Wielu zapowiadało, że rynek małych i tanich laptopów, określanych mianem netbooków się kurczy i nie ma prawa przetrwać. Nawet wśród wczorajszych dyskusji na G+ pojawiały się opinię, że netbook nie nadaje się już nawet do przeglądania internetu, swojej podstawowej funkcji, bo są za wolne (starsze modele). Za to wielu twierdzi, że tablety to przyszłość. Być może tak właśnie będzie, ale na dzisiaj sytuacja ma się zgoła inaczej, przynajmniej dla producenta urządzeń obu tych kategorii – Asusa, który do końca 2011 roku dostarczy przeszło dwa i pół raza więcej netbooków niż tabletów.

Warto zauważyć, że Asus ma w swojej ofercie znacznie więcej modeli netbooków niż tabletów. Dodatkowo marka ta jest mocno kojarzona z małymi komputerami do internetu, ponieważ jako jedna z pierwszych wprowadziła togo rodzaju sprzęt do sprzedaży pod nazwą Eee w 2009 roku. Jak podaje serwis Tech Crunch, w 2010 roku netbooki Eee stanowiły 20% rynku i sprzedały się w 6 do 8 milinów egzemplarzy.

Dodatkowo trzeba podkreślić, że przez większą część roku 2011 w ofercie Asusa był tylko jeden tablet – Transformer, dostępny od maja. Oprócz tego później dołączył do niego Eee Pad Slider oraz dopiero co, nowiutki Transformer Prime z Tegrą 3 na pokładzie.

Biorąc pod uwagę, że walka nie była do końca równa, a tablety z systemem Android nie są najlepszym wyznacznikiem popularności, na rynku na którym króluje Apple, to mimo wszystko zdecydowana przewaga sprzedaży netbooków zaskakuje zwłaszcza, że te najsłabsze komputery przenośne mają niewątpliwie ograniczone możliwości. Pomimo to Asus przewiduje, że do końca roku dostarczy 4,8 miliona netbooków i 1,8 miliona tabletów.

Wygląda więc na to, że stare dobre pecety bronią się twardo, nawet w swojej mocno okrojonej formie. Jeśli ultrabooki się przyjmą, to powinny jeszcze mocniej przechylić szalę na stronę standardowych komputerów. Piszę te słowa właśnie z ultrabooka Asusa, którego testuję, będąc jednocześnie właścicielem iPada 2 od stosunkowo niedawana. Ultrabooki to naprawdę godny rywal dla tabletów, ale więcej w tym temacie pojawi się w zapowiadanej recenzji Asusa.

W przyszłym roku liczby mają się zmienić. Tech Crunch informuje, że w 2012 Asus spodziewa się sprzedać 3 miliony tabletów, które podkradną rynek zarówno netbookom, ale również konkurencji, w postaci tabletów Samsunga. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Odejście netbooków wydaje się przesądzone, pozostaną najwyżej niszą na rynku, natomiast wkroczenie ultrabooków oraz Androida 4 do świata tabletów powoduje, że sytuacja robi się coraz ciekawsza. Recenzje nowego transformera najczęściej mówią, że pod względem specyfikacji jest bardzo interesujący, ale wciąż ma pewne braki i niedoskonałości w oprogramowaniu. Wkroczenie Androida 4 powinno poprawić tą sytuację.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Tomek Sułkowski

    1. Przede wszystkim warto by zaznaczyć, że chodzi o porównanie sprzedaży netbooków Asusa z JEGO tabletami, bo z artykułu to jasno nie wynika.

    2. Równie dobrze można by wrzucić do tego worka sprzęt HP – im tablety też totalnie nie wypaliły

    3. O ile porównywanie tabletów z netbookami to jeszcze jeszcze, to już z ultrabookami to trochę jak bardziej jak porównywanie motocykli z samochotami…

    • Jan Rybczyński

      Ad. 1 – Oczywiście, że chodzi tylko i wyłącznie o produkty Asusa. Stąd wszelkie zastrzeżenia w tekście, że Asus ma w ofercie więcej netbooków niż tabletów. Z resztą to zdanie w zajawce jest chyba dość jednoznaczne: „na dzisiaj sytuacja ma się zgoła inaczej, przynajmniej dla producenta urządzeń obu tych kategorii – Asusa, który do końca 2011 roku dostarczy przeszło dwa i pół raza więcej netbooków niż tabletów.”

      Ad. 2 – Zgoda, tablety które nie są iPadem nie sprzedają się najlepiej, z wyjątkiem Amazon Fire, który jest zasadniczo tylko na rynek US. Ale moim zdaniem to tym bardziej potwierdza, że czas tabletów jeszcze w pełni nie nadszedł, skoro tylko jedna firma potrafi je sprzedać. iPad pięknie wpasowuje się w ekosystem Apple, który wciąż jest zdecydowaną mniejszością, w ekosystem Windows wpisuje się słabiej. Jest zapowiedzią większych zmian, początkiem trendu. Tylko tyle i aż tyle.

