Apple ogłosiło wyniki finansowe za kolejny kwartał, wyniki są dobre (silna pozycja iPhona). Jest więc okazja do głośnego poklepywania się po plecach i teorii o wyższości jakości nad taniością. Chief operating officer Tim Cook zebrał się w sobie i odważnie zaczął po raz kolejny krytykować rynek netbooków (chcąc jednocześnie przerwać spekulacje na temat netbooka od Apple):

When I look at netbooks, I see cracked keyboards, terrible software, junky hardware, very small screens. It’s just not a good consumer experience and not something we would put the Mac brand on. It’s a segment we would not choose to play in.


W wolnym tłumaczeniu oznacza to, że klient wybierający netbooka jest technologicznym tłukiem nie odróżniającym tandety od wysokiej jakości produktów. Jednym słowem Apple nie zniży się do tanich i tandetnych komputerów. Poza tym jak mówi Cook jeśli ktoś potrzebuje mieć mały przenośny komputer do sprawdzania poczty i przeglądania internetu to ma iPhona.

Takich hardych zapowiedzi w świecie IT była cała masa, jedni z całą siłą swojego autorytetu oznajmiali co jest możliwe a co nie, inni wytyczali granice których ich firmy nigdy nie przekroczą. Myślę, że akurat Apple nie powinno sprowadzać nowej kategorii sprzętu (która bardzo dynamicznie się rozwija) do poziomu z powyższego komentarza (no chyba, że należy przypomnieć wszystkie fuckupy jakie im się ostatnio z macbookami przytrafiły?).

Jest jednak jeszcze jedna możliwość, stanowcze odcięcie się od czego co teraz definiujemy jako netbook może pomóc w przyszłości zrozumieć klientom, że to co widzą to wyjątkowy, oryginalny i unikalny produkt nie mając nic wspólnego z wcześniej krytykowaną tandetą.

Powyższe opinie i dyskredytowanie rozwijającego się rynku tylko dla tego, że nie jest się jego częścią (a to pewnie boli) jest dla mnie nieporozumienie i pokaz ignoranctwa. Zaprzeczanie trendom i mówienie o jedynie słusznej drodze nie jest czymś co powinno charakteryzować nowatorską firmę za jaką uważa się Apple.

Nie wiem czy też może nie pamiętam ale wypowiedzi Jobsa nie były dla mnie tak bardzo irytujące jak opinie jego tymczasowego zastępcy. Myślę, że Jobs jako twarz Apple jest nie do zastąpienia.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://coffeesounds.com Łukasz

    Apple chodzi o to, że iPod Touch/iPhone skutczenie zastępuje netbooka.
    I w sumie mają rację (gdyby tylko miały normalną klawiaturę ;-))

  • http://syllepsa.blogspot.com/ syllepsa

    Tak jak ktoś trafnie z komentujących na Techcrunch zauważył, te buńczuczne wypowiedzi są oznaką, że niedługo możemy się spodziewać netbooka ze stajni Apple’a.

  • Łukasz2

    Ta wypowiedz dokładnie pokazuje, że pracują nad netbookiem :)
    To jest proste i logiczne – „… obecne telefony to dziwaczne urządzonka z małym ekranikiem, niewygodną klawiaturą i wogole do kity, aż dziwne że je jeszcze używacie…” a po chwili na scenie pojawia się iPhone.

    Zresztą popatrzeć na obecne netbooki trzeźwym okiem to jest w tej wypowiedzi dużo racji. Faktycznie one takie są. – I nie ma to żadnego odwołania do ich użytkowników.

    Druga sprawa nie wierzę w zapowiedzi prezesa, czy co-prezesa Appla, że nie są w stanie zrobić takiego komputera w niższej cenie i zachowujący wszystkie najlepsze wypracowane przez Apple standardy. Biorą pod uwagę historię firmy.

    Nikt kto z nimi rozmawia nie przyciska ich dość mocno – to jest sprawa ambicjonalna dla apple aby zrobić taki komputer ! Jak to „nie potrafią” – Apple ??!

    Podsumowując jestem przekonany, że Apple bedzię miał swojego netbooka – czy to osobny komputer czy też jakiś merge z iPhonem. Jeśli nie w czerwcu do pod koniec roku.

  • http://www.przemekspider.com przemekspider

    O bardziej niesprawiedliwy komentarz nie mogłeś się pokusić Grzegorz. Przede wszystkim wyniki Apple jak na te czasy są doskonałe. Kilka dni temu pisałeś o świetnych wynikach Google’a rozpływając się na danymi, a teraz kiedy Apple ogłasza najlepszy nieświąteczny kwartał w historii, to zbywasz to komentarzem, że silna pozycja iPhone’a… Jakby nie patrzeć Google zanotowało dość przeciętny kwartał, a Apple po prostu kolejny rewelacyjny.

