Po prostu nie cierpię tej technologii – obejrzenie głupiego filmu na Youtube powoduje że mój komputer chce odlecieć razem z wiatrakami – gry, aplikacje i reklamy powodują nadzwyczajne zużycie procesora. Najprostsza animacja czy demo staje się wyzwaniem dla nieco słabszych czy też mniej wydajnych maszyn.
Nie wiem czy następcą będzie AIR (dobra koncepcja ale wydajnościowo też nie najlepiej), Silverlight (czy Microsoft umie to sprzedać developerom?) czy HTML 5 ale w XXI wieku moim zdaniem nie mam miejsca dla technologii, która ma problemy z tak podstawowymi dla użytkowników funkcjami. A w to, że może być lepiej wierzy już chyba tylko Adobe.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

true, true..
Słownik ortograficzny też jest wyzwaniem dla Twojego komputera?…
A tak w temacie: nie pomyślałeś, że problem może wcale nie leży w samym Flashu?
Chumanista :\
Nie wiem o co Ci chodzi z ortografią, chyba, że autor już poprawił.
Flash jest przeładowany strasznie, Windowsowa implementacja jeszcze daje radę, ale alternatywne systemy już nie. Powiesz pewnie żebym też używał Windows, ale to trochę jak stary dowcip o kupie – jedzmy g***o – miliony much nie mogą się mylić.
Proste – nie oglądaj youtube, popraw wydajność kompa lub kup lepszy ;] Zasadniczo, gdybym próbowała jeździć kolarzówką po górach, nie zwalałabym winy na góry, że mi ciężko ;p
Kasiu – mam naprawdę bardzo mocne komputery które nie potrzebują poprawy wydajności – także dzięki za poradę ale tu nie o to chodzi
Tu problemem jest to, że próbujesz jechać kolarzówką po autostradzie, tylko ktoś nasypał piachu w łożyska ;)
HTML5 i otwarte standardy dźwięku i wideo.
Temat artykułu brzmi nieszczerze: pod artykułem wyświetlasz dwie flashowe reklamy :)
Lol – no niestety dopóki flash jest standardem to reklamodawcy będą go stosować.
no wiem, ale jest okazja by zmodyfikowac cennik reklamowy ;) nie lubisz flasha, podnies cene za taka reklame (a za zarobione w ten sposob pieniadze raz na jakis czas zrob konkurs gdzie czytelnicy beda mogli wygrac silniejsze procesory ;) )
1.Flash zamula strasznie na Mac i Linuxach na Windach jest lepiej.
2.Html 5 to będzie masakra bo filmy będą ważyć po 100mb/min pomijam iż 100 kodeków będzie potrzeba.
Dokładnie to samo mam u siebie. Na Macu flash zamula niemiłosiernie i wiąże się to od razu z mocnym obciążeniem procka. Natomiast na Windzie chodzi całkiem znośnie. Przypuszczam, że Panowie z Adobe nie postarali się implementując wtyczkę flasha na mac os.
Nie prawda! Ogg/Theora wcale nie ważą więcej, kodek wystarczy jeden i jest możliwość ładowania go od razu z przeglądarki. Wydaje mi się, że chodzi o to, że HTML5 nie ma możliwości wpakowania do filmu reklam.
To ja nie wiem co ty oglądasz, albo ile zakładek z flashem otwierasz jednocześnie – przykładowo ja mam komputer stacjonarny złożony w 2004 czy 2005 roku, z 1GB ramu i nie doświadczam jakichś rażących problemów… Ale może po prostu mam szczęście ;] Osobiście nie miałabym nic przeciwko, aby powszechnie używana była lżejsza technologia niż flash – zawsze im lżej tym lepiej :)
Ostatnio testowałem małego słabego tableta Archosa – prosta animacja w flash strasznie na nim muliła (to było demo czegoś tam..) Wydaje się, że w obecnych czasach nie powinno być już takich problemów.
To nie o ilość pamięci RAM tu chodzi, ale o wydajność procesora. Dużą rolę odgrywa system operacyjny. Mam procesor AMD Athlon 64 3000+. W Windows XP SP3 spokojnie mogę oglądać filmy/animacje wykorzystujące Flash Player, grać w gry wykorzystujące tę aplikację i nic złego z komputerem się nie dzieje. Procesor nie jest jakoś bardzo obciążony, chyba, że w przypadku niektórych gier flash.
Za to w jakimkolwiek innym systemie operacyjnym (np. Fedorze 12 (x86_64), z której korzystam na co dzień), na tym samym sprzęcie, podczas oglądania jakiegokolwiek filmu w YouTube, czy innym serwisie wykorzystującym do strumieniowego przesyłania multimediów Flash Player, obciążenie mojego procesora sięga 100% – procesor chodzi na najwyższych obrotach. Flash Player w jakimkolwiek systemie innym niż Windows to jedno, wielkie…
http://daringfireball.net/2010/01/apple_adobe_flash
Polecam na Maca ClickToFlash, możesz sobie ustawić z automatu, żeby na yOuTube wyświetlał h.264 bez flasha.
