niesporczak pod lupą
16

Niesporczaki nas przeżyją

Niesporczaki ponownie mają swoje pięć minut. Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego i Uniwersytetu Harvarda stwierdzili, że niedźwiedzie wodne będą żyć na Ziemi aż do czasu kiedy dojdzie do śmierci Słońca. W innym wypadku może być trudno o sytuację, która mogłaby sprawić iż te małe stworki faktycznie wyginą.

Niesporczaki

Zbyt często skupiamy się na sobie i mówimy, że jeśli odpowiednio duża asteroida uderzy w Ziemię, wtedy wszyscy zginiemy! Po co to całe dramatyzowanie… dlaczego od razu wszyscy? Niesporczaki są od nas znacznie wytrzymalsze, więc scenariusz w którym wyginie ludzkość, nie jest równoznaczny z zagładą tych bardzo małych zwierząt. David Sloan z Uniwersytetu Oxfordzkiego stwierdza:

Wiele poprzednich prac skupiało się na scenariuszach zagłady na Ziemi – astrofizyczne wydarzenia jak supernowa, która mogłaby zniszczyć ludzką rasę. Zamiast tego, nasze badanie uwzględniło najwytrzymalszy gatunek – niesporczaka. Jako że wstępujemy teraz w etap astronomii, kiedy widzieliśmy egzoplanety i mamy nadzieję na wykorzystywanie spektroskopii w celu wykrywania śladów życia, powinniśmy się zastanowić również nad tym, jak kruche jest najwytrwalsze życie. Ku naszemu zdziwieniu odkryliśmy, że mimo iż pobliskie wybuchy supernowych, albo uderzenia wielkich asteroid byłyby katastrofalne w skutkach dla ludzi, niesporczaki mogłyby pozostać nienaruszone. W związku z tym wygląda na to, że kiedy życie już wystartuje, ciężko jest je całkowicie wyniszczyć. Ogromne ilości gatunków mogą wymrzeć, ale życie jako całość przetrwa.

 niesporczak pod mikroskopem

Mamy tu niesporczaki. Może gdzieś we Wszechświecie są podobnie wytrzymałe stworki?

Badacze rozważali scenariusze takie jak wybuchy supernowych, rozbłyski gamma, czy uderzenia asteroid i zestawiali to z możliwościami przetrwania niesporczaków, w takim celu, żeby później móc się zastanowić nad prawdopodobieństwem istnienia życia na innych planetach, nawet mimo wystąpienia apokaliptycznych wydarzeń. Współautor pracy, Rafael Alves Batista mówi:

Niesporczaki są tak blisko niezniszczalności jak to możliwe na Ziemi, ale jest też szansa na istnienie przykładów innych niezwykle odpornych gatunków gdzieś we Wszechświecie. W tym kontekście poszukiwania życia na Marsie oraz w innych regionach Układu Słonecznego nabierają dodatkowej wartości. Skoro na Ziemi mamy niesporczaki, to kto wie co można znaleźć w innych miejscach?

Krótko mówiąc, faktycznie gdzieś mogło istnieć życie, natomiast wystarczyła odpowiednia ilość czasu, abyśmy już nigdy go nie zobaczyli, jako że wszechświat jest pełen różnych niebezpiecznych wydarzeń. Jednak naukowcy przedstawili sposób myślenia: jeśli gdzieś istniało życie, to zawsze mogło dać narodziny istnieniu czegoś niezwykle odpornego, czegoś co znajdziemy nawet po wymarciu wszystkiego dookoła.

Źródło 1, 2, 3

  • Rincewind

    Pod dyskiem żyją słonie, w liczbie czterech oraz jeden żółw.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      I te słonie się strasznie męczą dźwigają cały świat, ale nikt o tym nic nie mówi. Bo ludzie mają cierpienia zwierząt gdzieś.

    • Chaos Deterministyczny

      Co na to Związki Zawodowe Słoni Dźwigających Świat (ZZSDŚ)?