    Z wyników zaskakuje przede wszystkim doskonała sprzedaż iPoda (11 milionów w kwartale), a przypominam, że to rynek kurczący się. http://www.przemekspider.com/2009/04/ipod-vs-iphone-perspektywy-rozwoju.html . iPhone (dla przypomnienia: JEDEN model) sprzedał się prawie w 4 milionach. Tylko Mac trochę gorzej, co rzeczywiście jest zastanawiające (tego nie odnotowałeś)

    Twój komentarz na temat braku netbooków od Apple jest kompletnie nieuzasadniony i opierający się na niezdrowych przesłankach celowanych we flame. Po pierwsze Cook nie powiedział, że ich nie będzie, a wręcz zasugerował, że może być tablet (który potencjalnie będzie quasi-netbookiem i odpowiedzią Apple na tą niszę – tak jak iPhone na rynek telefonów). Pewnie dlatego sporo mówił o tym jak to klawiatury w netbookach są do bani (bo tablet takowej by nie miał). Poza tym przypominam sobie lata 2005 – 2007 kiedy to Apple na każdym rogu mówiło, że nie pracuje nad telefonem, po czym pokazali światu iPhone’a.

    Więcej o samych danych kwartalnych Apple u mnie: http://www.przemekspider.com/2009/04/dwie-nogi-do-przodu-jedna-do-tyu.html

  • glx

    Miałem trochę styczności z netbookami i szczerze nie przypadły mi do gustu, mały ekranik dobry do odbierania poczty lub przeglądania stron www, ale nic poza tym. Jak na urządzenie do webowego zastosowania ciut za duże, pozostanę przy moim iPhone

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @przemekspider


    Patrz jak to można wszystko inaczej zrozumieć :) a o wynikach nie pisałem bo nie o tym jest ten wpis tylko o stosunku do „cracked keyboards, terrible software, junky hardware”

  • http://www.przemekspider.com przemekspider

    @Grzegorz Marczak

    Nawet jakby, co ciągle w mocy pozostaje ta część mojego powyższego komentarza:

    Twój komentarz na temat braku netbooków od Apple jest kompletnie nieuzasadniony i opierający się na niezdrowych przesłankach celowanych we flame. Po pierwsze Cook nie powiedział, że ich nie będzie, a wręcz zasugerował, że może być tablet (który potencjalnie będzie quasi-netbookiem i odpowiedzią Apple na tą niszę – tak jak iPhone na rynek telefonów). Pewnie dlatego sporo mówił o tym jak to klawiatury w netbookach są do bani (bo tablet takowej by nie miał). Poza tym przypominam sobie lata 2005 – 2007 kiedy to Apple na każdym rogu mówiło, że nie pracuje nad telefonem, po czym pokazali światu iPhone’a.

    I jeszcze mam uwagę ogólną. Ostatnio zauważyłem, że w Polsce na tak zwanych niezależnych blogach (sic!) w modzie jest negatywne pisanie o Apple. Nawet jeśli wydarza się coś spektakularnego i raczej jednoznacznie pozytywnego, to zawsze znajdzie się jakiś haczyk, do którego by się można przyczepić. I na tym haczyku konstruuje się opinie, które pozostawiają w cieniu clue sprawy.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @przemekspider:

    I jeszcze mam uwagę ogólną. Ostatnio zauważyłem, że w Polsce na tak zwanych niezależnych blogach (sic!) w modzie jest negatywne pisanie o Apple. Nawet jeśli wydarza się coś spektakularnego i raczej jednoznacznie pozytywnego, to zawsze znajdzie się jakiś haczyk, do którego by się można przyczepić.


    Nie wiem co sugerujesz ale mnie akurat o to że jestem postronny nie można oskarżać, jestem użytkownikiem sprzętu tej firmy (router, telefon, laptop, monitor) – z tym, że nie jestem fascynatem.

    Potrafię docenić to co dobre (system) ale jestem też krytyczny.

    Chcesz dyskutować z moimi opiniami – proszę bardzo. Tylko nie pisz mi tu proszę o jakiejś modzie czy trendach na krytykę bo wtedy dyskusja (przynajmniej dla mnie) się zamyka.

  • http://www.przemekspider.com przemekspider

    @Grzegorz Marczak

    Nie trzeba być fascynatem, żeby starać się oceniać cokolwiek w miarę obiektywnie na podstawie przesłanek, które dobitnie pokazują pewien konkretny kierunek, a nie inny.

    Uwaga ogólna była ogólna, nie do końca na temat Twojego bloga ;-) Jeśli poczułeś się urażony, to przepraszam. W żadnej mierze nie chciałem deprecjonować Twojego dzieła. Wręcz przeciwnie, bardzo tu lubię wchodzić.

  • http://blog.fotogenia.info BS

    „Zaprzeczanie trendom i mówienie o jedynie słusznej drodze nie jest czymś co powinno charakteryzować nowatorską firmę za jaką uważa się Apple.” – a co charakteryzuje nowatorstwo? robienie tego co wszyscy? konformizm? uleganie modom?

