netflix logo
12

Najlepsze 10 filmów na Netflix. A jak wygląda Twoja lista?

To nie jest żaden ranking ani zestawienie wszechczasów. Wśród 10 wybranych przeze mnie filmów możecie nie znaleźć swoich "pewniaków", niektóre z tytułów Was kompletnie zaskoczą, a innym z pewnością część z Was przytaknie ze zrozumieniem. Na Netflix nie znajdziemy wszystkich filmów, a czasami o dostępności niektórych z nich możemy nawet nie wiedzieć.

Lista, jaką przedstawię we wpisie jest w pełni subiektywna. Dlatego mam nadzieję, że posłuży ona także jako powód do dyskusji w komentarzach. Czujcie się jak u siebie! Czekam na Wasze TOP 10 filmów.

Łotr 1. Gwiezdne wojny: historie

Bezapelacyjnie najlepszy film z nowej ery Gwiezdnych Wojen. Pierwszy w historii spin-off pokazuje nam wydarzenia tuż przed Nową nadzieją, co już samo w sobie czyni produkcję niezwykle ciekawą, ze względu na wybór ram czasowych. Samą (zamkniętą) historię udało się jednak bardzo zgrabnie wprowadzić w kanon, a podczas seansu „Łotr 1” wiele razy po prostu zachwyca na każdej płaszczyźnie realizacyjnej. Nie wiadomo jak długo „Łotr 1” będzie jeszcze dostępny na Netflix, więc radzę się spieszyć.

Mroczny Rycerz

Spotkałem się z opinią, że oprócz Heatha Ledgera i ścieżki dźwiękowej ten film nie ma nic do zaoferowania. Faktycznie, te dwa aspekty odgrywają tu bardzo ważną, kluczową wręcz rolę, ale nie nie doceniałbym samej fabuły, która pomimo aż 2,5 godziny trwania filmu ani na chwilę nie pozwala się nudzić. Aż trudno mi uwierzyć, że wkrótce minie aż 10 lat od premiery Mrocznego Rycerza – a to kolejna dobra okazja do zorganizowania powtórki, prawda? Obiektywnie rzecz biorąc może to być najlepszy film o Batmanie w historii, ale bliżej memu sercu zawsze będzie dzieło Burtona z 1989 roku.

Spotlight

Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów o dziennikarstwie śledczym. Sprawą, jaką zajął się zespół „spotlight” dziennika Boston Globe, była niezwykle delikatna i poważna. Temat molestowania dzieci przez księży starano się zamieść pod dywan przez wiele lat – dopiero kilka miesięcy pracy grupki dziennikarzy zdołało dotrzeć do wszystkich faktów i powiązań, by je wyjawić.

Matrix

Klasyka kina sci-fi, chciałoby się rzec. Ile razy można oglądać to samo? Okazuje się, że wiele. Po pewnym czasie dostrzega się więcej w scenach, które do tej pory się lekceważyło, a te przepełnione akcją nigdy się nie nudzą. Przed lub po Matriksie warto jest zobaczyć też zbiór animowanych historii z tego świata, czyli Animatrix, ale jest to produkcja stosunkowo trudno dostępna w Polsce.

Skazani na Shawshank

Być może nie ma się czym chwalić, ale film ten zobaczyłem dość późno i to w telewizji, nieco przypadkiem. Gdy już jednak zacząłem oglądać, nie mogłem zrezygnować z poznania końca tej historii. Jestem bardzo ciekaw tego, czy twórcy już wtedy na planie wiedzieli, jak ważny film kręcą.  Historia niesłusznie skazanego bankiera, który stara się przetrwać w więzieniu i walczy o wolność, została przeniesiona na ekran w 1994 roku, ale chyba nikomu nie przychodzi do głowy przygotowywanie remake’u? Oby nie.

Lśnienie

Drugi film w zestawieniu, który powstał w oparciu o książkę Stephena Kinga – to już coś mówi. Ale gdyby nie Stanley Kubrick chyba nigdy nie poznalibyśmy tej drugiej twarzy Jacka Nicholsona. Kino grozy bez Lśnienia nie byłoby takie samo, choć nie jest to raczej film, do której przysiądziecie z marszu i po prostu obejrzycie mają dłuższą wolną chwilę. A przynajmniej tak nie było w moim przypadku.

Forrest Gump

Jeden z najbardziej znanych filmów wokół globu i jedna z najbardziej pamiętnych ról Toma Hanksa. Trudno w kilkunastu słowach wymienić wszystkie najważniejsze zalety tej produkcji. Mnie najbardziej urzekła zdolność tytułowej postaci do odnajdywania się w najważniejszych wydarzeniach swojego kraju w epoce, w której przyszło mu żyć. A jeśli faktycznie ktoś taki by istniał?

Władca Pierścieni: Dwie Wieże

Z całej trylogii Władcy Pierścieni, to właśnie druga część najbardziej przypada mi do gustu, dlatego w nagłówku widnieje właśnie podtytuł „Dwie Wieże”. Choć film ma już około 16 lat, to wcale nie zestarzał się tak źle, jak sądziłem że się zestarzeje. Niektóre efekty mogą już nie zachwycać, jak kiedyś, ale całość prezentuje się tak dobrze, że ponowne seanse całej trylogii to czysta przyjemność.

Hot Fuzz: Ostre Psy

Raczej nikt nie spodziewał się tego filmu w rankingu tego typu, ale zrobiłem to nieco na przekór, głównie z powodu niskiej popularności produkcji Edgara Wrighta. Tego samego, który stał za Baby Driverem. Hot Fuzz przenosi nas do niewielkiego, angielskiego miasteczka, gdzie wylądował najlepszy londyński policjant. Co mogło pójść nie tak? Komedia bawi zawsze tak dobrze, jak za pierwszym razem.

Truman Show

Do dziś pamiętam, pod jak dużym wrażeniem byłem po obejrzeniu tego filmu – przedtem nie miałem zielonego pojęcia, czego mógłbym albo powinienem się spodziewać, dlatego z każdą minutą – gdy sytuacja stawała się coraz bardziej poważna – ja jeszcze bardziej wsiąkałem w świat Trumana. Nie jest to typowy Jim Carrey, które znamy z wielu lżejszych produkcji, a wydaje mi się, że Truman Show jest dziś jeszcze bardziej aktualną produkcją, niż wtedy, gdy debiutował. Tyle, że zamiast kontekstu telewizji, mam oczywiście na myśli internet.