netflix house of cards
42

Netflix to jakiś żart. Uśmiałem się, jak nigdy wcześniej

W wielu miastach w Stanach Zjednoczonych pojawiły się billboardy z napisem: "Netflix is a joke". Zirytowana konkurencja postanowiła utrzeć nosa streamingowemu gigantowi? W żadnym wypadku. To bardzo sprytny ruch Netflixa. 

Z jaką stacją kojarzycie stand-upy? Mnie na myśl w pierwszej kolejności przychodzi HBO, które emitowało nie tylko speciale zza wielkiej wody, ale nagrywało takie sesje również w naszym kraju. Poza kilkoma wyjątkami – i to występami, a nie osobami – nie przepadam za polską sceną stand-upową. Niestety. Znacznie bardziej bawią mnie te amerykańskie, do których dostęp z kraju nad Wisłą wcale nie był i nie jest taki łatwy. To zmieniło się kilka miesięcy temu, gdy Netflixa zaczęły wręcz zalewać kolejne standu-upy, za którymi nie brakowało znanych nazwisk: Dave Chappelle, Trevor Noah, Amy Schumer, Aziz Ansari, Jimmy Carr, Marc Maron czy Louis C.K. Nagrano też sześcioodcinkową serię The Standups. W ofercie pojawiły się nawet polskie tytuły. Jak z efektami? Obydwa występy Chappelle’a zostały dobrze przyjęte i okazały się najlepiej oglądanymi stand-upami na Netflixie. Dodam też, że kosztowały one firmę Hastingsa aż 60 milionów dolarów – po 20 za każdy odcinek, co oznacza, że przed nami premiera jeszcze jednego. A to zaledwie wierzchołek góry lodowej, tego co nas czeka.

Chyba największą inwestycją Netflixa było namówienie do współpracy Jerry’ego Seinfelda. Jego najnowszy special Jerry Before Seinfeld debiutuje już jutro, a w drodze jest jeszcze jeden. Nie należy jednak zapominać, że Netflix przejął od Crackle (należącego do Sony) prawa do programu Comedians in Cars Getting Coffee, którego powstło już 9 sezonów, a kręcone są następne. Oczywiście wszystkie wcześniejsze odcinki wkrótce przemigrują do Netflixa. To nie koniec – z okazji gali nagród Emmy Netflix przygotował specjalną zapowiedź, w której ujawnił (potwierdził) pojawienie się następnego odcinka występu Dave’a Chappelle’a oraz zupełne nowości od Chrisa Rocka oraz Ellen Degeneres (tak, to od naszego ulubionego YouTubera).

Klip promocyjny zrealizowano w świetny sposób (pełną wersję w języku angielskim znajdziesz tutaj). Komików umieszczono wewnątrz flagowych serii Netflixa: Jerry Seinfeld znalazł się u boku Franka Underwooda z House of Cards, Chappelle spotkał się z młodzieżą ze Stranger Things, Rock wzbudza bunt w Orange is the New Black, a Ellen Degeneres rozmawia z Królową Elżbietą II i Winstonem Churchillem w The Crown. Chyba nie można było tego zrobić lepiej. Netflix wyrasta na lidera sceny stand-upowej, gdyż jest to scena globalna. W jednej chwili odcinki trafią do milionów ludzi wokół globu, nie ma problemu z ich zrozumieniem, gdyż od razu dostępne są tłumaczenia (niestety, czasem odbierające prawdziwie zabawne znaczenie żartu lub go całkowicie zmieniając).

Od premiery najbardziej wyczekiwanego przeze mnie w tym roku stand-upu na Netflix dzielą nas tylko godziny. Jerry Before Seinfeld powinien pojawić się jutro w godzinach porannych (około 9:00?), ale zanim to się stanie możecie sięgnąć po inne tytuły. Poniżej proponuję 5 tytułów w przypadkowej kolejności. Pamiętajcie jednak, że humor to bardzo indywidualna kwestia, więc jeśli Wam się nie spodobają, to możecie podrzucić swoje typy w komentarzach.

Marc Maron – Too Real

Dave Chappelle – Era korkociąguW samym sercu Teksasu

Trevor Noah – Afraid of the Dark

Aziz Ansari: Live at Madison Square Garden

The Standups

 

  • SeverianPL

    Temat poczucia jest dość śliski (czyt. subiektywny). Na Netflixie są ciekawsze pozycje niże wspomniany Special (choć jeszcze wszystkich sześciu nie widziałem)

    • Konrad Kozłowski

      Jako całość The Standups może nie wypada najlepiej, ale oceniłem go przez pryzmat połowy (3) odcinków, które bardzo mi się podobały (pierwszy, trzeci i piąty).

