Navatar GPS&CB, czyli nawigacja na smartphone’a. Czy warto?

Trudno sobie w dzisiejszych czasach wyobrazić podróżowanie bez nawigacji GPS. Jeszcze trudniej jest znaleźć dobrą nawigację, zwłaszcza na urządzenia mobilne. Sklepy z aplikacjami na systemy mobilne naszych smartphonów pełne są rożnych programów, a wybór nie jest tak oczywisty. Dzisiaj chciałbym Wam zaproponować jedną aplikację, która według mnie warta jest polecenia.

Navatar GPS&CB, to nawigacja połączona z CB radiem, dostępna zarówno na Androida jak i iOSa. Twórcy aplikacji wykorzystali w niej mapy z OpenStreetMap, które budowane są przez setki tysiący wolentariuszy na całym świecie. Oprócz typowej nawigacji, Navatar oferuje nam również mobilne CB, budowane przez społeczności użytkowników tej aplikacji, dzięki czemu możemy dowiedzieć się o tym, co dzieje się na naszej trasie. CB ma zasięg od 5 do 100 kilometrów. Co fajne, komunikaty możemy odsłuchiwać również jeszcze przed wyruszeniem w trasę. Oprócz tego Navatar oferuje wykaz znajdujących się w pobliżu aptek, szpitali i autoserwisów, ale również miejsc takich, jak hotele, restauracje, stacje benzynowe itp. Oczywiście wykazy te tworzone są również przez społeczność, więc nie ma co liczyć na to, że znajdziemy wszystkie możliwe lokalizacje na naszej trasie. Do Navatara możemy zaprosić również naszych znajomych przez Facebooka czy kontakty z Gmaila lub telefonu. Krótko mówiąc jest to nawigacja połączona z CB radiem tworzonym przez samych użytkowników.

Sama aplikacja, przynajmniej wizualnie, niczym specjalnym się nie wyróżnia. Rzekłbym nawet, że celowo zdecydowano się na nie inwestowanie w layout, gdyż wygląda mało ciekawie (tak, jestem nieco złośliwy). Ale w tego typu aplikacjach nie chodzi przecież o wygląd, ale jak sprawują się na trasie. I tutaj muszę powiedzieć, że nie jest źle.

 
 

Navatara wziąłem ze sobą na kilka przejażdżek w różne miejsca Polski. Najdłuższa wynosiła prawie 200 kilometrów. W końcu nie ma lepszej metody przetestowania nawigacji, jak w boju. Jeżeli chodzi o samą nawigację, to wykorzystanie OpenStreetMap się sprawdza. Wprawdzie czasami ładują się one dość wolno i nie wyświetlają wszystkich szczegółów, ale generalnie działaja bez zarzutów i nie miałem problemów z trafieniem pod wyznaczone miejsca. Tylko raz programowi nie udało się wyszukać wybranej lokalizacji, ale nie dziwię się, bo jeszcze żadna mapa online mi tego miejsca nie potrafiła zlokalizować.

Trochę gorzej jest z CB. Niestety, ale nie ma jeszcze szczególnie dużo użytkowników tej aplikacji. O ile sama nawigacja jest darmowa, o tyle CB jest płatne. Nie wiem, czy to zniechęca do większej aktywności, ale ani razu nie udało mi się uzyskać pożądanej informacji za jego pomocą. To dość zniechęcające. Niemniej jednak pod względem technicznym CB sprawdza się dobrze. Dźwięk jest rzeczywiście czysty i wszystko działa, jak powinno. Ten sam problem występuje również przy okazji wykazu różnych miejsc – o czym pisałem już wyżej.

 

Dostrzegłem jeszcze dwie wady Navatara. Po pierwsze, po około godzinie korzystania z tej aplikacji na moim telefonie można by smażyć jajka. Możliwe, że ten typ tak ma, ale drugi problem jest według mnie znacznie poważniejszy. Navatar, przynajmniej według mojej obserwacji, zżera prąd jak szalony. Po niespełna 2,5 godziny korzystania z aplikacji moja bateria została skonsumowana z poziomu 90% do 0%. Mógłbym złożyć to na karb samej baterii, ale na tej samej trasie korzystałem z mobilnych map Google (tak, nie ma głosowej nawigacji ani CB), i straciłem tylko 35% baterii. Ta różnica jest zbyt duża, aby był to przypadek.

Podsumowując uważam, że obecnie Navatar to dobra aplikacja do nawigacji. Mapy są często aktualizowane, komuniakty prowadzą nas tam, gdzie trzeba. Jednak samo CB na razie jest wciąż mało przydatne. Poza tym ten pobór energii mnie martwi. Nie powinno być tak, że po 2,5h bateria zostaje rozładowana. Tak czy owak, Navatar na moim telefonie na pewno zostanie, choć wierności mu nie poprzysięgnę.

