nauka czytania
13

Naukowiec wyjaśnia jak wygląda proces nauki czytania u ludzi

Umiejętność pisania i czytania jest czymś przełomowym dla ludzkości. Dzięki temu, w pewnym sensie każdy człowiek może stać się nieśmiertelny, ponieważ raz spisane słowa będą mogły zostać odczytane nawet długo po naszej śmierci – nasza myśl pojawi się w umyśle innej osoby, niezależnie od czasów, w których przyszło jej żyć.

Nauka czytania u dzieci

Mark Seidenberg, Vilas professor in the department of psychology at the University of Wisconsin-Madison, autor książki poświęconej tematyce czytania, której tytuł brzmi “Language at the Speed of Sight: How We Read, Why So Many Can’t, and What Can Be Done About It.” Stara się przekazać trochę informacji na temat procesu nauki czytania u ludzi. Naukowiec zaczyna od tego, że laboratoria na całym świecie badały temat przebiegu nauki czytania u dzieci. Dzięki temu nasza wiedza na ten temat jest już na konkretnym poziomie. Mark Seidenberg podkreśla, że w momencie kiedy będziemy się zabierać za naukę czytania, podstawową rolę pełnią 3 czynniki.

Pierwszy to umiejętność mówienia, a więc każdy człowiek, który zabiera się za naukę czytania, zdążył już poznać jakiś język i potrafi się nim posługiwać poprzez mowę.

Jak działają literki?

Drugi czynnik jest już bardziej powiązany z drukiem. To zrozumienie tego, jak działają symbole wydrukowane na kartce papieru – są sposobem na reprezentowanie mowy. To chyba dobry moment na podanie fragment definicji czytania według Daniła Elkonina:

Czytanie to tworzenie dźwiękowej formy słowa na podstawie jego obrazu graficznego.

Wracając do tego co mówi Seidenberg: Dziecko, które uczy się czytania, musi zrozumieć w jaki sposób litery i ich różne konfiguracje przekładają się na język mówiony (który już zna).

Wiedza o świecie

Trzeci czynnik to znajomość otaczającego nas świata. Posiadanie wiedzy na tematy, o których czytamy, ma ogromne znaczenie. Jeżeli dziecko rozumie co czyta, bo zna ten temat (np. czyta o zwierzętach, które widziało w ogrodzie zoologicznym), to jest mu znacznie łatwiej. Jeżeli natomiast dziecko podjęło się lektury na tematy, co do których nie posiada żadnej wiedzy, wtedy będzie mu trudniej. Wniosek jest prosty: nigdy nie powinniśmy czytać o nowych, nieznanych nam rzeczach, prawda? Na szczęście nie. Czytanie to drugi sposób zdobywania wiedzy w różnych tematach, więc jak mówi Mark Seidenberg: im więcej czytamy, tym łatwiej będzie nam… czytać. Dlatego jeśli dziecko już zacznie czytać, „ilość” oraz „zróżnicowanie” odgrywają istotną rolę.

Zdaniem naukowca, mimo tego iż aktualnie wiemy dużo o tym w jaki sposób dzieci uczą się czytać, to nie korzystamy z tej wiedzy, tzn. w szkołach (konkretnie odnosi się do szkół anglojęzycznych) dochodzi do sytuacji kiedy mają trudności z nauką czytania, albo nawet jeśli się tego nauczą, to zwyczajnie nie lubią czytać. Krótko mówiąc, zdaniem Seidenberga między szkołami a światem nauki (naszą wiedzą o procesach nauki czytania) jest niepokojąca przepaść. Być może gdyby tak nie było, wiele dzieci doświadczałoby mniejszych trudności w nauce czytania.

Źródło

  • Ciekawe jest to, że język mówiony i język pisany to dwa różne choć spokrewnione języki.
    http://ksiazki.audio/blog/story-of-human-language

  • doogopis

    Ale na przykład mrówki też sie porozumiewają. A wcale sie nie uczą. Inne zwierzęta też sie porozumiewają a nie uczą sie wcale.Jakiś ptak se zaćwierka i wszyscy spierd..ją,bo dał sygnał że nadciąga niebezpieczeństwo na przykład.
    Zdolność porozumiewania jest zakodowana w naszym dna,potem tylko dopasowywujemy to pod dany język. Polski jest dużo bogatszy niż francuski na przykład. O wiele łatwiej mozemy sprecyzować pewne rzeczy.
    Każdy słyszał że mowa to tylko 30% komunikacji międzyludzkiej. Większość przekazujemy inaczej.

