pilot do telewizora
27

Z telewizji zrezygnowałem już dawno. Z telewizora nie zamierzam

Kilka lat temu szumne mówienie o tym, jak to się zrezygnowało z telewizora było niezwykle modne. I faktycznie — wielu ludzi pozbyło się dużych pudeł ze swoich salonów, a zastąpiły je dużo mniejsze komputery, na których oglądali filmy, seriale i swoje ulubione programy. Temat telewizora wraca jak bumerang, a ja... lubię telewizory. I nie zamierzam z nich rezygnować.

Telewizja, a telewizor

Większość tamtych narzekań na telewizor utożsamiam jednak z telewizją. Nie ważne czy chodzi o kablówkę z setkami kanałów, satelitę z tysiącami czy skromne podłączenie z paroma lokalnymi stacjami — w pełni rozumiem, że wielu nie ma ochoty na taki sposób konsumpcji treści. Taki, czyli właściwie jaki? Podyktowany sztywnymi godzinami, których nie można przegapić; naszpikowany reklamami dłuższymi niż na platformach na żądanie, a przy tym dużo droższego. Bo owszem, w kupowanych pakietach mamy dostęp do dziesiątek treści, ale umówmy się — większość z nas i tak nie ma czasu / możliwości / ochoty wyściubić nosa poza te 3-4 ulubione kanały. No i faktycznie — telewizja staje się niepotrzebna.

Telewizor to więcej niż telewizja

Przez te wszystkie lata mniejsze lub większe telewizory były niemal zawsze obecne w moim pokoju. Głównie ze względu na konsole do gier, które w mniejszym lub większym stopniu towarzyszą mi przez całe życie. Co prawda miałem krótki romans z kartami telewizyjnymi pozwalającymi w mniej lub bardziej komfortowy sposób podłączać je do komputerów, jednak na dłuższą metę nie było to specjalnie komfortowe rozwiązanie. Dlatego szybko się znów zakumplowałem z telewizorami. Nadchodził zmierzch kineskopów, a nowe technologie równały się nowym możliwościom. Bo dzisiaj telewizor jest dla mnie czymś więcej, niż tylko ekranem do konsoli.

widz ogląda telewizor

Telewizor w XXI wieku

Smart czy nie smart — telewizory od wielu lat oferują już dużo więcej, niż te dwie dekady temu. Przede wszystkim są dużym ekranem który mamy w domowym zaciszu, na którym — szczególnie w dużej grupie — znacznie wygodniej jest cokolwiek obejrzeć, niż na laptopach. Bo wielu tzw. casualowych użytkowników wybrała jednak wygodę i przenośność, a przygwożdżone do biurka stacje robocze z monitorami zostawiła profesjonalistom i graczom. O ile tych kilka lat temu królowały 15- i 17-calowe komputery, teraz konsumenci coraz chętniej sięgają po mniejsze laptopy i ultrabooki. I taki 13-calowy sprzęt nie ma szans w starciu z 30- czy 40-calowymi telewizorami. Tym bardziej, że te są na tyle inteligentne (albo mogą być z odpowiednimi dodatkami — sprawdźcie pięć najlepszych przystawek do telewizorów), że nie potrzebują już dodatkowego sprzętu, byśmy wygodnie oglądali na nich seriale czy filmy w wysokiej jakości. A rynek VOD cały czas rośnie w siłę, więc z telewizji mogliśmy zrezygnować, ale wybór nadal mamy ogromny i prawdopodobnie nikt nie ma szans poznać wszystkiego i ze wszystkim być na bieżąco. Jest tego po prostu za dużo.

Ale poza graniemVOD możemy też liczyć na dostęp do popularnych usług muzycznych, ulubieńca publiczności — czyli YouTube, a także łatwe połączenie ze smartfonami, tabletami i innymi urządzeniami. Po co nam ono? Chociażby po to, aby szybko i wygodnie pokazać najbliższym zdjęcia i wideo z wakacji na dużym ekranie.