Wiem, że to tylko łata, ale skuteczna, dopóki flash jest najbardziej zasobożerną technologią w internecie.
YouTube obecnie wspiera Apple’owy kodek h.264 (dzięki temu mamy na iPhone filmy YouTube).
Przyszłością jest z HTML5, które obecnie jest w fazie testów na youtube (włącza się na youtube.com/html5). Działa w miarę poprawnie w Chrome i Safari.
h.264 to Applowy kodek?
Tak dla Ścisłości: AIR to jest Flash i w ogóle nijak się to ma do tego co opisałeś: AIR nie zastąpi ci odtwarzacza na stronie.
Co do wydajności – to zależy, mój 3-letni iMac daje radę, 4ro letni laptop czasami się krztusi – ale nigdy przy video.
Nie wierzę zbytnio w HTML5 i bo jest problem z patentami, kodekami i wsparciem przeglądarek.
Czy komuś się to podoba czy nie – flash zostaje.
(disklejmer: flash mnie nie grzeje ani nie ziębi – mam adblocka, a jedyne elementy flashowe jakie widze to odtawarzacze użyte w whitelistowanych stronach).
Filmy w YT można odpalić bez pomocy flasha (http://www.youtube.com/html5), ale póki co słabo to wygląda…
Nie rozumiem, jak można w ogóle zakładać, że Flasha powinien zastąpić Silverlight czy AIR? Każdym zamknięty standard będzie niósł za sobą te same wady i te same problemy co Flash. HTML5 to jedyne sensowne wyjście.
Wspierany przez Apple. skrót myślowy. h.264 to jeden z podstaw QuickTime
Dziwi mnie ta ostatnia nagonka na Flasha. Ja mam 2-letniego lapka średniej klasy i flasha używam nagminnie jako użytkownik i developer – bez jakichkolwiek problemów.
Mam też wrażenie, że sporo osób wini technologię za błędy developerów. Prawda jest taka, że choćby nie wiem jak zajebisty flash nie był, to nic nie poradzi jak ktoś zrobi infinite-loopa ;] (podałem ekstremalny przykład, ale i takie się zdarzają).
W/g mnie, nowa wersja flasha zmiecie wszystkie html5 video tagi, silverlighty i inne. A to dzięki pełnym wsparciu dla peer2peer. Youtube będzie największym promotorem Flasha bo pozwoli mu to na MEGA zminimalizowanie kosztów hostingu (jak to w p2p). Flash pozwolił wygrać Youtube z konkurencją i Flash sprawi, że Youtube – z dnia na dzień – stanie się rentowny.
Bzdura na bzdurze. YouTube nie miał nigdy lepsze dostępu do Flasha niż ktokolwiek w Sieci. Nie miał nawet wyboru, w 2005 roku Flash był naturalny wyborem.
YouTube zdobył popularność, bo był pierwszy i genialnie opracowany.
Flash jest Ford-T, otworzył erę RIA w Sieci, ale czas mu już podziękować.
Druga bzdura: Flash i p2P. Przeanalizuj historię Joost – telewizji p2p budowanej przez twórców Skype’a. Joost zdechł. Dlaczego? Bo widzowie chcą oglądać filmy (pobierać je wtedy, gdy chcą coś obejrzeć), nie przechowywać na dysku dziesiątki do niczego nie potrzebnych im filmów. Na diabła mieliby komplikować sobie życie?
Transmisje peer2peer można równie dobrze zrealizować przy użyciu HTMl5. I wiesz, co? Byłoby nawet prostsze – można napisać własną technologią i nie zdawać się na łaskę Adobe. Ale taki pomysł i tak jest bez sensu. Świat przechodzi na urządzenia mobilne. Telewizja p2p w nich nie ma sensu.
Flash nie stanowi o sile YouTube. Do niedawna był standardem, komuś pomogło to zbliżyć się do popularności YouTube? Nie. DailyMotion i Vimeo również pracują nad rezygnacją z Flasha. Przypadek?
Trzecia bzdura. Infinite-loop? Co to ma do rzeczy w odtwarzaczach video i reklamach?
Dokładnie masz rację. Wydajność flasha będzie często taka jaką developer wprowadził w życie implementując dany element.
Poza tym mnie już męczy to ciągłe gadanie, że HTML5 ma tag video i wogóle na co komu flash. Tak jakby flash był do odtwarzania filmików. Nie samym youtube człowiek żyje. Bo w czym robić dobre fajne RIA nie narażając się na przegrzanie mózgu w czasie walki z kolejnymi różnicami w przeglądarkach?
