28

Nie, Facebook nie wyłączył lajków. Nie widać tylko liczników na Fan Page

Przeczytałem właśnie u kolegów z SW sensacyjne doniesienie o wyłączeniu lajków na FB. Czytam i nie wierzę w to co się dzieje. Sprawdzam i prostuję. Nie, Facebook nie wyłączył lajków, one nie zniknęły, nadal można lajkować. Nie widać po prostu licznika lajków przy Fan Pageach. Tylko tyle czy aż tyle?

Uspokoję więc, dramy nie ma i nie będzie. Facebook doszedł do wniosku, że widoczność liczby polubień danej strony nie jest informacją kluczową dla użytkownika serwisu. I ma rację. Przede wszystkim dlatego, że liczba fanów którzy zalajkowali daną stronę już dawno nie ma znaczenia. Zasięgi stron zostały tak obcięte aby trzeba było za nie dodatkowo dopłacać. Nikt się już więc na budowaniu zasięgów tak bardzo nie skupia.

Druga sprawa to jak widzimy posty ze stron. Widzimy je w streamie, bardzo rzadko wchodzimy na sam fan page danej firmy (FB kiedyś o tym informował), a to co widzimy w streamie powinno nas zaciekawić. Nasza interakcja świadczy o tym, czy treść się nam podobała czy nie. Jeśli będziemy lajkować i komentować to zobaczymy więcej treści z danej strony. Ponownie więc liczba lajków FP nie ma dla nas znaczenia.

Przycisk lubię to nadal pełni bardzo ważną rolę na Facebooku, właściwie jego znaczenie tylko rośnie. Oznacza bowiem interakcje, a dziś właśnie interakcje są podstawowym KPI dla wielu agencji i ich klientów. Nie ma dziś znaczenia, że nasza strona setki tysięcy fanów skoro jest 5 interakcji per post a zasięg jest na poziomie 1%. Oczywiście fajnie jest jak nasza strona ma dużo fanów, jeśli jednak nie przekłada się to na zainteresowanie treściami to na dziś nie ma z tego żadnych korzyści.

Licznik lajków na FP nie świadczy też już dawno o wiarygodności strony. To też trzeba sobie jasno powiedzieć. Na początku dobrych kilka lat temu może miał znaczenie. Dziś fanów kupuje się konkursami, lolkontentem czy po prostu w serwisach które sprzedają ich na „kilogramy”. Nie jest to więc wyznacznik ani wiarygodności ani zainteresowania – nie dziś.

Podsumowując więc, Facebook ukrył liczniki fanów na stronach (czy tylko tymczasowo czy na stałe tego nie wiemy). Straty dla użytkownika serwisu nie ma w tym żadnej. Tak samo strony (FP) nic nie straciły. Nadal mają swoich fanów i nadal wiedzą ile ich mają (narzędzia analityczne to pokazują).

Tym samym chciałbym odwołać alarm.

Aktualizacja

Alarm odwołany całkowicie, najwyraźniej Facebook testował cierpliwość użytkowników w Polsce. Licznik polubień powrócił, zarówno dla zalogowanych użytkowników jak i na zewnątrz, bez logowania.

  • foxtrot

    Nie zgadzam się kompletnie z autorem. Przeczytałem przed chwilą wpis na SW i uważam, że jego autor ma rację. Dzięki liczbie polubień na stronie wiem, czy dany fanpage skupia większą społeczność, czy tylko niewielką grupę…

    • Możesz się nie zgadzać natomiast dla mnie nie ma znaczenia ile fan page ma fanów tak długo jak publikuje ciekawe rzeczy.

    • DonEladio

      To dla ciebie, a każdy nie jest tobą, jak ktoś szuka największej społeczności czegoś, bo akurat wie, że wtedy może liczyć na największe wsparcie, to pojawia się teraz problem.

    • Obserwator_911

      Świetny wyznacznik. Onet ma dużą społeczność. Polecam.

    • 21

      Dla mnie był to swojego rodzaju rating i jeden z elementów oceny w połączeniu z opiniami osób które są w gronie moich znajomych. W czasach gdy ludzie są mega roszczeniowi wobec wszystkiego tak samo licznik latków jest ważny jak to w jaki sposób ktoś odpowiada na negatywa.
      I uważam ze był to dobry sposób bo przez tyle lat polegając na nim nie miałem większych problemów z firmami na fb.
      Do tego ja całkowicie inaczej zrozumiałem tekst na sw. Ze zniknął licznik i ze można dojść do tej info w inny sposób (nie taki prosty jak wcześniej).

    • Pawel

      A niby jak o złotousty można się na szybko zorientować czy jest sens stronę odwiedzić?

    • 21

      Srak

    • Odwiedzasz strony na Facebooku?

