18

Czy wy też uprawiacie wyścigi na Netflix? Robi tak ponad 8 milionów ludzi

Czy udało Wam się kiedyś nie oderwać od telewizora (lub innego ekranu) przez kilkanaście godzin? Pytam o kilkanaście, bo oglądanie seriali przez kilka godzin to żaden wyczyn. Najdłużej i najwięcej oglądaj prawdziwi profesjonaliści, których jest już ponad 8 milionów!

Podejrzewam, że każdy z nas zna choć jedną taką osobę, choć wcale nie musimy o tym wiedzieć – niektórzy wcale nie przyznają się do pochłaniania seriali w tak błyskawicznym, natomiast dla innych to prawdziwa duma należeć do czołówki. Netflix nazywa takie osoby serialowymi sprinterami (binge-racers) – ich celem jest zobaczenie całego serialu w ciągu 24 godzin od jego premiery. Czasem udaje się to zrobić znacznie wcześniej – wszystko oczywiście zależy od godziny pojawienia się danego tytułu w katalogu oraz czas trwania pojedynczych odcinków.

W sumie takich widzów jest już 8,4 mln. Dzięki dokładnym informacjom na temat historii aktywności użytkowników Netflix mógł porównać dane z 2013 roku z tymi z 2016 roku – w ciągu zaledwie trzech lat liczba osób oglądających seriale na wyścigi wzrosła z 200 tysięcy do ponad 5 milionów. Tylko pięciu osobom udało się uczestniczyć w sprincie przy premierze każdego z pięciu sezonów House of Cards, a najwyższym wynikiem jest zobaczenie nieprzerwanie aż 30 seriali – rekord należy do mieszkańca Francji.

Tytułem, który zgromadził przed ekranami najwięcej sprineterów na całym świecie jest… kontynuacja serialu, który był emitowany w latach 2000-2007. Na czołowym miejscu w tym rankingu spodziewałbym się raczej tytułów pokroju House of Cards czy Oragne is the New Black, ale okazuje się, że liderem został serial Kochane kłopoty: Rok z życia. Podejrzewam, że najważniejszą rolę odegrała tu liczba odcinków (tylko cztery), dzięki czemu widzowie mogli bez większych przeszkód poświęcić swój czas na zobaczenie wszystkich epizodów pod rząd. Gdy jednak skupimy się tylko na rodzimym rynku, to prym wiedzie u nas punkt kulminacyjny kilku seriali Marvela na Netflix, czyli The Defenders. Kochane kłopoty: Rok z życia uplasowały się na drugiej pozycji.

Największą liczbą widzów-sprinterów odznacza się Kanada. Na drugim miejscu znalazły się USA, a podium zamyka Dania. Czwarte miejsce przypadło Finlandii, zaś piąte Norwegia. Brak wspomnienia o Polsce może oznaczać, że nie znaleźliśmy się nawet w pierwszej dziesiątce. Jeszcze. Poniżej lista, którą podzielił się Netflix. Znajdziecie na niej tytuły, które Polacy oglądali najchętniej najszybciej – najwyraźniej nie ma na to reguły, lecz spodziewam się sporego skoku Stranger Things w zestawieniu po premierze drugiego sezonu.

Seriale, które obejrzało w Polsce najwięcej sprinterów:

1. Marvel: The Defenders
2. Kochane kłopoty: rok z życia
3. Atypowy
4. Santa Clarita Diet
5. Przyjaciele z uniwerku
6. Ania nie Anna
7. The Ranch
8. The Seven Deadly Sins
9. You Me Her
10. GLOW
11. House of Cards
12. Wet Hot American Summer: 10
lat później
13. Mgła
14. Frontier
15. Nie ma jak w rodzinie
16. Marvel: Iron Fist
17. Guma do żucia
18. Drodzy Biali!
19. The OA
20. Lovesick

  • smg

    Moje wyścigi z Netflixem polega na tym czy jak dziecko pójdzie spać a jak ogarnę obowiązki w domu, to wygra sen czy odcinek serialu.