      Jakie są Twoje typy?

    • disqus_JXR83EHqGn

      Ja mogę szczerze polecić Fluffy’ego, czyli Gabriela Iglesiasa.

    • Konrad Kozłowski

      Sprawdzę, dzięki.

    • ja.n.

      A oglądałes Louis CK? Dla mnie bomba :-)

    • Konrad Kozłowski

      Obejrzałem wczoraj. Naprawdę dobre, choć nie bez słabych momentów.

    • ja.n.

      no wiadomo ale czasem jedzie po bandzie ;-)

    • Konrad Kozłowski

      Oj tak. I wtedy niepotrzebnie wielokrotnie to powtarza, psując tak naprawdę efekt żartu. To mi się najbardziej nie podoba.

    • SeverianPL

      Nie jestem znawcą gatunku i nie śledzę nazwisk (ot, coś mnie śmieszy lub nie). Do tej pierwszej grupy na pewno zaliczam Louisa C.K.

    • Konrad Kozłowski

      Nie uznaję się za znawcę, entuzjastę jedynie, ale w opinii innych i mojej własnej, tegoroczny special Louisa C.K. dla Netflixa nie wypadł najlepiej :/

    • ja.n.

      są też dwa starsze – jak by co :-)

    • SeverianPL

      W sumie masz rację. Starsze „O my god” (czy jakoś tam) było lepsze.

    • Konrad Kozłowski

      Po seansie Louis C.K. 2017 mam ochotę w sumie na więcej, dlatego sprawdzę poprzednie.

  • zakius

    no ale jak inaczej nazwać serwis VOD, którego oferty nie można sprawdzić przed założeniem konta?
    kiepski żart i tyle!

    • Michał Korzeniowski

      przecież jest trial?

    • zakius

      1. nadal musisz założyć konto ŻEBY SPRAWDZIĆ DOSTĘPNOŚĆ MATERIAŁÓW
      2. jak za pół roku będziesz chciał sprawdzić, czy cokolwiek się poprawiło to już musisz płacić

    • Piotr Wawrzyniak

      Upflix?

    • Konrad Kozłowski

      Upflix i Nflix pozwalają na bieżąco śledzić zmiany w ofercie.

    • Szymon Pieprzyk

      Proszę: https://upflix.pl/netflix/wszystko/szukaj:/tlumaczenie:dowolne/dni:/zmieniono
      Tak, to nie jest strona Netflixa ale nie taki był warunek, prawda?

    • zakius

      żeby to nie był kiepski żart? tak, taki jest warunek

    • Konrad Kozłowski

      Można, ale trzeba ciut zakombinować. Poza tym, w ciągu darmowego pierwszego miesiąca chyba dasz radę przejrzeć co nieco ofertę?

    • zakius

      jeśli muszę założyć konto i/lub szukać nieoficjalnych list żeby się dowiedzieć, czy chcę założyć konto to coś chyba jest nie tak w tym modelu
      a oferta się zmienia, materiały dochodzą i odchodzą, po testowym miesiącu uznam, że nie mam już co oglądać, ale może jakość mi się spodoba czy cokolwiek, za jakiś czas chcę sprawdzić czy są nowe materiały
      oficjalnie się nie da
      jasne, że da się to obejść
      ale jakość usługi jest jaka jest, a można nawet powiedzieć, że robią wszystko by NIE MIEĆ nowych klientów

      legalne VOD zawsze mają co najmniej jedną z następującej listy wad: geoblokady, kiepskiej jakości obraz, kiepskiej jakości napisy, przestarzałe technologie wymagające własnościowych rozwiązań, DRM tak złożone, że tylko najnowszy sprzęt go łyka, ociężałe strony i/lub aplikacje, niska stabilność usługi, reklamy dłuższe niż odcinek w wersji darmowej (pewnie by można tą listę zrobić jeszcze 2 czy 3x dłuższą, ale nie chce mi się teraz zastanawiać)

      w międzyczasie piraci dają ci odtwarzacz w tagu video, możliwość pobrania, pełną listę dostępną po prostu po wejściu na stronę, wysokiej jakości obraz i tłumaczenia (albo przynajmniej wyższej niż oficjalne, chociaż co do polskich wersji to jednak trochę słabo), a to wszystko z wygodnym interfejsem, nawet jeśli usługa nie ma aplikacji to strona jest tak przemyślana by pracować doskonale nawet na bardzo słabych urządzeniach dotykowych
      a to wszystko za kilka nieinwazyjnych reklam pojawiających się zazwyczaj poza głównym ekranem, a na pewno nie opóźniających oglądania

      cóż, ja bardzo chętnie wyłożę kilka dyszek na dobry VOD, ale póki jakość usług i biblioteki są jakie są to po prostu nie mam komu płacić!