Abstrahując od tego, że pewnie większość z Was używa FF+Flash co jest generalnie katastrofalnym rozwiązaniem. Nie wiem po czyjej stronie leży błąd, ale łączenie tych dwóch rzeczy często kończy się niestety fatalnie – na przykład wywaleniem przeglądarki przy użyciu flasha (?!).
PS. AIR to tylko framework, w dodatku do aplikacji desktopowych bardziej niż przeglądarkowych, także się troszkę Autorowi pomieszało było.
Po pierwsze Ptysiu zrób coś najpierw sam zanim zarzucasz “bzdury” starszym i mądrzejszym kolegom. Youtube nie był pierwszy. Przed nim było break.com, putfile.com i parę jeszcze innych serwisów. Żaden z tych serwisów nie konwertował plików na jeden wspólny format (tak jak to robią teraz wszyscy konwertując na flashvideo lub mp4). Przez to, żeby obejrzeć plik video na takim serwisie, musiałem dysponować tym samym kodekiem, którym zakodował go autor wrzucający go do sieci. A kodeków (o ile pamiętasz takie czasy Ptysiu) było wiele. Youtube był jednym z pierwszych serwisów, które wdrożyły serwer konwertujący wrzucane pliki na flv. Flash występujący na 99% przeglądarek umożliwił każdemu użytkownikowi internetu oglądanie wszystkich klipów bez martwienia się kodekami.
Co do mojej “bzdury” numer 2 Ptysiu, to jeszcze raz upomnę: poczytaj zanim zabierasz zdanie i mieszasz się do dyskusji dużych chłopców. Mówimy tu o nowej wersji flasha – 10.1. Nie ma jej jeszcze na rynku (przynajmniej w wersji komercyjnej). To nie jest już toporne rozwiązanie jak w joost gdzie trzeba coś doinstalowywać. Użytkownik końcowy nie będzie nawet wiedział, że komunikuje się p2p oglądając wybrany klip.
Co do trzeciej “bzdury” to był ekstremalny przykład (co byłem nawet łaskaw podkreślić), jak nie umiesz czytać to ponownie przestrzegam przed włączaniem się do dyskusji.
Jeśli ktoś zarzuca mi wygadywanie “bzdur” na temat, na którym “zjadłem zęby” to bardzo, ale to bardzo mocno skacze mi ciśnienie. Robię się bardzo, ale to bardzo przykry. Tym bardziej w stosunku do osób, których jedynym osiągnięciem w życiu było postawienie bloga na wordpressie, czy dostanie się na 4letnie studia inżynierskie. Taki już niestety jestem. Tak tylko ostrzegam uprzejmie przed kolejną Twoją wypowiedzią :) … Ptysiu.
Microsoft już “sprzedał” Silverlight developerom. Ale trudno jest przekonać klientów, którzy nadal uparcie wieżą we Flash-a.
Z drugiej strony trudno im się dziwić, skoro Flash jest wszędzie a SL niekoniecznie.
Ale o co kaman …. nigdy nie miałem aż takich problemów z flashem o jakich piszesz. Aż z ciekawości odpaliłem coś z youtube i sprawdziłem zużycie procesora. Podskoczyło o jakieś 2-4% do (6-8%), teledysk na full screen w dużej rozdzielczości ….
Komp wcale nie najmocniejszy (choć 4core), krata graficzna dosyć leciwa ….. tyle, że pod Windows. Jak mniemam problem dotyczy komputerów ze znakiem jabłuszka ? Hmmmm …. może czas zmienić system na lepszy ? (żart oczywiście :) )
Air sprawy nie poprawi – to raczej bardziej rozbudowany flash. Na html5 też bym nie liczył. Wg. mnie flash będzie raczej zdobywał coraz więcej zastosowań. Przykładowo: gdybyś chciał stworzyć grę MMO w przeglądarce jaką technologię byś wybrał ? Zero wyboru: tylko flash ….
Tak jest! Zabrać flasha!
Za każdym razem, gdy webmaster robi flashowe menu na stronie bóg zabija małego kotka. Myślę, że chociażby dlatego warto się pozbyć tej technologii.
Szczególnie, że menu we flashu nie pozwala Ci wybrać w jaki sposób chcesz nawigować po stronie. Chcesz przekazać link znajomym? Nie da się. Webmaster chciał byś otwierał wszystkie podstrony w tym samym oknie? Nie obejdziesz tego.
W pewnym sensie to podobne do polityki Apple ;)
Steve Jobs powiedział, że Flash jest be, więc Ty już go też nie lubisz. A niby nie jesteś fanboyem Apple ;)
Silverlight jest technologią niedopracowaną, a Microsoft nie jest w stanie zapewnić dobrego wsparcia, rozwoju, naprawy błędów, dobrego SDK dla deweloperów. Jedynym sensownym zastosowaniem jest VOD w internecie – obsługa DRM.
