23

Tylko 7 procent badanych Polaków przyznaje się do obrażania w sieci. Kłamią

Badanie zrealizowane przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska we współpracy z największymi wydawcami w Polsce wykazało, że jedynie 7 proc. respondentów przyznaje się do obrażania innych w internecie. Jestem pewien, że ten odsetek jest znacznie wyższy.

Praca: „Internetowa kultura obrażania?” ma na celu wyłuskanie z wypowiedzi badanych trendy dotyczące szeroko pojętej nienawiści w internecie oraz zaprezentowanie ocen respondentów wobec owych zjawisk. Jak wykazałem w tytule, jedynie 7 procent badanych przyznaje się do obrażania innych w internecie. Biorąc pod uwagę to, co widzę w mediach społecznościowych, szczególnie na niektórych „politycznych” grupach (a obserwuję ich całkiem sporo, po trochu z każdej opcji), ów wskaźnik powinien być znacznie większy i z pewnością jest. Pytania, w których respondent może przyznać się do negatywnych z punktu widzenia społeczeństwa zachowań często są obarczone wysokim ryzykiem nieprawdziwych odpowiedzi.

Internet cieszy się złą sławą, jeżeli chodzi o jakość wypowiedzi

I tyczy się to nie tylko komentarzy pod tekstami, ale również samych publikacji. Dywersyfikacja treści w internecie wprowadziła do obiegu nie tylko alternatywne dla głównego nurtu opinie, ale również te mocno kontrowersyjne, godzące w przyjętą kulturę. Respondenci właśnie sieć wybrali jako miejsce, w którym nienawiść szerzy się najmocniej. Najmniej natomiast w radio, które od lat utrzymuje wysoki poziom wśród respondentów.

Co ciekawe, w internecie wskazuje się na to, iż blogi są najmniej nośne, jeżeli chodzi o obrażanie innych. Najwięcej jadu w wypowiedziach według respondentów można znaleźć na forach internetowych oraz w komentarzach do artykułów w popularnych serwisach informacyjnych. Jest to raczej zrozumiałe z punktu widzenia zasady działania takich miejsc: portale jest trudno moderować, bo pojawia się tam ogromna ilość komentarzy i trudno jest zaprzęgnąć do pracy sztab osób odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniej kultury wypowiedzi. Przy okazji warto wspomnieć, że Google prowadzi prace nad mechanizmem, który miałby automatycznie takie treści wyłapywać.

Najwięcej jadu pojawia się na temat polityki (co jest zresztą zgodne również z moimi obserwacjami) – tematy dotyczące tej sfery życia społecznego najskuteczniej przyciągają uwagę osób niedbających o kulturę wypowiedzi. Dodatkowo, wojenki zwolenników konkurujących obozów politycznych bardzo mocno angażują się emocjonalnie w walkę z oponentami, co odbija się na popularności tego rodzaju „hejtu”. Niemniej, trzeba również zwrócić uwagę na to, że negatywne nastroje rozbudzają również same media, które w prowokacyjnych felietonach politycznych często gloryfikują jedną stronę barykady na rzecz obsmarowywania drugiej. Brak bezstronności w niektórych mediach również służy angażowaniu pewnej grupy odbiorców na rzecz deprecjonowania przeciwnej pewnemu systemowi wartości. Co ciekawe, ponad 1/3 badanych wskazała, że powinno się ukrócić anonimowość autorów komentarzy w internecie. W 2011 roku odsetek takich osób był nieco większy, bo wynosił 40 procent.

  • Morski Morświn

    Nazira trza by liczyć za dziesięciu hehe

  • Jak widzę 99% komentarzy pokemonów z gimbazy i jazdę to nie 7% ale 99% to patologia dno i masakra co pitolą

    • W temacie

      A ty alfa-pokemonie-matole jestes na czele stawki.

  • Elektroniczny Mordulec

    Myślę,że internet to takie medium, że te 7% może zrobić to co jest.

    • W jednym z badań, które miałem okazję ogarniać zespół wdrożył dwa pytania, w którym wykazano, że respondenci kłamią na temat swoich przyzwyczajeń. Jedno z nich było otwarte, drugie natomiast miało charakter skali Likerta. Okazało się, że występują spore rozbieżności, jeżeli chodzi o odpowiedzi na nie w jednym arkuszu, co dało nam jednoznaczny dowód, że tak – ludzie kłamią i to na potęgę w badaniach. Szczególnie, gdyby mieli się przyznać do czegoś wstydliwego. Efekt ten wzmacnia jeszcze obecność ankietera.