      ah, i nie wiem jak ma podzielone kategorie netflix (ale gdzieś czytałem, że ma bardzo dużo ukrytych) tak upflix kompletnie nie pozwala mi przejrzeć tego na czym mi zależy

    • RafalW

      Gdyby bylo mniej takich marud jak Ty, to za te same pieniadze ktore teraz place mialbym duzo wiecej materialu do obejrzenia. Skads kasa na licencje musi sie wziac

    • Piotr Sęndrowski

      Przez aplikację na andka się da z tego co wiem.

    • zakius

      czyli na tym jednym urządzeniu, na którym NA PEWNO nie będę używać tej usługi?
      ma sens

    • zakius

      no i tak czy inaczej, nie da się

    • Wróbel

      A co według ciebie nie jest żartem? Bo jeszcze nie czytałem pozytywnego komentarza na inny temat niż stare Nokie i gówniane tablety. Wiesz, jeśli wszytsko wydaje się być chujowe to może nie wina urządzeń/ oprogramowania ale użytkownika który ich nie rozumie, wychwala przestarzałe technologie bo tylko z nich umie poprawnie korzystać? Według mnie żartem jest rezygnowanie z dobrej usługi bo muszę kliknąć raz więcej żeby sprawdzić co tam znajdę.

    • zakius

      jeśli im nie zależy na zdobyciu klienta to ich problem, nie mój
      pójdę do konkurencji, która ma co trzeba i się tego nie wstydzi

      ja wychwalam sprawdzone technologie, gdy pojawia się coś lepszego to chętnie przyjmuję, ale gdy pojawia się gorsze to dlaczego tego nie krytykować? dlaczego nie piętnować wadz które całkowicie skreślają dane rozwiązanie?

    • Wróbel

      To, że musisz klikać parę razy więcej to całkowicie skreśla dane rozwiązanie? Moim zdaniem nie. Po za tym nie oszukujmy się, Netflix głównie skupia się na serialach i przeciętny użytkownik wie co może tam znaleźć.

    • zakius

      no a ja chcę sprawdzić czy jest jakaś sensowna baza tego co mnie interesuje
      i nie mogę, bo taki upflix nawet nie ma sensownej przeglądarki bazy, a netflix nie ma w ogóle bazy
      jasnez mogę każdy tytuł wpisywać i sprawdzać czy jest
      ale jak będę chciał COŚ obejrzeć, nie zastanawiając się wcześniej co to czy netflix zapewni mi odpowiednią szukajkę?

    • Daniel

      https://www.netflix.com/pl/originals

      Proszę, tu masz listę tytułów jakie Netflix Ci gwarantuje że znajdziesz platformie.

    • zakius

      Page Not Found

      The requested page does not exist. We will try to automatically redirect you to our home page in 10 seconds.

      Please go to the Netflix home page by clicking the button below.

      masz, trzymaj

  • Krzysiek

    Bo Burnham!!! :-D

    • Konrad Kozłowski

      Dodane do listy ;)

  • Ali Wong „Baby Cobra” – amerykanska azjatka w ciazy leci po bandzie. Mocno polecam.

  • Tomasz Beton

    Jak ja się cieszę że wymieniłeś Trevora Noah – Afraid of the Dark. Dla mnie to też jeden z najlepszych stand upow na Netflixie.

    • Konrad Kozłowski

      Chyba nikt lepiej nie uchwycił tematu emigracji.

  • Morski Morświn

    Jedyne co warto obejrzeć na netflixie (dla mnie) to tylko serial Wikingowie

    • Artur Gusiński

      It’s a joke?
      Nie widziałem tam ani jednego udanego żartu…

    • Morski Morświn

      Ok a co wg Ciebie jeszcze? Eliminuje na starcie house of cards i bajkę o koniu.

    • Artur Gusiński

      hmm… ciagle rozmawiamy o stand-up?

    • Morski Morświn

      Nie, standupy to w ogóle są bezsensowne (dla mnie). Mówie ogólnie o netflix.