Flash to nie tylko animacje – to także shared object (wykorzystywane jako trochę lepsze zabezpieczenie niż pliki cookie), to możliwość odciążenia łącz i serwerów (część operacji wykonywana po stronie klienta, nie serwer). Tutaj np. HTML5 nie pomoże.
Filmy jak najbardziej HTML5 i YT – kodek Theora jest rozwijany, coraz lepiej to wygląda: http://osnews.pl/nowe-stabilne-wydanie-theora/ . Ogg już od dawna się nadaje.
Konradzie, wspomniałeś o “Shared Object” flasha, HTML5 również stara się zmarginalizować cookies przy użyciu loadStorage / sessionStorage – obiektów przechowywanych “lokalnie” limitowanych do 5MB, niewysyłanych ciągle w nagłówku HTTP co nie jest bez znaczenia.
Konrad kto ci takich bzdur naopowiadał?
Niedopracowany? – SL już wyszedł w trzeciej wersji, z wieloma świetnymi dodatkami, których Flash się nigdy nie doczeka jak np Shadery.
Microsoft i brak wsparcia dla developerów? – autor najlepszego IDE w postaci Visual Studio, masy SDK-ów, API, itd z forami, MVP, konferencjami – to jakiś żart co piszesz.
Brak rozwoju? – w ciągu około 2 lat SL z bardzo przeciętnej technologii na początku przekształcił się w świetny produkt. A w tym roku jeszcze wyląduje na Windows mobile, ale nie jako dodatek tylko UI.
Flash niby fajną technologią jest, ale mój laptop też wyje jakby chciał odlecieć, więc doskonale rozumiem Grzegorza.
Liczę na HTML 5. Może ta technologia będzie przełomem?
localStorage oczywiście ;(
Tu nie chodzi tylko o wydajność, ale przez Flash otwieramy kolejną furtkę na nasz komputer, gdzie przy HTML5 nie ma takiego problemu jeśli w Sieci chcemy oglądać tylko wideo.
W tej chwili Flash jest jedyną pewną (99%) metodą na dotarcie z przekazem wideo do internautów.
Cała dyskusja chyba pominęła fakt, że Pan Grzegorz pisze o Linuksie. Tam niestety jest padaka z Flash’em, pisałem o tym nawet niedawno u siebie:
http://maciejewski.wordpress.com/2010/01/26/znowu-nudy-o-linuksie
Pisze o OSX nie o Linuxie. Ja pod linuxem nie mam problemow z flashem
Hazanie, grzmisz jak Steve Jobs! może za dużo Apple..? sam też nie przepadam za flashem, ale także za HTMLem, JavaSriptem itd :P z punktu widzenia developera wszystkie te rozwiązania są workaround’em.
zabrac flasza, a antyweb bedzie kosztowal 10zl miesiecznie od kazdego uzytkownika:)
albo inaczej: wprowadzic reklamy w html5 (uzytkownicy iphona beda sciagali dodatkowo reklamy na kazdej stronie – ich stać na to:)
Zdajecie sobie sprawe ze flasz to glownie reklamy ktore daja zarobek autorom stron, a nie video ktore mozna rownie dobrze obejrzec za pomoca jakiegos plugina (quicktime, wmp czy cos), czy gierki dla ktorych sa duzo lepsze pluginy.
Tak to juz jest, uwierzylo sie stevowi ze wszytsko dziala na macach zaraz po podlaczeniu do usb ;) a tu nagle sie okazuje ze polowa rzeczy nie dziala, soft tylko wlasny i ciasny, pewnie sam safari nie wlaczasz tylko odrazu FF, baterie sie rozladowuja nawet w myszkach, ciagle jakies problemy.
Jakie jest wyjscie z sytuacji kiedy uwierzylismy ze posiadamy cos wyjatkowego za co przeplacilismy trzy razy a okazuje sie ze jest to bubel w ladnym worku … na siebie winy nie zrzucimy, na jobsa tez nie, pozostaje wiec wszystko inne w okolo obwiniac o nasz los :)
Dziwnym trafem flash dziala na windowsie, ba dzial nawet na hmm 5-8 letnim dellu p3 z 256 ramem i xp, dziala na intel atomach ktore biora po 2waty owszem nie jest to pelne fullhd no ale od motorynki nie oczekujemy udzialy w F1
Jesli Flash jest taki okrpny … to sie ludzie od nieodwroca proste. Tylko zaraz zaraz jak bedziemy robic animacje girki itp w css html ?
Aaaaaaa okazuje sie ze gdyby ktos na poczatku pomyslal jak zrobic dobrze WWW to dzis nie byloby ciaglego kombinowania na kazdym kroku a webdeweloper nie musialby znac 20 technologii zeby zrobic cokolwiek oprocz Hello world miedzy znacznikami.
