Netgear Arlo Baby - prezentacja urządzenia
20

Netgear Arlo Baby – kamerka do monitoringu dziecka

Kamerki to nie tylko przydatne narzędzie do ochrony i monitoringu mienia, to też skuteczny i funkcjonalny sposób na monitoring naszych pociech i wsparcie w opiece nad nimi. Otrzymaliśmy właśnie od Neatgeara do testów dedykowaną temu kamerkę - Arlo Baby i sprawdziliśmy jak sprawuje się ich propozycja w tym segmencie.

Wykonana jest zgodnie z przeznaczeniem i miejscem, w którym będziemy jej używać, czyli w postaci królika z umiejscowioną kamerką po środku. Możemy ją postawić na meblu w pobliżu łóżeczka, lub zawiesić na pobliskiej ścianie, korzystając z załączonego zestawu do montażu. Kamerka ma możliwość obrócenia jej w wybranym kierunku, więc nie będzie tu problemu z właściwym umiejscowieniem jej w pokoju dziecka.

Netgear Arlo Baby z wyposażeniem

Specyfikacja Netgear Arlo Baby

Na początek zerknijmy na specyfikacje i podstawowe parametry:

  • Rozdzielczość: 1080p HD, 30 kl./s
  • Format wideo: H.264
  • Pole widzenia: 110° (regulacja do 130°)
  • Tryb nocny: Dioda LED 940 nm: podświetlenie do 5 m
  • Live Streaming 5 równoczesnych strumieni wideo
  • Obrazowanie 8-krotny zoom cyfrowy W pełni kolorowa CMOS Dźwięk Głośnik: Mikrofon Detection & Alerts
  • Wykrywanie ruchu: Regulowana funkcja wykrywania ruchu o zasięgu do 15 m
  • Wykrywanie dźwięku: Regulowanie wykrywanie dźwięku
  • Zasilanie: AC power
  • Bateria: Ładowany akumulator 2440 mAh
  • Wymiary: 111 × 68 × 65 mm (4,3 × 2,6 × 2,5 cala)
  • Waga: 330 g
Netgear Arlo Baby - zdjęcie 1
Netgear Arlo Baby - zdjęcie 2
Netgear Arlo Baby - zdjęcie 3
Netgear Arlo Baby - zdjęcie 4
Netgear Arlo Baby - zdjęcie 5
Netgear Arlo Baby - zdjęcie 6

Konfiguracja Netgear Arlo Baby

Zanim zamontujemy kamerkę musimy ją odpowiednio skonfigurować. Najpierw trzeba sparować urządzenie z komputerem podłączonym do sieci WiFi, w której kamerka ma pracować. W tym celu wystarczy założyć konto na stronie https://arlo.netgear.com.

konfiguracja kamery Netgear Arlo Baby

Parowanie następuje poprzez wciśnięcie przycisku Sync na obudowie kamerki i zeskanowaniu nią kodu QR wyświetlonego na ekranie komputera lub telefonu. Po czym pozostaje już tylko nazwać nasze urządzenie i przejść do panelu naszego konta z podglądem z kamery.

synchronizacja kamery Netgear Arlo Baby

Zakładając konto na stronie Neatgera dostajemy w pakiecie dysk w chmurze, gdzie będą zapisywać się nasze filmy i zdjęcia z kamery. Dysk ma pojemność 1 GB, a pliki przechowywane w nim będą przez 7 dni.

Netgear Arlo Baby w akcji – jak działa?

Obraz z kamery możemy podglądać na komputerze lub na urządzeniu mobilnym (aplikacja dostępna jest na Androida i iOS). Kamerka ma wbudowany czujnik powietrza, dzięki czemu możemy sprawdzać aktualną temperaturę i wilgotność powietrza w pokoju dziecka.

