netflix vod
21

Netflix rośnie, przekonuje gwiazdy, subskrybentów przybywa, cierpi rynek DVD

Netflix przekroczył wszelkie oczekiwania. Zamiast spodziewanych 5 milionów nowych subskrybentów na przestrzeni ostatniego kwartału zeszłego roku do grona klientów serwisu dołączyło ponad 7 milionów osób.

I jest to najlepszy wynik tej firmy w historii. Na rezultat złożyło się 1,93 miliona użytkowników ze Stanów Zjednoczonych i 5,12 miliona na pozostałych rynkach. Takie osiągniecie nie byłoby możliwe, gdyby nie działanie z początku zeszłego roku, gdy podczas targów CES ogłoszono Netfliksa usługą globalną. O tym, jak dobry jest to wynik, świadczą wcześniej prezentowane prognozy, gdyż przewidywano 1,45 mln nowych subskrybentów w USA oraz 3,75 mln w pozostałych regionach.

W sumie Netflix może się już pochwalić 93,8 mln subskrybentów, z których 47% rezyduje poza Stanami Zjednoczonymi.

Jeszcze więcej oryginalnych treści

Warto nadać temu szerszy kontekst. Przypomnijmy, że zapowiadana w listopadzie ekspansja Amazon Prime Video rozpoczęła się w planowanym terminie, czyli w grudniu. Liczba krajów, gdzie użytkownicy uzyskali dostęp do oferty usługi VOD Amazonu wyniosła aż 200. Netflix w styczniu 2016 otworzył bramy do swojego katalogu w 130 krajach. Takie okoliczności mogły ostudzić oczekiwania rynku, ale Netflix poradził sobie znakomicie.

Wspominany wzrost liczby subskrybentów to jedno. Netflix zarobił 15 centów na akcję przy przychodzie równym 2,48 miliarda dolarów. Analitycy przewidywali wzrost na poziomie 35%, tymczasem firmie Reeda Hastingsa udało się osiągnąć wynik 41% względem kwartału sprzed roku.

Taka sytuacja sprzyja dalszym wydatkom – Netflix zapowiada wydanie aż 6 miliardów dolarów na treści w 2017 roku. Wyprodukowany w Brazylii serial 3% miały obejrzeć miliony widzów, a na najbliższe miesiące zaplanowano przygotowanie lokalnych programów w Japonii i Turcji. 2016 rok to okres, który zapamiętamy przede wszystkim przez takie tytuły jak między innymi The Crown, Luke Cage, Stranger Things, The OA, Jessica Jones czy czwarty sezon House of Cards – w sumie powstało 600 godzin oryginalnych treści. Jakie plany ma Netflix na 2017? Tak, zgadza się, jeszcze więcej – celują w aż 1000 godzin.

Jerry Seinfeld na Netfliksie

Przyczyni się do tego nowa gwiazda Netfliksa – komik Jerry Seinfeld. Jeśli to nazwisko nic Wam nie mówi, to wcale się temu nie dziwię. Popularność Seinfelda nie dotarła nad Wisłę w czasach jego świetności, czyli okresie emisji serialu Seinfeld w latach 1989-1998. Produkcja doczekała się 9 sezonów, które powstawały dzięki współpracy Jerry’ego z Larrym Davidem. Zanim jednak Seinfeld doczekał się własnej serii wielokrotnie pojawił się gościnnie w wieczornym Tonight Show, co nadało dynamiki rozwojowi jego kariery.

Od 2012 roku Seinfeld współpracował z serwisem Crackle (należącym do Sony), gdzie swoją premierę miały kolejne serie Comedians in Cars Getting Coffee – programu, w którym każdy odcinek to spotkanie z innym gościem powiązanym z branżą komediową, lecz nie tylko – w jednym z odcinków pojawił się prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Jerry zabiera ich najpierw na przejażdżkę, najczęściej nietypowym, historycznym pojazdem, by ostatecznie dotrzeć do kawiarni i przy kubku kawy (choć nie zawsze) dokończyć rozmowę. Comedians in Cars Getting Coffee był trzykrotnie nominowany do nagrody Emmy, dwukrotnie zdobył nagrodę Producers Guild of America Award w kategorii Outstanding Digital Series. Do tej pory powstało 9 sezonów programu, na które składa się ponad 50 epizodów.

Na Netfliksie zadebiutują nowe 24 odcinki serii oraz dwie produkcje specjalne (stand-upy). Wszystkie poprzednie 59 epizodów CiCGC również trafi na platformę.

Jak udało mi się dowiedzieć bezpośrednio u Netfliksa, wszystkie produkcje trafią do polskiego katalogu równocześnie z ich globalną premierą.

Netflix (VOD) vs. DVD

W dzień przed ogłoszeniem wyników Netfliksa opublikowane zostały interesujące dane dotyczące wzrostu sprzedaży wydawanych przez dystrybutora Epix materiałów na DVD. Okazało się, że po przeniesieniu dystrybuowanych przez niego treści z Netfliksa do Hulu, serwisu o znacznie mniejszej bazie użytkowników, sprzedaż płyt DVD wzrosła o blisko 25% w trzy miesiące po transferze.

Mimo to, w bezpośrednim porównaniu rynków DVD oraz VOD, ten drugi po raz pierwszy zarobił więcej – 5,4 miliarda dolarów vs. 6,2 miliarda dolarów. Trend ma także swoje odzwierciedlenie w w spadku sprzedaży nośników fizycznych o 10% w porównaniu z 2015 rokiem, podczas gdy rynek VOD zaliczył wzrost o niemal 23%. Na spadek popularności DVD ma też wpływ rosnące zainteresowanie dystrybucją cyfrową – iTunes i inne sklepy tego rodzaju zanotowały wzrost o 5,4% w 2016.