    • Artur Marciniak

      Haha the same, jestem bardzo młodym rodzicem ale dokładnie to samo ;) Te dylematy z żoną czy się wyspać czy strzelić odcineczek.

  • W sumie pierwsze miejsca zajmują te seriale co miały mało odcinków, to trudno je porównywać z takimi co mają 10, 13 i więcej

  • Martinez MK

    Nie

  • Demostenes

    Już tak nie bagatelizuj Gilmore Girls, że niby tylko 4 odcinki. To prawda, ale trwały one po półtorej godziny.
    Czyli przykładowo jest to mniej o 35 minut niż wszystkie odcinki pierwszego sezonu Stranger Things czy o 38 minut mniej niż pierwszy sezon The Defenders.

    Ten serial naprawdę miał i, jak widać nadal ma, bardzo wielu fanów.

  • Jeżeli serial jest dobry to mogę oglądać non-stop, ale sam sobie dozuję, aby przedłużyć przyjemność. Tak był np. z Braking Bad.
    Co do popisywania się, to nie trzeba nawet oglądać. W necie są serwisy opisujące w szczegółach ostatnie odcinki seriali, aby można było być na bieżąco i mieć o czym gadać przy water cooler’rze ;-)

  • Arrczi

    Obejrzałem kilka lat temu jak chorowałem max z 5 odcinków dr House. Teraz nie ma czasu na zwykły film po 20, a co dopiero całe seriale :)

    • Demostenes

      Z takim oglądaniem House, przynajmniej z pierwszymi 4-5 sezonami problem jest taki, że po pewnym czasie słyszysz diagnozę, patrzysz ile minut do końca i już wiesz, że to nie to ;)

  • Niestety

    To chyba jestem jedyny który to nigdy nic nie oglądał na netflix. Zwyczajnie nie ma co nie to tego skłonić, zbyt uboga baza filmów. Jednak cda miażdży netflixa.

    • drzazga3009

      No bo przecież Netflix skupia się na serialach a nie na filmach. Do filmów lepszy będzie chociażby HBO Go. A to, że stronka z pirackimi treściami ma więcej materiałów to nic dziwnego. Ale jak wolisz oglądać w 480p lub żadko w 720p, bez wyboru czy z napisami, lektorem albo w oryginalnie to proszę bardzo, cda jest dla ciebie idealne. Taki protip: zwykłe torrenty są o wiele lepsze niż cda i też za darmo.

    • ja.n.

      cda ma nowości i w sumie jest za free – to chyba główne argumenty – inna sprawa to jakość wielu oferowanych filmów i dyskusyjna legalność – może i to jest miażdżenie ;-)

    • Mrwisu

      Dyskusyjna legalność xD No niezbyt dyskusyjna, bo to po prostu jest nielegalne

  • doogopis

    Jeszcze troche to bedą tacy którzy bedą oglądali całymi dniami! Intelektualiści!

  • Anty

    Tylko że nowy Start Trek publikują wbrew własnym regułom po jednym odcinku tygodniowo, zamiast dać od razu cały sezon. Po prostu ch…. Koniec tego dobrego, rezygnuje z subskrypcji bo mnie wkurzyli na maksa.

    • Nowy Star Trek nie jest produkcją Netfliksa, Netflix „jedynie” jest oficjalnym dystrybutorem na prawie całym świecie (wliczając Polskę). Tak samo jest przecież z Riverdale czy Good Place.

  • Paulina

    No life men

  • Verhlase

    Nie. Netflix jest stanowczo za drogi szczególnie że ciekawe ma z 2 albo 3 pozycje seriali A reszty trzeba szukać gdzie indziej.

  • wefwe

    Strasznie malo mialbym do ogladania seriali. niestety moje gusta sa mocno rozne, predzej podobaja mi sie stare seriale niz te nowe.