    • kofeina

      Po francusku uwielbiam składanie liczb typu 96 czy 97 :)

    • doogopis

      Czyli jak utrudnić sobie życie.99 quatre-vingt-dix neuf dobrze że 100 nie mowia 5 dwadzieścia. Ale jazda.
      Ciekawy jest też brak rodzaju nijakiego. Czasami dla jaj pytam czy skoro dziecko to rodzaj męski to czy poprawnie jest mówić jeden Sindy? Jak samochód jest zeński to tak mówią jedna Fiat,jedna Mercedes. Nawet ku.as jest żeńskiego rodzaju. No to już przesadzili. Hue hue hue!

    • borysses

      Każdy słyszał że mowa to tylko 30% komunikacji międzyludzkiej. Większość przekazujemy inaczej.

      Wlacz wideo z wykladem, wiadomosciami czy wlogiem. Wylacz dzwiek, zapisz co zrozumiesz z samego obrazu.

      Każdy słyszał

      Kazdy slyszal anagdote, informacje z 20 reki czy bledna interpretacje eksperymentow Mehrabiana. Te procenty o ktorych wspominal a na ktore sie blednie ludzie powoluja dotyczyly przekazywania emocji a nie informacji. I bylo to 7% (jezyk) – 38% (brzmienie glosu i ton) – 55% (mimika)

      Sam musial dementowac to jak przekrecano to o czym pisal:

      „Total Liking = 7% Verbal Liking + 38%
      Vocal Liking + 55% Facial Liking. Please note that this and other
      equations regarding relative importance of verbal and nonverbal messages
      were derived from experiments dealing with communications of feelings
      and attitudes (i.e., like–dislike)
      . Unless a communicator is talking
      about their feelings or attitudes, these equations are not applicable.
      Also see references 286 and 305 in Silent Messages – these are the original sources of my findings.”

    • doogopis

      A weź zamknij oczy i wyobraź sobie że całujesz mnie w du.e!
      Tu bardziej chodzi o gestykulacje,miny i inne dzwięki jak mowa kołku.
      Wiadomo ciemny człowieku że gdy wyłączysz dzwięk w wykładzie opartym o mowe to bedzie lipa! Jaki ty jesteś oporny.
      Zresztą znam mase opowieści jak ktoś pojechał na zachód i jakoś wytłumaczył gestami i w ogóle. Da sie.
      A jezyk Brajla?

    • borysses

      Misiu, przeczytaj jeszcze raz co napisalem.

    • doogopis

      No a raz słyszałem o kolesiu co na kawałku kartonu narysował pociąg bo nie wiedział jak sie dostać na dworzec,a języka kompletnie nie znał. I co pokazał a ludzie jakoś załapali.

    • borysses

      XD

    • Kamil Ro. Dzióbek

      >Każdy słyszał że mowa to tylko 30% komunikacji międzyludzkiej.

      To chyba kłamstwo bo ja się z Tobą komunikuję w 100% za pomocą pisma, a mowy zero procent. Co prawda pismo zamieniam na mowę więc można powiedzieć, że w 100 się komunikujemy za pomocą mowy.

    • doogopis

      Jak kłamstwo jak w telewizji mówili! Hue hue hue!
      Tak mowe można zamienić w pismo. Teoretycznie możesz to nawet wypierdzieć w alfabecie Morsa. Chodzi bardziej że od początku mamy zdolność komunikowania. Tylko języka sie uczymy.
      Dziwne że tego nie słyszałeś z tym 30%. Dużo sie gestykuluje,ton głosu,sama postawa,miny,a nawet styl ubierania mówi innym coś o tobie. No jest tego jak pomyśleć a wszystko to komunikacja.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    >konkretnie odnosi się do szkół anglojęzycznych

    Jeśli USA i UK ma problem z analfabetyzmem to nie dlatego, że ich dzieci są głupsze lub są murzynami. To problem zapisu języka angielskiego. Trzeba zrobić reformę zapisu angielskiego i zapisywać go na przykład za pomocą polskiego zapisu fonetycznego lub za pomocą międzynarodowego alfabetu fonetycznego.
    Przykład zapisu po polskiemu:
    łejt e mynyt – [Wait a minute]
    ajl kam lejter tumoroł – [I’ll come later tomorrow]

    Ten zapis jest o wiele lepszy i szybko by zmniejszył analfabetyzm do zera w USA.

    • doogopis

      A słyszałeś o takim czymś jak niski poziom nauczania? Lub że ten jest zaniżany z roku na rok?
      A widziałem film co w stanach pytali na ulicy młodych kto to Adolf H. no to dużo ludzi nie wiedziało. Co myślisz że to przez pismo? No raczej nie. Głupszy obywatel wyda więcej kasy,takich ludzi dziś chodują.