Dlatego właśnie na ten moment to telewizor stał się moim centrum rozrywki. A w obliczu znikających czytników płyt w komputerach mam chociaż jeszcze zestaw konsol, który pozwoli mi cieszyć się moją skromną kolekcją DVD i BD z filmami. A na dużym ekranie, z fajnym nagłośnieniem, to wciąż dużo frajdy!

  • mirosław borubar

    A ja tam lubię dobrą telewizję i mam ten telewizor

    • Adrian Nyszko

      Bo np jest tvn turbo albo H2 (dużo naukowych programów) których w necie nie ma

    • Kamil

      Ja może też bym lubił, gdybym miał więcej czasu. Tak jak mówię — to wszystko związane jest z życiem w „biegu” :)

    • kofeina

      Czasu zawsze jest odpowiednio wiele na wszystko ;)

  • pawbuk6

    Nie wszystko fajnie się ogląda na 5,5 calach lub laptopowych 15 calach. Nawet mój 29 calowy monitor nie zapewnia mi takich wrażeń jak 55 calowy telewizor w salonie.

    Druga sprawa, telewizor, w przeciwieństwie do smartfonów, laptopów itp sprzyja utrzymywaniu bezpośrednich kontaktów międzyludzkich. Zapraszam kumpli na mecz, siedzimy sobie na kanapie przed telewizorem, wygodnie, pijemy piwo, gadamy, oglądamy mecz… W Fifę ze znajomymi też najlepiej grać na konsoli podłączonej do telewizora, dwie osoby grają, reszta kibicuje. Fantastyczna sprawa!

    • Kamil

      Wiadomo, u mnie tytuły gier może wyglądaja inaczej — ale cała reszta, bez zmian :)

  • Mam podobne zdanie o telewizorach. Sama telewizja nie interesuje mnie w ogóle, telewizora pozbyłem się z pokoju jakieś 10 lat temu, bo tylko stał nieużywany i zajmował miejsce. Jednak od dłuższego czasu przymierzam się do ponownego zakupu. Na razie jestem przyzwyczajony do braku tego urządzenia, więc wyskakują mi wydatki, które w mojej ocenie są pilniejsze, niż zakup telewizora, ale w któryś dzień w końcu pójdę do sklepu i zakupię jakiś odbiornik. Jednak nie do oglądania telewizji, nawet nie pójdę w stronę anten, do żadnego operatora telewizyjnego też nie pójdę, chcę mieć telewizor, żeby móc podłączyć konsolę, czy żeby móc obejrzeć wybrany przeze mnie film lub serial o wybranej przeze mnie porze. Nie zamierzam jak małpa siedzieć i karmić się tą papką serwowaną przez każdą ze stacji telewizyjnych, a już tym bardziej nie zamierzam oglądać filmów, jakie ktoś uzna, że powinienem akurat oglądać, na dodatek przerywając je co 20 minut, żeby puścić reklamy trwające 10 minut

    • Kamil

      Cóż, na obronę telewizji powiem, że nawet płacąc za VOD też czasami musimy przebrnąć przez pakiet reklam — tak jest np. w Hulu. Teraz chyba już mają pakiet bezreklamowy, ale przez wiele lat takowy nie istniał :(

    • Ale są to jakieś wyjątki, a teraz pokarz mi jakąś telewizję, która też będzie wyjątkiem i nie puszcza reklam. W Polsce tego się nie doświadczy, na zachodzie nieraz się zdarza, ale to tylko stacje państwowe opłacane z abonamentu. W naszym kraju niestety chce się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, tzn. ściągać abonament i puszczać reklamy

    • Kamil

      A, no. Ale ja to właściwie nic nie mam do reklam — po tym jak oglądam miesiącami tylko netflixa, to nawet cieszę się jak w kinie się nie spóźnię na reklamy :D

    • W kinie to ja lubię obejrzeć zwiastuny filmów. Nie jestem osobą, która na bieżąco śledzi co nowego będzie grane, więc te zwiastuny pozwalają mi w jakimś stopniu przybliżyć przyszłą ofertę. Natomiast pozostałe reklamy mogłyby nie istnieć

