38

Niemcy kilka dni czekali w kolejkach przed sklepami. Nie po sprzęt Apple – po buty

Myślałem, że takie obrazki można oglądać tylko przed sklepami Apple i to jedynie wtedy, gdy na rynek wprowadzany jest jakiś wyczekiwany produkt. Okazuje się jednak, że kolejki potrafi też stworzyć... Adidas. Firma wypuściła na rynek limitowaną kolekcję butów, które jednocześnie są biletem komunikacji miejskiej. Wartościowym biletem. Efekt był taki, że Niemcy kilka dni czekali przed sklepami, by je kupić. I miało to większy sens niż koczowanie przed Apple Store.

Adidas stworzył limitowaną kolekcję butów z BVG – operatorem transportu publicznego w Berlinie. Świadczy o tym nie tylko wzór, jaki znajdziemy na obuwiu (nawiązuje do tapicerki stosowanej w pojazdach komunikacji miejskiej stolicy Niemiec), ale też specjalna wszywka na języku: to bilet. Uprawnia on do darmowego przejazdu (z niewielkimi wyjątkami) pojazdami BVG do końca bieżącego roku. Buty są zatem prawie całorocznym biletem okresowym.

To bardzo łakomy kąsek: jedna para kosztuje 180 euro, tymczasem wspomniany bilet to ponad 760 euro. A przecież klient w tej cenie dostaje też buty z bardzo limitowanej kolekcji: wyprodukowano zaledwie 500 par. Dla kolekcjonerów to coś bardzo interesującego. Dlatego ciekaw jestem, ile par będzie używanych, a ile pozostanie w pudełku i będzie tam czekać na sprzedaż za znacznie większe pieniądze. Warto przy tym dodać, że buty działają jak bilet wyłącznie wtedy, gdy są noszone – nie można wyjąć ich z plecaka i okazać podczas kontroli. Zresztą, jak to w ogóle brzmi…

Biorąc pod uwagę wspomniane zyski, nie dziwi, że setki Niemców czekały w kolejkach przed dwoma sklepami firmy Adidas nawet kilka dni. Przekonuje mnie to bardziej niż koczowanie przed Apple Store po telefon, który za jakiś czas i tak trafi do sprzedaży. Przy okazji pojawił się nowy pomysł na zachęcanie ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej, co może prowadzić do ograniczenia zanieczyszczeń w mieście. Może w tym szaleństwie jest metoda i takie partnerstwa powinny być zawiązywane częściej, na większą skalę (niekoniecznie z aż tak dużym upustem), by promować transport zbiorowy? To naprawdę dobra reklama – nie tylko dla marki Adidas.