11

Osiągnięcia na Netflix? Testowano grywalizację dla dzieci

Czy to dopiero początek osiągnięć na Netflix? Firma faktycznie prowadziła testy na przestrzeni ostatnich tygodni na wybranych użytkownikach, a reakcja użytkowników sugeruje, że to zwiększało ich zaangażowanie. Mamy spodziewać się bardziej zakrojonych działań w tym obszarze, aby Netflixa oglądało się więcej?

I ja zaczynam się szczerze obawiać chwili, gdy Netflix pójdzie na całość i ten niewielki eksperyment rozdmucha do rozmiarów jednej ze swoich najważniejszych funkcji. Już teraz oglądamy bardzo dużo (cóż, niektórzy z nas), a takie działanie z pewnością zachęci do jeszcze częstszego wpatrywania w ekran i to nie tylko te osoby, które spędzają sporo czasu przed telewizorami, laptopami, tabletami i smartfonami, ale również – a może przede wszystkim? – te, które robią to rzadziej.

Oglądanie na wyścigi na Netflix i nie tylko

Ogłoszenie zakończenia oglądania nowego (sezonu) serialu w niedługo po tym, jak pojawi się na Netflix, napawa niektórych dumą. To są istne wyścigi na oglądanie i choć kiedyś faktycznie tak miewałem, tak teraz dwa, co najwyżej trzy odcinki to dla mnie już sporo. Nie wiem z czego to wynika, ale podejrzewam, że dopadł mnie lekki przesyt, a poza tym znacznie bardziej docenia się pracę scenarzystów, reżyserów i aktorów, gdy jest więcej czasu na ułożenie w głowie wszystkiego, co się zobaczyło do tej pory. Czerpię większa satysfakcję z seansu, gdy pozwolę urosnąć ekscytacji przez kilka dni. Obejrzeć coś pierwszy raz można tylko raz…

Źródło: Twitter.

Mamy dziś swobodę, o której niegdyś można było tylko pomarzyć. Całe seriale i setki filmów czekają tylo na to, aż klikniemy „odtwórz”. To nie dotyczy tylko Netflixa, bo przecież lista serwisów VOD w Polsce urosła do naprawdę pokaźnych rozmiarów, a jakość usług się cały czas podnosi – w takim lub innym tempie.

Co takiego zrobił Netflix? Przez pewien czas proponował zbieranie odznak za obejrzenie kolejnych odcinków wyraźnie oznaczonych produkcji. Były to seriale dedykowane młodszym widzom, co było całkiem niecnym zamiarem – wśród nich zdecydowanie łatwiej wzbudzić chęć zdobycia kolejnych „punktów”. Co ciekawe, zdobycie wszystkich wcale nie oznaczało odblokowania dostępu do jakichkolwiek dodatkowych treści – było nagrodą samą w sobie.

Społecznościówka na Netflix? Nie chcę żeby mnie ktokolwiek podglądał

“We are testing a new feature on select kids titles that introduces collectible items for a more interactive experience, adding an element of fun and providing kids something to talk about and share around the titles they love. We learn by testing and this feature may or may not become part of the Netflix experience.” rzecznik Netflix dla Variety,

Netflix nie wprowadził do tej pory żadnej sekcji społecznościowej do swojego serwisu, co ma już na przykład Spotify. Jeśli firma Reeda Hastingsa ma w planach rozwinąć ten próbny projekt z osiągnięciami, to od uwzględnienia w nim mini-serwisu społecznościowego z możliwością „podglądania” aktywności innych i odbierania odznak jest już o krok.

Tylko czy my chcemy zamienić oglądanie seriali i filmów w rywalizację?