    • Anna Catherine Kowalsky

      jest wazna ilosc fanow dlatego czesto kupuje sie ze specjalnych serwisow ile polubien (ty i klient wiecie ile jest prawdziwych a ile kupionych) pomysl jest dobry ale wszystko i tak iluzja
      show business opiera sie na reklamie,to podstawa
      ja jestem social media worker i aktor i tez jak z agentem rozmawialam to tak powiedzial

    • Liczba fanów nie ma znaczenia. Można ich kupić na Allegro. Najważniejsza jest tablica i interakcje na danym fan page’u – to jest wyznacznik ciekawego contentu, a nie liczba fanów.

  • Ja odnoszę wrażenie, że napisałeś ten post tylko po to by być anty.
    „Przede wszystkim dlatego, że liczba fanów którzy zalajkowali daną stronę już dawno nie ma znaczenia.” Ma znaczenie. I tam w tym tekście jest to napisane. Założmy: jest strona A i strona B. Obie traktują o produkcie C. Nie zawsze można zdobyć ten niebieski znaczek. Większa ilość lajków zazwyczaj sugerowała legitność źródła.

  • Nie no, trochę jednak był wyznacznikiem. Najlepiej było, gdy była widoczna informacja o latach prowadzenia danego fanpage wraz z ilością polubień strony. Gdy wchodziłem na dany FP, od razu było widać jaką mniej więcej skupia społeczność i od kiedy funkcjonuje etc. Teoretycznie nic się nie dzieje, mogę zobaczyć w zakładce, ale osobiście wolałem wcześniejsze rozwiązania.

    • Bartek S.

      Popieram. To zmiana na gorsze.

  • Mądrzy ludzie już dawno przestali skupiać się na fb stronach a zaczęli na facebookowych grupach.

  • Ale o co chodzi? W tekście piszemy:

    „Ostatnimi miejscami, w których jeszcze widać liczbę polubień, są pasek wyszukiwania i szybki podgląd informacji, gdy najedziemy na nazwę strony, kiedy ta pojawi się na naszej tablicy.
    Żeby spojrzeć, ile osób lubi daną stronę, trzeba wejść w osobne menu (!) „Osoby, które to lubią” i tam dopiero, między garścią innych statystyk, doszukamy się tej najbardziej istotnej informacji. Absurd!”

    Czy to jest nieprawda? Coś trzeba prostować?

    • Sebosz

      Może onetowy tytuł „Lajki na Facebooku zniknęły”? Bo to akurat jest nieprawda.

    • kofeina

      Trochę jednak zniknęły z różnych miejsc

    • Pawel

      Chodzi o to, że konkurencja musiała napisać co innego. Żeby było o czym pisać i przykryć fakt, że nie napisali tego jako pierwsi.

    • Dobre, ale nie.

    • Ale lajki nie zniknęły z Facebooka tylko co najwyżej liczniki (i to na moment jak się okazuje)

  • Daniel

    No na SW piszą różne takie i się zastanwiasz czy to na prawdę jest napisane czy autor poleciał z fantazją. No i jak widać poleciał z fantazją. Nie ma like’ów na fb, no dobra to sprawdzę i … no są :o o co tu chodzi. No ale widzisz artukół z SW i mówisz a no tak to norma.

    • kofeina

      No bez przesady. Przecież akurat w tamtym artykule jest wszystko napisane jak jest.

  • Znaczenie mają wyłącznie interakcje. Ilość subskrybentów można sobie bardzo tanio zwiększyć.

    SW to taki technologiczny Pudelek więc chyba nawet nie bardzo jest z czym polemizować¯_(ツ)_/¯

  • Powaliliście konie a po północy naszego czasu wszystko wróciło do normy i jest tak jak było wcześniej: dalej ilość fanów wyświetla się na Fanpage :) Pewnie FB się przestraszył artykułów i komentarzy u Pająka i Marczaka… ;)

    PS: Zróbcie jeszcze artykuły, jak nie można zaprosić do polubienia FP. Też się czasem wywala i można jedynie zaprosić do znajomych ;)

  • Obserwator_911

    Skoro liczniki nie są ważne to po co jakiś koder poświęcił czas i zrobił takie ładne liczniki? Zwykle linki Share to minuta roboty.

  • kkk

    fajnie się czyta taki tekst nie mając konta na „fejsie” ;) nie dość że „ale o co cho?” to jeszcze widać zaangażowanie emocjonalne autora w te „przyciski”? (czy o co tam chodzi w tym tekście). ale trzeba sobie zadać naprawdę WAŻNE PYTANIE: jakie to ma tak naprawdę znaczenie? czy przez to zdrożeje chleb albo paliwo? ;) czy przez to coś się zmieni w życiu kogokolwiek? no bo jak takie artykuły tu będą w większości to znak dla mnie że trzeba zmienić źrórełko informacji…