A jakich aplikacji używacie Wy, Drodzy Czytelnicy?

» «
  • http://Antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Dla mnie zużycie pamięci to killer, nie wiem co tam się dzieje ale baterie zżera w tempie zastraszającym

  • Mario

    Ostatnio bawię się Waze. Mapy są tworzone przez samych użytkowników. Można, z poziomu aplikacji, „walcować” nowe trasy, a później z poziomu przeglądarki tworzyć zatwierdzać je jako drogi, tworzyć skrzyżowania itp. Na trasie dostajemy informacje o korkach zgłoszonych przez innych użytkowników. Można też z nimi poczatować (oczywiście stojąc w korku :) )

  • http://www.facebook.com/maciek.jewminski Maciek Jewmiński

     Ciekawa dyskusja na temat Navatara, jego wad i zalet na Forum Android.com.pl:  http://forum.android.com.pl/f34/wyba-r-nawigacji-75550/index102.html od postu #1013.

  • Wojtekszyd

    Jeśli tyle wad ma ta aplikacja to po co ją tu polecać? Sam tez instalowałem Navatara kilka miesięcy temu i bardzo szybko zrezygnowałem. W zasadzie trudno tu mówić nawet o aplikacji z CB radiem-to jest nadużycie.

  • Jakub

    Nokia Maps i Symbian. Najwygodniejsza nawigacja jaką miałem, głównie dlatego, że zawsze ją mam w kieszeni, a gdy trzeba to biorę ją do samochodu na uchwyt. Działa sprawnie, nie ponoszę żadnych kosztów, ale wiadomo że korzystając z nawigacji należy myśleć. Przy używaniu nawigacji bateria starcza mi na około 4-5 godzin. Także ładowarka w samochodzie musi być.

  • Marek Haliniak

    Zdanie „Trudno sobie w dzisiejszych czasach wyobrazić podróżowanie bez nawigacji GPS. ” z góry przekreśliło ten artykuł.

  • m3rkury

    Ja od dwóch lat jeżdżę na aplikacji Waze. Sprawdza sie głownie na znanych trasach do monitorowania korków, ale czasem udaje sie dojechać w nieznane wcześniej miejsce. Jest już całkiem spora społeczność. Zdobywanie punktów za sama jazdę, zgłaszanie zdarzeń i edycje map to super zabawa!

  • Justyna M.

    A ja polecam system map… na papierze. Co prawda słabo u nich z aktualizacjami, ale za to bateria nie do zdarcia! :)

  • Marcin

    Odnośnie OpenStreetMap – w związku ze zmianą licencji z początkiem kwietnia nie będzie ona w Polsce obejmowała danych UMP -> mapa PL będzie znacznie uboższa (
    http://geoforum.pl/?page=news&id=12377&link=nowa-licencja-wymiecie-dane-dla-polski-&menu=46815%2C46847&category=41). Odnośnie nawigacji – Waze jako navi się dla mnie nie sprawdza. Nadal mam tradycyjną navi (PND) – iGO, z której jestem zadowolony. Na Androidzie mam Mireo DON’T PANIC, którą kupiłem głównie ze względu  na to, że ma mapy te same, co iGO (polski producent – Emapa) – i również jestem zadowolony. Jest to nawigacja offline więc nie ma problemów ze ściąganiem się map, transferem danych itp. Brakuje tam tylko informacji o korkach.

  • http://www.facebook.com/people/Norbert-Kozlowski/100000027824838 Norbert Kozlowski

    Jaki transfer został skonsumowany przez Navatara na trasie 200 km?

    • KamilMizera

      Według licznika wewnątrz aplikacji mniej niż 10MB, ale trudno mi w to uwierzyć, jednak od dawna nie kontroluje przepływu danych na telefonie więc nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć

  • Robert Dudek

    No nie mówcie(czytaj piszcie) że Automapy bety nie używacie…

    • Grzes

      ale na tej samej trasie korzystałem z mobilnych map Google (tak, nie ma głosowej nawigacji ani CB)

      No ja jakims cudem mam nawigacje z glosem od googla, jak sie nie zna to sie nie pisze………………………………….

    • KamilMizera

      Na iOSie nie ma nawigacji głosowej

  • pixel

    osmand + UMPpcPL i mamy całkiem przyzwoitą nawigację offline na andka, dokładnością zdecydowanie przebija mapy google (przynajmniej w mojej okolicy)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ubuntu dla smartphone’ów już w drodze? Canonical coś planuje

Canonical jest firmą o dużych ambicjach. Trzeba przyznać, że stworzone przez nich rozwiązania - Ubuntu TV oraz Ubuntu for Android,...

Zamknij