Netgear Arlo Baby jak działa czujnik

Zapewniona jest tutaj dwukierunkowa komunikacja, czyli jednocześnie słyszymy, co się dzieje w pokoju, jak i możemy coś do dziecka powiedzieć, gdy się nagle obudzi. Wbudowany jest też odtwarzacz muzyki z wgranymi kołysankami, które można zdalnie włączyć dziecku na dobranoc, możemy też tu dodać własne pozycje.

arlo baby playlist

Kamerka pracuje i raportuje dwa tryby. Osobno, jeśli wykryje ruch i osobno jeśli wykryje tylko dźwięk. Uruchamia przy tym kilknastosekundowy zapis takich zdarzeń. Możemy je podejrzeć w osobnym panelu. Jak czuła jest kamerka? Reaguje na jakikolwiek ruch w promieniu widzenia oka kamery i głośniejszy dźwięk. Nie zareaguje na głos stukania w klawisze komputera, ale już na położenie ze stukotem telefonu na blacie tak. Nie zareaguje też na szept, ale na zwykły głos o normalnym tonie tak. Powiadomienia o zdarzeniach wysyłane są w formie pusha na telefon lub emailem.

podgląd nagranego obrazu z kamery Netgear Arlo Baby

W ustawieniach na naszym koncie możemy wybrać tryb, w którym ma pracować, czyli albo tylko wykrywanie dźwięku albo tylko ruchu lub oba jednocześnie. W ustawieniach trybu pracy nie zabrakło też możliwości zaplanowania w kalendarzu, kiedy i o której monitoring ma działać.

Netgear Arlo Baby - plan monitorowania

Aplikacja mobilna Arlo Baby

W aplikacji mobilnej znajdziemy te same funkcje, co na desktopie. Dodatkowo można włączyć dźwięk na żywo nawet na zablokowanym ekranie. W ten sposób, jeśli położyliśmy dziecko spać i wyszliśmy na chwilę na przykład do pobliskiego sklepu, możemy w słuchawkach cały czas sprawdzać, czy dziecko nie obudziło się czasem i zareagować szybko jeśli to nastąpi. Możemy też włączyć tu nadawanie dźwięku i powiedzieć coś uspokajającego do dziecka, zanim zdążymy wrócić z powrotem.

Netgear Arlo Baby - aplikacja mobilna

Jest też opcja włączania lub wyłączania monitoringu w zależności od lokalizacji naszego telefonu. Kamerkę zostawiłem na noc w biurze, dzięki temu mogłem sprawdzić w domu jak sprawuje się w nocy. Nie pomyślałem przy tym, żeby włączyć podświetlenie wychodząc z biura, ale i tak byłoby to niepotrzebne, bo okazało się, że kamerka automatycznie włącza je w nocy.

Netgear Arlo Baby na smartfonie

Co ważne, oświetleniem tym też możemy zdalnie sterować, czyli ściemniać, rozjaśniać lub zmieniać barwę światła, korzystając z graficznej palety kolorów. Całość działa bez zarzutu, obraz i dźwięk jest bardzo dobrej jakości, kamerka z pewnością sprawdzi się w swoim przeznaczeniu bez zarzutu. Nie tylko do monitoringu dziecka podczas snu, ale i też dzięki wbudowanemu akumulatorowi możemy sprawdzić, co dziecko robi w każdym pomieszczeniu w domu, w którym je na chwile zostawimy. Jeśli chodzi o koszt Arlo Baby, to znalazłem tę kamerkę na x-kom.pl w cenie 1499 zł.

  • doogopis

    No i jak zwykle. Tak proste urządzenie potrzebuje wysyłać obraz gdzieś na serwery? Po co? Skoro i tak parujemy z komputerem,komputer powinien zapisywać,ma więcej niż 1gb.A gdzie prywatność? Może to po to by analizować obraz i dostosować odpowiednie reklamy,zbierać dane. Przecież co nie kupisz smart to robisz konto i dane idą do kogoś na serwery. To jakiś obłęd. Kupisz smart wage i cały świat wie ile masz kilo,bo oczywiście waga potrzebuje połączenia z serwerem.

    • A co z podglądem na urządzeniach mobilnych jak jesteś w terenie?

