pokład samolotu pasażerskiego
9

Netflix w samolocie, czyli nowa era streamingu

Są miejsca, gdzie internetu jeszcze nie ma. A nawet, gdyż już tam dotarł, to koszty skorzystania są naprawdę wysokie, choć stabilność i prędkość pozostawiają wiele do życzenia. Jednym z takim miejsc jest samolot znajdujący się kilka tysięcy metrów nad ziemią. Netflix chce to zmienić. Wiadome dlaczego.

Gdy znajdujemy się w pociągu czy autokarze nie zawsze dysponujemy odpowiednio stabilnym i szybkim połączeniem, by móc bez przeszkód strumieniować treści wideo. Czasem jest to możliwe, ale nie zaryzykowałbym nagłym zakończeniem seansu, gdyż nawet sieci Wi-Fi oferowane przez przewoźników mogą nie stanąć na wysokości zadania. Pojawienie się trybu offline w aplikacjach Netflixa rozwiązało problem z dostępem do sieci w środkach lokomocji. Pobierając filmy i całe sezony seriali do pamięci urządzenia unikamy zależności od połączenia z siecią. Niestety, nie wszystkie tytuły są dostępne do pobrania i jest to niezależne od samego Netflixa, ponieważ to dystrybutorzy – właściciele praw do produkcji – nie są zainteresowani udostępnieniem ich w wersji offline. Z takiego czy innego powodu.

Netflix w samolocie. Dzięki nowemu Wi-Fi

Netflix nie zamierza spocząć na laurach i w miejscu, gdzie subskrybenci serwisu spędzają mnóstwo czasu, zamierza zaprowadzić niemałą rewolucję. W trakcie APEX Expo 2017 Netflix zapowiedział współpracę z liniami lotniczymi nad wprowadzeniem technologii mobilnego łącza , którą opracował. Miałaby ona doprowadzić do przyspieszenia prędkości oferowanego na pokładzie łącza Wi-Fi. Operatorzy mieliby zaoszczędzić nawet 75% aktualnie ponoszonych kosztówW konsekwencji, w samolocie dysponowalibyśmy dostęp do tańszego lub wręcz bezpłatnego połączenia. Nadal jednak wymagane by było posiadanie aktywnej subskrypcji. Jej brak oznaczałby możliwość rozpoczęcia darmowego okresu próbnego i jego natychmiastowe sprawdzenie – to przełożyłby się w pewnym stopniu na wzrost liczby użytkowników.

netflix - pobierz film

To nie pierwsza i nie jedyna próba Netflixa zniesienia technicznych ograniczeń czy przeszkód w streamowaniu materiałów wideo. Serwis stale współpracuje z dostawcami internetu w wielu krajach światach, wyposażając ich w serwery wypełnione po brzegi treściami. To skraca czas oczekiwania na rozpoczęcie oglądania, a dobrze wiemy, że nawet kilka sekund opóźnienia może zakończyć się rezygnacją z seansu. Co więcej, Netflix rozwija kodeki pozwalające zmniejszyć ilość przesyłanych danych przy zachowaniu wysokiej jakości obrazu i dźwięku. Jak na razie celem Netfliksa byłoby polepszenie jakości łącza internetowego na pokładzie samolotu, ale przecież niewykluczone jest, że platforma VOD zostanie któregoś dnia wbudowana w centra multimedialne oferowane w wielu samolotach.

Na liście partnerów Netflixa próżno szukać linii, z którymi mamy najwięcej do czynienia (Aeromexico, Qantas, Virgin Australia), ale to może się niedługo zmienić, jeśli projekt okaże się udaną inwestycją. Na pierwsze rezultaty poczekamy do 2018 roku.