Flash to prywatna firma i idzie sobie powoli tak jak chce, ba nawet juz jest beta ktora pozwala karcie graficznej odciazyc procesor przy video. Mogliby szybciej, mogliby ale za playera nikt nie placi.
Ktos wspomina ze na linuxie dziala zle … panie kochany na linuxie to malo co dziala dobrze nie liczac serverow, do dzis mnie zalewa jak mam zainstalowac linuxa na laptopie i wiem ze zanim dobrze ustawie to gowno zeby wykrywalo speedstep to do tego czasu procek bedzie chodzil na 100% bo tak sie linuxowi podoba.
Pozdrawiam wszystkich i zamiast psioczyc na adobe to pograjcie sobie w tower defense :)
Dobrze ze nikt nic nie powiedzial o javie – to gowno dopiero wolno dziala.
Dziwne masz spostrzeżenia z tym Linuxem. Mnie zawsze na Linuxie działa wszystko to, z czym problemy mam w Windows :-)
Stali czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą, niestety. A pomogłaby zwykła wtyczka do przeglądarki czasem…
tworzyłem strony we flashu blisko dwa lata i muszę przyznać, że bardzo miło się owe strony robi… narzędzia od macromedii/potem adobe są naprawdę genialne i to chyba jest największy sukces tej technologii – jest prosta w tworzeniu i częstokroć bardziej efektowna od standardowych rozwiązań.
byłem na konferencji Microsoft o Silverlight, na której to zostałem absolutnie przekonany do rozwiązania MS (jeśli już mamy wybierać “albo flash albo SL”). Narzędzia do SL są darmowe (0zł vs kilka tysięcy na adobe flash..?) i równie proste w obsłudze (jeśli nawet nie lepsze – kwestia dyskusyjna). Zostałem przekonany, ale mimo wszystko nie robię nic w SL, ponieważ…
Ponieważ jestem fanem standaryzacji sieci wybrałem html5 + javascript, który dzisiaj być może czasami przyhacza, zwiesza itp, ale najpóźniej za rok zada ostateczny cios technologiom pluginowym (i mam tu na myśli także JavaFX i inne shockwave’owe cuda wianki) przez przyśpieszenie silników js.
Jedyną szansę dla flasha (jednak nie na dłuższą skalę..) widzę w otworzeniu kodu, do czego zapewne dojdzie.
Zastanawiam się tylko co będzie teraz z naszymi “ukochanymi” reklamami? albo natywne wideo, albo statyczne obrazki, albo… niewygodna do wklejenia na stronę kombinacja css+js+html?
pozdrawiam
czemu musi być niewygodne? wrzucasz boxa reklamowego , na końcu strony jscriptowa includka i tyle…
Problemem każdej technologii nie jest ona sama ale nieudolność programistów tworzących w niej. Jest tysiące kiepskich aplikacji w JavaScript, we Flashu, w Silverlight. To jest jak z samochodem, trzeba umieć się nim posługiwać i jak z pieszymi, trzeba myśleć gdzie przechodzić przez drogę.
Flash zdobył popularność jako medium reklamowe które pozwala na bardziej multimedialny przekaz. Kiedyś były tylko aplety Java i cieszmy się, że flash je zastąpił – jest duużo bardziej bezpieczny.
Gdyby nie flash nie byłoby YouTube na którym pewno większość z Was spędza wiele czasu i regularnie podsyła sobie linki.
Na Facebooku miliony graja w grę (której sam nie znam), Farm Ville?
To właśnie te miliony rozpropagowały Flasha… może jednak jest im potrzebny.
AIR nie jest następcą, jest innym kierunkiem flasha bardziej rozbudowanym i z przeznaczeniem do działania poza przeglądarką.
Autor pisze w jednym z komentarzy, że posiada szybki komputer – dla mnie to określenie subiektywne. Jak szybki?…
Gry: mało obiektywny przykład, wszystkie graficzne gry obciążają komputer, z tą różnicą że jak odpalasz sobie dla przykładu Call of Duty nie masz przy okazji otwartych 15 zakładek w np FireFoxie być może jeszcze Worda albo innych aplikacji w tle.
Wyzwanie dla słabszych komputerów…: halo? co to za argument? Chcesz mieć multimedia miej szybszy komputer. Ktoś che pisać tylko w Wordzie kupi słaby komputer i niech nie narzeka na to, że multimedia mu nie działają.
Reklamy są i będą w TV możesz przełączyć program jak lecą w przeglądarce możesz je zablokować.
Często ludzie odpalają 15-20 zakładek skomplikowanych stron i mają pretensję, że im komp zwalnia. Wina flasha? a może ktoś przegina. Fakt można napisać, że gdyby flasha nie było to… a gdyby sobie ktoś odpalił Worda z dokumentem o wadze 1GB mając 512 MB pamięci to do kogo ma mieć pretensje?
