumed we didn’t have anything to worry about.

Najbardziej przykre jest to, że koszt rozprawy sądowej jest dość wysoki. I to nie tylko ze względu na same opłaty w stosunku do urzędu jakim jest sąd, ale w Stanach często potrzebny jest także prawnik. Dodatkowo kosztem jest również zwolnienie się z pracy na jeden dzień. „Doe” stwierdził, że bardziej opłacalne będzie dla niego zapłacenie organizacji antypirackiej za odwołanie pozwu, niż samo stawienie się na rozprawie:

The sad part about this entire porn thing is it will cost more to go to a judge. At the end of the day, I’ll probably settle and pay the fee to make this go away.

Takich osób w Stanach zjednoczonych jest znacznie więcej. Pieniądze pobierane od tych niewinnych ludzi nie są moim zdaniem niczym innym jak haraczem.

Więcej informacji na temat tego zdarzenia znajduje się we wpisie na TorrentFreak.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Maciek

    Fajny news, dobry tytul

  • http://www.facebook.com/matkozak Mateusz Kozak

    I tu plus dla polskiego prawa. W naszym kraju POBIERANIE muzyki i filmów nie jest przestępstwem.

  • http://www.invent.io mapp

    A odpowiadając na tytułowe pytanie: już kretynizm. I to od dawna.

  • http://Mymovie-watchingabilityisnonexistent. Zonk

    My movie-watching ability is nonexistent.

    Kłamie.
    Przecież może słuchać stękania i odgłosów towarzyszących kopulacji; niewidomego z pewnością to podnieca.

    gdyż korzystał z domyślnych ustawień routera

    Ciekawe, dlaczego do tej pory nie pozwał producenta ?
    *****
    Rozwiązanie problemu stanowi OS w chmurze, a szerzej: [b]logowanie przed wejściem w Web przy użyciu zweryfikowanego konta[/b].
    Dlatego Samsung promuje pożyczanie Chromebook’ów. Nikt nie nabruździ na mój rachunek pod warunkiem, że wyłączę możliwość logowania na koncie Gość.

    • Pascal

      Jaki związek ze sprawą ma OS w chmurze? Aby skorzystać z chmury, to najpierw trzeba mieć dostęp do Internetu, więc problem niezabezpieczonej sieci nadal pozostaje.

  • http://transportoid.com Tomek

    Mężczyzna o imieniu Doe? WTF? http://en.wikipedia.org/wiki/John_Doe

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Mój błąd.

  • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

    => Autor
    Doe 2,057 in the case of Imperial Enterprises v. Does claims to be one of these wrongfully accused persons.
    Znajomość angielskiego wśród autorów Antyweb jest katastrofalnie niska.

    • Wojciech Usarzewicz

      Weź proszę nie generalizuj i napisz ewentualnie „wśród niektórych autorów” :)

  • http://niemam M

    Producenci Pornoli tez szukaja piratów ?
    Cos tu nie halo ?

  • http://tarmas.com Maciej Tarmas

    Po pierwsze, skoro mnie przetłumaczenie tych trzech cytatów zajęło 5 minut, to ty też mogłeś to zrobić i wykazać się odrobiną szacunku dla czytelników. Poniżej tłumaczenie:

    Szczerze to jest to trochę kuriozalne. Moja zdolność oglądania filmów jest żadna. Moje dzieci oglądają filmy, ale mają 4 i 6 lat, więc nie oglądają porno. W każdym razie miejmy nadzieję, że nie oglądają.

    Nie miałem czasu żeby skonfigurować sieć bezprzewodową w moim starym mieszkaniu. Pracowałem 18 godzin dziennie, więc powiedziałem żonie żeby pojechała do Best Buy i kupiła router. Postawiła go, wciskała „dalej”, „dalej”, „zakończ” i – bum – na tym koniec. Mieszkaliśmy w zamożniejszym budynku, nie było tam motłochu. Założyliśmy, że nie mamy się czym martwić.

    Najsmutniejsze w tej całej kwestii porno jest to, że rozprawa będzie kosztować więcej. Ostatecznie najprawdopodobniej zdecyduję się na ugodę i zapłacę, żeby zakończyć sprawę.

    Po drugie, jak już wspomniał przedmówca, „John Doe” używa się do opisania osoby o nieznanej tożsamosci, chcącej ją ukryć lub jako określenie przeciętnego obywatela – analogicznie jak „Jan Kowalski”. Więc Doe to nie imię, a nazwisko, jeśli już chcemy tego użyć w tym tekście.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/John_Doe

    Po trzecie, prawdziwym źródłem jest artykuł w Seattle Weekly, a nie wpis na TorrentFreak:

    http://www.seattleweekly.com/2011-08-10/news/porn-piracy-bittorrent/

  • Rff11c

    Pewnie jestem naiwny, ale prawo powinno służyć obywatelom a nie być tworzone przeciwko nim. Skoro twórcy nie tracą, klienci też nie – to dlaczego nie zmieniają złego prawa ?

    • Pascal

      Oprócz twórców i klientów są również organizacje antypirackie i wytwórnie. Skoro nie zmieniają prawa, to ktoś z tego grona musi zarabiać :)

  • http://www.facebook.com/mateusz.kocz Mateusz

    Nie szalejmy z tą jazdą na organizacje antypirackie. To wcale nie musi być takie oczywiste, że „Doe” jest czysty jak łza, tylko dlatego, że tak mówi. W tym przypadku może to nie on, może też nie jego dzieci, ale jego żona jak najbardziej mogła pobierać nielegalnie jakieś materiały.

  • Dżordż

    Tomek: Mężczyzna o imieniu Doe? WTF?

    Mnie też to raziło :P

  • http://www.facebook.com/grzegorz.popek Grzegorz Popek

    Ale zaraz. Z tego co zrozumiałem, to odpalił router nie ograniczając do niego w żaden sposób dostępu.

    Nie, żebym mu życzył tego, co się stało. Ale `nie miałem czasu skonfigurować’ może się skończyć właśnie w taki sposób.

    Swoją drogą to muszę zerknąć do umowy ze swoim ISP, bo coś tam było o odpowiedzialności za działalność osób trzecich wykorzystujących moje połączenie, o ile nie wykorzystam wskazanych zabezpieczeń. Trzeba sprawdzić, co mi grozi :)

  • Tadeusz

    Zdarzały się wyroki śmierci na niewinnych ludziach. To nie oznacza że należy zaprzestać ścigania morderców, bo inaczej wszyscy się wymordują. Podobna sprawa jest z piractwem. Gdy artyści i twórcy nie dostaną za pracę kasy …. zaginie wszelka twórczość istniejąca od czasów starożytnych (za darmo są tylko podatki). Na końcu i sami piraci umrą z głodu bo nie będzie czego piracić./ Objawy już są produkcja na przykład w Polsce jest na dnie (KILER, PORANEK KOJOTA itd.) łezka się kręci. O usa już nie wspomnę. Przy okaji idzie masa na bezrobocie, nie wspominają c o podatkach których to piraci nie płacą. Osobiście nie podobi mi się jak muszę płacić za coś choćby złotówke jak mogę mieć to za darmo .

  • http://www.facebook.com/marek.lewandowski3 Marek Lewandowski

    Tadeusz

    Dobry żart, w pierwszej chwili nie załapałem.