Oficjalnie Apple jeszcze nie przyznało, że chcą wprowadzić, poza Apple TV, zupełnie nowy sposób konsumpcji treści telewizyjnych. Mówi się, że firma z Cupertino zacznie po prostu sprzedawać telewizory, ale nikt z zarządu tego jeszcze nie potwierdził. Paradoksalnie, poza Jobsem, który w biografii Isaacsona przyznał, że w końcu udało mu się dojść do sedna i wymyślić najprostszy interfejs jaki można sobie wyobrazić w tym temacie. Siri? Nie wiadomo.

Ale Apple to nie jedyna firma mająca ochotę na rewolucję na tym segmencie. Także starzy wyjadacze, Sony, chcą zacząć zarabiać.

Jak sir Howard Stringer, prezes Sony, przyznał:

Nie możemy kontynuować sprzedaży telewizorów [takich, jakie mamy obecnie]. Każdy telewizor przez nas wyprodukowany przynosi straty.

To ciekawe, nie wiedziałem nawet, że walka cenowa rozmaitych producentów aż tak rozbiła tradycyjne strategie cenowe powodując całkowite straty. I o ile producenci np. konsol są w stanie sprzedawać swój sprzęt poniżej kosztów produkcji, a odbijać sobie potem na grach, tak w przypadku telewizorów nie bardzo jest jak przywiązać portfel konsumenta na dłużej. Stringer przyznaje, że w ich dziale R&D trwają bardzo intensywne prace nad rozwiązaniem tego problemu i stworzeniem nowego typu produktu.

Tylko czy będzie on zupełnie nowy? Logika nakazuje sądzić, że chodzi o dalsze czerpanie zysków z rozmaitego typu mikropłatności, do których konsument będzie „zobligowany”. Już dziś do telewizorów pakuje się rozmaite systemy VOD czy internetowe, a stworzenie platformy do dystrybucji cyfrowych treści wydaje się być naturalnym krokiem. Sony ma zresztą w tym temacie doświadczenie, a ich PS Network wykorzystywane w PS3 oraz PSP (wkrótce PS Vita) doskonale się przyjęło.

Być może czeka nas właśnie tego typu rozwój tego segmentu. Tylko wtedy, jeśli każdy z producentów zaproponuje własną platformę, to ich rozdrobnienie zacznie być prawdopodobnie uciążliwe dla nas. „Najnowszy film reżysera X miesiąc wcześniej wyłącznie na telewizorach marki Y”. Takie coś ma miejsce już teraz choćby w grach (czasowe wyłączności), podobne rozwiązanie telewizyjne może rzeczywiście być jedynie kwestią czasu. Bo chyba nikt nie liczy, że na samej marży uda mu się zwojować rynek? Dla Sony to raczej byłoby strasznie trudne.

Ciekawe co na to Apple.

[źródło]

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Tomek Sułkowski

    No tak, nie tylko Apple się przymierza. Warto wspomnieć, że przecież Google już zaczęło tą rewolucję. Rewolucyjne Google TV zawojowało rynek :p

    A mówiąc poważnie: powodzenia… Może producenci w końcu zaczną szukać innowacji w innych rozwiązaniach obszarach niż dodawanie kolejnego wymiaru do obrazu a skupią się na tym, co faktycznie pomoże telewidzowi (hint: np. coś będącego przeciwnością tego http://gadzetech.pl/2010/10/22/wiemy-jak-wyglada-pilot-sony-do-google-tv/ )

  • http://lukaszeq.pl Lukasz Urynowicz

    Siri? Sprawdźcie rozpoznawanie mowy Xbox Kinect. Kinect umożliwia sterowanie konsolą za pomocą głosu i ponoć całkiem nieźle rozpoznaje komendy, ale czy ktokolwiek tego używa?

    • Kuba

      Polski też rozumie?