    • doogopis

      Znaczy co,zostawisz dziecko w pokoju i wyruszysz w teren? Hahaha! Zaryzykuje twierdzenie że komputer może wysyłać ten obraz na urządzenia mobilne,w razie wystąpienia takiej potrzeby. No bo jeśli dobrze rozumiem,kamera wysyła sygnał do serwera a potem ten wysyła na nasz mobil. To wcale nie jest łatwiejsze,a serwer pewnie w stanach.
      Kupie smart termometr to też pewnie nie może zapisywać tak prostych danych na urządzeniu? Przecież gdybym kupił takich bajerów (waga,termometr,szczoteczka do zębów)z 10 to bym musiał mieć 10 osobnych kont. I pamiętaj to wszystko.

    • Diabell

      W „terenie”, może oznaczać np. przydomowy ogródek lub inną kondygnację. Zaś dzięki wysyłce obrazu na serwer, możesz wykorzystać kamerkę do monitoringu nieruchomości, gdy dziecko już podrośnie. Jeśli Ci bardzo zależy na prywatności, kup inny model, który jest pozbawiony łączności zewnętrznej.

    • ..
    • Mściwój

      Długopis ma rację i nie wiem po co ten screen?

    • Marian Koniuszko

      Dokladnie – akurat w tym konkretnym przypadku Doogopis zauwazyl cos bardzo niepokojacego – z angielska sie to nazywa „breach of privacy”. Kazdy, kto posiada male dziecko zdaje sobie sprawe z tego, ze taki monitorek przydatny jest wylacznie w przypadku gdy jestesmy w domu, a dziecko spi w swoim pokoiku. Nie wyobrazam sobie zostawienia dziecka samego w domu i wyjscia „w teren” – zawsze ktos zostanie w domu zeby w razie czego zaopiekowac sie dzieckiem.
      Ja rozumiem, ze polaczenie jest zapewne szyfrowane, ze dostep do plikow mamy tylko my, ale kto mi zagwarantuje bezpieczenstwo tych serwerow? Nie wspominajac o tym, ze w razie awarii internetu w domu urzadzenie za poltora tysiaca staje sie jedynie przyciskiem do papieru, bo nie tworzy wlasnego hotspota wifi ani nie ma zadnej innej mozliwosci komunikacji ze smartfonem?
      @Diabell_83:disqus – jesli w przydomowym ogrodku nie masz wifi to robisz to zle. O innej kondygnacji nawet nie bede wspominal.

      Tak zupelnie na marginesie: skoro to jest „portal technologiczny” i postanowiliscie opisac kamerke do monitoringu dla dziecka, to dlaczego nie dodac, ze na bazie RaspberryPI mozna (mieszczac sie w granicach 250-300PLN) samemu wykonac urzadzenie do monitorowania pokoiku dzieciecego z kamerka, podsluchem bez wysylania obrazu na serwery Bog wie gdzie, z mozliwoscia dostepu z niemal dowolnego miejsca na swiecie? Poradnikow w jaki sposob to zrobic jest w internecie setki, lacznie z gotowymi obrazami do wgrania na karte SD. Kwestia obudowy (bo koszt kamerki juz wliczylem), ktora nie bedzie taka fikusna jak w produktach komercyjnych. Ale w koncu portal technologiczny powinien (choc moge sie mylic) miec ambicje, zeby rozbudzac w czytelnikach chec eksperymentowania z technologiami – a nie tylko ich konsumowania. No ale RaspberryPI za reklame nie zaplaci. A przepraszam – to nie reklma, to RECENZJA. Recenzja monitora dla dziecka zrobiona przez kogos, kto dziecka nie posiada i nie jest w stanie realnie ocenic jak taki sprzet bedzie sie spisywal w prawdziwym zyciu rodzica. Zupelnie jakby dac rodzicom niemowlaka mieszkajacym w bloku do przetestowania kino domowe 7.2 o mocy 3000W.

    • Marian Koniuszko

      Ok, ten fragment jednak zupelnie mnie zmiazdzyl:

      ” W ten sposób, jeśli położyliśmy dziecko spać i wyszliśmy na chwilę na przykład do pobliskiego sklepu, możemy w słuchawkach cały czas sprawdzać, czy dziecko nie obudziło się czasem i zareagować szybko jeśli to nastąpi. Możemy też włączyć tu nadawanie dźwięku i powiedzieć coś uspokajającego do dziecka, zanim zdążymy wrócić z powrotem.”