  • http://blog.piotrpotera.com piotr potera

    Co tez nie zmienia faktu, ze Cook napisal/powiedzial prawde – netbook to jakies nieporozumienie. Wszystko bym nawet i moze przebolal ale 600 pikseli w pionie? :/

  • would

    Pomimo, że do Apple mam stosunek jak do Google i MS to ciężko się z wypowiedzią Cooka nie zgodzić. Netbooki powinny zejść z rynku. Może wtedy twórcy laptopów obniżyli by ceny. Jakiś atom, dysk 16gb, karta zintegrowana i to nazywają komputerem…

  • dc1

    @przemekspider – mowisz o tym?

    http://www.tuaw.com/2009/04/16/apple-market-share-drops-slightly-in-the-past-year/
    -
    Sprawa netbookow – jak widac rynek zareagowal entuzjastycznie na tego typu produkt.
    Ja np. w drodze do Londynu, liniami Virgin Trains, widze praktycznie same netbooki.

    Jest to kolejny segment rynku i tyle.

    Apple nie wchodzi w ten segment, bo dopiero mialoby mikroskopijny udzial w nim.

    Po 30 latach obecnosci na rynku komputerow maja udzial na poziomie ok 10%, komputery wyposazane sa w stare czesci, o ktorych rynek PC juz dawno zapomnial.
    Apple moze wyznacza nowe trendy w designie produktow, ale napewno nie w obecnych technologiach.

  • Kamil B

    Z tego co zaobserwowałem po sobie.
    W pracy komputer.
    W domu laptop.
    Na wyjazdy netbook.
    No i G1 przy sobie.

    Każde z tych urządzeń służy do czegoś innego a jednak synchronizacja wszystkiego jest czasochłonna. Netbook jest na prawdę fajny jak jesteś w zagranicznej podróży i masz masę spotkań w różnych częściach wielkiego miasta. Trzy dni z laptopem po Londynie i ramię wysiada. :)

    Synchronizacja Appla jest jedną z lepszych jakie widziałem, zrobienie netbooka przez nich to kwestia czasu a rynek ma potencjał.

    Zresztą „I’m not cool enough to be a Mac person”. ;-P

  • http://www.przemekspider.com przemekspider
  • http://netgeeks.pl g00rek

    To ja napiszę to co u MacKozera napisałem:

    A ja się ciągle zastanawiam – po co mi netbook? I co mi da takiego czego nie może mi dać mój biały, zwykły macbook? Mac jest na tyle mały, że spokojnie mogę wziąć go tam gdzie biorę plecak, biorę go na wakacje (jeśli jadę do hotelu, nie jakoś w góry, ale w góry to się jedzie żeby od netu odpocząć ;)

    Uzupełnia to świetnie telefon, który służy do nagłego sprawdzenia czegoś (np imdb w kinie) czy zabicia nudy w poczekalni (mobile news, gadu gadu itp) – akurat w moim przypadku nie iphone, tylko windows mobile, ale tu nie ma to znaczenia.

    Więc po co netbook?

  • kam

    Po co mi iPhone?
    Kiepskiej rozdzielczości wyświetlacz, słaby procesor dźwięku, marnej wielkości klawiatura.
    Czas pracy (ale takiej prawdziwej pracy) jest w okolicach mojego eeepc, cena taka sama a ile sobie mogę zainstalować dodatkowego softu?
    Po co mi MacBook – wyświetlacz lcd tak samo kiepski jak w eeepc, waga przerażająca, klawiatura tak samo pstryka, 2x większy od 901 i w dodatku te baterie, które są porażką (a może to OSx? jak zainstalowałem osxa na eeepc to działał 2h krócej od linuksa czy nawet windowsa).
    Po co mi MacAir gdzie za jego cenę, kupię sobie 2 eeepc, 4 baterie 6600mAh i jeszcze mi zostanie na tragarza jak by mi się tych 2,5kg samemu nie chciało nosić.

    Śmieszne to wszystko jest – takie porównywanie i chwalenie się wiaderkami i grabkami w piaskownicy. Sęk w tym, że mac czuje oddech na plecach producentów netbooków. Oni robią coraz lepsze za coraz mniejsze pieniądze a mac niestety robi coraz droższe i droższe i droższe i po chwilowym używaniu wcale nie takie fajne okazuje się… Mac to zawsze była przede wszystkim propaganda a potem design. Czasem jeszcze jakość – ale od święta. Nigdy w innej kolejności te rzeczy nie występowały w tej firmie.

  • http://funnela.com jwieczorek

    Również nie widzę dla siebie miejsca dla netbooka. Nie czuję potrzeby umieszczania czegoś pomiędzy telefonem a laptopem.

    „Do łóżka” czy „w podróż” biorę 15” laptopa, nie czuję się tym zbytnio obciążony a dodatkowo mam ekran sensownej wielkości na którym można po ludzku pracować.