    • IdontgiveaF

      Słowo „kłamią” raczej nie pasuje do sytuacji. Klamać można wyłącznie świadomie a zafałszowania rzeczywistości o których piszesz często (najczęśćiej?) powstają nieświadomie.

  • Max

    Człowiek to ciekawa istota, jest w stanie sam przeprogramować swój charakter zachowania, jednakże program który stworzył nabiera cech osobowości i zaczyna nim manipulować i bawić się, podrzucając mu zapętlające bezsensowne wypowiedzi. A to tylko programy umysłu o cechach osobowości, byty nad bytami. :)

  • YY

    Jesteście debilami, wynocha z Polski!

    • eques

      Ups :D

    • Konrad Osman

      A ty masz bul dupy ze mam nowego samsunga galaxy !!!

    • YY

      tylko Nazir ma nowego Samsunga Galaxy!

  • pantadeus

    Ja się przyznaję, obrażam, jak mnie ktoś z równowagi wyprowadzi. Staram się to robić w miarę kulturalnie, ale jednak.

    • IdontgiveaF

      Jak możesz w jednej wypowiedzi połączyć „obrażam” i „staram się to robić (…) kulturalnie”? ;)

      Przecież to oksymoron.

    • ofca

      > Jak możesz w jednej wypowiedzi połączyć „obrażam” i „staram się to robić (…) kulturalnie”? ;)

      Twoi rodzice to bardzo mili ludzie, ale wychowali debila

      :D
      PS. Oczywiscie to tylko przyklad nie skierowany bezposrednio do Ciebie :)

    • IdontgiveaF

      lol, i to zdanie jest niby „kulturalne”? :D

      Ale ja może faktyczanie głupi jestem i niepotrzebnie roztrząsam znaczenie słów, których używam ;)

    • ofca

      No kulturalnie :) Przeciez nie rzucam miesem i bezposrednio tez nie nazwalem Cie debilem :)

      Co, do teatru mam Cie zaprosci jeszcze, zeby bylo bardziej kulturalnie? :D

    • IdontgiveaF

      Aaaa, już rozumiem, brak kultury również jest formą kultury! ;)

    • ofca

      > brak kultury również jest formą kultury! ;)

      Jest to kultura zawoalowana :)

    • mkp

      Samo słowo „debil” razi w tym przykładzie, przecież można stosować zamienniki, które brzmią lepiej od „twardego oryginału”, np. „intelektualnie uwsteczniony”… milordzie kulturalnej obrazy. ;)
      Swoją drogą byłoby chyba ciekawiej, gdyby ludzie przeprowadzali słowne/ustne bitewki bez stosowania inwektyw, wulgaryzmów, czy zaprzęgania w wypowiedzi osób trzecich (np. członków rodziny lub innych bliskich „przeciwnika”), jeśli już sytuacja tego wymaga. Najprawdopodobniej kwiecistość wypowiedzi stanęłaby na wyższym stopniu w konwersacji, wymuszając znaczne poszerzenie osobistych słowników u złotoustych erudytów. :)

    • pantadeus

      Ależ można. Wyobraź sobie, że palnąłeś coś, co mnie wyprowadza z równowagi. Wobec tego, ja odpowiadam, że przy Twojej kondycji intelektualnej nie spodziewałem się niczego więcej, niemniej mógłbyś mocniej wziąć sobie do serca wychowanie przez rodziców zanim zdecydujesz się na głos wyrazić ogrom swojego ograniczenia :):):)

    • gghghghghgh

      To proste – pewnie pisze „ch**j Ci w d***ę” w komentarzach. No wiesz, zaimek osobowy wielka literą, bo szacunek dla rozmówcy.

  • Diabell

    Moderatorzy popularnych portali sami winni są poziomu komentarzy. Jak inaczej wytłumaczyć to, że jako niezarejestrowany użytkownik można puszczać bluzgi na samego Pana Boga i nic, a po zalogowaniu moderacja nie przepuszcza nawet słynnej „motylej nogi”? Tak jest i będzie, bo liczą się odsłony, a kontrowersyjne i obraźliwe komentarze zawsze ściągają najwięcej uwagi i kolejnych troli i kolejne odsłony itd.

  • Ymnytor

    Na dużych portalach informacyjnych w kwestiach polityki kultury jest brak całkowicie. Na drugim miejscu umieściłbym facebookowe komentarze.
    Ja cały czas szukam dobrego portalu (platformy), gdzie mógłbym sobie podyskutować o polityce.