      Grzegorz powinien porozmawiac z drugim Grzegorzem czy zostawianie spiacego dziecka samego w domu, zeby „wyjsc na chwile do pobliskiego sklepu” to dobry pomysl. Bo chyba drugi Grzegorz ma dzieci o ile sie nie myle?

    • mmar

      Brawa dla autora za bujną wyobraźnię. Małego dziecka nie zostawia się samego w domu. Nigdy.

    • indy

      Tego nawet nie trzeba robić z raspberry pi. W Lidlu za 79 euro.
      https://www.lidl.ie/en/special-offers.htm?articleId=1856

  • Adams

    Składam podanie o prace do antyweb.pl ..też chce kupować babykamery za „tysioncpinset”

  • Bulitl

    Jaki głośnik jest wbudowany w to cudo ? Jak z jakością głosu wydobywającego się z takiego głośnika. Czy nie wystraszymy bardziej dziecka naszym głosem kiedy usłyszy dzwięk z tego urządzenia ?

  • Radosław

    A kamerka ma uszka żeby dzieciak się zainteresował jak się po nią wspiąć :>

  • Radosław

    1. Kamerki są głownie po to żeby monitorować małe dziecko – np. w nocy nie trzeba złazić z łożka żeby sprawdzić czy przypadkiem nie nakryło się kocykiem, pieluchą czy nie przewróciło się na brzuch czy nie zwymiotowało. Jak ktoś polazł do sklepu i myśli że zdąży uratować dziecko które krztusi się wymiocinami to niech sobie kupi kota/psa i niech się wykastruje.
    2. Co z bezpieczeństwem – chyba 99% tego typu sprzętu okazuje się że ma ładne root password, tudzież słabo tam z szyfrowaniem,
    3. Kto ma małe dziecko i „kamerkę” chyba nigdy nie chciał by próbować nawet uspokajać głosem przez kamerkę płaczącego dzieciaka,
    4. Dwójka dzieci, 2 kamerki – jak wtedy działa przełączanie? W mojej motoroli mogę ustawić albo po 1 kamerze, albo zmiana co chyba 5 sekund obrazu oraz dźwięku z jednej z nich.

    • Marian Koniuszko

      Jesli ludzisz sie, ze uzyskasz odpowiedzi na swoje pytania, to mam zla wiadomosc ;)
      Ta recenzja miala tylko jeden cel: zarklamowac przedmiot, pozwalajac marketingowcom w jednej firmie odhaczyc pozycje „promocja w blogosferze” a blogerom z drugiej strony zarobic konkretna sumke.

    • Bulitl

      Dokładnie tak jak piszesz. Zadałem proste pytanie na temat głośnika zamontowanego w tym urządzeniu oraz jakości dzwięku wydobywającego się z niego w chwili kiedy mówimy do dziecka. Pytanie przerosło redaktorów, chociaż podobno mają urządzenie na stanie i sami je testowali.

      Portal technologiczny chyba tylko z nazwy. Co trzeci artykuł to przemyślenia i wypociny redaktorów. Tytuły w stylu:
      „Dawno nie byłem tak poruszony serialem – Netflix mnie oczarował i zniszczył”, „LED-y do peceta? To jednak nie dla mnie.”, „Komary to najgroźniejsi zabójcy na naszej planecie. I chyba wiemy co z tym zrobić”
      Tytuły rodem z wp albo poczytnego czasopisma dla małolatów.

    • tysioncpincet

      Myślę że alternatywą (cenową na pewno!) jest choćby YI dome. W ME w granicach 300zł pewnie stoi

  • Anonnymous

    Wszędzie inwigilacja. Koniec jest bliski.

  • Marecki

    Wysyłanie obrazów swojego dziecka gdzieś na nieznane serwery… dziękuję postoję

  • cinek

    Nie lepiej YI dome z ME? Cena 3 razy mniejsza… ale uwaga nie ma zielonych uszek! ;)