  • Mamos

    Pieprzenie. Jeszcze pożałują tego tekstu „tłukiem”.

    Jestem inżynierem IT i IF coś mi potrzebne do pracy i ułatwia życie THEN używam tego.

    Taki facet wchodzący w tego typu dywagacje o wyższości zielonego nad czerwonym to kompromitacja.

    Amen.,

  • http://100procent.info Marek

    W wolnym tlumaczeniu? To nie jest zadne tlumaczenie. Cook mowi co on widzi ” When I look at netbooks, I see …” a nie ze ktos jest tłukiem …

  • http://haniawesolowska.fotolog.pl/ brefka

    Nie sądzę, żeby wypuścili netbooka. Iphone w zupełności wystarczy. Dla mnie netbook jest zbędny.

    „I jeszcze mam uwagę ogólną. Ostatnio zauważyłem, że w Polsce na tak zwanych niezależnych blogach (sic!) w modzie jest negatywne pisanie o Apple. Nawet jeśli wydarza się coś spektakularnego i raczej jednoznacznie pozytywnego, to zawsze znajdzie się jakiś haczyk, do którego by się można przyczepić. I na tym haczyku konstruuje się opinie, które pozostawiają w cieniu clue sprawy.”

    Absolutnie się z tym zgadzam.
    To takie typowo polskie: krytykować, krytykować, krytykować.

    Wiecie kto najczęściej krytykuje produkty Apple?
    Ludzie, którzy nigdy nie mieli z nimi nic do czynienia…

  • http://netgeeks.pl g00rek

    @kam śmieszne jest to że piszesz kompletnie nie na temat. Napisałem że nie widzę sensu posiadania czegoś oprócz komputera (małego lapka, akurat JA mam macbooka, ale nie mówię tylko o makach) i palmofona (wszystko jedno czy iphone czy winmobile czy android). I o to jedynie mi chodziło. A ty nagle twierdzisz, że ktoś chwali maka, czy pc. Czytanie ze zrozumieniem! :P

    (swoją drogą twój wywód trochę kiepski, akurat baterie w maku były powodem dla którego go w lecie 2008 kupiłem – 2,2kg i 3-3,5 godziny pracy – dla mnie akurat kiepskie to nie jest)

  • kam

    g00rku drogi, kto Tu pisze nie na temat i ma problem ze zrozumieniem tego co (nie)czyta? Czytałeś Ty w ogóle wiadomość pod, którą napisałeś swój pierwszy i wtóry komentarz? Pępek świata nie leży tam gdzie Ci się wydaje że leży ;)
    Ja się odnosiłem głównie do: „When I look at netbooks, I see cracked keyboards, terrible software, junky hardware, very small screens” i tylko jedno zdanie nawiązuje do zachowania reszty komentujących – chwalących się głównie, że posiadając maka mają podobne zdanie na temat netbooków (który z was go używał przynajmniej 2tyg.?).
    Punkt dla Mamosa: IF potrzebuję THEN używam
    Netbooka nie kupiłem z przypadku czy z oszczędności – kupiłem rozmyślnie.
    Tak samo rozmyślnie NIE kupiłem jeszcze Maka – bo co nowy model mam okazję przetestować – to się rozczarowuję po chwili używania. Dlatego uważam, że słowa pana zastępcy CEO to propaganda i nic więcej.

    A baterie w maku (a raczej prądożerność tego sprzętu) to śmiech – w porównaniu do takiego asusa 901 – 1.1kg całość i ponad 7h pracy. Wynik który podajesz to norma notebooków z połowy 2008 roku. Norma netbooków to ~5h.

  • http://netgeeks.pl g00rek

    Zaskoczę cię, ale czytałem. Czytałem też przedtem
    http://www.mackozer.pl/2009/04/23/apple-czyzby-konkurent-netbookow-na-horyzoncie/

    który o tym samym pisze ale zupełnie inaczej. Bo ten właśnie (a to tu rzadkość, bo cenię tego bloga za obiektywność) jest niesprawiedliwy i wyciąga dziwne wnioski.

    Odniosłem się do tematu netbooków ogólniej – w sensie „po co netbooki”? Ty odpowiedziałeś coś o temacie flamewar mac vs PC. Czy każdy temat o to zachaczający musi się do tego sprowadzać, tak jak każdy temat na onecie musi w komentarzach zakończyć się na PiS albo PO? :)

    A myślałem że „pijesz do mnie” bo napisałem „po co mi netbook”, a ty napisałeś zaraz później serię „po co mi…?”. Ot co.

    ***

    A co do maka to chyba za dużo napisałem w innych komentarzach tu, żeby kolejny raz o tym dyskutować. Powiem tylko że w zeszłym roku nie widziałem rozwiązania za 3K zł, z tą wagą, 3 godzinami pracy i bądź co bądź przyjaźniejszym systemem (windowsa jako takiego chyba protagoniści PC nie bronią).