      Ad. 3 – Czemu? Wszystkie trzy punkty zakładają, że mam przyjąć dla tabletów jak najkorzystniejsze punkty odniesienia, ale nie rozumiem dlaczego? Czemu tablet mam porównywać z najsłabszą odmianą PC? W rzekomej erze post-PC?

      Moim zdaniem to ultrabook ma więcej wspólnego z tabletem niż netbook. Czemu? Bo jest również bardzo niewielkiej grubości, bo uruchamia się błyskawicznie a wznawia się ze stanu uśpienia równie natychmiastowo co tablet, dodatkowo dysk SSD sprzyja wykorzystaniu takiego komputera w ruchu, bo od wstrząsów się nie uszkodzi. Jedno i drugie urządzenie jest jak najbardziej nastawione na mobilność i moim zdaniem właśnie takie porównanie ma szczególnie duży sens.

      Tablety muszą obronić się same. Klient nie będzie się w sklepie zastanawiał co można porównywać a co nie. Zagłosuje portfelem i jedno kupi zamiast drugiego, czas pokaże co to będzie.

  • konrad45

    Kupiłem netbooka bo jest bardziej funkcjonalny niz tablet …

  • Maciej

    Bylem dzis na konferencji prasowej gdzie jedna osoba miala tablet. Jak nagimnastykowala sie pani z tabletem siedzac przy stole – jedna reka, dwie rece, reka plus kawa i tablet na plasko, tablet i reka ale gdzie miejsce na kawe itd;-)

  • Edi

    Ale bzdury, 50 mln sprzedanych w zeszłym roku tabletów to więcej niż 40 milionów sprzedanych netbooków.

    • Jan Rybczyński

      Jakie to ma znaczenie w kontekście firmy Asus?

  • Damian

    byłem ostatnio u znajomych. znajomi mają 2 synów (7 i 8 lat). początkowo dzieci rozrabiały. później dałem im do zabawy mojego transformera – 2 godziny spokoju. wystarczyło włączyć najpierw angry birds (które szybko się im znudziło) a później bunny shooter (który bardziej się im podobał). na koniec wizyty usłyszałem od jednego z nich, że to była najfajniejsza zabawa w jego życiu.

    piszę o powyższym nie bez powodu – tablety mają inny target niż notebooki/netbooki/subnoteooki. tablet kupują osoby, które nie potrzebują sprzętu typowo do pracy lub jako sprzęt wspomagający pracę. mając laptopa (nawet małego) wygodniej jest dla mnie przeglądać internet na tablecie – mogę to robić oglądając telewizję, w przerwie reklamowej. sam tablet zajmuje mało miejsca i mogę go od biedy położyć przy krawędzi fotela bo na stoliku nie mam już miejsca.

    moim zdaniem największym problemem z tabletami jest ich cena. ‘normalni’ ludzie widząc większy kalkulator i laptopa za tą samą cenę kupią laptopa. niestety cena przeciętnego tabletu nie jest adekwatna do jego możliwości. tak na prawdę większość klientów nie użyje możliwości jakie daje tegra3, bo gry, które wymagają takiego procesora nie należą do grywalnych – najpopularniejsze są prymitywne gierki nie wymagające wiele od użytkownika i sprzętu. dlatego tablety nie mają szans wyprzeć z rynku *booków, wprowadzą jednak równowagę – kiedy cena spadnie, ludzie nie będą kupować laptopa, który ma być używany do zabawy czy czytania aktualności – kupią tablet.

    jeszcze wzmianka na temat producentów – koszt budowy tabletu jest dużo niższy niż budowy notebooka – mamy to samo co w laptopie, ale bez klawiatury i w dużo większym stopniu integracji, ogólna ilość potrzebnych materiałów jest mniejsza, system (android vs windows) też jest tańszy. dlatego moim zdaniem wina słabej sprzedaży tabletów, to głównie wina producentów.

  • gość

    „powinno poprawić TĘ sytuację”, nie „tą”

  • Józek K

    Nie wiem co się tak tych netbooków czepiliście :). Mam netbooka z jakimś tam procesorem dwurdzeniowym (nie Atam ;) ), na nim stoi pełny windows7 i praktcznie we wszystkim jest to narzedzie znacznie bardziej funkcjonalne niz tablet. Internet przegladam szybciej (bo mam klawiature + mysz), pracować mogę znacznie wydajniej (bo mam do dyspozycji rozwiniete aplikacje – z każdej tak naprawde dziedziny.), i korzysta się z tego wygodniej. Mam 2 rece wolne, kat ekranu ustawiony tak jak mi sie podoba i nie musze sie podpierac podstawkami, czy trzymac łapami.

    Tablet sie nadaje co najwyzej na jakas prezentacje, czy zagrac na szybko w jakas gierke. ewentualnie jak ktos chce miec +10 do lansu ;)
    Specjalnie pisze gierke bo te wszystkie gry na Android, iPad to gierki, ktore zbytnio nie wykraczaja poza gry na komorki – prostota, prostota i jeszcze raz prostota. niech zrobia Civilization na tablet to wtedy mozemy pogadac o GRACH.

    Szczerze mowiac za nic bym nie zamienil mojego netbooka mimo, ze to pewnie jakies 50 % ceny ipada.