Komentarze: Dlaczego Apple nie wspiera flasha? Ponieważ ich urządzania mocą obliczeniową są przystosowane do innych rozwiązań – czytaj ‘własnych i cenzurowanych’. We flashu można pisać gry ale takie które nie powinny korzystać z 3D ponieważ nie ma pełnego sprzętowego wsparcia do obliczeń 3D. W iPhonie itp etc jest OpenGL co jest inna technologią z innym przeznaczeniem. Apple przyjmuje politykę kontrolowania wszystkiego co jest u nich publikowane, ma to swoje plusy (odsiew złych aplikacji) ale obawiam się, że przy skali zasięgu flasha ich rozwiązanie jest nie praktyczne i nie realne do zrealizowania. Nie dopuszczą flasha ponieważ stracą kontrolę…
Panie Grzegorzu, marudzisz Pan i zachowujesz się jak użytkownik który wczoraj kupił komputer i nie wie jak z niego korzystać.
Zrozum, że problemem nie są fatalni developerzy czy urządzenia Apple. Flash kijowo chodzi wszędzie poza Windowsem. Muli się zarówno na Linuxach jak i Macu. Adobe ma w pompie te platformy, bo gro uzytkowników jest pod Windows. Nic więc dziwnego, że Apple ma już dosyć flasha, skoro jego implementacja na Maca jest kijowa – zżera zasoby, wywala przeglądarkę, etc.
Moim zdaniem Flash nie powinien być stosowany do nawigacji na stronie, reklam i wideo. W aplikacjach, grach czy jakiś prezentacjach nie mam nic przeciwko.
http://ajaxian.com/archives/google-isnt-evil-flash-isnt-dead-thank-god-the-open-web-doesnt-have-a-single-vendor
Takich bzdur o Flashu i niewiedzy nt. tego, co się dzieje wokół HTML5 dawno nie widziałem.
Da się tworzyć gry webowe w czymkolwiek innym niż Flash. Ktoś rzucił przykład Farmville, gry na Facebook mogą równie dobrze powstawać w oparciu o AJAX, HTML5, CSS3. Lub PHP – Flash przy bardziej skomplikowanej mechanice zwyczajnie wysiada. Bo jest niewydajny.
Obecnie opracowywana jest specyfikacja WebL (OpenGL natywnie w przeglądarce), można się spodziewać, iż przeglądarki umożliwią wsparcie sprzętowe dla renderingu 3D. Flash, z dnia na dzień, stanie się technologią archaiczną. I wygodne środowisko developerskie (to jest jego jedyna mocna i niepodważalna zaleta) przestanie mieć duże znaczenie.
Argument “Flash jest popularny” jest bez sensu. Windows 95 to był kiedyś popularny. Garbus też.
Mam 2.4GHz na x86_64 i jak bym procka nie ustawił tak zawsze mam niemal 100% użycia jeżeli działa flash. Pod linuxem niestety flash nie sprawdza się i osobiście nienawidzę tej technologii. Ktoś wspomniał o menu we flashu, otwieraniu linków w zakładkach .. paranoja ;)
Liczę na HTML5.
1. Niektórzy piszą, że “mulenie” Flash Playera to wina sprzętu na którym jest uruchamiany. Nijak ma to się do tego, że te same aplikacje flash chodzą dobrze/nieźle pod Windowsami, a pod Mac OS X i dystrybucjami Linuksa (szczególnie 64-bitowymi) już nie (na tym samym sprzęcie).
2. Inni piszą, że to wina nie technologii, tylko programistów, że wiele aplikacji “muli” – patrz wyżej.
Słusznie Kamil Maciejewski zauważył, że Grzegorzowi Marczakowi chodzi o Maca.
”
Dziwne masz spostrzeżenia z tym Linuxem. Mnie zawsze na Linuxie działa wszystko to, z czym problemy mam w Windows :-)
”
Prosze Pana chyba Pan razy zartowac, jesli by bylo tak jak Pan opowiada to windows skoczylby sie na 3.11, jeszcze nigdy przenigdy linux po instalacji nie nadawal sie do czegokolwiek, zwlaszcza jesli mowimy o laptopach i ati, no ale jestem ciekawy jak pany dziala mssql i programy ksiegowe na linuxie skoro tak wszystko dziala
Aprop wydajnosci … czy ipad ma JAVE?
Bo jesli ma to tlumaczenie jobsa o wydajnosci flasha jest dla mnie smieszne.
1) Witamy w 1995 roku.
2) Windows do dzisiaj nie nadaje się do niczego bezpośrednio po instalacji.
iPad/iPhone nie mają Javy. I jak dla mnie to jakaś paranoja. Steve twierdzi, że świat odchodzi od Javy :D. Cóż, tak już jest, że im człowiek starszy tym umysł gorzej pracuje ;).