  • Adf

    Można też było napisać „DVD rośnie, cierpi rynek VHS.” – technologia się zmienia i tyle, był Kodak co przespał cyfrówki, teraz są inni co nie dostrzegli zmian.

  • Neliel

    Kolejny krok, na który już się nie mogę doczekać (a niestety nie zapowiada się by miał on nastąpić) to możliwość oglądania kinowych premier w usłudze streamingowej. Byłbym skłonny zapłacić więcej niż za kinowy bilet by móc obejrzeć premierę wygodnie w domu a nie męczyć się w kinie.

    • Jan Boromeusz

      a dlaczego męczy cię oglądanie w kinie?

    • Neliel

      Mało wygodnie, jak masz pecha to ktoś może Ci łatwo zepsuć seans. Generalnie cała ta atmosfera jak dla mnie mało przyjemna.

    • ArT

      Mam to samo zdanie, ostatnio byłem na Łotrze 1 przez półgodziny nie mogłem się doczekać kiedy obok mnie gościu skończy ten popcorn. Teraz w dobie dobrych TV i rzutników kino jest zbędne jak VHS. Tylko premiery ich trzymają przy życiu mam nadzieje że to się niedługo zmieni.

    • Konrad Kozłowski

      Apple i inni nad tym pracują, ale studia i dystrybutorzy nie są skorzy do współpracy…

    • Tho

      Założeniem Apple jest by mieć premiery ok. 2 tygodnie po kinach za ok. 50 usd. W USA może by się przyjęło. W Polsce to równowartość ok. 6-8 biletów.

      Opór dystrybutorów nie dziwi. Do dziś blockbustery potrafią w Polsce wchodzić z kilkutygodniowym opóźnieniem. Ktoś w USA zrobi rip dobrej jakości i z przychodów na innych rynkach nici.
      Bez dobrego DRM i jakiegoś nieinwazyjnego watermarka będzie ciężko.

  • Marcin

    Równie dobrze można byłoby biedować nad sytuacja producentów dorożek – w końcu przed 100 laty był to dochodowy przemysł. Z drugiej strony pare dni temu w tym samym miejscu (http://antyweb.pl/winyle-streaming/) piano jak to rośnie sprzedaż płyt winylowych. Czekam na powrót kaset magnetofonowych i dyskusje audiofilów nad brzmieniem tychże ….

    • Konrad Kozłowski

      Ejże, czasami wrócę do swojej kolekcji kaset magnetofonowych. Bywa, że to jedyny sposób na legalne odsłuchanie niektórych albumów bez wydawania setek złotych na CD, które nie doczekało się reedeycji (przykład? Lombard – Gold).

  • GLOCK

    czasami jak czytam artykułu o netflix odnosze wrażenie ze netflix= house of cards,daredevil i jessica jones.niby 1000 pozycji a wszsycy piszą o trzech. no, ok czasmi ktoś wspomni o orange is the new black czyli o 4!

    • Oj, jest o wiele więcej, chociażby „Stragner Things”, „Sense8” plus wiele, bardzo dobrych, produkcji dokumentalnych (których jednak Netflix nie wyprodukował)

    • Jan Boromeusz

      jeszcze co nieco by sie znalazło – Stranger Things, The Crown, Luke Cage, OA, Marco Polo, Bloodline, Narcos i inne

    • ClintWestwood

      Holistyczna Agencja, Łowcy Trolli – i to wszystkie pozycje co najmniej BARDZO dobre. Poziom jaki utrzymują netflixowe pozycje telewizyjne jest naprawdę wysoki. Jeszcze tylko niech ich filmy go dogonią.

  • Damian Kobza

    czy ktoś zna jakąś aktualną bazę filmów na netflixie gdzie mogę sobie przesortować filmy? Chodzi mi o 1 parametr – tylko filmy UHD, bo płace za UHD a przekopywanie się za contentem troche wkurza.

  • W Polsce furory nie robi i nie zrobi, bo ludzie zwyczajnie nie chcą płacić za coś co mają za darmo.
    Co prawda nie do końca legalnie, ale … :)
    Spójrzmy na takie https://zalukaj.com/ http://ekino-tv.pl/ albo https://efilmy.online.
    Czym taki netflix przekona setki tysięcy osób korzystających z tych serwisów do płacenia za te same „usługi”?

    • Po pierwsze, Netflix jest legalny i ja osobiście lepiej się czuję ze świadomością tego, że filmy, seriale oglądam na legalu (podobnie jak muzyki słucham na tidalu, deezerze, za które płacę; podobnie jak książki kupuję, a nie zasysam z chomika). Po drugie, jedno konto = 4 urządzenia. Po trzecie – gra wszędzie: komórka, tablet, przeglądarka, chromecast itp. Po czwarte, człowiek nie potrzebuje dostępu do wszystkich seriali świata i spokojnie można lawirować między Netflixem a HBO Go. Biblioteka tych dwóch serwisów jest tak duża, że wystarczy zdecydowanej większości oglądaczy.
      Fakt, korzystanie z dóbr kosztuje ale dlaczego miałoby być za darmo? Dlaczego miałbym płacić dla spryciarzy z zalukaj, a nie dla kogoś, kto podzieli się z twórcami (w taki czy inny sposób)?

  • Marcin Zych

    Po zamknieciu kinomana sam się tam zarejestrowałem i póki co jestem bardzo zadowolony, głównie ze względu na multiplatformowość i prosty dostęp do seriali. Martwi mnie tylko jak oglądać inne seriale, których w Netflixie nie ma ;(

  • wawer

    Teraz tylko kino2018.pl