  • Kuba

    Dyskusja o TVPiS i abonamencie za 3, 2, 1…
    Hehehehehe

    • Niestety twoja babcia nie odwiedza antywebu

    • Kuba

      Brawo gimbie, komentarz na poziomie „Twoja Stara”
      Niezly by miala ubaw czytajac komentarze obrazonych na cale TVP antywebowych antPiSowcow, ktorzy TVP I tak ogladaja ;)

    • Kamil

      Pogadajmy lepiej o samych urządzeniach ;)

    • disqus_kiwcik29ff

      na szczęście to nie onet…

  • Brak TV, tylko kino domowe i projektor z ekranem 110 cali, do kina się już wychodzić nawet nie chce ;) A przez to, że wymaga to całkowitego zaciemnienia to ogląda się tylko wieczorem jak nie ma nic lepszego do roboty ;)

    • grzesiek

      True tak mam tylko że 120′ a do kina czasem chadzam na premiery

    • Kamil

      Zazdroszczę. Za każdym razem jak mam jakiś rzutnik do testów i później go muszę oddać, to tęsknię :D. Masz jakiś kącik ku temu przygotowany ?:)

  • Daniel

    Biorąc pod uwagę, że coraz popularniejsze są też usługi oferujące telewizję przez internet czasami za darmo to całkowicie nie opłaca się kupować kablówki.

  • 30-40 calowymi hihi, chyba 55 i więcej 😁

    • Kamil

      Hehe, no to też — wiadomo. Każdemu według potrzeb. Ale dla mniejszych-średnich pokojów takich 37″ to już w porządku ;)

  • krogg

    Mam telewizor i wykupiony pakiet telewizyjny, ale w zasadzie wyłącznie ze względu na dziecko. Niemniej chyba z pakietu zrezygnuję, bo dziecko też przerzuciło się na serwisy streamingowe, a mnie w linearnej telewizji interesuje w zasadzie wyłącznie sport (sporadycznie, ale jednak w porze gdy dane wydarzenie się odbywa, bo oglądanie na przykład meczy z nagrania jakoś w ogóle mnie nie interesuje) i czasami serwisy informacyjne. Natomiast od pewnego czasu zastanawiam się nad zmianą telewizora na większy.

    Co ciekawe nawet wprowadzenie przez UPC usługi Replay Tv , która zrywa z linearnością telewizji, nie spowodowało u mnie powrotu do niej. Jakoś nie mam czasu na przeglądanie ramówki z ostatniego tygodnia, celem znalezienia interesującego filmu. Podjęcie decyzji co do tego co oglądać na Netfliksie czy HBO GO zajmuje mniej czasu

  • cherrz

    Jeśli miałbym mieć telewizję to tylko dla National Geographic i Discovery.

    • Elmot

      Dokładnie :)

  • kefir

    Mam TV z ambilightem, dzięki, któremu w sumie ogląda się i telewizję i filmy jeszcze fajniej. Czasami w TV można jeszcze trafić na jakieś perły z lamusa :)

  • Marcin

    Mam dokładnie to samo – TV 47” stoi, kablowa była z 150 kanałami albo coś koło tego z czego co jest powyżej 10 kanału nie miałem zielonego pojęcia co jest. Z roku na rok stopniowo zmieniłem przyzwyczajenie i teraz jakieś 70% czasu to IPTV. Chciałem wypowiedzieć kablówce umowę ale o dziwo chyba już czują oddech na plecach i w momencie złożenia wypowiedzenia za więcej internetu (150M) i średni zestaw kanałów TV płace 80zl. Zapewne za następne 2 lata zostanie sam internet. Do tego TV stoi na szafkach w których jest ok 200 DVD i BR oraz około 300 CD których nie pamietam kiedy używałem. Wszelkiego rodzaju usługi streamingu (u mnie Netflix, Showmax, TIDAL) zabiły tradycje. Cóż – idzie nowe.