    ***

    Więc do tematu – powiedz jaką konfigurację domową posiadasz, albo posiada właściciel netbooka? Netbook + laptop? W samego netbooka nie uwierzę. Nie brakuje „w polu” rzeczy które sa na laptopie? Co z synchronizacją? Nie wiem po prostu wolę mieć wszystko pod ręką. Nawet kosztem 1 kilograma. A chyba rzadko jestem gdzieś gdzie potrzebuję laptopa i dłużej niż godzinę nie mam prądu…

  • Mamos

    Kam fajnie, że masz okazję testować Maka. Ja nie testowałem ale wiem, że nie kupię teraz ponieważ pracuję na Windows XP pod którym śmiga przemysłowe oprogramowanie, które usprawnia produkcję całej firmy. Więc bezpośrednio Windows XP pozwala mi zarabiać.

    Po co mam zmieniać więc. Pomiędzy lokalizacjami DropBox mi ułatwia życie. Mam FF. Zainstalowany dobrze skonfigurowany XP potrafi służyć wiele lat bez reinstalki.

    Apple szanuję za innowację, Jobsa za styl (chciałbym żeby z takim buzzem wprowadzano produkty jak zrobili to z iPhone). Ale Maka nie kupię. Nie mam czasu na geekowatość technologiczną.

    A iPhone? Zakupiłbym gdyby nie istniał HTC Touch HD.

  • http://www.fazoland.pl Tomasz

    krótko mówiąc PC jest dla mas

    apple dla wybrańców ;)

  • http://netgeeks.pl g00rek

    Błagam – nie róbmy kolejnego mac vs pc. Powiedzcie lepiej po co kupować netbooka zamiast notebooka :)

  • Łukasz2

    A po co mi netbook ? do przegladania internetu, do korzystania ze spolecznosciowek, do okazjonalnego grania, do napisania i odebrania maila.
    Do wskazania gdzie iść na kolację i co zjeść, jaki film poźniej obejrzeć, twittnąć o tym czy warto było ten film oglądnąć. Aby nosić w kieszeni koszuli, aby uruchomić w 1 sekundę. … o kurde jakas masakra opisalem iPhona – no to teraz się zacznie :)

  • http://netgeeks.pl g00rek

    Wszystkie czynności które opisujesz wykonam w domu na notebooku. Wszystkie czynności które opisujesz wykonam na notebooku również poza domem (tym się różni laptop od desktopa że można go brać ze sobą ;) Uruchamia się w sekundę po podniesieniu ekranu (sleep)

    Jeśli akurat go nie będę miał, to sprawdzę / twitnę / od biedy wejdę na facebooka z komórki. W kieszeni koszuli to właśnie chyba telefon a nie netbooka :)

    Ponawiam – wytłumaczcie po co mi netbook?

  • Łukasz

    @g00rek

    W kieszeni koszuli to właśnie chyba telefon a nie netbooka :)Ponawiam – wytłumaczcie po co mi netbook?

    No własnie iPhona opisalem, a nie netbooka – taki żarcik – odpowiadając na Twoje pytanie – jedynego netbooka jakiego potrzebujesz to iPhone :)

  • Lil

    @g00rek
    Bo widzisz, niektórym z racji zawodu tudziez z wyboru telefon służy – tak staroświecko – głównie do rozmawiania. I nie chcą lub mogą sobie pozwolić na zabawy w necie via telefon, choćby dlatego, że jest on ciągle w użytku, i nie chą żeby bateria w telefonie wyładowala się w najmniej przyjaznym momencie.

    Niektórzy też nie są wielbłądami. Po kupnie netbooka nie szukałam nawet specjalnej torby bo mieścił mi się do każdej torebki.

    Więc jeśli jadę gdzieś i mam Eee PC i telefon to dokładam do bagażu niewiele ponad kilogram, a w zamian mam 7+ godzin korzystania z komputera (na którym mam XP i wszystkie programy z których korzystałabym na notebooku/desktopie) i wolną komórkę. SIEDEM godzin.

  • http://netgeeks.pl g00rek

    :)
    Pozwoliłem sobie odnieść się szerzej do tematu.
    http://netgeeks.pl/index.php/2009/04/po-co-mi-netbook/
    Błagam – przekonajcie mnie!

  • Łukasz

    A po to jakbyś miał „adoptowane” dziecko w jakimś kraju w Afryce i chciałbyś zapoznać go z „naszym” światem to wysłałbyś mu komputer za $100 i w ten sposób zabił byś ostatniego wolnego człowieka.

  • http://netgeeks.pl g00rek

    No właśnie opcja „komputer z biedronki” mnie nie przekonuje :)

  • kam

    @g00rek:

    Więc do tematu – powiedz jaką konfigurację domową posiadasz, albo posiada właściciel netbooka? Netbook + laptop? W samego netbooka nie uwierzę.


