6

Twoja aktywność na Netflix służy wszystkim innym

Otwieracie Netflixa, a tam od razu czeka na Was kilkadziesiąt rekomendowanych produkcji. Część z nich wydaje się zupełnie niezwiązana z tym, co oglądaliście wcześniej. Dlaczego? Za wszystkim stoją algorytmy Netflixa, o których dowiadujemy się coraz więcej.

Netflix bardzo lubi opowiadać o tym, jak od wewnątrz działa ta platforma. Tym razem z okazji serialu The Defenders pokazano, że podział na gatunki wcale nie musi oznaczać definitywnych granic zainteresowań i gustów widzów. Na przykładzie czterech superbohaterów goszczących na Netlix – Daredevil, Jessica Jones, Luke Cage i Iron Fist – zaprezentowano, w jaki sposób można przewidzieć, które z produkcji nam się spodobają. Wystarczy spojrzeć na pierwszą informację, jaką się z nami podzielono, i już ujrzymy, że Netflix jest dobrym w tym co robi.

Szkolimy algorytmy Netflixa

Co ósma osoba, która zdecydowała się na seans jednego z seriali Marvela, nigdy wcześniej nie miała styczności z produkcjami opartymi o komiksy. Algorytmy Netflix nie skupiają się na sztywnych ramach gatunków, lecz analizują treść filmów i seriali, by stworzyć listę tytułów, które będą współgrały z tym, co już widzieliśmy (w całości) i co polubiliśmy. Nie jesteście przekonani co do superbohaterów? Strange Things zobaczyły osoby, które ani razu nie widziały na Netflix horroru – taką grupę stanowi 20% fanów serialu. W przypadku Black Mirror co siódmy użytkowników nie był wcześniej zainteresowany tytułami science-fiction.

Gatunek to nie wszystko. „To tylko opakowanie”

Statystyki, jakimi dysponuje Netflix umożliwiają dociekać tego, co skłoniło widza do obejrzenia danego tytułu i dlaczego go polubił. Są takie postacie, które lubimy bez względu na to, w jakich okolicznościach się znajdą. Pamiętacie Dr House’a? Ekscentryczny, bezczelny i chamowaty, ale uzdolniony i inteligentny lekarz sprawił, że zagadki medyczne śledziły miliony widzów na całym świecie. Na podobnej zasadzie działa Netflix, tylko popatrzcie:

  • Antybohaterowie i moralne zawiłości prowadzą widzów do Daredevila. Seriale bazowe: House of Cards, Bloodline, Breaking Bad, Dexter.
  • Cięty humor, silne kobiety i mroczne zbrodnie wiodą widzów do Jessiki Jones. Seriale bazowe: Specjalista od niczego, Orange is the new black, Making a Murderer.
  • Niebezpieczne światy i zawiłe konsekwencje działań kierują widzów w stronę Luke’a Cage’a. Seriale bazowe: Black Mirror, Amanda Knox, Narcos, Stranger Things.
  • Pełne napięcia historie o dojrzewaniu inspirują widzów do obejrzenia Iron Fist. Seriale bazowe: Love, Grace i Frankie, 13 powodów.

Zaskakujące, prawda? A jednak tak działają nasze uczucia i gust. Nie przypuszczałbym, że wśród najpopularniejszych seriali „nakłaniających” do obejrzenia Jessiki Jones znajdzie się Specjalista od niczego, a jednak taka prawidłowość nastąpiła. Przyziemnie Bloodline i Breaking Bad okazały się dobrymi podwalinami pod Daredevila.

„W Netfliksie zdajemy sobie sprawę, że gatunek danej produkcji to tylko pewnego rodzaju opakowanie. Dlatego też ciągle pracujemy nad algorytmami, które pomagają użytkownikom wyjść poza utarte schematy i z łatwością znaleźć historie, które pokochają. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka są to bardzo zaskakujące propozycje” – Todd Yellin, wiceprezes ds. produktu.

Dysponując taką wiedzą, Netflix może z łatwością przygotowywać nie tylko listy rekomendowanych produkcji, ale zamawiać zupełnie nowe. Ostatnie oceny produkcji oryginalnych być może nie do końca to odzwierciedlają, ale jest wiele punktów flagowych w katalogu Netflixa, które dobitnie pokazują, że firma bardzo szybko zdobywa doświadczenie i z niego korzysta. Wystarczy spojrzeć na film Okja czy seriale Stranger ThingsOzark.

 

 

 

 

  • sysph

    Lepiej żeby algorytm Netflixa wreszcie zauważył, że ktoś nie toleruje badziewnych produkcji. To że obejrzałem „Zawrót głowy” Hitchcocka z „wyrazistą kobiecą postacią” nie oznacza, że należy mi teraz zaproponować „Jessikę Jones”. Wolę żeby mi zaproponował np. „Moon”. Bez kobiecych postaci, z innego gatunku, z innej epoki, ale przynajmniej na jakimś akceptowalnym poziomie.

    • MArecki

      Moon masz na cda.pl zupełnie za darmo.
      ps. film możesz obejrzeć nawet wtedy gdy Ci go Netfilks nie zaproponuje;)

    • sysph

      Moon oglądałem i zwykle nie mam problemu ze zdobyciem danego filmu, jeśli mi na tym zależy. Jeśli jednak Netflix ma ambicje by zaproponować coś interesującego osobom płacącym abonament, to muszą się bardziej postarać. Filmów na poziomie nie mają w bazie zbyt wiele. To co akurat mają, to niemal każdy już widział. Nie pamiętam żeby kiedykolwiek ich algorytm zaproponował mi coś, czego nie znałem, a okazało się że powinienem.

  • gorges

    Czy w Netflixowym repertuarze znajdę „Król jest nagi”?

  • KolaPL

    Nie jestem przekonany. Mało oglądam na Netfliksie ich oryginalnych produkcji i algorytm chyba swiruje, rekomenduje mi wszystko po kolei co tylko jest ich oryginałem zamiast dopasować mi coś faktycznie do gustu.

  • mirekk

    Działa to fatalnie. Chyba nic z oferowanych nie obejrzałem po przeczytaniu opisu…