netflix ikona
37

Netflix jest większy niż amerykańska kablówka. Kto następny?

Netflix idzie jak burza. Podejmuje czasami zaskakujące, czasami bardzo oczywiste decyzje, ale o serwisie VOD z USA słyszymy coraz częściej w przeróznych okolicznościach. Teraz łupem giganta Reeda Hastingsa staje się rynek TV w USA.

Netflix przekroczył liczbę 100 milionów subskrybentów pewien czas temu, ale ekspansja trwa w najlepsze. Najnowszą ofiarą giganta są operatorzy kablowi w USA. Stało się to, czego spodziewaliśmy się od dłuższego czasu – Netflix przegonił w liczbie klientów wszystkich operatorów razem wziętych.

Netflix vs. kablówka

Stosunek liczbowy prezentuje się następująco – 50,85 miliona widzów Netflixa vs. 48,61 miliona klientów wszystkich usługodawców kablowych. Liczby pochodzą z następujących źródeł: Netflix podał liczbę subskrybentów w swoim cokwartalnym zestawieniu, natomiast źródłem sumy klientów kablówek jest badanie przeprowadzone przez Leichtman Research Group. Na marginesie warto dodać, że liderem w USA wciąż pozostaje Comcast (22, 5 mln klientów), zaś na drugim miejscu uplasowało się Charter Communications (17,1 mln klientów). W sumie w badaniu pod uwagę wzięto 6 największych firm w Stanach Zjednoczonych.

mapa netflix

Pierwszy z trzech bastionów upadł

Przed serwisem są jeszcze dwa kroki milowe. Za kolejny uważana jest grupa klientów telewizji satelitarnej, zaś w następnej kolejności całkowita liczba widzów (naziemnej, darmowej) telewizji. Choć te wydarzenia wydają nam się odległe, to musimy wziąć pod uwagę fakt, że Netflix cały czas rośnie – w I kwartale 2017 zyskał 1,4 mln subskrybentów, podczas gdy kablówki utraciły około 100 tysięcy klientów. Przewidywania Netflixa, mimo że bardzo optymistyczne, zakładają kolejne wzrosty liczby subskrybentów, więc prześcignięcie telewizji – któregoś dnia – wydaje się prawdopodobne.

Netflix a sprawa polska

Oczywiście jesteśmy bardzo ciekawi tego, jak Netflix radzi sobie w Polsce. Publikowany co regularnie raport Gemiusa nie może być bardziej mylącym dokumentem, dlatego nie będę nawet odwoływał się do liczb użytkowników-widzów, którzy oglądają główną stronę serwisu VOD, podczas gdy Netflix – jak i wiele innych usług – króluje na telewizorach, przystawkach, konsolach czy urządzeniach mobilnych.

Nie mniej, możemy być pewni, że daleko nam do sytuacji, która ma miejsce w Stanach Zjednoczonych. Netflix wciąż napotyka sporo przeszkód w drodze po taką pozycję, a oprócz braku świadomości i licznych oporów u widzów, w grę wchodzą inne, te legalne, jak i nielegalne platformy. Bardzo ambitnie poczyna sobie ShowMax, HBO Go stało się (odrobinę) lepiej dostępne, dzięki pakietom z internetem i innymi usługami, a przecież są jeszcze ipla oraz player.pl, czy VOD.pl.