    Duży komputer domowy z dużym monitorem i wszystkim dużym. Bo to jest komputer głównie do pracy która nie znosi bylejakich LCD, słabych procesorów czy braku możliwości włożenia 6GB pamięci lub 2TB pow. dyskowej bez okradania przy tym banku.
    Z przenośnych jest wyłącznie netbook. Było trochę firmowych laptopów a właściwie małe stacjonarne składane komputerki, bo wiecznie trzeba było wisieć na gniazdku. Od czasu netbooka – nie ma tego problemu.
    I nie używam go do sprawdzania poczty i grania w sapera.
    Na nim da się oglądać normalne filmy, grać w Quake’a czy rozmawiać przez voipa pracując zdalnie w tym samym czasie nad projektem przy pomocy aplikacji napisanej w javie.
    Atom to naprawdę dobry procesor.
    A w stanie ‘oszczędnym’ da się go ustawić na takie parametry, że komputer pobiera poniżej 4W energii (no filmów na nim wtedy się nie puszcza).

    ta wiadomość była sponsorowana przez netbooka ;>

  • RomeoAD

    @kam:

    Ja się odnosiłem głównie do: “When I look at netbooks, I see cracked keyboards, terrible software, junky hardware, very small screens” i tylko jedno zdanie nawiązuje do zachowania reszty komentujących – chwalących się głównie, że posiadając maka mają podobne zdanie na temat netbooków (który z was go używał przynajmniej 2tyg.?). [...]
    Tak samo rozmyślnie NIE kupiłem jeszcze Maka – bo co nowy model mam okazję przetestować – to się rozczarowuję po chwili używania.

    Czy te dwa cytaty sobie nie przeczą? No chyba, że testuję oznacza używam przez przynajmniej 2 tyg.

    Netbooka nie kupiłem z przypadku czy z oszczędności – kupiłem rozmyślnie.</p

    Niektórzy kupują maki nie z potrzeby lanserstwa, czy przypadku, ale rozmyślnie. Wiem, że ciężko w to uwierzyć.

    A baterie w maku (a raczej prądożerność tego sprzętu) to śmiech – w porównaniu do takiego asusa 901 – 1.1kg całość i ponad 7h pracy. Wynik który podajesz to norma notebooków z połowy 2008 roku. Norma netbooków to ~5h.

    Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale najbardziej prądożernym elementem w komputerach przenośnych jest matryca. Im większa i jaśniej podświetlana, tym więcej prądu potrzebuje. Dla tego porównywanie 9″ maleństwa z mało rozświetloną matrycą do 13″ egzemplarza o typowej współcześnie jasności podświetlenia pod kątem czasu pracy na bateriach i wagi jest tak samo sensowne, jak porównanie tego samego asusa 901, 1.1kg i ponad 7h pracy z Nokią 3120, 350g i ponad 9 dni pracy. I na dodatek da się z niej porozmawiać bez instalowania dodatkowego oprogramowania i szukania wifi albo używania jakichś modemów HSDPA na USB czy innych PCMCIA/ExpressPort.

  • kam

    @RomeoAD:

    Czy te dwa cytaty sobie nie przeczą? No chyba, że testuję oznacza używam przez przynajmniej 2 tyg.


    Miesiąc, trzy miesiące, najdłużej MacBookPro – prawie rok. Żadnych sprzeczności.

    @RomeoAD:

    Niektórzy kupują maki nie z potrzeby lanserstwa, czy przypadku, ale rozmyślnie. Wiem, że ciężko w to uwierzyć.


    Czy oni potem zabierają głos na temat netbooka – nie mając bladego pojęcia o czym mówią? Nie zabierają? To są w takim razie po tej samej stronie barykady co ja.

    @RomeoAD:

    Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale najbardziej prądożernym elementem w komputerach przenośnych jest matryca.


    Nie zgodzę się. Spójrz na architektury procesorów i reszty podzespołów. Maki są projektowane z podzespołów które mają swoje lata. To tak samo jakby wszystkie netbooki były nadal robione na Celeronach M – jest tylko część takich i w dodatku od razu są przetaktowywane na niższą częstotliwość – bo gdyby je zostawić na nominalnej zysk długości pracy na baterii byłby żaden a nawet ujemny. Nie dość że netbook nie miałby żadnych praktycznie osiągów, to jeszcze zużywałby prądu jak zwykły laptop. Atomy to świeżuchna konstrukcja.

    A jeszcze dodam, że matryce 13” i 15” maków nie różnią się zupełnie od tych montowanych w nowych netbookach – pod względem jakości obrazu. Są tak samo kiepskie.
    Wspominasz o telefonach – jak nie miałem netbooka – to w podróż zamiast laptopa – działającego góra 1,5h na baterii – brałem tylko Nokię E51. No i wiesz co – uruchomiony skajp, putty i przeglądarka – i praca interwencyjna na tym – skracała czas działania telefonu do… 6h! To NIE jest dobry zamiennik dla netbooka – mam znacznie więcej aplikacji, wygodniejszą klawiaturę i dłużej działające baterie.
    Na sam koniec tych moich wypocin dodam, że 6600mAh (6 komór) bateria to też nie jest jakiś specjalny wynik – bo są już na rynku ogniwa 10-cio komorowe – i nadal zespół takiego Asusa Eee PC waży mniej i kosztuje mniej niż MacAir, a czas pracy to ~11h.