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Skoro niesporczaki mogą tyle przetrwać to wiadomo, że powstały w inteligentnym projekcie. Po prostu ewolucja nie tworzy czegoś na zapas co nie jest używane (np. przetrwanie supernowych). Darwin to zapisał „nieużywane narządy zanikają, więc uprawiajcie seks, bo stracicie penisy”. Cytowałem z niedosłownie z pamięci, jeśli się pomyliłem to proszę o poprawienie.
    Należy sprawdzić DNA niesporczaków czy tam inteligentni twórcy nie zapisali galopującego konia, jakiś ester egów czy przepisu na zbudowanie niewyczerpalnego źródła energii. Bo na nałukowcy sprawdzają tylko ludzkie DNA pod tym kontem. Konkutencja pisała o tym w artykule „ludzkie DNA – inteligentny projekt obcych”.
    http://www.spidersweb.pl/2017/07/ludzkie-dna-inteligentny-projekt-obcych.html
    Należy też sprawdzić jakie geny zapewniają odporność niesporczakom i je przeszczepić do ludzi, komarów i karaluchów.
    Ludzie są krusi, nie przetrwają nawet bez elektryczności. Dlatego trzeba dopisać do DNA niesporczaków wszystkie nasze odkrycia, wynalazki i wynalazki społeczne (demokracja, wolność sumienia, zasady ruchu drogowego, prawo własności intelektualnej, dzieła Marksa, metodę naukową), tak żeby przyszły inteligenty gatunek który wyewoluuje na Ziemi mógł to odczytać i tego użyć. Chociaż są małe szanse, że ewolucja zachodzi.

    • indy

      W małej skali, typu jedno pokolenie, możesz tracić masę mięśniową jak nie ćwiczysz, albo połączenia neuronowe, jak nie myślisz. Gdybyśmy wszyscy przestali używać penisów, to sprawa zakończyłaby się dość szybko, w jednym pokoleniu. W dużej skali, jeśli w ramach losowych mutacji wyrośnie ci penis na czole, to jeśli samicom będzie się to podobać, to po iluś pokoleniach tylko tacy będą się rodzić. Jeśli nie, to organ nieużywany zaniknie ;)

    • asddfg

      Jednym słowem proces ewolucji to powolne zjawisko a okres 2-3 pokoleń nie ma właściwie znaczenia (szczególnie jeżeli ma to zastosowanie w b.małym % populacji).

    • MaxKey

      Ewolucja to nie jest kwestia dni czy miesiecy. To kwestia tysiecy lat, wtedy widać dopiero jakiekolwiek zmiany. Patrząc na to co się dzieję, trochę powątpiewam że homo sapiens jeszcze bardziej się rozwinie.
      Może i gdzieś w jakimś DNA jest odpowiedź na wszystkie pytania itd. Raczej tego nie odkryjemy, kończące się zasoby naturalne typu węgiel, ropa itd przyczynia się do naszego zniknięcia. Sami sie wykończymy krótko mówiąc.

      Nadzieja w takich jak Musk. Może uda nam się opanować szybsze poruszanie się w kosmosie i wtedy homo sapiens może mieć szanse na przyżycie, kolonizując inne ciała niebieskie.

    • Wiesław Juskowiak

      Gdyby nagle zabrakło prądu, węgla i ropy to nic się nie stanie. Owszem, nasza cywilizacja jaką obecnie znamy bardzo upadnie, nawet może przestanie istnieć, ale ludzkość to nie bogata Europa, która bez prądu i WiFi sobie tyłka nie podetrze. O ludzi nie ma się co martwić.

    • MaxKey

      O ludzi to ja się martwię, szczególnie w tych krajach mega rozwiniętych. Jestem zdania, że w razie jakiej kolwiek sytuacji, która może zagrozić ludzkości, lepiej dają sobie radę ludzie z Afryki niż innych części świata.

    • Adrian Nyszko

      Bo wielu murzynów w Afryce żyje teraz w takich warunkach jak przed kolonizacją innych kontynentów sprzed tysięcy lat

  • Oj wierszówka panie i to taka porządna.. Zero konkretów, same ogólniki. Ta sama treść powtórzona kilka razy, ale inaczej zapisana. Autor mógłby się pokusić o informacje, jak mocno są wytrzymałe te stworzenia. Jakie do tej pory zrobiono na nich badania/testy itp. W innym przypadku, czytelnik tylko marnuje swój czas.