Chyba nie instalowałeś Linuksa od jakichś 10 lat. W windows nawet filmu, arkusza kalkulacyjnego itp. nie otworzysz po zainstalowaniu systemu, sam pulpit, notanik i paint masz.
A argument, że programy windowsowe nie działają jest tak samo debilny jak kontrargument, że natywne programy linuksowe nie działają pod windows. Lejesz benzynę do diesla i vice versa? Jeśli nie, to Twój samochód się do niczego nie nadaje, że nie umie jeździć na każdym dostępnym paliwie (idąc Twoją ścieżką rozumu)
@mdrozdziel
Jak to do niczego się nie nadaje? Nadaje się. Do botnetu! ;)
Szczególnie jeśli w ciągu czterech minut po jego włączeniu nie zainstaluje się antywirusa. Czytałem gdzieś kiedyś, że nie zabezpieczony Windows jest zarażany czymkolwiek ok. 4 minuty po jego uruchomieniu (jeśli ma połączenie z Internetem).
Tylko może koniec z Windows kontra Linux, bo off-topic zaczyna się robić.
@mdrozdziel, owszem miałem przypadki problemów z flashem na Mac, Odsyłam do: http://ranking.pl/pl/ranking/operating-systems.html Gdzie Mac 0.4%! Linux 0.4%! biznesowe uzasadnienie braku dopracowania technologii pod klienta docelowego który jest znikomy.
Apple nie chce flasha głównie dlatego, że straci kontrolę nad aplikacjami pisanymi pod iPhona i inne tego typu urządzenia mobilne (co jest słuszne biznesowo, kto kupi aplikacje w AppStore jeżeli będzie dostępna z WWW za free? – oczywiście część). Nowy pakiet Adobe CS5, ma opcje tworzenia aplikacji we flashu i kompilowania ich jako app pod iPhone (nie wiem jakie są ograniczenia, ale jest ruch ze strony Adobe w kierunku Apple).
Sądzę, że większym problemem dla Apple jest kijowatość Flasha na cokolwiek innego niż Mac. Ja wiem, że dla większości geeków to kompletnie niezrozumiałe, ale szybkość działania oprogramowania to dla Apple jedna z priorytetowych kwestii, zwłaszcza na platformach iPhone/iPad. Tutaj nie ma miejsca na fuckupy firm trzecich. Stąd taka niecheć do flasha, stąd poniekąd brak tradycyjnego multitaskingu.
To prawda. Flash na Mac’u ssie :(
Polecam wtyczkę do przeglądarki flashblock – moim zdaniem lepsza od adblocka, bo zatrzymuje flash, a nie wszystkie reklamy. Nie mam nic przeciwko reklamom, przeciwko nachalnym animacjom mam.
Jeśli chodzi o samą technologię firmy Adobe to myślę, że jej dni są już policzone. Web to naturalne środowisko dla otwartych standardów. Czas pluginów się kończy.
Dobry artykuł, zapiszę linka i będę wysyłał tym, którzy wciąż mają wątpliwości co do tego, dlaczego w iPadzie/iPhonie/IPodzie Touch nie ma obsługi Flasha.
Największy urok Flasha: wirtualna maszyna która we wszystkich przeglądarkach działa tak samo. Raz piszę kod i działa. Jeżeli zostają wprowadzone nowe funkcje, to działa (można ładnie poprosić o update playera). Nie chodzi tylko o video ale np. obsługę fontów, socketów, wsparcie dla animacji
JavaScript i HTML5 są fajne ale co z tego jak każdy dostawca przeglądarek robi to na swój sposób, swoim tempem. Każda przeglądarka ma bugi które trzeba obchodzić, omijać… i nadal 30% użytkowników IE używa IE6, które trzeba wspierać żeby ich nie stracić :( (BTW. FF 3.6 wydaje się jakiś niestabilny .. ciągle mi pada.)
Na pocieszenie taki link: http://www.effectgames.com/effect/
Wspaniały silnik do gier 100% JavaScript, crossbrowser. Szczęka opada.
Internet się pisze z wielkiej litery ;)
Jeżeli już się czepiamy ;) to:
Piszemy “wielką literą” a nie “z wielkiej litery”.
W sumie to dziwne, że kiedy mówimy “Internet” mając na myśli nazwę własną sieci, to dlaczego np. nie piszemy wielką literą Samochód czy Telewizor?
w XXI w. po pierwsze nie ma miejsca na słaby komputer.
toś kolego błysnął – bo właśnie mamy erę netbook-ów :)
No ja teraz siedzę na MSI U110 (Atom) + WinXP. Oglądam filmik na youtube w chromie, kopiuję zdjęcia z karty na dysk, mam uruchomionego gmaila i jeszcze parę drobiazgów i wszystko normalnie daje radę, żadnego mulenia, wszystko gra. To jest chyba ewidentnie jakiś problem z bezproblemowym makiem.