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    W tematykę powyższej dyskusji na temat „być albo nie być” makowego netbooka świetnie wpisuje się mój tekst sprzed kilku tygodni (Netbook Apple już jest – wszystko zależy od podejścia).

    „Przede wszystkim jednak muszę zadać sobie pytanie jakie stawiam wymagania przed komputerem typu netbook. Nie muszą one w pełni zgadzać się z ogólnie przyjętymi kryteriami, według których określamy komputery tym mianem. Netbook, to według mnie mały i stosunkowo tani komputer, na którym można wygodnie przeglądać internet, odbierać pocztę, używać wszelkiej maści komunikatorów internetowych, edytować dokumenty. Netbook, powinien być tani i dość solidny, tak by użytkownik nie wahał się używać go w różnych warunkach, zwłaszcza wtedy, kiedy nie sprawdzi się komputer naręczny, choćby iPhone.

    Ceny obecnych netbooków PC wahają się od 800 do 2000 zł. Te lepsze posiadają procesory o częstotliwości około 1,5 GHz, dyski około 160 GB, 2 gniazda USB i wyświetlacze o przekątnej około 10′, ale zwykle o dość szerokiej ramce maski matrycy zwiększającej wymiary takiego netbooka. Większość z nich nie posiada napędu DVD RW. Przyglądając się netbookom w różnego rodzaju sklepach komputerowych zauważyłem, że te mniejsze zupełnie nie nadają się do normalnej pracy, ze względu na znacznie zmniejszoną klawiaturę. Wygoda użytkowania jest tylko trochę wyższa od korzystania np. z iPhone.

    Czy Apple jest w stanie konkurować nowym produktem z HP czy EeePC Asusa? Jeśli kiedyś pojawi się tego typu nowy produkt z jabłkiem na klapie, będzie z pewnością droższy od swoich alternatyw PC. Patrząc na specyfikacje techniczne netbooków PC wydaje mi się, że netbook Apple już od dawna istnieje, choć pierwotnie nikt go jako netbooka nie traktował. Jest nim – moim zdaniem – PowerBook G4 12″

    całość na: http://www.mackozer.pl/2009/03/09/netbook-apple-juz-jest-wszystko-zalezy-od-podejscia/

  • http://netgeeks.pl g00rek

    No dobra, może po prostu postawiłem gdzie indziej granicę między netbookiem a notebookiem. Bo gdzie ona jest? W matrycy pewnie nie (już od wielu lat produkowane są małe notebooki, nota bene zawsze były droższe), w dysku też nie (byłem przekonany że rasowy netbook nie ma dysku :) różnice w procesorach teraz nie są chyba jakieś powalające. Więc gdzie?

    Może tylko w pracy baterii? Więc może white macbook jest po części netbookiem? :) Ok – może nie bardzo wypasionym ze swoją baterią jednak gorszą niż 7h. Ale czy wszystkie netbooki mają baterię 7h? A może to różnica psychologiczno-marketingowa?

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    MacBooka dyskwalifikuje jedna rzecz – cena. Zdecydowanie bardziej pasuje do tego miana np. stary biały iBook 12′. Mniejszy, o procesorach zbliżonych do netbooków, porównywalnym dysku i cenie (można go kupić już za kilkaset złotych).

  • ;)

    powiem tak
    mam netbooka
    kupilem nowke niedawno
    zaplacilem

    …… 600pln netto ….

    i za ta cene jestem poprostu w niebo wziety

    apple nie tylko nie zrobil prawdziwego netbooka /cena ~200$/ ale zrobi potwora ktory bedzie kosztowal 3kpln z czego 80% bedzie za marke

  • http://www.infomusic.pl Ojciec Fernando

    Netbook to zgrabna rzecz, taki przenosny terminal ktory ma sluzyc jako uzupelnienie, jako element pomocny. Gorszej jakosci, tanszy wiec nie trzeba sie z nim piescic. Do podstawowych rzeczy starczy. To tak jak z autami. Mozna sie ograniczac do fiata500, ale wygodniej miec cos w zapasie.

  • http://netgeeks.pl g00rek

    No może. Ale ja zamiast posiadania Hummera którym wjadę w każdy teren i Smarta (albo może raczej Tata) do jeżdżenia i parkowania na mieście wolę mieć jedną uniwersalną Mazdę CX-7. Dlatego nie zrozumiem do końca netbooków :)

  • RomeoAD

    @kam:

    Nie zgodzę się. Spójrz na architektury procesorów i reszty podzespołów. Maki są projektowane z podzespołów które mają swoje lata.

    Nie musisz się zgadzać. Porównaj po prostu ile prądu potrzebuje podświetlenie matrycy, w porównaniu do reszty elementów. A co do podzespołów które mają swoje lata – takie same podzespoły są w innych laptopach – nie bardzo widzę różnice. Nie ma Atomów, bo nie ma netbooków – proste.

    A jeszcze dodam, że matryce 13” i 15” maków nie różnią się zupełnie od tych montowanych w nowych netbookach – pod względem jakości obrazu. Są tak samo kiepskie.

    Nie różnią się też od matryc montowanych w innych laptopach pod względem jakości. A powierzchnia 13″ matrycy jest 2 razy większa od 9″ matrycy i to jest główną przyczyną długiego działania na bateriach netbooków

    [Telefon] To NIE jest dobry zamiennik dla netbooka – mam znacznie więcej aplikacji, wygodniejszą klawiaturę i dłużej działające baterie.

    Ależ mnie do netbooków przekonywać nie musisz – wiem, że one mają swoje zastosowanie. Tylko zauważ, że dyrektor generalny nie wyciągnie na spotkaniu z torby EeePC tylko raczej Toshibę Protege, Sony Vaio albo Makbuka Air, i takie komputery też mają swoje zastosowania.

    (6 komór)

    6 ogniw. Komory to są w piecach.

  • Pingback: blog.fotogenia.info » Mniejszy MacBook większy iPhone

  • Adam

    Timothy obecnie obejmuje stanowisko CEO Apple, a nie COO (podczas nieobecności Jobsa).

    @RomeoAD:

    Ależ mnie do netbooków przekonywać nie musisz – wiem, że one mają swoje zastosowanie. Tylko zauważ, że dyrektor generalny nie wyciągnie na spotkaniu z torby EeePC tylko raczej Toshibę Protege, Sony Vaio albo Makbuka Air, i takie komputery też mają swoje zastosowania.

    Czemu? Bo tani? A zauważ, że niektóre netbooki kosztują porównywalnie do „dużych” laptopów (2-3k). Z drugiej strony – to nie laptop robi z człowieka dyrektora :)

  • RomeoAD

    @Adam:

    Z drugiej strony – to nie laptop robi z człowieka dyrektora :)


    Mi tego nie musisz mówić, ale niektórym dyrektorom trzebaby to wydrukować, oprawić w ramki i powiesić przed biurkiem :D

  • http://netgeeks.pl g00rek

    Nie laptop go robi dyrektorem, ale też nie dobry samochód robi człowieka dyrektorem, a mało który dyrektor jeździ skodą favorit, prawda? :) No dobra, mało tez który jeździ SMARTem. To chyba działa w drugą stronę.

    Jak kogoś stać na komputer, który oprócz ma dobre parametry, jest szybki i na dobrych podzespołach, to po co ma kupować netbooka? Zresztą do jednego się przekonałem – jeśli ktoś ma wypasionego desktopa a przenośnego komputera używa praktycznie tylko do netu – rozumiem. Ale posiadania notebooka i netbooka już nie rozumiem :) Ja po prostu nie potrzebuję mega wypasionego desktopa, a wolę czasami z pracą przejść się do ogródka :)

  • 1nra

    mam hp mininote – ktoś się zastanawiał, po co mi takie maleństwo – oprócz niego mam jeszcze normalnego laptopa 17” i kompa – komp służył mi niegdyś do pracy, teraz stoi, laptop służy mi do pracy a maleństwo jest do tego, żeby mieć lekką maszynkę na której wygodnie przeglądam neta w kibelku, ogrodzie, kuchni, u laski, w pociągu. Poza tym na mininote spokojnie gram w casuale, quakelive, powerchallenge, oglądam filmy w wyrku, słucham muzy (bo głośniki całkiem nie najgorsze) – na wakacjach będę mógł rodzince na skypie pokazać widok z okna na bieszczady – toż to sama frajda!

    Nawet do rozmiaru ekranu się przyzwyczaiłem na tyle, że za każdym razem jak siadam do 17-tki to wszystko jakieś wieeelkie :p

    Netbook może mieć wiele zastosowań i za 2-5 lat będą taniusie, mocniejsze i mobilniejsze – dzięki czemu spokojnie zdobędą rynek chociażby studentów, agentów handlowych, etc…

    Małe jest piękne a poza tym w cenie jednego średniej klasy maca można mieć od 3 – 5 całkiem przyzwoitych notebooków, albo całkiem dobry notebook + netbook ;) Toż to gadżety są – zabawki dla dużych chłopców-estetów a nie komputery z prawdziwego zdarzenia :D

  • http://netgeeks.pl g00rek

    Dla estetów kolego to Maki właśnie są :)

  • mantrid

    parafrazujac, When I look at netbooks, I’m blind