@autor, używasz Firefoxa?
Myślę że problemy z Flash Playerem wynikają z tego że są dwie wersje 32-bitowa dla przegladarek internetowych pracujących dla systemó opercyjnych 32-bitowych oraz wersje 64-bitowe które są niedopracowane.
Dopiero wersja Flash Playera 10.1 ma wspierać natywne systemy operacyjne 64-bitowe (obecnie ona jest dostępna w Adobe Labs dla testerów)
Większość komentujących nie wie, że w trybie przeglądania 32-bitowego w Safari można na Macu 64-bitowym jakoś sobie poradzić – http://kb2.adobe.com/cps/498/cpsid_49832.html
Użytkowników dystrybucji 64-bitowych Linuksa proszę o zapoznanie się z http://labs.adobe.com/technologies/flashplayer10/64bit.html
To tylko taka merytoryczna odpowiedź dla Grzegorza i jego problemów.
Sytuacja z Flashem zaczyna przypominać historię z Microsoft Windows (“kolejna wersja będzie lepsza…”). Kiedyś miałem okres fascynacji Flashem, ale mi przeszło. W3C opublikowało wiele ciekawych standardów także z dziedziny grafiki wektorowej (SVG) czy mediów interaktywnych (SMIL), ale wielcy je ignorują. LiverLight jest przynentą na przyciągnięcie użytkowników do Microsoftu, ale już nawet “zwykli” użytkownicy nie dają się na to nabrać, a w branży wszyscy wiedzą, że jeżeli zbierze się masa krytyczna użytkowników, to można zacząć bawić się w faworyzowanie tego albo innego systemu operacyjnego.
Sprawa a Flashem na Mac OS X to bardziej kwestia polityki niż niekompetencji Adobe. Apple zrobiło sobie z Adobe wroga, kiedy w Mac OS X wprowadzili możliwość generowania PDF-ów z poziomu każdej aplikacji, która ma funkcję druku dokumentów. To zmniejszyło sprzedaż pakietu Adobe Acrobat. Potem Apple weszło na rynek edycji wideo, audio i zdjęć (FinalCut, iMovie, GarageBand, Apreture, iPhoto) i w ten sposób zabrało Adobe dużo użytkowników. Adobe odpłaca więc pięknym za nadobne robiąc kupę w przeglądarkach na Mac OS X. Takie to trochę szczeniackie…
Flash jest najpopularniejszą technologią tego typu w necie i nie jest to wcale bez powodu. Oczywiście macie rację pisząc o wielu wadach, ale pamiętajcie że każda technologia ma swoje za i przeciw. Trzeba też rozważyć argumenty w kontekście tego do czego ma dana technologia służyć i tego co jest technicznie możliwe.
Moim skromnym zdaniem sensowne argumenty przeciw to:
1. Pozycjonowanie i “widzialność” flasha – mimo, że google zrobiło ogromny postęp w crawlowaniu stron zrobionych w całości we flashu – to mimo wszystko nie ma co porównywać z html-em. Blog zrobiony we flashu nie miałby większego sensu. Prawdopodobnie nigdy nie będą działały takie rzeczy jak google translate. Podobnie ma się sprawa z Silverlightem, apletami Javy i aplikacjami AJAX-owymi – taki ich urok.
2. Wydajność.
Jak niektórzy zauważyli, że flash na windowsach działa lepiej niż na innych platformach. Na win player korzysta ze wspomagania hardwerowego DirectX i to jest powód. Ale trzeba też pamiętać, że razem z wprowadzeniem Actionscript 3 (od wersji 9) wydajność znacznie wzrosła – problem tylko w tym, że wielu developerów nadal używa starszej wersji AS2. Prawda jest też taka, że w każdej innej technologii można zrobić równie zasobożerną aplikację. Akurat Silverlight nie jest pod tym względem lepszy od Flasha, a nawet wg niektórych testów pożera znacznie więcej.
3. Kupa śmieciowych reklam i animacji. Jedną w głównych wad flasha jest to, że do przygotowania prostych rzeczy nie trzeba nawet umieć programować. Ale czy to na prawdę jest wadą?
Zalety:
Właściwie tylko jedna. To świetne narzędzie do aplikacji RIA i Gier. Jeżeli się tylko wie co się robi, to jest to jedna z bardziej wydajnych i dających masę możliwości technologia. Jako przykład edytor grafiki online zrobiony w 100% we Flashu. Mimo, że jest to tylko aplikacja działająca w oknie przeglądarki, to nie wiele ustępuje Photoshopowi 7. http://pixlr.com/app/